W Roli Mamy na Facebooku

Nowe – stare becikowe


Becikowe to jednorazowa zapomoga w wysokości 1000 zł przyznawana po urodzeniu dziecka, ot taki „bonus” od naszego Państwa.

Wyróżniamy 3 rodzaje becikowego:
·         rządowe,
·         rodzinne,
·         samorządowe.

Do tej pory becikowe rządowe otrzymywała każda rodzina bez względu na dochody. Jednak od 1 stycznia 2013 r. wprowadzono nowe zasady i warunkiem przyznania świadczenia jest kryterium dochodowe nie przekraczające kwoty 1922 zł. netto na osobę. Podstawą do obliczenia kryterium dochodowego są na chwilę obecną dochody za 2011 r. Od listopada tego roku trzeba będzie przedstawiać dochody za rok 2012.

Mimo wprowadzenia nowych zasad wysokość becikowego nie zmieniła się i nadal wynosi 1000 zł na jedno dziecko.

Powyższe zmiany nie dotyczą dziecka urodzonego, objętego opieką prawną, opieką faktyczną albo dziecka przysposobionego przed 1 stycznia 2013 r. Rodzice dzieci urodzonych do końca 2012 r. otrzymają becikowe na starych zasadach a więc wypłata zapomogi nie jest uzależniona od dochodu rodziny.

Wniosek o wypłatę becikowego należy złożyć w terminie 12 miesięcy od dnia narodzin dziecka, a w przypadku gdy wniosek dotyczy dziecka objętego opieką prawną, opieką faktyczną albo dziecka przysposobionego – w terminie 12 miesięcy od dnia objęcia dziecka opieką albo przysposobienia nie później niż do ukończenia przez dziecko 18. roku życia.

Należy pamiętać, że wszystkie świadczenia rodzinne, w tym becikowe, wypłaca się w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania.

Aby otrzymać tę formę pomocy, do wniosku (pobranego z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej) należy dołączyć następujące dokumenty:

1. Skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub inny dokument stwierdzający wiek dziecka (Urząd Stany Cywilnego)

2. Dokumenty stwierdzające wysokość dochodu rodziny, w tym odpowiednio :

a) zaświadczenia z Urzędu Skarbowego albo oświadczenia członków rodziny o dochodzie  podlegającym opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27, 30b, 30c i 30e ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych osiągniętym w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy; wzory zaświadczenia i oświadczenia są określone odpowiednio w załącznikach nr 4 i 5 do rozporządzenia,

b) oświadczenia członków rodziny rozliczających się na podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne o dochodzie osiągniętym w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy; wzór oświadczenia jest określony w załączniku nr 6 do rozporządzenia,

c) oświadczenia członków rodziny o dochodzie niepodlegającym opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych osiągniętym w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy; wzór oświadczenia jest określony w załączniku nr 7 do rozporządzenia,

d) zaświadczenia albo oświadczenia członków rodziny zawierające informację o wysokości składek na ubezpieczenie zdrowotne w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy; wzór oświadczenia jest określony w załączniku nr 8 do rozporządzenia,

e) zaświadczenie właściwego organu gminy nakaz płatniczy albo oświadczenie o wielkości gospodarstwa rolnego wyrażonej w hektarach przeliczeniowych ogólnej powierzchni w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy; wzór oświadczenia jest określony w załączniku nr 9 do rozporządzenia,

f) umowę dzierżawy – w przypadku oddania części lub całości znajdującego się w posiadaniu rodziny gospodarstwa rolnego w dzierżawę, na podstawie umowy zawartej stosownie do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników, albo oddania gospodarstwa rolnego w dzierżawę w związku z pobieraniem renty określonej w przepisach o wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich ze środków pochodzących z Sekcji Gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwarancji Rolnej,

g) umowę o wniesieniu wkładów gruntowych – w przypadku wniesienia gospodarstwa rolnego do użytkowania przez rolniczą spółdzielnię produkcyjną,

