Emocje 7 lutego 2015

Klaps według papieża

Klaps to (nie)bicie. Temat jak zawsze kontrowersyjny, tym razem z wielkim hukiem odbił się w szerokim świecie, po katechezie papieża Franciszka. A papież przecież mylić się nie może.

 

Klaps to (nie)bicie. Słowo “nie” zapisałam w nawiasie, bo ilu rodziców, tyle zdań na ten temat. Bardzo zdziwiłam się widząc ten news w wiadomościach TVN-u i zastanawiałam się, czy to nie żart. Jak się okazuje, papież wcale nie żartował. Powiedział głośno coś, czego jemu być może nie wypadało powiedzieć, ale co po cichu lub całkiem głośno myśli bądź mówi wielu.

Ja moje zdanie przed ponad rokiem wyraziłam tutaj, dość dobitnie. Niestety, albo i stety, po drodze złagodziłam moje stanowisko, idąc w stronę zawieszenia klapsa jako ostatecznej metody wychowawczej. Mimo to, zdziwiłam się bardzo słysząc o katechezie papieża, bo niby jakim sposobem wydaje takie wyroki, skoro jako duchowny specjalnego pojęcia o wychowywaniu dzieci nie ma? Ale zabrał głos, popierając klapsy, byle nie w twarz, bo to poniża.

Pozwolę sobie Go tutaj zacytować Ojcowie muszą być cierpliwi. Ileż razy nie pozostaje nic innego, jak czekać; modlić się i czekać z cierpliwością, łagodnością, wielkodusznością, miłosierdziem. Dobry ojciec umie czekać i przebaczać z głębi serca. Oczywiście umie też stanowczo upomnieć, bo nie chodzi o ojca słabego, uległego, sentymentalnego. Ojciec, który umie upomnieć bez upokarzania, to ten sam, który umie chronić, nie szczędząc siebie – mówił Franciszek. Zacytował też słowa innego ojca – Czasami muszę uderzyć dzieci, ale nigdy nie biję ich po twarzy, aby ich nie poniżyć”. Jakie to piękne. Ten ojciec ma poczucie godności swoich dzieci. Musi ukarać, czyni to sprawiedliwie i idzie dalej – mówił Franciszek.”

Zapewne psychologowie już w zaciszu swoich gabinetów tworzą wpisy piętnujące słowa Franciszka, które potraktują jako rozgrzeszenie dla tych, co ciężką rękę mają. Ale to przecież nie tak działa, żaden psychol-kat, nie zainteresuje się słowami papieża jako zachętą do tłuczenia. On zwyczajnie nie potrzebuje zachęty aby się znęcać nad dzieckiem.  A każdy przeciętny rodzic, który kocha dziecko, nawet jeśli je uderzy aby ukarać, nie chce poniżyć ani obić dzieciakowi tyłka, bo przecież nie o to tu chodzi. Moim zdaniem papież wypowiedział jedynie myśli tysięcy rodziców, którzy być może nie mają na to odwagi, a którzy myślą tak samo – że trzeba być nie uległym a kochającym, a klaps jako kara ostateczna, jest do “rozgrzeszenia”.

Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Regina Adamiec Babula

Tak jak nie podnoszę ręki na męża czy innego dorosłego kiedy mnie zdenerwuje, tak nie daję dziecku klapsów.

Oktawia Gala
6 lat temu

Nie uznaje nawet lekkiego klapniecia, mam szacunek do swojego dziecka, i nigdy ani ja ani maz nie podniesiemy reki na niego. Po to sa kary , tlumaczenia i odwracanie uwagi,by uczyc dziecko co wolno a co nie w taki sposob, zrozumialy dla dziecka. Poza tym , co pokaze mu ze jak mu sie cos nie spodoba to moze bic innych?? O nie nie.. to nie czasy sprzed 20-30lat

Alicja Malinowska
6 lat temu

Ojcowie. O matkach coś nie wspomniał :) Jestem w stanie zrozumieć, że wychowany został w określonych czasach, w określonej kulturze „machismo” :( 

Renata Wojtysiak
6 lat temu

Kocham. Nie bije. Nigdy i za nic. Na bicie nie ma usprawiedliwienia. U nas w domu nikt na nikogo reki nie podnosi.

