Dziecko ma rację?

Dziecko ma rację?


Mirella

20 października 2014

Byłyśmy w bibliotece, Duśka oglądała jakąś badziewną gazetkę dla dzieci i nagle zaczęła krzyczeć:

– To nie tak było! W mojej książce jest inaczej!

Najpierw kazałam się uciszyć, bo do czego to podobne, żeby się tak w bibliotece drzeć (na szczęście nikogo poza nami nie było). Potem zaczęłam dociekać co się stało. Okazało się, że dziecko natrafiło na rysunek układu słonecznego, gdzie na Neptunie był pierścień a na Uranie nie, a w jej książce jest odwrotnie. No i konsternacja… Bo Duśka pamięć to ma, nie mogę zaprzeczyć, a jej książka jest wydana przez National Geographic, więc jakby bardziej wiarygodne źródło niż gazetka dla przedszkolaka. Popatrzyłam na bibliotekarkę, zainteresowaną o co ta awantura, i powiedziałam:

– Jak ona się tak upiera to pewnie tak jest…

Nasza pani Jola jest mądrą kobietą, nie usiłowała bronic gazety dla samej idei tylko zalogowała się do internetu i sprawdziła jak jest naprawdę. No i wyszło na to, że moje dziecko ma rację. To tyle w temacie, że dzieci to małe – głupie i każdy kit przełkną.

 

Kiedyś oberwało mi się za bezmyślne przytakiwanie.

– Mamo jak myślisz, Mars jest trzecią planetą?

– Tak kochanie

– Nie! Mamo pomyliłaś się, Mars jest czwarty, trzecia jest Ziemia!

No pewnie, że trzecia jest Ziemia i jakbym słuchała co dziecko mówi, to bym takiej głupoty nie palnęła. No ale cóż… więcej tego błędu nie popełniłam.

 

Nigdy nie okłamuję Duśki dla świętego spokoju. Nigdy też nie mówię, że dowie się jak będzie starsza i pójdzie do szkoły. Do dziś pamiętam jak mnie to irytowało, gdy byłam dzieckiem. Jak czegoś nie wiem, to mówię, że nie wiem, sprawdzamy wtedy w Internecie – co za szczęście, że on jest ;) A zapytać potrafi o różne dziwne rzeczy:

– Mamo, a jak wysoko kangur skacze?

A skąd ja to mogę wiedzieć? Na szczęście był na YT filmik ze skaczącym kangurem. ;)

 

Ostatnio byliśmy nad jeziorem. Staliśmy na pomoście, Duśka schyliła się, patrzyła na wodę i nagle zaczęła wołać:

– Nartnik, tam jest nartnik powierzchowy, taki jak w mojej książce!

Nas – dorosłych, było pięć osób, wszyscy tak samo zaskoczeni. Nawet ciężko było zweryfikować jej wiedzę, bo nikt nie wiedział co to nartnik ;) Sprawdziliśmy w domu, miała rację, z tą drobną różnicą, że nartnik nazywa się powierzchniowiec nie powierzchowy ;)

No i tak właśnie  pięcioletnie dziecko zapędziło nas w kozi róg :P


Dzieci uczą się szybko, dużo zapamiętują, jeśli nauczymy je źle, to z tą błędną wiedzą pójdą w świat. Nie utwierdzam dziecka w błędnym myśleniu, poprawiam, tłumaczę dlaczego się myli. Chłonie wiedzę jak gąbka, nie mogę pozwolić, żeby chłonęła bzdury ;) Nie mogę też pozwolić, żeby kiedyś się ośmieszyła powtarzając te bzdury głośno, w dodatku twierdząc, że mamusia tak powiedziała ;)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Czasem lepiej powiedzieć „nie wiem” niż palnąć coś od niechcenia. Zawsze można wspólnie sprawdzić niż udawać wszechwiedzącego (i chyba nawet lepiej ;))

    1. A i owszem, lepiej nikogo przy dziecku nie udawać, nikt tak szybko nie wyczuje fałszu jak własne dziecko ;)

  2. Pytanie o skoki kangura, ja bym zaliczyła do tych łatwiejszych. Mi osobiście największe problemy sprawiają pytania w stylu „Dlaczego ten samochód jest czerwony? – Bo ktoś go tak pomalował. – Ale dlaczego?” albo „dlaczego to drzewo rośnie tu? – Bo je ktoś tu posadził. – Ale dlaczego?” itd. Takie oczywiste oczywistości, jak ktoś to już kiedyś powiedział.

