Ćwiczymy i nawadniamy, czyli porady dla mamy w ciąży i jej dziecka


Wysiłek fizyczny związany z ciążą i porodem porównać można z wysiłkiem sportowca, który bierze udział w maratonie i przygotowuje się do tego przez cały wcześniejszy rok. Kobieta w ciąży powinna więc w tym okresie wyjątkowo zadbać o wszelkie aspekty własnej kondycji – zarówno przez stosowanie odpowiedniej diety oraz picie dużych ilości wody, jak i zaserwowanie organizmowi codziennej dawki ruchu o odpowiedniej intensywności. O tym, jak prawidłowo odbyć ten przedporodowy trening mówi Agnieszka Bajer-Ciszewska, doświadczona trenerka fitness i specjalista ds. żywienia.

Picie odpowiednich ilości wody oraz ruch to niezbędne warunki utrzymania ciała w odpowiedniej kondycji fizycznej. Kobiety w ciąży powinny jednak zwrócić na to wyjątkową uwagę – dbają bowiem już nie tylko o zdrowie własne, lecz również o to, jak się będzie rozwijał się nienarodzony jeszcze maluszek.

Zdrowa przyszła mama to zdrowe dziecko

Naukowcy policzyli, że organizm dziecka rosnącego w brzuchu w niemal 90% składa się z wody. Woda, a dokładnie wody płodowe, są też jego naturalnym otoczeniem przez cały okres trwania ciąży. Należy więc dbać
o jej należyte uzupełnianie w ciągu całej doby. – Kobiety
w ciąży potrzebują około 3 litrów wody dziennie. Poza potrzebami płodu i jego środowiska,
woda konieczna jest również do usprawnienia pracy bardziej niż zazwyczaj obciążonych organów, takich jak nerki, układ krwionośny, pokarmowy, mięśniowy, a także do poprawienia kondycji skóry, mającej w tym czasie tendencję do utraty odpowiedniego nawilżenia – mówi dr Agnieszka Bajer-Ciszewska. Uzupełnianie płynów pozwala złagodzić nieprzyjemne ciążowe dolegliwości, takie jak mdłości, czy zaparcia. Poprawia samopoczucie oraz nie zawiera kalorii, a tym samym pomaga utrzymać odpowiednią masę ciała, co jest szczególnie istotne w okresie wyjątkowo sprzyjającym nadmiernemu przybieraniu na wadze.

Woda wodzie nierówna

Jaką wodę zaleca się do picia przyszłej mamie? – Kobiety w ciąży powinny unikać kawy, herbaty i napojów gazowanych. Ważny jest zarówno sam rodzaj wody, jak i jej ilość spożywana w ciągu doby – mówi ekspert. – Jednym z najważniejszych składników odżywczych są w tym okresie minerały, standardem jest jednak przyjmowanie wówczas zawierających je suplementów, spokojnie możemy więc pić wodę nisko lub średnio zmineralizowaną – dodaje. Zdecydowanie ważniejsza od tego aspektu jest niska zawartość sodu w spożywanej wodzie, jest on bowiem głównym winowajcą odpowiedzialnym
za zatrzymywanie płynów w organizmie. Ten efekt nadmiaru sodu może powodować niebezpieczne dla zdrowia podwyższenie ciśnienia krwi. Rozwiązaniem najlepszym jest zaopatrywanie się w tym okresie
w wodę specjalnego przeznaczenia, taką jak na przykład Mama i ja.

Drugim ważnym aspektem prawidłowego przebiegu ciąży jest odpowiednia dawka ruchu – potrzeba aktywności fizycznej w czasie ciąży nie znika więc, a jedynie wymaga niewielkich zmian w zakresie formy czy intensywności. Przyszłe mamy, które bez względu na swój wyjątkowy stan czerpią radość z ruchu, znacznie lepiej przechodzą ciążę i poród, a tym samym zapewniają lepszy start swojemu dziecku. – Ruch jest w tym okresie niezwykle ważny, głównie ze względu na kondycję szkieletu, 

a przede wszystkim kręgosłupa. Ulega on coraz większym przeciążeniom, a tym samym zwiększa się ryzyko jego uszkodzenia, które będzie dawało się we znaki do końca życia – podkreśla Agnieszka Bajer Ciszewska. Cierpi jednak nie tylko kręgosłup – również nasz układ krwionośny oraz mięśniowy muszą na bieżąco przystosowywać się do dźwigania coraz większego ciężaru, który, nie rozkładając się równomiernie, zmienia punkt ciężkości ciała. Wzmacniać ćwiczeniami trzeba więc mięśnie dna miednicy, których osłabienie w tym okresie może powodować skrajnie uciążliwe problemy z nietrzymaniem moczu. Nie można zapomnieć również o nogach – by uniknąć opuchlizny czy nieestetycznych żylaków trzeba je systematycznie trenować.

