200 za cycka


200 funtów – dokładnie tyle (w bonach do sklepu) może otrzymać kobieta za karmienie piersią swojego dziecka. W Wielkiej Brytanii wprowadzono właśnie pilotażowy program, którym objęto grupę kobiet z biedniejszych obszarów, gdzie odsetek karmiących piersią jest niezwykle niski.

Kobiety będą otrzymywały kupony o wartości 40 funtów cyklicznie od dnia narodzin aż do ukończenia 6 miesięcy dziecka (jeśli oczywiście maluch będzie karmiony piersią).  Należy dodać, że w tym uboższym regionie karmienie piersią jest kulturowo napiętnowane. Celem projektu jest przełamanie społecznych barier i przekonanie matek, że karmienie piersią jest zdrowsze dla ich dzieci.Program ma pokazać, jak na te 200 funtów będą reagować mamy. Czy będzie to dla nich, przymus, zachęta, nagroda czy przekupstwo? Jeśli projekt się sprawdzi, rząd planuje objąć tym cały kraj już w przyszłym roku.

Ja sama  karmię piersią drugie dziecko. W zasadzie nie widziałam innej możliwości. Przecież po to mam piersi, żeby w nich produkowało się mleko dla moich dzieci. Dlaczego więc miałabym płacić komuś za proszek do przyrządzania mikstury dla dzieci? Jak dla mnie totalna bzdura. Mam cycki, a w nich darmowe mleko, zawsze ciepłe, gotowe i łatwe do podania.Czego chcieć więcej?

Nie pogardziłabym jednak dodatkowymi pieniędzmi. W końcu przy dzieciach nigdy nie brakuje wydatków.

Słyszałam głosy, że to zły pomysł, bo to przekupstwo, bo wtedy matki nie robią tego dla dziecka tylko dla pieniędzy. Może i tak, ale pomijając motywację matki, to dziecko i tak wychodzi na tym najkorzystniej

Przecież od czegoś trzeba zacząć. Na początku kobiety przełamią się i będą karmić dla pieniędzy, lecz kiedy wejdzie im to w nawyk, a społeczeństwo będzie to uznawało ponownie za normę, będą to robić  dla dziecka, nie dla pieniędzy. Bo musimy pamiętać, że “Brytyjczycy”, a w zasadzie ogólnie “wyspiarze” są dość specyficzni i nie łatwo ich przekonać do pewnych rzeczy. Mam nadzieję, że oprócz gratyfikacji finansowej program zakłada edukowanie społeczeństwa przez propagowanie zalet płynących z takiego karmienia. Jeśli więc cała akcja sprawi, że kobiety chętniej będą się decydowały na karmienie naturalne, to jestem jak najbardziej za.

Pewnie na Polskim gruncie nie udałoby się tego wprowadzić. Jedni uważaliby to za atak na demokrację, inni za przekupstwo, jeszcze inni zaczęliby protestować pod sejmem, bo nie zgadzaliby się na wydawanie publicznych pieniędzy na taki cel.

Tak czy siak, czekam z niecierpliwością na efekty programu, mając nadzieję, że się sprawdzi.

A Wy chciałybyście sobie dorobić na macierzyńskim? ;)

Zdjęcia: Rachela

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
asia
asia
7 lat temu

jak tylko zaszlam w ciaze od razu wiedzialam ze bede karmila piersia, to najlepsze dla dziecka, teraz maja coreczka ma 3 miesiace i moment karmienia lubie najbardziej, ale musze dbac o soie zeby sie nie przezielic i dlatego zazywamdvitum, witamina d wspomaga bardzo odpornosc mooja i malej

Zobacz kolejny artykuł

Herbaciany kalendarz adwentowy


Mija kolejny rok z Wami, pełen wielu ciekawych dyskusji i wpisów, nie zabrakło także konkursów, gdzie pokazaliście nam, że Wasza wyobraźnia nie zna granic. Dni znów są krótsze i przybliżamy się do Czasu Adwentu. Rok temu pisałam o tym jak możemy przybliżyć tajemnicę Bożego Narodzenia tym najmłodszym, dziś chciałabym zachęcić Was do przedświątecznych przygotowań i odpowiednio nastroić – Adwent i Święta tuż, tuż.

Przygotowanie tego herbacianego kalendarzyka adwentowego zajmie Wam niewiele czasu, no chyba, że tak jak ja zdecyduje się na większą ilość.  Kto wie, może zechcecie przekazać ten upominek także innym bliskim by w tym czasie bieganiny znaleźli choć chwilę czasu na zatrzymanie się i zastanowienie się….

