Podróże 5 października 2016

Energylandia – jak wydać kupę kasy w 1 dzień i czy w ogóle warto?

Masz ochotę na odrobinę szaleństwa? Chcesz sprawić swemu dziecku ogromną radość? A może szukasz pomysłu na to jak spędzić czas z rodziną lub przyjaciółmi, inaczej niż na co dzień? Jest takie miejsce, które łączy w sobie wszystkie te cechy – Energylandia. 

Energylandia to rodzinny park rozrywki w Zatorze (woj. małopolskie). Zajmuje ogromną przestrzeń i mieści całe mnóstwo przeróżnych atrakcji, podzielonych na trzy strefy: dziecięcą, familijną i ekstremalną. Ponadto znajduje się tam również park wodny ze sztuczną plażą oraz część festiwalowa, w której latem organizowane są bardzo fajne koncerty.

Podobno jest to największe wesołe miasteczko w Polsce i prawdopodobnie prędko się to nie zmieni ponieważ wciąż przybywa w nim nowych atrakcji (w tym roku stanęły tam między innymi dwa ogromne roller coaster`y), a na 2017 rok zaplanowano już trzy kolejne! I nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa co tym razem się tam pojawi.

Jak na rodzinny park przystało, nie brakuje tam punktów gastronomicznych, z szeroką ofertą obiadów – od fast foodów, przez pizzerie, dania z grilla, aż po smażalnie ryb. Są tam również kawiarnie, lodziarnie i puby – tak więc do wyboru, do koloru, każdy znajdzie coś dla siebie i nabierze sił, gdy już z nich opadnie po wielogodzinnych szaleństwach.

A jak już przy posiłkach i szaleństwach jesteśmy, to co bardzo mi się spodobało to, że na terenie całego parku jest dużo zieleni, ławeczek i leżaków, gdzie można sobie swobodnie przycupnąć i najzwyczajniej w świecie odpocząć lub zrobić mały piknik. Można też wygrzać się na słoneczku, o ile trafi się na taką piękną pogodę, jaką my mieliśmy.

No dobrze plusów jest sporo – masa atrakcji, różnorodne jedzenie, ogrom zieleni wkoło, czyste toalety, nawet fajny pokój dla rodziców z małymi dziećmi, gdzie można w ciszy i spokoju przewinąć malucha, nakarmić albo po prostu odpocząć.

Czy są więc jakieś wady tego miejsca? Niestety tak dobrze nie ma, żeby nie można było się do czegoś przyczepić i minusów kilka jest…

Pierwszy to tłumy ludzi, szczególnie w weekendy i inne dni wolne od pracy. Parking pęka wówczas w szwach, a do poszczególnych atrakcji trzeba stać w naprawdę długich kolejkach – z relacji znajomych wiem, że do niektórych punktów czasem stoi się nawet 1 godzinę! Z tego względu my wybraliśmy się w piątek, na dodatek wrześniowy, a więc poza sezonem wakacyjnym, bo przypuszczam, że latem to i w tygodniu może być tłoczno. Nie powiem, żeby tego dnia było pusto, ale raczej się o nikogo nie obijaliśmy i nie zmarnowaliśmy zbyt dużo czasu na kolejki.

Drugi minus, to zbyt krótki czas otwarcia parku – w sezonie od 10.00 do 20.00, poza sezonem od 10.00 do 18.00. Zważywszy na ilość atrakcji i ludzi, nie pozwala to na spokojną zabawę, przeplataną odpoczynkiem i słodkim lenistwem na łonie natury, której tam nie brakuje. Raczej trzeba to wesołe miasteczko obejść dość sprawnie, najlepiej z mapą w ręku, bo inaczej może się okazać, że na skorzystanie ze wszystkich punktów zabraknie nam czasu.

