Emocje 27 lipca 2012

…dla Michałka – od wielu serc dla jednego Serduszka

Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku,
To szczególne miejsce – miejsce dla Michałka, który walczy o swoje zdrowie.  Mama chłopczyka jest Czytelniczką naszego bloga – od mam dla mam –  wspólnie podarujmy kawałek naszych serc – dodajmy otuchy Monice.

Jeżeli chcesz podzielić się swoją opinią, napisać co myślisz o wypadku Michałka – NIE RÓB TEGO!  Z pewnością znajdziesz wiele innych miejsc – jednak tutaj jest miejsce na coś zupełnie innego i ważniejszego!

Serdecznie zapraszamy Was do wsparcia w tych trudnych chwilach – bo siła ludzkich serc nie zna granic i czyni cuda.
Jeśli masz swojego Boga – bez względu na wyznanie – pomódl się do niego w intencji Michałka.

Napisz życzenia dla Michałka i jego Mamy, zrób laurkę lub pomyśl przez chwilę o nich. Wierzymy, że żadna nadludzka siła nie pozostanie obojętna na tak wiele ludzkich próśb!

Ps.: Jeżeli w komentarzach będą pojawiały się wiadomości nie będące życzeniami – obraźliwe, osądzające lub wzbudzające negatywne uczucia – zastrzegamy sobie prawo do ich usunięcia – to nie czas, nie pora… Prosimy wszystkich o uszanowanie  naszej prośby – chcemy w ten prosty sposób przesłać jak najwięcej dobra!

Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
83 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kaja350
Kaja350
8 lat temu

Będzie dobrze:)Trzymaj się Monika!!!Trzymam kciuki za Michałka:)))

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Kaja350

Bardzo dziękujemy.

Magda Ożóg
8 lat temu

Moniu wiara czyni cuda, masa ludzi jest z Wami, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia , wytrwałości siły i jeszcze raz siły, jesteśmy myślami przy was , modlimy się i wierzymy że wszystko się ułoży pomyślnie!!!

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Magda Ożóg

:*

Barbara Heppa-Chudy
8 lat temu

Internet zbliża ludzi…
Choć nie znam Cię osobiście, przytulam mocno!
Cały dzisiejszy dzień jestem z Tobą i Michałkiem blisko myślami i modlitwą…
I oby kolejne dni przyniosły dobre wiadomości!

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje za wszystko.

Julia Bąk Orczykowska

Wiem, że jest Ci cholernie ciężko, dziś znów modliłam się o maluszka, o Ciebie i Twoją rodzine. Wszyscy musicie teraz być silni i dać sobie jak najwięcej miłości. Życzę Michałkowi szybkiego powrotu do zdrowia! A Tobie i rodzinie wytrwałości! Jestem z Wami!

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje :*

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 lat temu

Dla Michałka…
Czy to słońce ,czy też deszcz,
Czy Pomorze, czy Puławy,
To melodia wielu serc,
To modlitwa dla Twej sprawy…

Z głębi naszych serc – tych dużych i tego malutkiego – przesyłamy Ci Michałku promienie słońca, nasze ciepło i uściski, kawałek tęczy i wszystko, co dobrego istnieje na tym świecie. A nasze modlitwy wysyłamy prosto do nieba – żeby szybciej zadziałały!

Mamie życzymy odwagi, cierpliwości i wiary – jesteś mamą, masz w sobie siłę, czasem tylko trudniej ją znaleźć :*

Monika Nagórna
8 lat temu

:*

Monika Szabłowska
8 lat temu

Nie znamy się, ale odkąd usłyszałam o Twojej tragedii nie mogę sobie znaleźć miejsca….modlę się za Michasia…oby gorączka spadła i Jego stan się poprawił….sama też mam synka Michałka…dzieciaczki są silne..Michaś da radę…będzie dobrze…musi być…!!!Głaszcz Go,przytulaj,całuj, mów do Niego….On czuje Twoją obecność…mimo,że jest w śpiączce farmakologicznej i tak jak już pisałam na Twoim profilu postaraj się zrobić mu okłady na kark,czoło i pachwinki aby zbić temperaturę….i bądź silna właśnie teraz Michaś potrzebuje Cię najbardziej…trzymam za Was kciuki !!!

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje Monika, że byłaś i jesteś z nami.