Będzie potrzebować:

1 prostokątne pudełko po herbacie
24 saszetki z herbatą (24 dni, na każdy dzień – od 1 do 24 grudnia, by przybliżyć nam czas oczekiwania)
klej,
taśmę dwustronną
nożyczki,
ozdobny papier,
wydrukowane wersety biblijne (znajdziecie tu przygotowaną przeze mnie wersję gotową do druku)
cienką kolorową wstążeczką

1. Na samym początku mała podpowiedź. W tym roku zrobiłam 5 takich kalendarzy. W takim celu nabyłam 6 różnych smaków herbat (każde pudełko po 20 szt. saszetek). Dzięki temu zabiegowi wymieszałam saszetki i rozdzieliłam do 5 pudełek po 24 sztuki.

2. Polecam ozdobienie pudełka. Dla mnie pomocna była taśma dwustronna, ale zwykły klej także sobie poradzi z obklejeniem pudełka ozdobnym papierem. W jednym boku pudełka trzeba wyciąć trójkątny otwór – czasem niektóre opakowania mają już taki otwór.

3. Wytnijcie wersety i przyklejcie na woreczki od herbaty. Poukładajcie je później w pudełku- najlepiej wymieszajcie smaki. Potem wystarczy już tylko przewiązać pudełko kolorową wstążeczką i kalendarz adwentowy gotowy!

kalendarz adwentowy 4

kalendarz adwentowy 3

Zdjęcia: Rachela

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dorota Janicka-Wróblewska

Witam, czy ma Pani gdzieś te teksty Biblijne do kalendarza adwentoweg0o- herbacianego?
Dorota

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
4 lat temu

Proszę o kontakt na adres a.jelinek@wrolimamy.pl :)

Maja BB
Maja BB
4 lat temu

Dzień dobry.
Niestety wyświetla mi się informacja, że nie ma takiego pliku z cytatami, a bardzo chciałabym też zrobić taki kalendarz, najlepiej już na jutro, bo jednak w tym roku adwent ma 28 dni :D
Czy mogłabym prosić o plik z cytatami wybranymi przez Panią?

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
4 lat temu
Reply to  Maja BB

Uzupełnię to dziś i podeślę – wydarł się jakiś chichlik i usunął plik. Mój mail powyżej, będę wdzięczna za info to podeślę późnym wieczorem wersety.
Pozdrawiam

Joanna Święcicka-Warszwska
Joanna Święcicka-Warszwska
2 lat temu

Czy można też poprosić takie wersety, super pomysł!
joannaswiecicka@gmail.com

agnes
agnes
1 rok temu

Super pomysl szkoda ze tak późno na niego trafiłam może w przyszłym roku się uda :)

Zobacz kolejny artykuł

„Koszmarne” macierzyństwo


Gdy zostałam po raz pierwszy mamą, zaczął się dla mnie nowy okres w życiu. Czas przepełniony radością, troskami oraz nieopisanym szczęściem, jednak razem z uczuciami, które są Wam tak dobrze znane, pojawiła się i ciemna „strona mocy”. Nigdy wcześniej w życiu tak bardzo się nie bałam!

Czy miałyście tak, że z chwilą pojawienia się dziecka wszystkie koszmary senne zaczęły dotyczyć dzieci? Nie mówię o chorobliwym strachu przed krzywdą dziecka. Nie mam też na myśli strachu o rozbitą na rowerze głowę – bo to zawsze bardziej lub mniej nam dokucza. Chodzi mi o lęk przed złem tego świata, o zwyczajny realny strach, że coś złego może spotkać moje dzieci.

Ostatnio oglądałam jakiś program na kanale popularno-naukowym o nazistach i ukrywającej się na strychu rodzinie. Ukrywało się kilkanaście osób, wśród nich matka z dziećmi. W patowym momencie, gdy dom był przeszukiwany, niemowlę zaczęło płakać – ktoś wszedł na strych… kat okazał swoje „straszne” sumienie wobec matki. Dał jej wybór jakiego nie chciałaby dokonywać żadna matka na świecie: „albo zabieram dziecko i kłamię, że ktoś je tu ukrył, albo zostawiasz resztę dzieci i możesz z nim iść..” Dalej ryczę jak o tym myślę, a koszmary, w których ja stoję przed wyborem porzucenia któregoś dziecka przez kilka nocy stały się moim przekleństwem.