    1. Seria „dlaczego” już za nami :D To była fajna gimnastyka dla mózgu, przyznaję, ciężko wymyślać ale zawsze coś się wymyśli :D

  3. Uważam że dzieci to mądre istotki i należy je umiejętnie słuchać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

10 pomysłów na szybki i smaczny obiad dla całej rodziny

10 pomysłów na szybki i smaczny obiad dla całej rodziny


Agnieszka Jelinek

17 października 2014

Jak zwykle spacer z dzieckiem lub wizyta u lekarza się przedłużyła. Wracasz do domu padnięta, zmęczona, a to dopiero południe. W domu czekają już wygłodniałe młode z samcem alfa, a tobie brak pomysłu co dziś na obiad. Zerknij na nasze top 10 pomysłów na smaczny i szybki obiad dla całej rodzinki.

1. Zupa: wszelkie warzywa jakie znajdę w domu wrzucam do garnka, gotuję, przyprawiam i miksuję. Do tego grzanki i super zupka.

Drugie danie: Pierś z kurczaka kroję w kostkę, przyprawiam i podsmażam, dodaję sos słodko kwaśny. Podaję z ryżem – ekspresowy obiad. W wersji bardziej dla dzieci – wszelkie warzywa uduszone + pomidory + kurczak + ryż.

Magdalena

2. Zazwyczaj moje obiady są… szybkie ;) Mam kilka wypracowanych przepisów, ale tym razem podzielę się tym na makaron. Kiedy penne się gotuje kroję pierś z kurczaka w kostkę i podsmażam z solą i czosnkiem (ten gości w każdej mojej potrawie, nawet w rosole). Kiedy mięso jest już usmażone podlewam go minimalnie wodą i dodaję serek topiony. Najczęściej jest to emmentaler (jeden kubełek lub dwa bloczki) lub brie (dwa trójkąciki). Kiedy ser się rozpuści mamy gotowy sos. Czasem dodaję kukurydzę z puszki, mieszam z makaronem i… voilà

(nie)Magda(lena)

3. Zupa: Wrzucam do garnka passatę pomidorową lub pomidory z puszki, zagotowuję rozcieńczając ewentualnie wodą, doprawiam, do tego lane kluseczki, duża łyżka śmietany i gotowe.

Drugie danie: Podpiekam a okrągłej foremce ciasto francuskie, na wierzch wykładam podsmażone resztki mięs, wędlin itp oraz różnych warzyw, niezbyt mokrych. Zalewam wszystko masą jajeczno-śmietanowa i piekę aż się dobrze zetnie, pod koniec pieczenia można posypać serem i szybka tarta gotowa.

Paula

zupa 2

4. Hmmm, iść do knajpy?

Mirella

5. Zupa: Lekko podgotowuję brokuły, które potem miksuję. Serek topiony rozpuszczam w gotującej się niewielkiej  ilości wody. Dodaję papkę z brokułów i doprawiam solą i pieprzem. Najczęściej podaję z groszkiem ptysiowym, ale można też z grzankami.

Drugie danie: Obieram, kroję i przysmażam pieczarki. Do ugotowanego makaronu dodaję pesto i pieczarki. Posypuję uprażonymi płatkami migdałów.

Basia

6. Zupa: Jeśli chodzi o zupy to podpisuję się pod wpisami dziewczyn. Nie ma nic prostszego jak wrzucić to, co się ma do garnka.