Katarzyna Pietraszewska

Moniko jesteśmy wszyscy z Tobą i Michasiem myślami. Na pewno będzie dobrze. od wczoraj cały czas myślę o was i modlę się o zdrówko dla Michasia. Bądź silna.

Monika Nagórna
8 lat temu

Całym sercem dziękuję.

Ilona Popławska
8 lat temu

Wierze ze wszystko bedzie dobrze!! trzymam mocno kciuki za zdroweczko sloneczka i duzo sil dla mamy.

Monika Nagórna
8 lat temu

:*

Katarzyna Jaroszewicz

Aniołki czuwają nad maluszkiem!!! Wszystko będzie ok:)

Monika Nagórna
8 lat temu

:*

Monika Boj
8 lat temu

wracaj do zrowia Michalku.

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Monika Boj

Monika dziękuję:*

Natalia Legieć
8 lat temu

jestesmy z wami.. jako rodzic wiem co mozna przezywac :( bardzo nam rzykro ze tak sie stalo ale wiara czyniu cuda wiec bardzo werzymy ze Michalek wroci do siebie i to jak najszybciej. zyczymy duzo sily psychicznej i fizycznej, duzo wytrwalosci i wiary w lepsze jutro.. jestesmy z wami myslami..

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękujemy :*

sylwiagkap
sylwiagkap
8 lat temu

Jesteśmy z Tobą, aby kolejne dni przynisły dobre wiadomosci:)

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  sylwiagkap

Dziękujemy :*

Smerfetka2-83
Smerfetka2-83
8 lat temu

Wracaj Michałku do zdrowia.mamusia czeka i wszyscy na ciebie.Trzymaj się

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Smerfetka2-83

:*

Monika Stradza
8 lat temu

Moniś dacie rade , Michały to silne, dzielne chłopaki.
Będzie dobrze- musi być :*

Michaśku maluszku całuje Cię mocno i wierze,że niebawem będziesz biegał i się bawił razem z mamą :*

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Monika Stradza

:-*

Żaklina Kańczucka
8 lat temu

Łączę się w myślach ze wszystkimi którzy ślą modlitwy i ciepłe myśli w kierunku Michałka i jego mamy. Wszystko będzie dobrze, nie jesteście sami.

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje za wszystko :*

Agusek20122
Agusek20122
8 lat temu

Wszystkiego dobrego dla Michałka i jego mamy…aby szybko wracał do zdrowia

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Agusek20122

Dziękujemy.

Paulina Garbień
8 lat temu

Moniko dacie radę a to tylko Was wzmocni, jestem z Wami całym sercem choć z daleka :*

Monika Nagórna
8 lat temu

Każdego dnia jest coraz lepiej :) dziękujemy.

Aleksandra Greszczeszyn

Moniko, nie znamy się osobiście, ale cały czas o Was myślę! Wierzę bardzo mocno, że Michałek da radę i wyzdrowieje! Dzieci mają ogromną siłę, a miłość rodziny i bliskich im jej dodaje, dlatego Moniko bądź silna! Będzie dobrze!

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuję z całego serca.

Magda Kupis
8 lat temu

Od kiedy dowiedziałam się o tym wszystkim nie przestaję myśleć o Michałku i jego dzielnej Mamie.
Moniko, życzę Ci dużo sił na przetrwanie tych trudnych chwil, kiedy musisz patrzeć na cierpienie swojego dziecka. Pamiętaj, że to mężczyzna- silny i wytrwały, szybko sobie z tym poradzi, bo przecież nie pozwoli Ci tak cierpieć :)
Michałku, jesteś dzielny i wierzę, że już niedługo zobaczymy jak biegasz za piłką i obdarzasz Mamę najszczerszym uśmiechem.
Razem z Tolą trzymamy mocno za Was kciuki!

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Magda Kupis

Dziękuję za każde słowo dodające nam mnóstwo siły. Dziękuje za wszystko :*

Deotyna
Deotyna
8 lat temu

Drogi Michałku, wracaj do zdrowia szybko.
Czeka na Ciebie pluszowy miś, piłka i piaskownica i spodnie na szelkach.
Sama jestem mamą i moja córka też po przejściach.My wychodzimy na prostą, a Tobie maleńki życzymy byś mógł się w pełni cieszyć swoim dzieciństwem.
Będziemy z Tobą myślami.
Anna z Tysią i Lusią

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Deotyna

:*

Agnieszka
Agnieszka
8 lat temu

„Jednego serca tak mało …” dlatego wiele ser jest z Wami … Moje i mojej rodziny w tej chwili bija dla Was … Szybkiego powrotu do zdrowia

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Agnieszka

Dziękujemy :*

Anna Haluszczak
8 lat temu

Pamiętam o Was w modlitwie, a „nadzieja zawieść nie może”. Jestem serduchem z Wami i mam nadzieję, że szybko wrócicie do domu!