Anna Maria Szczerbanowska

Z tego co doczytałam nie wyraził swojego zdania na ten temat, niestety nie zaprzeczył. OpowiedZiał historię ze swojej rodziny. Ale z każdym artykułem i newsem cała wypowiedź zmienia kierunki w tysiące stron, zależnie od publikacji. Za tydzień się okaże co miał Papież na myśli kiedy się zacznie publikowanie całej Wypowiedzi

Milena kamińska
Milena kamińska
6 lat temu

Moim zdaniem jest wielu rodziców którzy zarzekają się że nigdy nie dali by klapsa a tak naprawdę zdarzyło im się to gdy już ich emocje sięgnęły zenitu. Nie przyznają się bo w obecnych czasach jest to bardzo negowane. Nie skreślałabym takich osób bo tak jak cytował Papież ten rodzic nie chce poniżyć dziecka. Jednak uważam że rodzice powinni ustalić z pociechami system kar i nagród bez używania klapsów.

Anita
Anita
6 lat temu

Może i niektórzy pomślą sobie ze jestem zła i nie mam szacunku dla swoich dzieci, niech każdy mysli co chce nie interesuje mnie to. Niestety przyznaje sie ze zdarza mi sie dać klapsa w tyłek, bardzo żadko ale zdarza. Może i jestem mało cierpliwa i nie nadaje sie na matkę a moje dzieci bedą mi to wypominały na starość. Trudno nie mam usprawiedliwienia dla siebie zdarza sie i juz.

Milena Joanna Kozak
6 lat temu

biciu mówię stanowcze NIE

Monika Marczak
6 lat temu

Klaps to tez bicie

Bartek Aga Kukurudza

a moim zdaniem klaps jak najbardziej, sprowadza dziecko na ziemię w momencie, pomimo, że dziecka to nie boli

Jolanta Staniszewska

Klaps nie boli? To w jaki sposób Pan/Pani uderza? ;)

Agnieszka Kowalewska

Tu nie chodzi tylko o ból fizyczny!!! Ale też psychiczne poniżenie dziecka! Dzieci to też ludzie tacy jak my – rozmawiajmy, tłumaczmy! Czy nam by było miło jakby ktoś nas zlał ! A jak nie potrafimy to są od tego psychologowie- może należy skorzystać, to są specjaliści i nam doradzą jak rozwiązywać problemy.

Anna Stefanek
6 lat temu

Mąż też Cię tak sprowadza na ziemię, jak mu się nie podoba Twoje zachowanie?

Regina Adamiec Babula

Klaps to bicie, bicie to przemoc. Tak jak nie podnoszę ręki na żadnego dorosłego, tak tym bardziej nie robię tego w stosunku do dzieci. Oboje z mężem nie tolerujemy klapsów.

Anna Stefanek
6 lat temu

Klaps to też bicie… a bicie to porażka rodzica i okazanie pełnej bezradności. Ciekawe czy zwolnennic klapsow też wzajemnie leją się w związku…

Agnieszka Kowalewska
Reply to  Anna Stefanek

ŚWIETNIE NAPISANE!

Anna Stefanek
6 lat temu
Reply to  Anna Stefanek

A dziękuję; -)

Bartek Aga Kukurudza
Reply to  Anna Stefanek

a dla mnie te słowa to porażka. później widzi ię bezstresowo wychowane dziecko, które wrzaskiem układa pod siebie rodziców

Anna Stefanek
6 lat temu
Reply to  Anna Stefanek

Mnie nikt w życiu nie uderzył… a ostatnie co mogę powiedzieć o moim wychowaniu, że było bezstresowe… i nigdy nie usiłowałam sobie rodziców wychować

Alicja Pluskota
6 lat temu

prawie wszyscy tu zarzekają się, że ręki nie podniosło na dziecko i nie neguję tego, tylko zapytuję w jaki sposób sprowadzacie dziecko gdy wpadnie w coroczny atak histerii, gdy nie słyszy co się mówi/wykrzykuje? Czasami jak słyszę ton jakim matki na ulicy prubują wymusić posłuszeństwo dzieci, to wolałabym aby dały tego uspokajającego klapsa – z pewneścią nie zapadłby w pamięć jak ten przykry upokarzający ton.