Drugie danie: zdecydowanym faworytem dla mnie w łatwości i szybkości przygotowania są łazanki. W pierwszej kolejności gotuję makaron, w między czasie na patelni podsmażam skrojoną cebulę, kiełbaskę, po czym dodaje zszatkowaną ćwiartkę białej kapusty i przykrywam patelnię, by składniki się razem podusiły. Wolną ręką wstawiam 2 jajka do gotowania. Kiedy kapusta zmięknie, a makaron się ugotuje – to dodaję go do pozostałych produktów. Na koniec kroję jajka, i dodaję sól i pieprz. Voila, łazanki gotowe.

Rachela

 7. Wyciągam wcześniej zamrożoną zupę lub sos, który został kiedyś z obiadu i gotuję ryż lub ziemniaki.
Podsmażam cebulkę, mięso mielone, doprawiam papryką, solą, pieprzem. Po usmażeniu dodaję koncentrat pomidorowy, trochę ketchupu, bazylię, podlewam odrobiną wody i duszę kilka minut, aby się przegryzło, a w międzyczasie gotuję makaron spaghetti. Makaron na talerz, wykładam sos, dodaję wg uznania oliwki, kukurydzę z puszki i tarty ser – to moja ulubiona wariacja na obiad w 20 minut.

Mania

makaron1

8. Kupuję lub wyciągam z zamrażalki mix warzyw mrożonych, wrzucam na patelnię, okraszam ulubionymi przyprawami i podsmażam do miękkości. Do garnka wlewam wodę, zagotowuję, dodaję ryż, przygotowuję zgodnie z zaleceniami producenta i/lub swoimi upodobaniami.
Teoretycznie gdy ryż i warzywa będą miękkie, danie jest gotowe, jednak dla mięsożerców (jakim jest mój mąż) polecam jeszcze pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka. Żeby danie nie było suche, można przygotować do niego dodatkowo sos, w naszym przypadku zazwyczaj jest to sos serowy. Mniaaaam!

Fizinka

9. W 5 minut – spaghetii i sos ze słoika

W 15 minut – zupa pomidorowa krem dla śmierdzących leni. Potrzebne są pomidory z puszki, sok pomidorowy, sól, pieprz, śmietana, marchewka, opcjonalnie bazylia. Wszystko do gara oprócz śmietany – marchew kroję lub trę na pył w jakimś sprytnym urządzeniu – szybciej się ugotuje. Gotuję, przyprawiam i miksuję. Na koniec dodaję śmietankę wedle upodobań . Podaję z grzankami lub tostami. Jeżeli macie czas i chęci zróbcie zupę na wywarze z warzyw, jeśli nie cuda zdziała łyżka masła.

Hania

10. Nie odkryję nic nowego.Otwieram zamrażarkę i wyjmuję zamrożony wcześniej bulion i warzywa by ugotować ekspresową zupę jarzynową.

Drugie danie podobnie ;) Wyjmuję zamrożone np. pierogi lub kotlety mielone, czy gołąbki. Robię sosik, gotuję ziemniaczki i podaję z surówką. Zawsze mam w zamrażarce zapasik na wszelki wypadek.

Sylwia

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. 11 sposób – iść na obiad do rodziców lub teściów

  2. Makaron z brokułem wg Buddy’ego Valastro. Szybko, smacznie i co najważniejsze, dzieci jedzą :-)

  3. U nas rosołek z makaronem (z którego później będą galaretki drobiowe) a na drugie danie faszerowane ryżem i mięskiem papryczki z sosem pomidorowym :) szybko i pysznie :) a do tego pogoda nas natchnęła do zrobienia kruchych, połfrancuskich ciasteczek takich jak na święta zawsze robimy :D :D

    1. Dajcie trochę tych ciasteczek bo nie mam nic do kawy! :P ;)

    2. Proszę bardzo :D wyszły wspaniałe :) pierwszą blachę całą zjadłysmy z córcią :D na szczęście wyszły w sumie 4blachy :D

  4. Moje dzieci chore wiec menu musiałam wymyślić na cały tydzień : pomidorówka i placuszki z jabłkiem, bsrszczyk czerwony z uszkami które zrobiłam wcześniej i zamroziłam kilka porcji, dzisiaj kasza surówka i sosik z mięskiem, jutro ogórkowa a na drugie kalafior piątek frytki surówka i pieczone skrzydełka

    1. Mmmmm ale mi ślinka pociekła! :)

      Zdróka dla dzieciaczków :*

  5. Krem z brokulow, na bazie wywarł z kurczaka i warzyw :-), piersi kurczaka z warzywami po chińsku na drugie. Szybko, warzywnie, dosyć zdrowo.