Jeśli ruch, to jaki?

– Nie ma się co oszukiwać – w ciąży jesteśmy znacznie cięższe, a tym samym bardziej ociężałe, poza tym dźwigamy szczególny i kruchy skarb, którego bezpieczeństwo powinno być naszym priorytetem. Przed podjęciem aktywności fizycznej koniecznie więc należy poradzić się specjalisty, który dopasuje jej program  do naszego stanu zdrowia, jak i indywidualnych aspektów z nim związanych ­– radzi Agnieszka Bajer Ciszewska. Są jednak aktywności, z których lepiej zrezygnować już na wstępie, takie jak sport wyczynowy (z wiadomych względów), sport, w którym możemy narazić się na utratę równowagi, taki jak jazda konna czy rower, a także ćwiczenia na siłowni czy jogging – także w początkowym okresie, w którym brzuszka jeszcze nie widać. – Bieganie spokojnie zamienić możemy na nordic walking czy taniec, a inne aktywności podjąć na zajęciach jogi czy podczas delikatnych ćwiczeń aerobowych – zaleca nasz ekspert. Kwintesencją aktywności fizycznej w czasie ciąży warto jednak uczynić przede wszystkim pływanie – pozwala bowiem wzmocnić mięśnie, uelastycznić układ krwionośny, dotlenić mózg, a co najważniejsze – podnieść kondycję fizyczną bez konieczności inwestowania w to bardzo dużego wysiłku.

Podsumowując – woda, woda i jeszcze raz woda. Głównie ta, którą pijemy w czasie ciąży zarówno w ciągu standardowej, jak i wzmożonej aktywności. Jej jakość i ilość ma bowiem podstawowe znaczenie zarówno dla tego życia, które dopiero się zaczyna, jak i tego, które je wyda na świat.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Noc świętojańska po szwedzku


Podczas, gdy większość Polaków obchodzić będzie noc świętojańską, tylko w jednym miejscu w Polsce, 22 czerwca świętowany będzie zupełnie inaczej: będzie majowe drzewko, wianki z kwiatów i skandynawskie potrawy. Tego dnia IKEA Targówek organizuje Midsommar, podczas którego mieszkańcy stolicy będą mogli poznać szwedzkie obrzędy, tradycje i  legendy związane z tym wyjątkowym świętem. Wydarzenie jest bezpłatne.

Noc Świętojańska, Midsumarsblot, Jãņi, i Midsommar to tylko niektóre nazwy określające święto o wspólnych korzeniach. IKEA Targówek chcąc kontynuować szwedzką tradycję w najbliższą sobotę, 22-go czerwca organizuje Midsommar – pradawne letnie święto obchodzone w weekend, który przypada najbliżej dnia Św. Jana. Właśnie wtedy mieszkańcy Szwecji obchodzą wielkie święto, sięgające swymi korzeniami obyczajów związanych z letnim przesileniem. Wszyscy, którzy odwiedzą, w godzinach 12:00-18.00 Restaurację IKEA Targówek będą mogli pod okiem florystki upleść wianki, a także tak jak Szwedzi, będą mogli zgromadzić się wokół majstång–tradycyjnego drzewka majowego i posłuchać granych na żywordzennych melodii z tego kraju.Dodatkowo będzie można spróbować wyjątkowych szwedzkich przysmaków, a najmłodsi będą mogli przyrządzić je własnoręcznie na kulinarnych warsztatach.

A jak to wygląda w Szwecji?

W Szwecji świętowanie początku lata rozpoczyna się rano, kiedy wszyscy mieszkańcy miast wyjeżdżają na wieś, aby tradycyjnie zgromadzić się wokół drzewka majowego przystrojonego zielonymi gałązkami i kwiatami. Tam wspólnie tańczą, śpiewają, bawią się i biesiadują przez cały dzień i noc bez względu na swój wiek.