h) odpis podlegającego wykonaniu orzeczenia sądu zasądzającego alimenty na rzecz osób w rodzinie lub poza rodziną lub odpis protokołu posiedzenia zawierającego treść ugody sądowej, lub odpis zatwierdzonej przez sąd ugody zawartej przed mediatorem, zobowiązujących do alimentów na rzecz osób w rodzinie lub poza rodziną,

i) przekazy lub przelewy pieniężne dokumentujące wysokość zapłaconych alimentów, jeżeli członkowie rodziny są zobowiązani orzeczeniem sądu, ugodą sądową lub ugodą zawartą przed mediatorem do ich płacenia na rzecz osoby spoza rodziny,

j) w przypadku gdy osoba uprawniona nie otrzymała alimentów albo otrzymała je w wysokości niższej od ustalonej w orzeczeniu sądu, ugodzie sądowej lub ugodzie zawartej przed mediatorem:

– zaświadczenie organu prowadzącego postępowanie egzekucyjne o całkowitej lub częściowej bezskuteczności egzekucji alimentów, a także o wysokości wyegzekwowanych alimentów, lub

– informację właściwego sądu lub właściwej instytucji o podjęciu przez osobę uprawnioną czynności związanych z wykonaniem tytułu wykonawczego za granicą albo o niepodjęciu tych czynności, w szczególności w związku z brakiem podstawy prawnej do ich podjęcia lub brakiem możliwości wskazania przez osobę uprawnioną miejsca zamieszkania dłużnika alimentacyjnego za granicą, jeżeli dłużnik zamieszkuje za granicą,

k) dokument określający datę utraty dochodu oraz miesięczną wysokość utraconego dochodu,

l) dokument określający wysokość dochodu uzyskanego przez członka rodziny oraz liczbę miesięcy, w których dochód był osiągany – w przypadku uzyskania dochodu w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy,

m) dokument określający wysokość dochodu uzyskanego przez członka rodziny z miesiąca następującego po miesiącu, w którym dochód został osiągnięty – w przypadku uzyskania dochodu po roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy;

3. Kartę pobytu – w przypadku cudzoziemca przebywającego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

4. Odpis prawomocnego orzeczenia sądu orzekającego rozwód lub separację albo odpis zupełny lub skrócony aktu zgonu małżonka lub rodzica dziecka – w przypadku osoby samotnie wychowującej dziecko.

5. Odpis prawomocnego postanowienia sądu orzekającego przysposobienie lub zaświadczenie sądu lub ośrodka adopcyjnego o prowadzonym postępowaniu sądowym w sprawie o przysposobieniu dziecka

6. Orzeczenie sądu o powołaniu opiekuna prawnego dziecka.

7. Zaświadczenie lekarskie o  pozostawaniu pod opieką medyczną nie później niż od 10 tygodnia ciąży do porodu. Pozostawanie pod opieką medyczną musi być potwierdzone zaświadczeniem lekarskim lub zaświadczeniem wystawionym przez położną.

8. Zaświadczenie potwierdzające fakt odbycia co najmniej trzech wizyt u ginekologa – w każdym trymestrze ciąży. Musi zostać wypisane na specjalnym formularzu określonym w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 18 września 2009 r.

9. Kserokopię dokumentu tożsamości osoby ubiegającej się o zapomogę.

Oprócz becikowego rządowego rodziny ubogie, te które kwalifikują się do zasiłku rodzinnego, z okazji narodzin dziecka mogą otrzymać o dodatkowe becikowe rodzinne w wysokości również 1000 złotych. Rodzina otrzyma w sumie z zapomogę – 2000 zł. Becikowe rodzinne, czyli dodatek do zasiłku z tytułu urodzenia dziecka, przyznawane jest rodzinom o niskich dochodach (nie więcej niż 539 zł na osobę dla rodzin ze zdrowym dzieckiem, nie więcej niż 623 zł jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne). To świadczenie dostaną tylko ci, którzy mają ustalone prawo do zasiłku rodzinnego (tu należy spełniać określone kryteria).