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje Aniu.

Agnieszka Brzezińska

Michałek to silny chłopczyk. Walczy dla swojej kochanej mamusi. Wszyscy jestesmy z Wami !!!

Monika Nagórna
8 lat temu

Agnieszka dziękuję :*

Sylwia Grabarczyk
8 lat temu

my też tutaj o Was myślimy i modlimy się o szybki powrót do zdrowia:)

Monika Nagórna
8 lat temu

Dziękuje :*

Dorota Zielinska Żelazna

Michałku,słoneczko życzę ci szybkiego powrotu do zdrówka…A tobie Moniczko siły i wiary….My wszyscy tu znajomi i nieznajomi modlimy sie za Twój skarb…Bedzie dobrze :)

Monika Nagórna
8 lat temu

:*

Dorota Zielinska Żelazna

Michałku,słoneczko życzę ci szybkiego powrotu do zdrówka…A tobie Moniczko siły i wiary….My wszyscy tu znajomi i nieznajomi modlimy sie za Twój skarb…Bedzie dobrze :)Ps.przepraszam za zdublowanie wpisu

Joanna
Joanna
8 lat temu

Światła Aniołów we dnie i w nocy. Łączymy się myślami i modlitwą… wiara góry przenosi… życzymy duuużo zdrowia i miłości. Pozdrawiamy, sercem jesteśmy z Wami – Aśka, Marcin i Szymonek

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Joanna

Dziękujemy bardzo

Kamila Nosiadek
8 lat temu

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 Dla Was :*

Monika Nagórna
8 lat temu

:-* bardzo dziękuję za serduszka

Emilia987
Emilia987
8 lat temu

Michałku kochanie WALCZ, WALCZ, WALCZ. Jesteś bardzo dzielnym chłopcem. Codziennie pamiętam w modlitwie o Tobie i Twojej Mamusi. Będzie wszystko dobrze, nie ma innej opcji.
Z pozytywnych wiadomości przekazanych przez Monikę jest to, że Michałka rano odłączyli od respiratora :)

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Emilia987

:-**

Kasia357159
Kasia357159
8 lat temu

łącze się z Wami w bólu,modlitwie,i oczekiwaniu na lepsze….Tulę do serca małego dzielnego pacjenta…wierzę że wszystko musi się skończyć dobrze,dośc się już nacierpiał…Moniko bądź dziena!!

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Kasia357159

:* dziękuję

Beata Batkowska
8 lat temu

Maluszku już jesteś naszym bohaterem, jesteś bardzo dzielny!!!!
Jeszcze troszkę, już tak niewiele brakuje!!!! Dacie radę!!!!

Monika Nagórna
8 lat temu

:*

Dzadzunia
Dzadzunia
8 lat temu

Walcz Kochany Maluszku :) jesteśmy z Tobą i modlimy się za Ciebie dasz rade!!!

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Dzadzunia

:* dziękujemy

Ania Stanczak
8 lat temu

każdy trzyma kciuki żeby było ok!! :) MUSI BYĆ ! :))!!! :* :* :*

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Ania Stanczak

:* dziękuje

Kaja350
Kaja350
8 lat temu

trzymam kciuki za Michałka:)))i jego mamę żeby miała siłę przez tą tragedię przejść:)Czy juz coś wiadomo jaki jest stan chłopczyka?Też mam synka i jak pomyślę to płaczę i nie mogę spać.

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Kaja350

:*****

Ewelina Kluszczyńska

wszystko bedzie dobrze Moniu trzymamy kcciuki i modlimy sie za ciebie Michalku

Monika Nagórna
8 lat temu

Bardzo dziękuje.

Madziahiller
Madziahiller
8 lat temu

Będzie dobrze , musi wierzę że nasze modlitwy, dobre słowo,życzliwość dodadzą wam siły i sprawią że wszystko będzie dobrze . Michałek wyzdrowieje i za kilkanaście lat będziesz mu opowiadała jaki był silny i jak walczył o to żeby być z tobą. 3mamy kciuki i wiemy że będzie wszystko dobrze!!!!