Według legend w tą wyjątkową noc rośliny nabierają magicznej mocy. Tradycyjnie, panny wracając do domu po zabawie robią bukiety z polnych kwiatów, aby przed snem włożyć je pod poduszkę. Zabieg ten ma na celu poznanie we śnie swojego przyszłego męża. Magiczna moc roślin jest również wykorzystywana do celów zdrowotnych. Kwiaty i zioła zebrane tego wieczoru, nabywają właściwości leczniczo-uzdrawiających. Napary z wysuszonych bukietów ziół stosuje się na wiele dolegliwości i chorób. Ważna jest również poranna rosa, w której można się skąpać lub też nabrać jej do małych flakoników. Warto mieć je zawsze przy sobie ze względu na uzdrawiające właściwości.

Święto Midsommar w IKEA Targóweko będzie się w najbliższą sobotę 22 czerwca, w godz. 12.00-18.00. Wydarzenie jest bezpłatne i nie zostało objęte limitem miejsc (z wyjątkiem warsztatów kulinarnych dla dzieci, na które zgłoszenia przyjmowane są drogą e-mailową – marketing.targowek@ikea.com).Dodatkowo przez cały tydzień (od 17.06 do 22.06) w Restauracji dostępne będą specjalne szwedzkie dania: Pokusa Jansona – zapiekanka z ziemniaków z anchois (6,99zł) oraz truskawki ze śmietaną (1,99zł).

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Big Book Festival – literackie ćwiczenia także dla niedużych


W sobotę i niedzielę, 22-23 czerwca najmłodsi uczestnicy nowego festiwalu książki stworzą papierową opowieść, zrobią bajkowy bałagan, poznają niesamowity świat Paper Toys i wyruszą na pełne przygód na wakacje z misiem Kazimierzem. 

W programie pierwszej edycji Big Book Festival znalazły się wydarzenia dla małych czytelników. Blok TYLKO DLA NIEDUŻYCH to seria czytelniczych i literackich atrakcji, zabaw oraz warsztatów dla dzieci, związana z czytaniem i książkami. Autorzy, aktorzy i animatorzy czekają na dzieci w księgarni i kawiarni Matras przy Al. Solidarności 113 w Warszawie (niedaleko kina Femina) w sobotę i niedzielę od godz. 11.00. Tam też w czasie Big Book Festival trwał będzie plebiscyt na ulubioną książkę dziecięcą na lato. Głosować może każdy – autor najciekawszego uzasadnienia otrzyma pakiet o wartości 150 złotych. 

Atrakcją dla dorosłych i dzieci będzie pierwsza w Polsce wystawa paper toys – papierowych postaci, przygotowana przez duet Out of Paper. Zobaczyć będzie można blisko 300 projektów autorstwa kilkudziesięciu twórców urban artu. W Centrum Festiwalowym (Marszałkowska 9/15) w sobotę i niedzielę 22-23 czerwca pokazane zostaną m.in. znane na świecie paper toye Marshalla Alexandra, Shin Tanaki, Guillame’a Paina czy Vicenç Lleti Alarte. Niezwykłe papierowe zabawki, odzwierciedlające najważniejsze trendy w kulturze, designie i sztukach plastycznych, przybierają postaci zawadiackich, pięknych, dowcipnych bohaterów: ulicznych łobuzów, ptaków, polityków, raperów. Zaskakują i zachwycają. Kuratorzy ekspozycji pomogą wejść w świat papierowych fascynacji. W niedzielę 23 czerwca poprowadzą warsztaty tworzenia paper toys. 

Dodatkowe zajęcia dla dzieci odbędą się też w Galerii Kuratorium (ul. Sienna 42A) – jednym z 20 miejsc satelickich Big Book Festivalu. Tam, razem ze znanymi aktorkami i ilustratorkami, najmłodsi czytelnicy wkroczą w świat artystycznego bałaganu – poznają siłę abstrakcji i twórczą moc nieporządku.

Big Book Festival to dwa dni, ponad 50 wydarzeń, ponad 30 miejsc i ponad 100 gości.
Pełny program wydarzeń na www.bigbookfestival.pl oraz www.facebook.com/bigbookfestival 

Program spotkań i warsztatów dla dzieci podczas Big Book Festival 

Księgarnia Matras, Al. Solidarności 113

PAPIER I KLEJ

Hasło pierwszej edycji Big Book Festival – „Papier nie umiera nigdy!” – stało się inspiracją dla warsztatów, podczas których dzieci stworzą papierowe książki – od tytułu i pierwszego słowa, aż po okładkę. Z pomocą animatorek zaprojektują, zilustrują, złożą i ozdobią własne książki. Mali czytelnicy nauczą się też robić zakładki z kolorowego papieru, krepiny i tasiemek.