Jolanta Staniszewska

Tzn. że co mówią te matki?

Agnieszka Kowalewska

Ja biorę dzieci na przeczekanie, nie reaguję na te krzyki, zawsze pomaga. Nerwy zamykam w sobie ( to mój problem nie dziecka !!! )

Bartek Aga Kukurudza

a w miejscu publicznym, np. w przychodni tez moze sobie krzyczec, bo jest na przeczekaniu?

Bartek Aga Kukurudza

O właśnie; piszesz uderza, a ja nie uderzać tylko klepie i to wystarczy, żeby dziecko się uspokoił. To właśnie oznacza klaps.

Martyna Bednarczyk
6 lat temu

Czasem lekki klaps się zdarzył.

Beata Grudzień
6 lat temu

Ja wam powiem tak slowa moga bardziej bolec niz reka. Moj tata potrafil mi dac klapsa przyznaje ze bylam zywym dzieckiem. Za ta mama mnie nie bila ale gdy rozrabialam pamietam ze mi mowila ze jak sie nie uspokoje to mnie odda do domu dziecka a ja jej wierzylam i strasznie sie balam ze mnie kiedys odda i naprawde to bylo duzo gorsze niz klaps .

Mariola Maja Pawłowska-Włodarczyk

Karą…? raczej upokorzeniem i pokazaniem kto jest silniejszy… Dokładnie-klaps to bezradność rodzica-bo kiedy rodzic go daje..gdy nie potrafi sobie poradzić z dzieckiem

Uroda 6 lutego 2015

10 domowych sposobów na piękne ciało

Od czasu do czasu zadbać o siebie powinna nawet najbardziej zapracowana kobieta. Doradzimy Wam jak „upiekszyć się” domowymi sposobami i nie wydać na to kroci.

1. Maseczka drożdżowa. Jej wykonanie jest niezmiernie szybkie i proste:

  • ok 1/4 op. drożdży
  • odrobina  mleka (ok. 1 łyżki)

Drożdże rozgniatam i mieszam, aż do ich rozpuszczenia w mleku, a następnie nakładamy na twarz (maseczka powinna mieć konsystencję papki, by nie spłynęła z twarzy). Trzymam do czasu zaschnięcia maseczki (ok 10 min), a następnie zmywam ją ciepła wodą.
Maseczka sprawdza się przede wszystkim na wszelkiego rodzaju wypryski, zaskórniki, zmiany trądzikowe, ale także odżywia i pielęgnuje naszą skórę. Po maseczce skóra staje się delikatna, wygładzona i przyjemna w dotyku.

Sylwia

2. Zaczynam dzień od szklanki wody (najlepiej z cytryną), która oczyszcza organizm i przyspiesza metabolizm. Wierzę też, że szklanka wody na czczo korzystnie wpływa na wygląd skóry i redukcję zmarszczek ;)

Basia

3. Peeling kawowy – do miseczki z kawą wlewam wrzątek (aż przykryje fusy) i czekam do wystygnięcia.
Do zaparzonych fusów dodaję niewielką ilość balsamu do ciała i mieszam aż powstanie papka i peeling jest już gotowy do użycia.
Kofeina dobroczynne działa na krążenie krwi i pomaga redukować i hamować wzrost tkanki tłuszczowej. Pomaga w zwalczaniu cellulitu, a w połączeniu z balsamem działa nawilżająco, ujędrniająco i napinajaco.