Kolejna formą pomocy jest becikowe samorządowe – zależy ono od miejscowość w której się zamieszkuje. Ustalane jest ono oddzielnie przez niektóre gminy lub samorządy i finansowane przez nie z ich własnych środków. W Urzędzie Miasta lub Gminy należy zorientować się czy takowa pomoc jest wypłacana i jakie warunki należy spełnić by ją otrzymać.

Jak widać, aby otrzymać dodatkowe fundusze trzeba trochę się nabiegać po urzędach i przygotować stos niezbędnych dokumentów. Czy gra jest warta świeczki?- oceńcie sami.

Podstawa prawna:

Rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z dnia 3 stycznia 2013 r. w sprawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o świadczenia rodzinne (Dz. U. z 2013 r. Nr 0, poz. 3);

Ustawa z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992, z późn. zm.)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. malgorzata stryjecka

    Fajnie wiedzieć :)

  2. To becikowe to powinno się należeć każdej rodzinie jak dla psa buda, a nie wymyślanie i robienie problemu rodzinie aby nie wypłacić tych biednych 1000 zł.to jest obrzydliwe i władze powinny się wstydzić ,bo większe kwoty wydają na pierdoły , a na wyprawki dla dzieci ich nie stać co za kraj kretynów biurokratycznych.

  3. Przyjazne państwo

    1. Jedyna rada na to głosować z głową. Ponad to Polsce musi umocnić się Obywatelska inicjatywa usawodawcza.

  4. Pingback: Zasiłek rodziny 2014 – zmiany w przepisach | W Roli Mamy

  5. Pingback: Jak oszczędzać pieniądze przy dziecku | W Roli Mamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny artykuł

Jaki koń jest, każda widzi


To przecież oczywiste. Wielki, piękny i strzyże uszami. Nie wiem ile z Was drogie mamy jeździ konno, ale dla tych które po cichutku o tym marzą, ja głośno stukam w klawiaturę “NA KOŃ”! I to nie żart. Nie trzeba być Amazonką aby czerpać przyjemność z obcowania z naturą, z wiatrem we włosach, muszkami w zębach i zawrotnej prędkości. Z tymi muszkami to oczywiście nie przymus – wystarczy mieć zamkniętą buzię, bo ja jestem z tych gadatliwych, więc wiem co nieco o powyższym ;)

Na pierwszy rzut kobiecego oka, to sport dla mężczyzn, bo dość karkołomny i mało pachnący, na dodatek latem przy akompaniamencie bzyczenia wszędobylskich much. Dobrze jednak, że możecie rzucić okiem na sprawę raz jeszcze, bo gorąco was zachęcam do zmiany nastawienia i wykupienia na sam początek lekcji jazdy u profesjonalisty.  Bez tego (na szczęście!) się nie da, koń to nie zwierzę pozbawione rozumu i emocji, któremu powie się “wiśta wio”, a ten ruszy do przodu. Poza tym co oczywiste, porusza się również na boki, potrafi zawracać oraz tak zarzucić zadem, że ta która mocno wodzy nie trzyma, może polecieć przez jego łeb.

Na sam początek, zanim usadowimy się wygodnie w pachnącym skórą siodle, pamiętajmy że nie możemy się zwierzęcia bać, ono szybko to wyczuje i nie usłucha żadnej naszej komendy. Z kolei nadmiar pewności siebie i ułańska fantazja kończy się dla początkującego jeźdźca upadkiem z wierzchowca. Najbardziej pożądany jest respekt przed zwierzęciem, poparty obserwacją tego co chce nam przekazać i własną stanowczością, która nie pozwoli na samowolę kopytnemu. Proste prawda? To na początek, dalej pójdzie z kopyta :)

Grunt to dobry trener, który pokaże co i jak, zadba o nasze bezpieczeństwo, nauczy czyścić i karmić konia, a przede wszystkim nauczy poprawnie jeździć. Bo w siodle naprawdę liczy się poprawna postawa i technika jazdy, ale to już pozostawię specjalistom, gdyż sama kilka razy dostałam palcatem po plecach, żeby się nie garbić.