Można powiedzieć, że najlepiej gdybym nie oglądała żadnych wiadomości. Co wieczór media donoszą o kolejnych aktach okrucieństwa człowieka wobec bliźniego. Więc dla własnego zdrowia psychiczne zarzucam na jakiś czas wszelkie reporterskie nowinki i filmy dla widzów o mocnych nerwach. Czasem ludzie lubią się bać, ale nigdy nie chcą bać się o swoje dzieci.

Być może jestem jeszcze hormonalną bombą, pamiętam, że po narodzinach Klary też takie koszmarne obrazy mocno mi dokuczały – na szczęście z czasem ochłonęłam. Mam nadzieję, że również teraz, gdy moje czarne scenariusze mnożą się razy dwa, z czasem przestaną być wyświetlane w kinie mojej wyobraźni. Na szczęście wiem, że to moja wybujała fantazja często daje się we znaki i chyba tylko dzięki temu nie chcę ukryć moich skarbów na bezludnej wyspie!

A czy Wam również zdarza się ta „ciemna” strona ludzkiej empatii? Czy widząc lub czytając historie ludzkich tragedii, gdzieś z tyłu głowy pojawia się lęk – „mnie też to mogło spotkać”?

 Źródło zdjęcia: Flickr

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maman Biedronian
Maman Biedronian
6 lat temu

Kamień z serca, a już myślałam, że tylko mnie ta ciąża i całe macierzyństwo tak na wszystkie strony powywracało. Nie dość, że beczę na wszelakich tego typu programach, i też mam potem jakieś chore wizje, że nie wiem co bym zrobił gdyby coś podobnego miało się mojemu dziecku stać to jeszcze panikuje na byle horrorze… a kiedyś taka niewzruszona oglądałam The ring…;/

Zobacz kolejny artykuł

Dzień Niepodległości


11 listopada jest dniem, w którym obchodzimy najważniejsze święto państwowe – Dzień Niepodległości. Święto szczególne, bo gdyby nie zdarzenia poprzedzające ten czas, oraz wybitne postaci, które poprowadziły naród polski do zwycięstwa, z pewnością nie mielibyśmy czego dziś świętować.

Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Daszyński… Można by jeszcze wymieniać nazwiska tych, którzy w roku 1918 przyłożyli dłoń do powstania z kolan uciemiężonej Ojczyzny. Tylko czy o nich i o ich zasługach ktokolwiek pamięta? Czy to już tylko zamierzchłe dla młodych czasy, o które ocierają się jedynie błądząc wzrokiem po kartach podręcznika historii?

Dla mnie pamięć o zasługach wielkich poprzedników jest konieczna. Nie można budować przyszłości, nie pamiętając o tym, co minęło. Nie da się inaczej po raz drugi nie popełnić błędów, które niejednokrotnie postawiły Polskę nad przepaścią. Tylko czy w dobie Euro, budowania globalnej wioski, jest jeszcze miejsce na świadomość narodową? Na zdrowy patriotyzm i dumę z bycia Polakiem? Mam nadzieję, że tak i że wraz z upływem czasu i zmiany warty pokoleń, nie zapomnimy języka, nie wyzbędziemy się dumy, nie zaprzepaścimy pracy przodków.

Przeszłość to nie tylko zatarta historia. Zapytajcie swoich dziadków, pochylcie w skupieniu uszy nad ich słowami, a usłyszycie nie raz i nie dwa, echa minionej wojny. To pokolenie z błyskiem w oku powie wam, co oznacza “ Bóg, Honor, Ojczyzna”. Mam nadzieję, że siła ich słów i barwa emocji na długo zapadnie wam w pamięć. Mam nadzieję, że symbolika 11 listopada zatrzyma naród w niewymuszonym skupieniu, by choć przez chwilę móc oddać hołd tym, którzy oddali wszystko, by następne pokolenia mogły żyć w niepodległej ojczyźnie.

“Naród, który nie sza­nuje swej przeszłości nie zasługu­je na sza­cunek te­raźniej­szości i nie ma pra­wa do przyszłości.” – Józef Piłsudski.

 Źródło zdjęcia: Flickr

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej Heppa
5 lat temu

Najlepiej szkolić dzieciaki w walkach ulicznych z policja i ewentulnyi muzulmanami.Polska dla Polaków -pod takim hasłem dzisiaj idziemy!!! ;)

Barbara Heppa-Chudy
5 lat temu
Reply to  Andrzej Heppa

Niestety :(

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close