(nie)Magda(lena)

4. Peeling kawowy, o którym pisze (nie)Magda(lena) – boski! Uzupełniłabym to tylko bieganiem, bo nic tak nie ujędrnia, odświeża, odmładza jak porządny wysiłek na powietrzu.

Żaklina

5. Aromatyczno – nawilżająca kąpiel. Nic nie sprawia mi takiego relaksu, jak kilka chwil w wannie z ciepłą wodą i zapachem olejku herbacianego, lub lawendowego.
Przepis na taką kąpiel jest banalny. Potrzebujecie wannę wypełnioną ciepłą, lecz nie za gorącą wodą, kilka kropel olejku oraz 2-3 łyżki oliwki dla dziecka. Teraz wystarczy się już tylko zanurzyć i w pełni relaksować, a dzieciakami niech zajmie się w tym czasie tatuś. Po wyjściu z wanny lekko osuszyć skórę ręcznikiem.

Rachela

6. Nie ma lepszego kosmetyku niż sen.

Mirella

7. Dużo ruchu, trochę seksu, pokochać siebie i nie chodzić po domu w kapciach, szlafroku i wałkach na głowie.

Paulina

8. Polecam olej kokosowy do nawilżania i wygładzania skóry całego ciała oraz (w formie maseczki) do regeneracji włosów.

Fizinka

9. Każda kobieta jest piękna, tylko czasem nie potrafi tego pokazać. A jest to bardzo proste – uśmiech na twarzy i już – to jest mój sprawdzony domowy sposób. Aby wzmocnić efekt, polecam wszystko to, o czym piszą dziewczyny. Wówczas uśmiech będzie jeszcze szerszy a Ty piękniejsza.

Magdalena

10. czyli 2 w 1 – dwa sposoby naszych Czytelniczek

  • Dla mnie najlepszym sposobem jest właśnie ten „domowy” – czyli czas spędzany z kochanym mężem i szalonymi dzieciakami, przy których zawsze odmłodnieję no i nic tak nie dodaje urody jak rumieńce po wspólnym spacerze, czy łezka szczęścia rozświetlająca oko, gdy przyglądam się śpiącym już pociechom – polecam wszystkim, niewiele kosztuje a daje nie tylko piękne ciało, ale przede wszystkim szczęście.

Maria Ciahotna

  • Dzieci wysłać do babci, zrobić mężowi pyszną kolację, zaprosić do wspólnej kąpieli z szampanem, masaż całego ciała z naparu kawowego robiony przez męża czy partnera. Doskonale działa na ciało, jest odżywione, pełne energii, ujędrnione. Dodatkowo przy masażu stosujemy aromaterapię. Pozytywem jest również to, że spędzamy miło wieczór i noc z partnerem.

Milena Kamińska

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maria Ciahotna
6 lat temu

Kochane, wasze sposoby są na pewno warte sprawdzenia – póki co dziękuję za „przygarnięcie” do waszego zespołu :) a tak przy okazji robicie tu kawał dobrej roboty, super poczytać jest wasze teksty, każda z was ma swoje widzenie świata :) Dzięki wielkie :)

Mirella
Admin
6 lat temu
Reply to  Maria Ciahotna

My też dziękujemy, że jesteś z nami :)

Sylwia
Sylwia
6 lat temu
Reply to  Maria Ciahotna

Miło to słyszeć :)

Alicja Malinowska
6 lat temu

Super pomysł :) To ma właśnie robić mama, gdy dzieci wybiegną z domu :)

Sylwia
Sylwia
6 lat temu

Bo każdej nawet najbardziej zapracowanej mamie należy się 5 minut dla siebie . Nie ważne czy to w domowym zaciszu czy na zewnątrz :)

Edyta Skrzydło
6 lat temu

Ja wlasnie zmyłam maseczkę ;-)

Sylwia
Sylwia
6 lat temu

Po dłuższym stosowaniu daj znać czy przyniosła jakieś efekty :)

Marlena Jkb
5 lat temu

Mi w tej dziedzinie humor poprawia tylko porzadny wycisk na fitnessie

Ciąża i dziecko 4 lutego 2015

Jak nie zgubić dziecka

Dzieci “lubią” się gubić. Czy tego chcą, czy nie, robią to. I mają do tego talent, zupełnie jak kluczyki do auta lub ważne dokumenty (wrażliwszych przepraszam za porównanie).