Pozwolę sobie tu opisać kilka moich osobistych błędów popełnionych podczas jazdy i wpadek, które pewnie nie tylko ja jedna zaliczyłam.

  • strój – żadnych stringów!!!! Widziałyście albo przyrządzałyście kiedyś tatar, prawda? Tak wyglądały po kilku godzinach w siodle moje “cztery litery”. Do tej pory mam blizny. Proponuję wygodne majtasy, mogą być z szafy  babci, a już na pewno takie które nie podrażnią skóry szwami.

  • zapomnijcie o jeansach – od szwów na bokach wewnętrzna strona ud i kolan wyglądały jak wyżej. Bryczesy są najwygodniejsze do jazdy, ja swoje kupiłam na pewnym portalu z aukcjami i do tej pory mi służą, gdzie ubiór do jazdy z racji mocnego “zapachu” prany jest po każdym wyjeździe w teren. I nie wydałam na nie majątku.

  • Jeśli nie stać was na oficerki do jazdy, kupcie specjalne ochraniacze – czapsy – może to i nie wygląda super profesjonalnie, ale na wygodnych “adidasach” dobrze chronią łydkę przed otarciami. Ja mam i sobie chwalę.

  • Nie muszę przypominać, że konia nie wolno zachodzić od tyłu, z boku też różnie to bywa, a ja wolę nie przekonywać się jak szybko łamie się kość w nodze od ciężaru i rozmachu okutego kopyta.

  • Uważajcie na łeb zwierzęcia, lubi sobie bez ostrzeżenia naprawdę mocno się zamachnąć! Widziałam człowieka – doświadczonego koniarza – z połamanymi kośćmi twarzy. Sam jego widok sprawił mi ból, więc zapamiętałam to do końca życia.

  • A jak już mocno siedzicie w siodle, pamiętajcie o zachowaniu dystansu między poruszającymi się końmi. Jak doświadczenie mnie nauczyło, obserwować należy nie tylko mijane widoki, ale od czasu do czasu zad jadącego przed nami, bo te zwierzęta nachodzą na siebie. Czasem odnosiłam wrażenie, że idą, nie patrzą ;)

  • Konie bywają płochliwe, nie krzyczmy im nad uchem, wataha ujadających psów również może skłonić zwierzę do zerwania się z miejsca.

  • Trzeba uważać na to co się dzieje wokół,  bo jak przewodnik ruszy konno, a my dopiero szukamy cugli i pakujemy nogi w strzemiona, możemy się zdziwić jak szybko zlecimy na ziemię, bo koń nie proszony pójdzie za “szefem”  Taką naukę odebrałam osobiście bardzo boleśnie. Koledzy postanowili zażartować ze mnie, akurat poprawiałam się w siodle, obaj na raz pogonili zwierzęta, ja nie miałam szans na długie wiszenie z boku konia w pełnym galopie, i ostatecznie z siodła wypadłam po paru minutach, gdy moja klacz zdecydowała się przeskoczyć przez rów. Nie muszę chyba pisać jak bardzo się poturbowałam?

Może powyższe nie jest najwspanialszą reklamą hippiki, ale myślę że warto nakreślić to że jazda konna to nie tylko cudowny relaks na łonie natury, ale sport który wymaga pełnej świadomości i odpowiedzialności, gdyż konsekwencje ich braku bywają tragiczne. A jak wam się jeszcze nasunie na myśl coś, o czym warto wspomnieć na zachętę, pozostawiam do dyspozycji komentarze.