Sobota, 22 czerwca, godz. 11.00 – 13.00, wstęp wolny 

KAZIMIERZ I PRZYJACIELE

Spotkanie z bohaterem książek „Przygody misia Kazimierza” i „Lato misia Kazimierza” Pauliny Wilk. Aktor Mariusz Odwarzny przeczyta dzieciom wybrane fragmenty książek. Animatorzy zaproszę do wspólnego rysowania, kolorowania ilustracji stworzonych przez Zosię Dzierżawską, wymyślania nowych przygód czterech rezolutnych misiów: Kazika, Tadeusza, Czarnego oraz Bolka. Wystarczą flamastry, kredki i wyobraźnia!

Sobota, 22.06 czerwca, godz. 13.00 – 15.00, wstęp wolny 

PAPIEROWI PRZYJACIELE

Papierowe zabawki w wersji warsztatowej dla dzieci i rodziców. Z materiałów zapewnionych przez Fold Me uczestnicy wspólnie wyczarują postaci z popularnych bajek.

Niedziela, 23 czerwca, godz. 11.00 – 13.00, wstęp wolny 

Centrum Festiwalowe, ul. Marszałkowska 9/15 

WYSTAWA PAPER TOYS
Duet Out of Paper zaprasza do obejrzenia blisko 300 postaci z papieru.
Sobota i niedziela 22-23 czerwca, godz. 11.00-19.00, wstęp wolny

WARSZTATY PAPER TOYS
Zajęcia z papierem, nożyczkami i klejem – wspólne tworzenie papierowych postaci.
Niedziela, 23 czerwca, godz. 12.00-14.00 oraz 15.00-17.00, wstęp wolny, zapisy na warsztaty: spotkania@big-book.pl


Galeria Kuratorium, Sienna 43A

ARTYSTYCZNY BAŁAGAN

Aktorki – Anna Korcz i Małgorzata Potocka – czytają dzieciom i rodzicom książkę Michała Krygiera „Bałagan”, a ilustratorka Walicja Asilka zaprasza dzieci do abstrakcyjnego świata nieporządku podczas warsztatów tworzenia plastycznych kolaży.

Sobota i niedziela, 22-23 czerwca, godz. 12.00, wstęp wolny, zapisy: kuratoriumgaleria@gmail.com

Big Book Festival to nowy festiwal książki. Odbędzie się w Warszawie 22 i 23 czerwca,  a wśród gości znajdą się m.in.: Sławomir Mrożek, Elif Safak, Asa Larsson, Peter Kerr, Kazimierz Orłoś, Jacek Dukaj, Dorota Masłowska, Tomasz Łubieński, Szczepan Twardoch,  Zygmunt Miłoszewski, Maria Peszek, Borys Lankosz. W przestrzeni miejskiej i nietypowych dla literatury lokalach m.in. hotelu, dawnym sklepie z kapeluszami, autobusie, planetarium, kinie i salonach fryzjerskich odbędzie się ponad 50 spotkań, paneli, akcji miejskich, wystaw, spacerów literackich oraz warsztatów, angażujących publiczność i twórców. Wszystkie są bezpłatne.

BBF_paper toys

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Obcy kontra reszta świata, czyli Matka inna niż wszystkie


Odkąd sięgam pamięcią, nigdy nie chciałam być taka jak wszyscy. Lubiłam mieć odmienne zdanie (i wcale nie na przekór, po prostu tak było), inne priorytety, marzenia, nawet wyglądem zewnętrznym chętnie się wyróżniałam – kiedy wszyscy chodzili  ubrani od stóp po głowę w stonowane kolory, ja z radością wskakiwałam w krwisto – czerwoną kurtkę.

I choć obecnie znajduję się w zupełnie innym punkcie niż kilka lat temu, bo przecież jestem teraz: żoną, mamą i od niedawna bizneswoman, wciąż lubię to samo – być inną niż wszyscy. Prawdę powiedziawszy cecha ta wyostrzyła się jeszcze bardziej kiedy zaszłam w ciążę..

W przeciwieństwie do wielu innych kobiet, w ogóle nie bałam się ani porodu ani samego macierzyństwa. Nigdy nie pojawiła się w mojej głowie myśl, że –„Nie dam rady”, zawsze wiedziałam, że dam, bo kto jak nie ja?!

Kiedy Jaś przyszedł na świat, był jedynym dzieckiem na szpitalnym oddziale, który nie leżał ubrany jak Eskimos i do tego ciasno zawinięty w becik.  Czy w szpitalnych salach  widział ktoś kiedyś wichurę, tsunami czy jakieś inne anomalia pogodowe czyhające na małe, cienko ubrane istotki?