I z dziećmi wcale nie jest tak, że trzeba się mocno postarać, by coś się stało, czasem wystarczy chwila nieuwagi, dosłownie sekunda… – o czym przekonałam się na zeszłorocznych wakacjach, kiedy 3-letni wówczas Jasiek, wpadł do jeziora.

Zresztą, sama też przyprawiłam swoją Mamę o zawał serca, gdy jako 2-latka wyszłam niepostrzeżenie ze sklepu i poszłam w miasto!

I nie ma co tu cudować, każdemu, nawet najlepszemu rodzicowi, najbardziej troskliwemu, może zdarzyć się wpadka. Bo w życiu, wiadomo – wszystkiego nie da się przewidzieć.

Ale można PRÓBOWAĆ ZAPOBIEGAĆ!

Dlatego, jeśli wybierasz się z dzieckiem w zatłoczone miejsce: centrum handlowe, festyn, plaża, wesołe miasteczko, plac zabaw, ośrodek sportowy czy wypoczynkowy, odpowiednio Was do tego przygotuj – bezpieczeństwo dziecka najważniejsze.

Oczywiście wszystko zależy od tego, z jak dużym dzieckiem mamy do czynienia, ale generalnie pamiętaj o kilku zasadach:

  1. Zainwestuj w opaskę, na której możesz napisać imię i nazwisko dziecka oraz Twój telefon kontaktowy – dla mnie to podstawa! Szczególnie przydatne w przypadku małego dziecka, które jeszcze nie mówi, nie potrafi się przedstawić, odpowiadać na pytania.

W sieci jest całe mnóstwo sprzedawców oferujących takie gadżety, dostępne nawet za kilka złotych.

Jeśli jednak nie zdążyłaś/eś zaopatrzyć się w taką opaskę, nie przejmuj się i wykorzystaj to co masz w domu, np. zwykły plaster! Przyklej go na rękę i na nim napisz potrzebne dane.

  1. Ubierz dziecko w charakterystyczny sposób, np. żywe kolory – rzucające się w oczy.
    I/lub jakieś dodatki typu – czapka, opaska, kokarda, szelki, cokolwiek co może pomóc w opisywaniu i poszukiwaniu.

Zwróć też uwagę na to, że bardzo charakterystyczny wygląd dziecka, może odstraszyć potencjalnych porywaczy czy innych zboczeńców, ponieważ taki brzdąc zostanie łatwo zauważony i zapamiętany przez przechodniów.

  1. Naucz dziecko podstawowych informacji na swój temat: jak się nazywa, gdzie mieszka, imiona rodziców. A jeśli jesteście na wakacjach, z dala od domu, naucz dziecko nazwy miejsca (hotelu), w którym się zatrzymaliście.
  1. Ustal jasne zasady JAK ma się zachować gdy straci Cię z oczu? Przykładowo:

– niech stoi w miejscu i czeka, aż je znajdziesz,
– niech idzie w wyznaczone przez Ciebie miejsce, jakiś charakterystyczny punkt danego obiektu,
– niech prosi o pomoc kogoś budzącego zaufanie i jak najmniej anonimowego, np. policjanta, strażaka, ratownika na plaży, czy kobietę z dzieckiem…

  1. Omów z dzieckiem czyhające na nie zagrożenia – nad wodą, w górach, w lesie  , w pobliżu jezdni, …etc.
  2. Przestrzegaj przed zaczepkami obcych osób, uczulaj na częstowanie się smakołykami nieznanego pochodzenia i przyjmowaniem wszelkich prezentów.
  1.  Naucz dziecko krzyczeć i wołać o pomoc!