Na ten moment to chyba wszystko z moich osobistych doświadczeń, choć w głowie kłębi mi się kilka innych końskich historii których byłam świadkiem bądź uczestnikiem. Choć tak sobie skrycie myślę, że jeśli drogie mamy będziecie chciały tego więcej, to na pewno dacie mi znać. A póki co…siodłać konie i jazda w teren, do szukania zaginionej wiosny ;)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Joanna Pawlińska

    Moja córa jeździ, ja też w czasach swej młodości jeździłam więc wielu błędów udało mi się uniknąć. Przede wszystkim umiałam wybrać dobrego trenera, co wcale nie jest taką łatwą sztuką. Po zwiedzeniu różnych możliwych stajni docelowo zdecydowałam się na stajnię w Magnicach niedaleko Wrocławia, która serdecznie polecam. Bardzo fajny dojazd jest AOW.

    Strój przede wszystkim wygodny, moja córka jeździ w leginsach, na bryczesy się już trochę czasu namierzamy ale zawsze coś wypada. Pierwszym zakupem były buty do jazdy konnej i czapsy. Buty bardzo pomagają we właściwym ułożeniu nogi a czapsy chronią łydkę a i grzeją.

    Sport nie należy do najtańszych, my płacimy za lekcję 35zł. Za to konie są przecudowne. Każdy koń ma swoje miejsce w stadzie, każdy ma inny charakter i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.

    Trzeba słuchać trenera, który swoje konie zna najlepiej i podstawowa zasada, której nigdy nie łamiemy, wsiadając na konia mamy kask na głowie zawsze. Jeśli mamy wątpliwości co do jakości tych w stajni kupmy własny. Pamiętajcie też, że z kaskiem jest jak z fotelikiem samochodowym, po poważniejszym wypadku należy go wyrzucić, dlatego nie kupujemy używanych. Na własnym bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać.

    Konia należy traktować jak przerośniętego psa, trzeba umieć mu pokazać, że to my rządzimy nim a nie on nami. Tak długo jak długo się boimy to wstrzymajmy się z jazdą. W większości stajni można się spokojnie zaprzyjaźniać z końmi. Jak nie można to stajnię lepiej omijać.

    Lepiej zacząć od podkarmiania marchewką czy gotowymi przysmakami, oczywiście za zgodą trenera, pogłaskania, wyczyszczenia, przytulania się do konisia :) Zwłaszcza jak zdecydujecie się uczyć dzieci.

    1. Kask, cenna wskazówka, przyznam bez bicia, o niej zapomniałam- nie ma się czym chwalić, bo jeżdżę bez ;) Podpisuję się pod wszystkim, co Pani napisała. Sport do najtańszych nie należy, ale kto spróbuje, szybko przepada i w kontakcie z końmi, rekompensujemy „zainwestowane” pieniądze :)

      1. Joanna Pawlińska

        Odpowiem słowami trenera, który kiedyś rzekł takie słowa: Jeżdżę dobrze, pewnie i długo, rzadko zdarza mi się spadać a i tak jeżdżę w kasku. Od tego samego trenera usłyszałam jak jego siostra, również instruktor, spadła i koń nadepnął na kask, kask się rozpadł na pół ale dziewczynie to uratowało życie.

        Od razu dodam, że sytuacje kiedy koń nadepnie na człowieka, który spadł są bardzo rzadkie, zazwyczaj koń przeskoczy przeszkodę.

        Zresztą koń ma od 1,50m wzwyż głowa zazwyczaj jest na wysokości 2m i wyżej. Wyobraźni waszej pozostawiam resztę.