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Madziahiller

Bardzo dziękuję, popłakałam się :*

Jagódkaa
8 lat temu

Monika jesteś wspaniałą matką, nie przejmuj się tymi wszystkimi negatywnymi komentarzami na twój temat ! Michałek z tego wyjdzie, to silny chłopiec ;) Wiem że wszystko będzie dobrze i już za niedługo zobaczysz go jak bawi się na placu zabaw, będzie szczęsliwy i ty także będziesz szczęścliwa. Teraz tylko nie możesz się poddać musisz byc dla niego silna :) Trzymam za was kciuki !

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Jagódkaa

:* dziękuje za wszystko, dziękuje :*

Beata Batkowska
8 lat temu

Kaja, podobno jest po operacji nóżek i ta przebiegła ok i nóżki się ładnie zrastają, ma niestety obrzęk mózgu i temperaturę ale oddycha już samodzielnie i nawet zjadł kaszkę z butelki, czekają na ustabilizowanie stanu, żeby przewieźć go do Wrocławia na rekonstrukcję twarzoczaszki….

Sylwia Chojnowska
8 lat temu

Michałku szybkiego powrotu do zdrowia ♥ ♥ Moniko tobie życzę dużo wytrwałości, cierpliwości i pomocy od strony innych ludzi byście mogli wspólnymi siłami zorganizować opieką jak najlepszych spacjalistów dla Michałka, by ten szybko powrócił do zdrówka i zabawy.

Monika Nagórna
8 lat temu

:* bardzo dziękuję

Marta Ulińska
8 lat temu

Życzę dużo sił dla mamy i Michałka

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Marta Ulińska

:-*

Natalia Legieć
8 lat temu

czy ktos wie jak Michas sie czuje?

Monika Nagórna
8 lat temu

Obecnie dosyć dobrze, mamy problemy z nóżkami, szczególnie z tą prawą bo lekarze mu ją popsuli, jest bardzo wykręcona ale chodzi teraz na ćwiczenia, zabiegi, nosi specjalne obuwie, najgorsze jednak nadal przed nami. Zakup ortezy.

Anusiaak
Anusiaak
8 lat temu

Michałek to bardzo silny chłopczyk! poruszył serca setek osób które się za niego modlą i martwią -ja także, gdy tylko dowiedziałam się co się stało, poleciały mi łzy… sama jestem mama wiec chociaż w minimum moglam poczuc co czuje Monika! więc życzę duuuużo zdrówka dla Michasia i duuuużo siły dla jego mamy!! pozdrawiam i oby było wszystko Dobrze! Pozdrawiam!! ;*

Monika Nagórna
8 lat temu
Reply to  Anusiaak

Dziękujemy

Przemm Mikolaj
7 lat temu

Wiara czyni cuda ! Jest nawet taki profil na FB „wiara czyni cuda” i tam.. naprawdę cuda się zdarzają. Jeśli potrzebujecie pomocy w nagłośnieniu prośby o 1% podatku lub wsparcia materialnego, to proponuje tam zerknąć.
A tym czasem życzę dużo wiary, bo ona naprawdę czyni cuda…

Zabawa 27 lipca 2012

(Nie) grzeczny…?

Upalne lato, pogoda dopisuje, aż za nadto – żar leje się z nieba. To nic, że skwar i duchota dają się we znaki i tak lepiej jest na dworze niż w domu. Synek wiercipięta, żywe srebro musi gdzieś się wybiegać. Ileż od rana można ganiać po domu psa. Zwierzę już ledwo zipie a mój syn wręcz przeciwnie.

Wychodzimy na spacer do pobliskiego kompleksu rekreacyjno-sportowego. Na pierwszy rzut bierzemy przyrządy do ćwiczeń. Choć dziecko jest za małe by samodzielnie ćwiczyć musi wszystkich dotknąć, wejść… Oczywiście ja na posterunku by przy okazji zabawy i poznawania przyrządów gimnastycznych nie zrobił sobie krzywdy. Zabawa szybko się nudzi i już w zanadrzu jest kolejna – bieganie przez krzaki i przy siatce otaczającej korty tenisowe.  By za chwilę wpaść na boisko do piłki nożnej i uganiać się za chłopakami grającymi w nogę. Wózek stoi gdzieś na trawniku, synek biega jak szalony, a ja zerkam raz na niego raz na wózek.