    1. I na tapetę poszedł kurczak po chińsku z ryżem! ;) Dzięki :)

    2. Smacznego! Miło mi :-) polecam sie na przyszłość

  6. Pierś z kurczaka, papryka i makaron łezka w formie sałatku na ciepło

  7. ciekawe pomysly i bardzo apetycznie wygladajace godne wyprubowania ja napewno skorzystam dzieki !

  8. ryba sola warzywka i kuskus

    1. Moge przyjść do ciebie na obiad? :p

    2. obawiam się że wystygnie zanim dotrzesz :)

    3. Moocno wystygnie a nawet z lekka się zeschnie ;)

    4. MNIAM….ja ostatnio jestem anty do gotowania …….. Także dziś tylko obiad dla dzieci naleśniki ?

  9. Jeśli robię coś na szybko to czasami pokuszę się o zakup pysznych słoiczkowych specjałów od Frykasa! Są bez konserwantów, a moje dzieciaki za nimi szaleją :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Niewiele trzeba, by pomóc zwierzakom w schroniskach

Niewiele trzeba, by pomóc zwierzakom w schroniskach


Żaklina Kańczucka

16 października 2014

Naprawdę niewiele potrzeba, aby pomóc zwierzakom. Czy ktoś z Was był w schronisku? Ja nie licząc wirtualnego spaceru po takowym, nie byłam. Chyba serce by mi pękło, gdybym spróbowała spojrzeć w psie oczy przepełnione strachem czy tęsknotą za domem.

Nie twierdzę, że psy w schroniskach mają źle. Ale schronisko to nie dom, mimo największych starań i zaangażowania wolontariuszy, nie da się sprawiedliwie podzielić czasu i miłości między wszystkie psiaki.

A co można zrobić, aby pomóc? Nic prostszego! Macie w domu stare koce, ręczniki? Nie wyrzucajcie ich, zapytajcie wśród sąsiadów czy znajomych, może uzbiera się większa ilość i albo sami zawieziecie do schroniska, albo zapytajcie w urzędzie gminy, czy oni zorganizują transport. Nie martwice się na zapas, urzędnicy pomogą, bo gminy albo mają własne schroniska, albo współpracują z innymi.

Rozmawiałam dziś z kierownikiem schroniska w Sosnowicach  koło Golczewa i nawet nie pomyśłałabym, jakie rzeczy mogą pomóc psiakom. Nie licząc już wspomnianych, schronisko przyjmuje karmę suchą i w puszkach, ryż, makaron, kaszę – byle były szczelnie zamknięte. Do tego obroże, smycze, grzebienie dla psiaków, legowiska… Niby drobnostki, a mają wielkie znaczenie.

Równie ważne jak wsparcie materialne, jest wsparcie poprzez czyny. Jeśli macie w sobie chęć dzielenia się dobrem i chcecie kontaktu z psiakami, schroniska chętnie nawiązują współpracę z wolontariuszami. A wtedy bardzo proszę, do woli można głaskać, karmić czy wyprowadzać pieski na spacer.

Uwierzcie mi, psy potrafią docenić nawet najdrobniejszy gest kierowany w ich stronę. Ja osobiście zachęcam do adopcji czworonogów, to niesamowite doświadczenie, widzieć jak pies, z początku nieufny i zagubiony, odnajduje w nowym domu sens życia. Ciepło, miłość, bezpieczeństwo, i oczywiście pełna micha, to marzenie każdego psa. Nie bójcie się adopcji, takie psy są najwierniejsze i wyjątkowo oddane. A wiem, bo sama mam przybłędę, i mogę pochwalić się siostrą, która adoptowała dwa psiaki.  Byłoby cudownie, gdyby wszystkie psy znalazły dom, ale nie zawsze jest to możliwe, dlatego wesprzyjmy schroniska szczególnie przed zimą tak, aby ich mieszkańcy czuli się jak najlepiej.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Ja jako nauczyciel organizuje wraz z innymi nauczycielami zbiórkę dla mieszkańców schroniska. Coraz więcej dzieci chce pomagać, zbieramy koce, akcesoria, karmę. Naprawde z roku na rok zbieramy coraz więcej rzeczy, cieszymy się i namawiamy innych