Od pierwszych dni życia mojego małego Bąbla, nie bałam się przy nim otwierać okna czy balkonu, wietrzyć mieszkania, zakręcać (nie mylić z odkręcaniem!) gałkę kaloryfera, wychodzić na spacery w różnych warunkach pogodowych, zarówno przy wysokim mrozie, upale czy nawet deszczu. Nigdy nie zakładałam mu więcej warstw ciuchów, niż wrzucałam na siebie (no chyba że leżał bezczynnie w wózku, wtedy dodawałam jedną warstwę lub kocyk), bo wychodzę z założenia, że skoro mi jest ciepło to i dziecku będzie.

Wiosną czy jesienią, nie boję się puszczać syna z gołą głową, a latem z bosymi stopami. Pozwalam mu biegać, wspinać się, przewracać i samemu wstawać. Nie sieję paniki gdy się wybrudzi, albo zje chrupka prosto z ziemi. Nie podgrzewam mu jogurtów wyciągniętych przed chwilą z lodówki, tak samo jak nie chucham na lody, żeby przypadkiem nie były za zimne.

Nie ograniczam chorobliwie słodyczy – skoro sama dzióbię coś do kawy, to i Bąbel niech dzióbnie, nie będę się przecież przed dzieckiem chować w garażu z kawałkiem czekolady! Nie gonię z miską zupy w dłoni i nie wciskam jej na siłę, wyznaję zasadę – „Jak zgłodnieje to sam przyjdzie”. Nie złoszczę się gdy nie chce jeść szpinaku, może mu nie smakuje?! Dziecko to przecież normalny człowiek i tak jak dorosłemu, może mu czasem coś nie smakować.

Nie zabraniam grzebać w kuchennych szafkach (wara tylko od noży!), pomagać w gotowaniu, sprzątaniu, rozwieszaniu prania czy majsterkowania z tatą. Pozwalam na absolutną SAMODZIELNOŚĆ! Kiedy Jaś skończył pierwszy rok swego życia, pożegnał się z piersią, butelką ze smoczkiem i karmieniem, w zamian dostał kubek (najpierw niekapek później zwykły „dorosły”), łyżkę, widelec i nauka jedzenia bez pomocy mamy poszła w ruch.

Z typowo dziecięcych spraw, zezwalam na zabawę prawie wszystkim (wiadomo, w granicach rozsądku),  dbam o dużą dawkę „wygłupek” i beztroskiego, głośnego śmiechu. Staram się synowi poświęcać bardzo dużo czasu, codziennie go urozmaicać – razem budujemy z klocków, układamy puzzle, jeździmy autkami, rysujemy, malujemy, lepimy, czytamy, śpiewamy,uprawiamy sporty,… i co tylko jeszcze przyjdzie nam do głowy!

Nie zapominam też o bardzo ważnej sferze emocjonalnej i  każdego dnia na przemian, mocno ściskam, przytulam, całuję, głaszczę, gryzę ;-)  i w kółko powtarzam, że KOCHAM!

Dziś mój syn ma skończone dwa lata i potrafi już sam jeść, pić z kubeczka, rozbierać się (z ubieraniem mamy mały problem, ale to tylko kwestia czasu :-) ), nie nosi już pieluszki, korzysta z nocnika i zamiennie z sedesu, z dnia na dzień używa coraz to więcej słów, jest niesamowicie mądry, zaradny i sprawny fizycznie.

Otrzymywaną ode mnie miłość przekazuje dalej, czasem mnie samej (uwielbia cmokać moją  twarz kiedy rano śpię dłużej niż nn :-) ), czasem tacie, koleżance, albo misiowi – tego to nawet chętnie karmi, ubiera i wysadza na nocnik! :-)

W moim odczuciu jestem ZWYKŁĄ Mamą, traktującą swe dziecko jak CZŁOWIEKA,  pozwalającą mu na SAMODZIELNE odkrywanie świata i BEZTROSKIE dzieciństwo pełne miłości.  Jednak kiedy przyjdzie mi stanąć obok innej mamy, czuję się czasem jak Obcy, który przybył na Ziemię przypadkiem, jakby omyłkowo i na dodatek wyprawia ze swym potomkiem co najmniej dziwne rzeczy..

A Ty, jaką jesteś mamą?

Źródło zdjęcia: Flickr  

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

1
Dodaj komentarz

Fizinka
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close