Idziemy na pobliski plac zabaw.  Bawią się tam dzieci w różnym wieku. Synek posiedział chwilę w piaskownicy a następnie upodobał sobie wspinaczkę po drabinkach, im wyżej tym lepiej.  Gdy je już przeszedł zobaczył rówieśniczkę (tak na moje oko) podchodzi do niej i zaczepia. Końskie zaloty nie podobają się dziadkowi i odgania Kubę. Synek stoi zdezorientowany…  Pytam, o co chodzi czy coś się stało dziewczynce? Dziadek wzburzony, bo mój synek złapał ją za rękę i lekko popchnął. Oczywiście moje dziecko jest niegrzeczne i brutalne.  Mój 17 mies. synek w ten sposób zachęca do zabawy. Łapie za rękę i chce prowadzić by coś pokazać lub lekko trąca, gdy chce pobawić się w ganianego. Dla mnie to normalne, że dziecko chce się bawić z rówieśnikami i na swój sposób je zachęca. Oczywiście staram się tłumaczyć mu by nie popychał małych dzieci.

A jak widzą to inni? Czy takie zachowanie oznacza, że moje dziecko jest łobuzem?  Nie wydaje mi się, choć niektórzy tak zapewne pomyślą. Niegrzeczne, niesforne dziecko. Niesłuchające się mamy.

Dla mnie to mały ciekawy świata chłopiec. Który całym sobą chłonie to, co mu on oferuje. Zafascynowany biega od drzewa do krzaczka i chce by mu tłumaczyć, co to jest. Zaaferowany szalejący po boisku do piłki nożnej za chłopcami tam grającymi. Roześmiany od ucha do ucha, gdy zobaczy inne dziecko, zawsze chętny do zabawy. Wiecznie „kombinujący” z chochlikami w oczach. Nie raz z guzem lub siniakiem. Niekiedy odrapany, ale zawsze kochany.

Jednym z naturalnych etapów w rozwoju każdego dziecka (a przynajmniej większości) jest robienie rzeczy, których mu nie wolno. Maluch wraz z rozwojem zmysłów chce poznać jak najwięcej świata. Chęć poznania jest jednym z podstawowych napędów człowieka. Bez niej nadal żylibyśmy w epoce kamienia łupanego. Dziecko, otwierając swe zmysły na świat, naturalnie chce podążyć w stronę tego, co widzi, czy słyszy.  Latorośl z taką osobowością to wspaniały odkrywca, który niestety w wielu oczach nacechowany jest negatywnie.

Pamiętajmy – brzdąc nie chce nam swoim zachowaniem zrobić na złość. On chce tylko zobaczyć, co się stanie. Poznać związek przyczynowo-skutkowy. Dzięki temu nie tylko bada interesujący go świat, ale też dowiaduje się, na ile może sobie pozwolić i się uczy. Rodzice są od tego, żeby mądrze postawić granice i w porę zainterweniować w razie potrzeby. Jednym słowem Rodzic zawsze na posterunku :)

 Źródło zdjęcia: SXC

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Magda Kupis
8 lat temu

U nas jest zupełnie podobnie. Tola jest wszędobylska, radosna i rozgadana- chyba niektórych dzieci jej temperament trochę przerasta i zwyczajnie się jej „boją”, a ona strasznie łaknie towarzystwa rówieśników. Niczego się nie boi (co nie zawsze jest korzystne) i dlatego nie ma dla niej rzeczy nie do zbadania. Nie mam problemu z odróżnieniem ciekawości świata od niegrzecznego zachowania (w tym wypadku zawsze reaguję)- nie każdy potrafi znaleźć różnicę- ale to chyba jego problem :) Raz byłam w kawiarni (z menu dla dzieci więc i dla nich był ten lokal), było mi przykro, że muszę uciszać córkę, bo inny krzywo się… Czytaj więcej »

sylwiagkap
sylwiagkap
8 lat temu

Mam dwu letniego synka, w wieku 17 miesięcy był bardzo nie znośny, ludzie zwracali mi uwagę, mówili jak ja jego wychowałam, zawsze miałam odpowiedź,że jest to tylko dziecko, on wie co jemu wolno a co nie. Takie same zachowania na placu zabaw, także miałam pewne nie przyjemne sytuacje z rodzicami, ale zawsze można w jakiś sposób dogadać się, dziecko jest dzieckiem, a jeśli komuś nie odpowiada jak się zachowuje w piaskownicy, to mówiłam,że jest to plac zabaw dla wszystkich dzieci, on nikomu krzywdy nie zrobi, poznaje wszystko, pewnie zapomnieli już jak sami byli dziećmi. Zgadzam się z Tobą we wszystkim.… Czytaj więcej »