  2. Przedszkole córki niebawem odwiedzą pracownicy schroniska, na pewno przygotujemy coś jeszcze niż tylko karmę :)

  3. mela i iwonka

    my z moją córcią tez wspieramy zwierzaki, które nie mają tyle szczęścia co nasz psiak Gucio i szczurek Fred. obydwa zwierzaki mają swoje konta na myzoo gdzie Mela wrzuca ich zdjęcia, inni komentują i chwalą :) ale oprócz wrzucania fotek są tam tez informacje o adopcjach i wszelkiej pomocy więc internautom polecam, jako mama i zwierzolub :)

    1. Dziękuję za artykuł :-) dziękuję za wsparcie!!! Podpisujemy się czterema łapami ?

  4. Andżelika Andrzej Pacyna

    Też pomagam jak mogę miałam psiaka Taja na dom tymczasowy całą rodziną byliśmy powyprowadzać psiaki na spacery zawieźliśmy trochę karmy i kołdry,ręczniki i poszwy.Zaoferowaliśmy sie na kolejny dom tymczasowy dla piesków. Osobiście mamy już cztery psiaki tym jedną znajdkę która miała trafić do schroniska i od dwóch tygodni mam adoptowaną suczkę labladora też porzuconą która czekała u nas na adopcje i teraz od wtorku jest już 100% członkiem naszej rodziny. Warto pomagać nikt nie potrafi tak okazać miłości i wdzięczności jak psiaki które dostają drugą szansę na dom i życie dzielone z kochającą rodziną

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

O matko i córko!

O matko i córko!


(nie)Magda(lena)

14 października 2014

Całkiem niedawno obejrzałam program o seksualizacji dzieci i młodzieży. Obejrzałam, przestraszyłam się i nie mogłam przestać o tym myśleć. Pierwsza wychowawcza panika – jak tego uniknąć? Problem polega na wartościowaniu drugiej osoby oraz samego/samej siebie z punktu widzenia atrakcyjności seksualnej.

Wcale mnie nie pocieszył fakt, że problem obrazowany był na podstawie obserwacji amerykańskiej młodzieży, a właściwie dzieci (nazywajmy rzeczy po imieniu!). Wszystkie trendy napływają do nas i wybuchają jak bomba z opóźnionym zapłonem. Nie mogę się pogodzić z tym, że moja córka może być traktowana przez społeczeństwo, rówieśników, jako obiekt seksualny (głównie!). Nieświadome skutków bycia „seksownym” dzieciaki rezygnują z wartości na rzecz bycia „kul”. Coraz szybciej dzieciństwo odzierane jest ze swej niewinności. Najgorsze jest, że dzieje się to za naszym przyzwoleniem! Niestety wszystko to może wiązać się z wczesnym rozpoczęciem inicjacji seksulanej, bo w końcu jest to następstwo pozornie niewinnego podejścia do cielesności własnej i równieśników. Bez wątpienia występuje zależność między jednym, a drugim.

Spójrzmy na produkty dedykowane „młodzieży” (powieje naftaliną, ale za moich czasów młodzieżą zwało się osoby bliskie pełnoletności, a nie dzieci, które miały (jede)”naście” lat – widać starzeję się szybciej niż myślałam…). Kosmetyki do makijażu z Myszką Minnie – paradoksalne i niespójne samo w sobie zestawienie atrybutu kobiecości z ulubioną postacią małych dziewczynek. Ubrania wzorowane na tych dla dorosłych kobiet. Przyznaję, że mnie się podobają, ale jest tu pewien haczyk – wszystko zależy co wybierzemy i jak to ze sobą zestawimy. Koronkowe legginsy, miniówka i bluzka z odkrytymi plecami wygląda dość niesmacznie na kilkulatce, a jednak można takie „stylówki” zobaczyć.