        Ja jestem zwolenniczką zapinania pasów, noszenia kasków i założenia, że i tak jak coś ma się wydarzyć to się wydarzy. Większość moich urazów nie miała związku ze sportem, może dlatego że się w sporcie zabezpieczam przed urazami :)

        A koni nie da się nie kochać, są niesamowicie inteligentne, można ich nawet sztuczek nauczyć :)

        Co zaś do ceny sportu, jak człowiek jest pewny że chce jeździć to zawsze można znaleźć trenera, z którym się dogada na wymianę praca za naukę. W stajni zawsze coś jest do zrobienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny artykuł

Z okazji Świąt Wielkanocnych…


Kochani, zanim zaniesiecie koszyczki do święcenia, zanim wspólnie usiądziecie do wielkanocnego śniadania, pragniemy Wam z całego serca podziękować, że jesteście z nami. W chwilach zwykłych i niezwykłych. Na co dzień i od święta. Wspólnie przygotowujemy świąteczne ozdoby i kartki, dzielimy się doświadczeniami kulinarnymi…

Dlatego Wam wszystkim i każdemu z osobna pragniemy życzyć samych miłych chwil spędzonych w gronie najbliższych. Ciepłej rodzinnej atmosfery. Tylko słonecznych i radosnych dni. Spełnienia marzeń, zwłaszcza tych najbardziej skrywanych. Odpoczynku od codzienności, chwili na wytchnienie, zatrzymania się w pędzie zwykłego życia, aby rodzinnie przeżywać te radosne dni.

 

Wielkanoc
(Jan Lechoń)

Droga, wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: „Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem”.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny artykuł

Jajko w roli głównej


Czym byłyby Święta Wielkanocne bez jajek? W większości kultur jajko jest symbolem życia, płodności i odradzania się przyrody. W chrześcijaństwie to jeden ze znaków zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią.

W Wielkanoc jajko króluje na świątecznych stołach. I choć małe i delikatne to ma tak wiele postaci, możemy z niego wyczarować i rozmaite pyszności i przeróżne ozdoby – JAJKO!

Jajko…symbol początku, centrum Wszechświata, Słońca i Ziemi, powrotu wiosny, domu i bezpieczeństwa – wszystko kręci się wokół jajka, tak jak i moje dzisiejsze skojarzenia…

Jajko kurze

Jest bogate we wszystkie składniki potrzebne organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Niemowlętom po ukończeniu 7 miesiąca podajemy pół żółtka jajka, co drugi dzień , po ukończeniu 9 miesiąca podajemy całe żółtko, co drugi dzień. Po 11 miesiącu życia możemy podawać już całe jajko 3-4 razy w tygodniu.

Jajko strusie

Największe jajo na świecie – waży 1650 g, zawiera ok. 1000 g białka i 320 g żółtka, co stanowi pokaźną porcję cennych składników odżywczych. Rozbicie skorupy na połowę nie jest takie proste, jak w przypadku jaj kurzych – jest 10-krotnie grubsza od skorupki jaja kurzego.

Jajko przepiórcze

Są zazwyczaj nieszkodliwe dla osób uczulonych na białko jaja kurzego. Skład chemiczny jaj przepiórczych jest znacznie bogatszy niż jaj kurzych.

Jajko na miękko

Włóż jajko do rondla, zalej dużą ilością wody i ustaw na średni ogień. Gdy tylko woda zacznie się gotować, odlicz 2 minuty i do razu wyjmij jajko z wody. Czubek jajka zawsze odcinaj od spiczastej strony.

Jajko na twardo

Gotuj przez 8 minut. Jest też sposób by sprawdzić, czy jest już dobre – wyjmij jajko z wody i obserwuj jak schnie – jeśli błyskawicznie to gotowe, jeśli pozostaje mokre to gotuj dalej. Zbyt długie gotowanie powoduje utratę cennych składników! Świetny pomysł na dobre i pożywne śniadanie.

Kogel mogel

Wspomnienie dzieciństwa. Jajko rozbij. Rozdziel żółtko od białka. Żółtko  wraz z cukrem (w przypadku większej liczny jajek – na każde żółtko 2-3 łyżeczki cukru) mieszaj intensywnie i dość długo, aż całość nabierze jednolitej kremowej konsystencji.