Marta Ulińska
8 lat temu
Reply to  sylwiagkap

Czytając co napisałaś przypomniało mi się moje dzieciństwo :) Ja też byłam tak „żywym” dzieckiem i nie zamienię tego czasu na nic innego ;)

sylwiagkap
sylwiagkap
8 lat temu

Dopisując się jeszcze dziecko w każdym wieku poznaje świat, odkrywa wszystko co możliwe. Jak jest już bardzo nie grzeczny reaguję bardzo szybko i tłumaczę jemu co i jak, w każdym wieku jest jakiś buny, my w tej chwili przechodzimy bunt dwulatka:)

Marta Ulińska
8 lat temu
Reply to  sylwiagkap

Nasz maluch jak na razie „dokucza” w moim brzuchu najczęściej jak idę spać lub odpoczywam. Jak mama przestaje bujać to mu się to nie podoba ;)

Alutka1011
Alutka1011
8 lat temu

Skąd ja to znam;) Maja biega jak szalona po placu zabaw krzyczy pełna emocji wszystko chce zobaczyć wszystko chce dotknąć a ja słysze „Ale niegrzeczne dziecko”.Moje dziecko może jest nadpobudliwe ale dla mnie to normalne.Dzieci żyją swoimi prawami;)

Kaja350
Kaja350
8 lat temu

też to znam:)świetny tekst,pocieszyliście mnie a już myślałam że mój syn to okropny łobuz,niesłuchający mamy:)a on jet nadpobudliwy więc muszę się uzbroić w cierpliwość:)))

Sylwia Chojnowska
8 lat temu

Dzieci niech biegają, krzyczą i „kombinują” ile mogą. Byleby te poznawanie świata było dla niech samych bezpieczne. Bo kiedy mają się wyszaleć jak nie teraz :) Ciesze się, że mój mały (nie)grzeczny Kuba nie jest sam.
Tak jak w przypadku Toli, niektóre dzieci chyba się go „boją” bo zaczynają płakać. Podobnie jak ona niczego się nie boi. Ostatnio prawie wszedł do samochodu obcego mężczyzny, gdy przechodziliśmy obok a kierowca otwierał sobie auto!!! Także takie żwiołowe poznawanie świata ma swoje plusy i minusy.

Marta Ulińska
8 lat temu

Gratuluję cierpliwości dla wszystkich mam, mam nadzieje że będę jej miała również dużo dla moich dzieci ;)

Wołowska Malwina
Wołowska Malwina
8 lat temu
Reply to  Marta Ulińska

Jestem tego samego zdania:) Dziecko musi jakoś poznać świat:)

Natalia Legieć
8 lat temu

to normalne ze dzieci chca wszystkiego dotknac, zobaczyc, szkoda ze niektorzy dorosli nie pamietaja jak sami byli mali albo jak ich dzieci robili to co teraz robia nasze. Dzisiaj zaczepila nas kobieta oburzona ze z dziekiem w taki upal w ogole wychodze na dwor. Ludzie sie czepiaja czego popadnie zeby tylko moc wyrazic swoje kiepskie zdanie. Bysmoze w ten sposob probuja sie dowartosciowac? komus dogadają a sami przed soba wychodza na najlepszych, najmadrzejszych itp. Ech szkoda naszych nerwow :) oczywiscie trzeba miec oczy dookola glowy bo niektore dzieci sa naprawde bardzo zywe i przez dotykanie wszystkiego moga sobie czasem zrobic… Czytaj więcej »

Ania Stanczak
8 lat temu

jakbym troche czytała o mojej Amelce;)!! też wszędzie jej pełno… ale ja też to rozumiem ze to dziecko i tak będzie sama staram sie z nią wchodzić gdzie sie da na placu zabaw i bawić ale zachęcam ją sama zeby pobawiła się z innymi dziećmi niestety jest mi przykro jak czasami Amelka sie bawi z jakimś rówieśnikiem i i słysze głos z daleka MAMY schowaj zabawki bo ci zabierze… wybaczcie ale mnie to irytuje, Amelka jest jedna i z całych sił staram sie zeby nie wyrosła na samoluba wiec jak jesteśmy na placu i mamy zabawki każde dziecko może się… Czytaj więcej »

Ania Stanczak
8 lat temu

a wy drogie mamy?? po której jesteście stronie??? boicie się o zabawki waszej pociechy czy chcecie żeby się bawili razem :)??