Wszelkie smartfony i inne tablety udostępniane bez nadzoru. I nie jest to tylko gadżet, to narzędzie pozwalające (najczęściej bez kontroli) udostępniać swoją prywatność. Niestety jeśli myślimy, że mając na portalu społecznościowym w znajomych własne dziecko widzimy każdy jego ruch popełniamy podstawowy błąd – nie trudno jest zapisać się do grupy zamkniętej, widzianej tylko dla członków, czy zablokować niektóre treści dla konkretnego użytkownika – dzieci są przebiegłe. A zapewne każdy z Was trafił na nieodpowiednie zdjęcie jakiegoś dziecka w sieci.

Seksualność jest rzeczą naturalną i dotyczącą relacji z własnym „ja” i odkrywaniem siebie w sferze seksualnej, natomiast seksualizacja związana jest z relacją na płaszczyźnie „ja-otoczenie”. Konkretniej tym wszystkim co buduje nas, jako obiekt seksualny. Młodzi ludzie otrzymują wiele informacji z zewnątrz, że trzeba być atrakcyjnym (reklamy, teledyski, czasopisma) i zaczynają do tego dążyć przez presję otoczenia. Wiele produktów nie powinno w ogóle trafić na sklepowe półki, a tym bardziej do rąk naszych dzieci. Wyzywająco ubrane, w nienaturalnych pozach lalki, gry dla małych modelek (niestety nie tylko online!), po biustonosze sportowe z wypełnieniem imitującym biust, stringi wielkości mojej dłoni, czy perfumy z konikami Pony. Rozumiem, że jest wolny rynek, ale zanim kupimy coś dziecku zastanówmy się jakie pierwotne zadanie mają te wszystkie przedmioty. Czy przypadkiem nie po to by kusić, być wyzywającym, uwodzicielskim, pociągającym, atrakcyjnym seksualnie?

Pamiętajmy, że nadrzędną sprawą jest nauczyć dziecko, by czuło się wartościowe, a dopiero później atrakcyjne. Nie możemy bronić fali oburzenia nastolatków, kiedy w szkole wprowadzony jest zakaz noszenia pewnych strojów, czy makijaży. Nie ma to na celu hamowania indywidualności, nie jest to też pomysłem „starych, zazdrosnych nauczycielek” (zajrzałam na fora internetowe, wrzało tam okropnie). Fakt, że dzieci zostały wychowane w przeświadczeniu, że mogą tak się nosić potwierdza jedynie powyższe i naszym obowiązkiem jest wprowadzić pewne zmiany w stosunku do tego na co im pozwalamy. Dzieci to przede wszystkim dzieci, nie uczmy ich bycia obiektem seksualnym, nie dajmy przyzwolenia na przedmiotowe traktowanie ich przez innych.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. zgadzam się, niestety jest trudno to kontrolować bo nasze dzieci bombardowane są pokusami ze wszystkich stron. A gdy na zebraniu prosi się rodziców aby pomogli w przestrzeganiu pewnych norm i zasad, „burzą się” że tylko dzieciom zabraniamy a na nic nie pozwalamy :-(

  2. Przyznaję, że wcześniej patrzyłam na ten problem inaczej. Intuicyjnie wybierałam co wypada w danym wieku a co nie. Kiedy zaczęłam zastanawiać się nad pierwotnym znaczeniem/zastosowaniem danej rzeczy zweryfikowałam swoje kryteria.

  3. Niedawno wyrzuciłam podarowaną bluzkę bo uznałam, że krój nie przystoi małej dziewczynce. Dzieciństwo trwa bardzo krótko, po co na siłę pchać dzieci w dorosłość?

  4. To, że dzieci, młodzież nie są świadome zagrożenia to naturalne. Ale że rodzice dają zgodę na to wszystko to już jest przerażające.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku