Emocje 23 września 2015

Gorzkie wspomnienia z dzieciństwa czyli o tym jak bił mnie mój ojciec…

Bicie dzieci przez dorosłych, temat który przewija się wszędzie – w sieci, w prasie, w realu…. niemal nieustannie. Co jakiś czas powraca jak boomerang, szczególnie wtedy gdy światło dzienne ujrzy jakaś kolejna historia, nierzadko wręcz tragedia.

Akurat wczoraj, wpadł mi w ręce artykuł*, na temat pewnego „Mściciela z Googl`a”, który (w wielkim skrócie) przez kilka lat i to całkiem niedawno, ścigał niejaką Renatę K., skazaną w 1982 roku na 15 lat więzienia za zabicie, wskutek pobicia, pasem od spodni, sześcioletniego wówczas pasierba, Daniela. Zagotowałam się! Zagotowałam, bo po pierwsze – sama jestem mamą 4-letniego chłopca, a po drugie – wróciły do mnie wspomnienia mojego dzieciństwa….

Tak się niefortunnie składa, że ja doskonale wiem jak to jest być bitą przez własnego rodzica, gwoli ścisłości – ojca. Człowieka, który prawdę mówiąc na to miano nigdy nie zasłużył. Człowieka, który jako zawodowy żołnierz, tak bardzo wczuł się w swoją rolę, że w domu chętnie stawiał wszystkich do pionu, na baczność. Lubił rządzić, nic poza tym. Wydawanie dyspozycji, żeby nie powiedzieć rozkazywanie, to było jego ulubione zajęcie. Nas – dzieci, traktował jak swoich podwładnych i służących, nie mających prawa głosu. A jedynym uznawanym przez niego rozmówcą był pas, wojskowy rzecz jasna. Jego synonim władzy i siły.

Do dziś pamiętam jak bardzo bolało gdy nas uderzał. Nieważne gdzie i czym – ręką w twarz, pasem w tyłek, czy gumą… dla niego nie miało to znaczenia. Ważniejsze było to, żeby mógł się wyżyć, a nam pokazać kto tu rządzi.

Lanie dostawaliśmy z byle powodu, a to ktoś rozlał kompot i trzeba było podłogę wytrzeć, albo co gorsza obrus do prania wrzucić(!), innym razem ja nie miałam apetytu i nie chciałam jeść obiadu, albo brat przypadkiem trącił szklankę i ją potłukł, nieważne co się „strasznego” stało, karę trzeba było ponieść. A „hitem” mojego dzieciństwa był strzał prosto w twarz za to, że nie umiałam rozwiązać zadania matematycznego z niewiadomą „x”!

Do dziś pamiętam odgłos otwieranej szafy, dźwięk stukających o siebie sprzączek pasów… Pamiętam jak za każdym razem kazał nam się przekładać przez łóżko, wypiąć tyłek, zabrać ręce – żeby się nie bronić.

Gdy coś nabroiliśmy, zawsze był ten sam scenariusz – „Przyznaj się i powiedz prawdę. Ten kto to uczyni nie zostanie ukarany.” G*wno prawda! Kara była zawsze, dla każdego – jeden dostał za kłamstwo, drugi za wybryk. Powód zawsze się znalazł.

Pamiętam też ten strach jaki towarzyszył mi, gdy ojciec wracał z pracy i był w domu. Nie wiem czy jest coś gorszego dla dziecka, niż obawa przed własnym rodzicem?!

Do dziś, jak o tym wszystkim pomyślę, serce wali mi jak szalone! I wali tak za każdym razem, gdy słyszę historię podobną do tej, która spotkała wspomnianego wcześniej Daniela. Gdy sobie pomyślę o tym, jak bardzo musiał się wtedy bać (znając doskonale to uczucie), chce mi się wyć! A pech chciał, że biedny nie miał dokąd uciec! Nie miał nawet kogo prosić o pomoc, bo od ojca też dostawał lanie…

Pewnie to będzie niepoprawne z mojej strony, ale przyznaję, że gardzę takimi „ludźmi” i życzę im najgorszego! Co najmniej tego samego, tych samych krzywd jakie oni wyrządzili swoim dzieciom!

A tym, którym się zdarza uderzyć własne dziecko, w imię metod wychowawczych (jak to sobie głupio tłumaczą) powiadam – niech wam się nie wydaje, że tak wolno, że możecie robić co chcecie bo to przecież wasze dzieci – wasze własności. Niech wam się nie wydaje, że niewinny (według was) klaps nikomu krzywdy nie zrobi i dziecko szybko o nim zapomni.  

Ono nie zapomni! Nigdy! A wspomnienie będzie go bolało przez całe życie!  

 

* http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Msciciel-z-Googlea,wid,17860308,wiadomosc.html?ticaid=115a15

13
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MirellaKuba ChmielnickiAnnawierna czytelniczkaAnita Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Wczoraj przeczytałam wspomniany artykuł – nie mogłam znaleźć sobie miejsca.
Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby zdobyć się na takie traktowanie dziecka, własnego dziecka. Przykre, niesprawiedliwie i nie wiem jak można to w ogóle tłunaczyć

Marcin Kańczucki
Gość

Przykre wspomnienia, ale dzielenie sie nimi zmusza innych do refleksji.

Elżbieta Bień
Gość

Dobrze że o tym napisałaś choć pewnie bardzo ci ciężko ale może ktoś kto to przeczyta następnym razem zastanowi się dwa razy zanim podniesie rękę na dziecko. Ja miałam to szczęście że nigdy, przenigdy żaden z rodziców mnie nie uderzył.

Meżykowska Kamila
Gość

Nie mogę tego czytać :(, jakbym czytała o sobie. Mój ojciec mnie bił i bywało, że za nic bo miał zły humor i nie patrzył czym. Miałam wrażenie, że ojciec mnie nie lubi tylko nie wiedziałam dlaczego :(.

Anita
Gość
Anita

smutne to bardzo :( ja tez nie chciałabym pamiętać złych chwil z dzieciństwa. Ściskam Fizinka :*

wierna czytelniczka
Gość
wierna czytelniczka

Nigdy nie pisałam, ale czytam, edukuje się, szkole w dziecinie współczesnego wychowania . Powiem od siebie ,ze dzieciństwo odebrałam karne, dyscyplina fizyczna miała nieodzowne swoe miejsce , był rygor, był dryl, była musztra, były klapsy, były porcje pasem, oczywiście to wszystkow ramach kary za zle sprawunki, za brak posłuchu, za bunt itd…. Jestem bardzo twardą osoba, psychicznie , ale impulsywną szybko wytrącające mnie z równowagi, powsiagliwą w okazywaniu troski, czulosci. Mój mąż sprowazda mnie na tą dobrą strone, okazuje u milosc,, czulosc, troske choć kiedyś przychodizlo mi to z trudem. ‚ Poznałam męza jak był samotnym ojcem, ja nigdy nie… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Super, że o tym napisałaś. Mam podobne doświadczenia, ojciec też wojskowy i też złe wspomnienia z dzieciństwa powracają jak bumerang. Tylko ja jakoś nie jestem w stanie o tym mówić.

Kuba Chmielnicki
Gość
Kuba Chmielnicki

Fizinka

A powiedz mi czy masz kontakt z ojcem ? Wybaczyłaś mu ? Nie mogłaś iść na policję ?

Mirella
Admin

Kuba, myślę, że ten wpis Ci wszystko wyjaśni → https://wrolimamy.pl/spieszmy-sie-kochac/

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close