Sylwia Chojnowska
8 lat temu
Reply to  Ania Stanczak

Zabawki leżą zawsze w piaskownicy i jak Kuba się nimi nie bawi chętnie daje innym dzieciom, nie płacze nie zabiera. Nie raz jest tak że bawi się zabawkami innego dziecka (pytam o zgodę) a maluch jego. W życiu nie kazałam mu chować zabawek przed innymi. Sam decyduje którą zabawkę da. Jak nie chce to nie daje i tyle :)

Ania Stanczak
8 lat temu

tak Natalia oni sie dowartościowują i chcą pokazać że jesteśmy może złymi rodzicami?

Aleksandra Greszczeszyn

Oj skąd ja to znam! Też bez przerwy słyszę, jaka to Julka jest niegrzeczna, bo dużo i głośno mówi, bo nie usiedzi w miejscu, bo wchodzi na płoty i drzewa, bo krzyczy, kiedy się bawi… A ona po prostu jest dzieckiem i to z ogromnym temperamentem:)

Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
8 lat temu

Ostatnio na placu zabaw dziewczynka 2l. sypnęła mojej małej piaskiem w oczy. I to po tym jak kilka razy zwróciłam jej uwagę. ja bo matka raczej nie była zainteresowana sytuacją. Uważam że dziecko ma prawo być głośno i ma prawo być go wszędzie pełno, ale tamta sytuacja to była przesada.

Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
8 lat temu

Kochani, w końcu rodzice też byli dziećmi. Gdy rozmawiam z moją babcią i mówię, że moja Nadia jest niegrzeczna, ona tylko ze spokojem mówi, że ona jest jeszcze grzeczna. Niegrzeczna to byłam ja w jej wieku:)

Emocje 24 lipca 2012

Wehikuł czasu

Gdybym miała określić siebie w jednym zdaniu, brzmiałoby ono “osoba twardo stąpająca po ziemi”. Dokładnie tak, daleko mi do romantyczki, wielu sentymentów też nie posiadam, jednak mam jedno dość dziwne przyzwyczajenie, które przynosi mi natychmiastowy spokój, ukojenie…

Patrzę w okno – ale nie obojętnie jakie i o byle której porze dnia czy nocy. Okno w sypialni, w noc gdy nie mogę spać, po prostu patrzę przez nie w dal. Opieram głowę o chłodną szybę, słucham dźwięków przez nie dochodzących. Zamykam oczy, na długą chwilę i widzę znacznie więcej niż las i rozgwieżdżone niebo po drugiej stronie ulicy. W jednej chwili wszystko się zmienia, przenoszę się myślami  do czasu dzieciństwa, do miejsca gdzie widzę dobre ręce mojej mamy i czuję cudowny zapach domowego jedzenia. Dalej widzę siebie i moje siostry, psa i powietrze aż drgające od sierpniowego słońca. Pachnie łąką, krzyk dzieci wibruje w uszach, radość w czystej postaci. Aż nie chcę się z niej wynurzać…. Dalej wysokie drzewa, na które uwielbiałam włazić, a które odwdzięczały mi się siniakami za karkołomne wyczyny.

Obrazy lawinowo przesuwają się pod powiekami, aż dech zapiera w piersi,  a  uśmiech sam wędruje po twarzy. Widzę to wszystko, czuję, tym znów oddycham. Miejsca do których powrócę jedynie w snach, twarze których imion już nigdy sobie nie przypomnę, zapachy których żaden alchemik nie zaczaruje w magicznym flakoniku. Coś niepowtarzalnego, mojego.  Abstrakcja, której nie jestem w stanie wytłumaczyć, ale jestem w stanie poczuć całym sercem.

