Emocje 24 września 2015

Kiedy jedno z bliźniąt…

Przekładając karty książki pachnącej jeszcze nowością, natknęłam się na mur wspomnień. Wywołało go jedno zdanie, nie przypadkowe – tak sądzę. Był wrzesień, moje urodziny i prezent od mamy – książka mojej ulubionej wówczas pisarki.

Kiedy jedno z bliźniąt umiera, drugie tęskni przez całe życie”…

Słowa te dudniły w mojej głowie tego wieczora, cały następny dzień i wszystkie poprzednie. Moje ówczesne życie sprowadzało się do tego jednego zdania. Zdefiniowało uczucia, które towarzyszyły mi odkąd pamiętam.

W mojej głowie widnieją niewyraźne obrazy z okresu, kiedy byłyśmy razem – ja i moja bliźniacza Siostra. Dwie, nie do odróżnienia istoty. Nie wiem czy obrazy te są moją tęsknotą, czy są prawdziwymi chwilami zarejestrowanymi w pamięci niespełna dwulatki. Dziś nie ma to dla mnie znaczenia, ważne że są i nikomu ich nie oddam. Codziennie siłuję się z czasem, który próbuje zatrzeć je do reszty. Nie pozwalam!

Dwudziesty czwarty września to dzień, kiedy powinnyśmy się radować i dmuchać kolejne świeczki na urodzinowym torcie, a zamiast tego odwiedzam Ją zapalając znicz przy jej maleńkim grobku. Życie dziecka ze świadomością, że był ktoś jeszcze, tak bardzo podobny i tak ważny nie jest łatwe. Każdy dzień był oczekiwaniem jej powrotu. Nadzieja, choć skazana na gorycz porażki, dawała sens w świecie małego dziecka. Były też chwile nieracjonalnego obwiniania się, a przecież to choroba zabrała ją bez ostrzeżenia. Był czas stawiania sobie trudnych pytań i złości na niesprawiedliwość losu. Między tymi wszystkimi emocjami było dla Niej miejsce. Realne uczucie, że jest tuż za mną. Że spogląda na mnie przez lewe ramię. Dziś wciąż czuję Jej obecność. Jak stoi tuż za moimi plecami… Tak bardzo chciałabym ją zobaczyć…

Dziś, choć minęło 26 lat od jej odejścia, wciąż tęsknię. Tęsknotę jednak przenika podziw dla rodziców, którzy każdego dnia dają sobie radę z ogromnym cierpieniem. Jako matka nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej straty, jednocześnie widząc drugie, niemal identyczne dziecko. Okropny test rodzicielskiej siły. Dziś wiem, dlaczego mama zabiegała o to byśmy my – ja, moja starsza siostra i brat tak bardzo się szanowali…

 

Kiedy jedno z bliźniąt umiera, drugie tęskni przez całe życie”. Tęsknię.

 

Ku pamięci mojej zmarłej Siostry.

 

10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Monika M.mama_amelkiŻaneta WiktorzakW roli mamy - wrolimamy.pl(nie)Magda(lena) Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anita
Gość
Anita

Magda poryczałam sie :*

(nie)Magda(lena)
Gość
(nie)Magda(lena)

:*

Kasia Singh
Gość

Jestem mama blizniat i na codzien obserwuje ich wiez, bardzo wspolczuje tobie i rodzicom, nie wiem komu bardziej. Moja babcia miala blizniacze rodzenstwo o ktorych wszyscy mowili ze to jedna dusza w dwoch cialach

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Kiedy byłam mała bardzo zazdrościłam innym bliźniętom tej więzi. Teraz jestem ciocią dwóch małych gagatków i mogę obserwować więź jaka się między nimi tworzy :)
(nie)Magda(lena)

Piter Hoeker
Gość
Piter Hoeker

Teraz wiem, że żyje nie sam i nie tylko dla siebie i staram się przeżyć to co mam tak jak gdybyśmy razem chodzili po tym świecie. Nie, nie jestem sam bo wiem że częścią mnie jesteś ty, chociaż tak naprawdę ciebie już od dawna tutaj niema. W każdy dzień żyje za dwóch, rosnę za dwóch, czuje za dwóch bo w ten sposób rekompensuje tobie brak tych wszystkich doznać, a jednocześnie egoistycznie zaspokajam swoje ja tęskniące i radujące się tym co ma. Wspomnienia dają mi siłę, są korzeniem, który spaja z przeszłością i oparciem by stąpać w przyszłość. Nie roztrząsaj tego… Czytaj więcej »

(nie)Magda(lena)
Gość
(nie)Magda(lena)

Myślę, że mogłabym podpisać się pod takimi słowami.
Niełatwo jest zapełnić tę lukę….

Żaneta Wiktorzak
Gość

Moja mama urodziła bliźnięta. Jeden z chłopców urodził się martwy. Teraz brat ma 14 lat. Widac że brakuje mu czegoś, kogoś :-( za karzdym razem łzy napływaja do oczu kiedy idę zapalić znicz braciszkowi którego nie było dane mi poznać. Szczerze Ci współczuję.

(nie)Magda(lena)
Gość
(nie)Magda(lena)

Bardzo mi przykro :(
Doskonale rozumiem Twojego brata. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem silnie czułam ten brak. Nie czułam też silnej potrzeby kontaktów społecznych, tzn cięgle czułam, że to nie to. Równie dobrze było mi z koleżankami jak i samej ze swoimi myślami. I chyba najgorsze było gdybanie, bo z Nią pewnie było by inaczej, lepiej…

mama_amelki
Gość
mama_amelki

jestem mama Amelki, która straciła swoja siostre blizniaczke 2 godziny po porodzie. Mineło 15miesiecy i nie ma dnia zebym nie zastanawiala sie jakimi siostrami by były, czy A. teskni za Hania, jaka łączyła by je więź. 21 lutego zawsze zapalamy swieczki na torcie jednej i swieczke na grobie u drugiej corki. To zostanie z nami do konca zycia :(

Monika M.
Gość
Monika M.

Nie jesteś sama, mam dwóch cudownych synów, jeden jest ze mną , drugi patrzy na nas z góry i chroni swojego brata bliźniaka. Ja tłumacze sobie, że on ciągle jest z nami. Nie można się pogodzic ze stratą dziecka, tym bardziej kiedy drugie identyczne jest z Tobą każdego dnia. Trzeba przyzwyczaić się do tego bólu i nauczyć z nim żyć. Pozdrawiam ciepło. Mama B&W.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close