Jajko sadzone

Wbij surowe jajko na rozgrzany tłuszcz. Najlepiej jajka smażyć na maśle (ale podwyższa poziom cholesterolu we krwi), wtedy są lepsze w smaku i ładniej wyglądają. Smaż około 4 minut bez przykrycia, a potem jeszcze przez 2-3 minuty pod pokrywką. Nie sól go w trakcie smażenia, tylko dopiero na talerzu.

Jajecznica

Powinna być robiona na maśle. Po wbiciu jaj na patelnię, pozwól im się nieco ściąć, a dopiero potem mieszaj. Zdejmij jajecznicę z patelni, gdy jest jeszcze wilgotna. Posól dopiero na talerzu.

Jajko faszerowane

Ugotowane przekrój na pół, wyciągnij żółtko, które rozgnieć widelcem.  Możesz dodać do żółtka pokrojony drobno szczypiorek i biały serek. Dopraw solą i pieprzem. Gotową pastę napełniasz jajko.

Jajko niespodzianka

Pierwsze zostało wprowadzone na rynek w 1972 roku, jako połączenie trzech emocji – odkrywanie, smakowanie i zabawa, tak lubiana przez wszystkie dzieci.

Jajko czy kura

Co było pierwsze – jajko czy kura? – pytanie, które od wieków zawstydza naukowców.

Jajko świeże

Świeże jajko zanurzone w garnku z wodą będzie leżało na dnie naczynia. Po rozbiciu ma gęste, sprężyste i nierozlewające się białko, a żółtko wypukłe i lśniące.

Jajko wielkanocne

W zależności od techniki dekorowania, świąteczne jajka mają różne nazwy:

Kraszanki – jajka gotowane w barwnym wywarze (brązowy – łupiny cebuli, czarnyłupiny orzecha włoskiego, żółtozłocisty – kwiat nagietka, fioletowy: płatki kwiatu ciemnej malwy, różowy: sok z buraka.

Pisanki – powstają przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku.

Nalepianki –powstają przez ozdabianie skorupki jajka różnobarwnymi wycinankami z papieru.

Ażurki – są wykonywane z wydmuszek, a technika polega na nawiercaniu w skorupce otworów.

Zabawy z jajem

Walatka lub wybitki –  tradycyjna polska wielkanocna zabawa. Dwie osoby stukają się jajkami trzymanymi w dłoni – wygrywa ten, którego jajko nie pękło.

Jajko mądrzejsze od kury

(Jan Brzechwa)

Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury.
Kura wyłazi ze skóry,
Prosi, błada, namawia: „Bądź głupsze!”
Lecz co można poradzić, kiedy ktoś się uprze?

Kura martwi się bardzo i nad jajkiem gdacze,
A ono powiada, że jest kacze.

Kura prosi serdecznie i szczerze:
„Nie trzęś się, bo będziesz nieświeże.”
A ono właśnie się trzęsie
I mówi, że jest gęsie.

Kura do niego zwraca się z nauką,
Że jajka łatwo się tłuką,
A ono powiada, że to bajka,
Bo w wapnie trzyma się jajka.

Kura czule namawia: „Chodź, to cię wysiedzę.”
A ono ucieka za miedzę,
Kładzie się na grządkę pustą
I oświadcza, że będzie kapustą.

Kura powiada: „Nie chodź na ulicę,
Bo zrobią z ciebie jajecznicę.”
A jajko na to najbezczelniej:
„Na ulicy nie ma patelni.”

Kura mówi: „Ostrożnie! To gorąca woda!”
A jajko na to: „Zimna woda! Szkoda!”
Wskoczyło do ukropu z miną bardzo hardą
I ugotowało się na twardo.

Smacznego jajka!

 

 

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top