Jak to dobrze choć przez chwilę móc znów być dzieckiem, czuć beztroskę i dawać sobie do tego pełne prawo. Aż żal otwierać oczy, by to zbyt szybko umknęło. W mojej głowie tkwi swoista mapa szczęśliwych wspomnień, najczęściej z dzieciństwa, tak cudownych, że wciąż wracam do tamtego czasu, choć jestem tu i teraz. A może właśnie dlatego? Moje wspomnienia to cudowny relaks i odskocznia od problemów dorosłego życia, lecz mam świadomość, że zatracanie się w nich nie jest dobrym rozwiązaniem, przeszłość nie wróci, choć nie wiem jakbym jej pragnęła. Życie biegnie własnym torem, radość miesza ze smutkiem, strach z nadzieją  i mimo wszystkich trudności tworzę w głowie plan, jak obrócić to na dobrą kartę tak, aby za kilkadziesiąt lat móc zamknąć oczy, oprzeć głowę o szybę i oddać się cudownemu wpływowi tej chwili. Tego dziwnego wehikułu czasu, w którym znów zobaczę moje wspomnienia z czasu pełni sił i zdarzeń minionych lat…

Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
36 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aleksandra Greszczeszyn

Wspomnienia tworzą człowieka… Jeśli są piękne warto je więc pielęgnować…

Marta Ulińska
8 lat temu

Już kilka lat temu zauważyłam, że w mojej pamięci zostają tylko dobre wspomnienia, a te złe i przykre gdzieś ulatują. Myślę, że dzieje się tak dlatego bo tylko to co dobre warte jest zapamiętania :)

Magda Kupis
8 lat temu

też lubię wracać do wspomnień :)
czasem same wracają. Moje jedno z najpiękniejszych choć całkiem zwyczajnych powraca, gdy poczuję zapach malin wygrzewających się na słońcu :)

Natalia Legieć
8 lat temu

do wspomnien warto wracac.. do kazdych.. !!! :) my cala rodzina czesto wspominamy dawne czasy

sylwiagkap
sylwiagkap
8 lat temu

Każdy wraca do wspomnień, ja mając teraz dwu letniego synka staram się jemu pokazać jak kiedyś trwało dzieciństwo moje, pokazuje jemu jak jesteśmy u dziadków gdzie mama się bawiła, za każdym razem rozmawiam z nim i mówię do niego: „Mam nadzieję że tobie dzieciństwo uda się, i kiedyś będziesz je wspominał tak samo jak mama”. Ja opowiadam często z mężem na wzajem nasze dzieciństwo, jego troszkę inaczej brzmi ponieważ on jest jedynakiem, ja pochodzę z rodziny wielodzietnej, i za każdym razem słyszę od niego przynajmniej miałaś to dzieciństwo z rodzeństwem. Miłe mam wspomnienia i zgadzam się z Tobą, zawsze powracam… Czytaj więcej »

Natalia Legieć
8 lat temu

miejmy nadzieje ze te wspomnienia ktore opowiadamy naszym dzieciom w czyms im pomoga.. moze beda probowaly nas nasladowac? nasze zabawy, nasze relacje z bliskimi.. oby :)

sis
sis
8 lat temu

takie wspomnienia warto pielęgnować, to cudowna ostoja podczas trudnych chwil w życiu.

akinom83
akinom83
8 lat temu

aż się rozmarzyłam ….:)
prócz psa i drzewa- ale za to z siniakami ;) wszystko się zgadza :)
tylko u mnie to Dąbie ;) nie za naszych czasów co prawda – ciut wcześniej …o jakieś naście, dziesiąt lat ;)
dobrze że są „takie” okna :))))

Żaklina Kańczucka
8 lat temu
Reply to  akinom83

Jakie dziesiąt, a co my, emerytki? ;p poza tym, w moich wspomnieniach zarówno Dąbie jak i Borówkowa- rulez ;)

Edyta Skrzydło
Edyta Skrzydło
6 lat temu

No nie emerytki, ale….., wspomnienia coś pieknego. Również często wspominam głównie moją babcię ukochaną.

Ania Stanczak
8 lat temu

ale cudowny artykuł!! jak kartka z pamętnika….

Marta Ulińska
8 lat temu

Nasza rodzina ma taką nie pisaną „tradycje”, na każdych urodzinach wspominamy śmieszne sytuacje z naszym udziałem :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close