Trzecim minusem jest cena, a właściwie to całkowity koszt wypadu rodzinnego (dwoje rodziców + dzieci). Cena pojedyńczego biletu dla osoby dorosłej to 109 zł, dla dzieci do 140 cm wzrostu 59.00 zł i dla maluchów do 3 roku życia 1 zł. W naszym przypadku, czyli w rodzinie 2 + 2 (w tym 8 miesięczna Pola) koszt biletów to 278 zł! A biorąc pod uwagę fakt, że nie zawsze rodzic korzysta ze wszystkich dostępnych atrakcji, bo czasem jedzie tylko jako opiekun nieletniego dziecka, cena wejściówki dla niego jest tym bardziej spora. I gwoli ścisłości, nie chodzi o to, że bilet sam w sobie jest drogi, bo atrakcji do wykorzystania jest naprawdę mnóstwo, ale chodzi o to, że dla rodzica, który chce zabrać do takiego parku całą swoją rodzinę, sumarycznie wychodzi duża suma.

Do ceny biletu trzeba jeszcze doliczyć dojazd no i jedzenie oraz picie. Oczywiście w ramach oszczędności można zapakować w plecaki własne kanapki i herbatę w termosie, ale jeśli ktoś z jakiegoś powodu nie chce wnosić na teren parku własnego pożywienia to lekko licząc, dla 3 osobowej rodziny jednodniowy wypad do Energylandii to koszt rzędu 500 złotych!

Nie jest to więc mało, ale jeśli ktoś na brak kasy nie narzeka i ma ochotę na trochę adrenaliny, jaką dają atrakcje w strefie ekstremalnej – bo nie oszukujmy się, w strefie familijnej i dziecięcej, nie ma niczego, co na dorosłym człowieku wywrze wielkie wrażenie – to owszem, warto pojechać. Najlepiej z paczką przyjaciół, z którą można wspólnie poszaleć, pośmiać się i pokrzyczeć ;-)

P.s. Jeśli ktoś szuka pomysłu na zabawę Halloween`ową, to może pokusi się o wypad do Energylandii 22 października na Halloween Night ;-)

11
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Iwona Okulicz-ZawadaW roli mamy - wrolimamy.plMilenaNatalia Anna GilMarzena Wysocka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Barbara Heppa-Chudy
Gość

Takie minusy, to w sumie nie minusy ;)
… bo niestety chyba wszędzie na świecie jest podobnie w miejscach, gdzie można się super bawić.

Agnieszka Adam Kwiatkowscy
Gość

No cena z kosmosu…

Marzena Wysocka
Gość

No fajnie byłoby gdyby to było tańsze ale naprawdę super się wybawilismy

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

My też się wybawiliśmy. Syn był wniebowzięty – z tego względu uważam, że warto było. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, że mam rodzinę, uważam że bilety są drogie.

Iwona Okulicz-Zawada
Gość

Warto ;)

Natalia Anna Gil
Gość

Nie wierzę, że ktokolwiek może uważać cenę za wysoka przy takiej liczbie atrakcji. Wystarczy policzyć, ile zaplacilibysmy w pierwszyym lepszym wesołym miasteczku za taką liczbę przejazdzek .

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Ale przecież nie chodzi o to, że cena jest wysoka na taką ilość atrakcji, a o to, że to krocie dla rodziny z dziećmi. Cena jest dobra dla singla, nie dla rodzica który chce zabrać tam całą swoją rodzinę.

Natalia Anna Gil
Gość

Nie możemy zapominać, że zapewne taki park generuje koszty nie z tej ziemi, a dodatkowo jest tylko biznesem, na którym ktoś chce zwyczajnie zarobić. I zgadzam się, że cena sama w sobie jest wysoka, no ale jeśli wziąć pod uwagę ilość atrakcji, uważam, że nadal warto.

Milena
Gość
Milena

cena kosmiczna ale chyba gdyby było taniej tłumy byłyby większe. ja osobiście nie byłam ale od kilku osób już słyszałam że rewelacja. Jeśli chce się zrobić atrakcję tylko dla dziecka a samemu jechać jako opiekun to warto poczekać aż dziecko pojedzie na wycieczkę klasową ze szkoły ;-) u nas w szkole dużo klas tam jedzie

Iwona Okulicz-Zawada
Gość

Kiedys przynajmniej byly bilety rodzinne …

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close