Jeśli mimo wszystko Twoje dziecko zaginie, pamiętaj, że poszukiwania zaczyna się OD RAZU. Policja nie ma obowiązku czekać 24 godzin, jak to ma miejsce w przypadku zgłaszania zaginięcia osób dorosłych.

 

Numery alarmowe, które mogą Ci się przydać:

Centrum Powiadamiania Ratunkowego (ogólnoeuropejski numer alarmowy)  112
Fundacja ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych  116 000
WOPR (Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe)  601 100 100
GOPR (Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe)  601 100 300

Fot. Andrew Baldacchino/ CC BY

Subscribe
Powiadom o
guest
22 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Milena kamińska
Milena kamińska
6 lat temu

Cenne wskazówki ja bym jeszcze dodała że gdy nie mamy opaski mozna te info napisać na matce na odwrocie ubrania. Ogólnie jestem przeciwna aby małe dzieci miały tel ale w takim przypadku jestem za jeśli on ma służyć bezpieczeństwu. Mój syn ostatnio dostał tel i nauczyliśmy go obsługi. Taki najzwyklejszy aby potrafił wezwać pomoc. Nie nosi go ciągle przy sobie, wie gdzie leży w domu gdyby musiał go użyć

Fizinka
Fizinka
6 lat temu

Bardzo dobry pomysł! A w jakim wieku jest syn?

Anka Nowak
Anka Nowak
4 lat temu

My od niedawna używamy zegarka gps (takiego: http://www.smartsafe.pl/Q50.html).Fajna sparwa, bo w razie zguby dziecka można od razu zlokalizować ( jeszcze naszczęście nie mieliśmy takiej potrzeby), a dodatkowo można się skontaktować z młodym :)Jestem dużo spokojniejsza.

Magda
Magda
6 lat temu

Ja do szlufki lub zamka doczepiam breloczek do kluczy, taki z okienkiem, gdzie wkłada się karteczkę – jest tam imię dziecka i nr kontaktowy. Córka zna regułkę, z którą ma się zwrócić do dorosłej osoby w razie gdyby straciła nas z oczu.

Fizinka
Fizinka
6 lat temu
Reply to  Magda

Oooo to teżs uper pomysł!

Alicja Malinowska
6 lat temu

Niestety, moja córka (5 l) lubi się przede mną chować. Biegnie kilka metrów i się ukrywa. Kiedyś zrobiła to po wyjściu z knajpki w centrum handlowym, ja ją szukałam, ona zauważyła, że mnie nigdzie nie ma i sama była wystraszona. Zastanawiałam się nad wkładaniem jej do kieszeni kurtki kartki z moim numerem telefonu.

W roli mamy - wrolimamy.pl

zawsze to jakiś pomysł. Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

Milena Kamińska
6 lat temu

Uczę cały czas i jak idziemy w jakieś zaludnione miejsce zawsze przypominam

Małgorzata Karolczak

Raz wpadlam w panike i wydarlam sie na caly sklep (KUBA!) A nastepnie syn uczynil to samo.Po powrocie do domu ustalilismy i nauczylam syna swoich danych adresu…syn mial wtedy 2,5 roku ale to bystrzacha i nauka do tej pory wchodzi mu gladko wiec od tamtego wydarzenia kolejne nie nastapilo. Teraz syn ma prawie 7lat i troszczy sie o braciszka (15miesiecy) .

Kasia Singh
6 lat temu

Polecam ksiazeczke z serii „madra mysz”- z serii o Zuzi. Moje sie w miare pilnuja ale „na wszelki wypadek” dzieki tej lekturze wiedza ze w razie czego w sklepie maja sie zglosic do kasy

Test NIFTY
6 lat temu

Mój sposób: odkąd dziecko zaczęło mówić uczyłam je na pamięć nr telefonu, więc pierwcze co oboje córka i syn znali na pamięć to właśnie mój numer. Z biegem czasu adres… I bardzo się przydało. Polecam :)

Florka
6 lat temu

Ja, ja się zgubiłam! W wielkim supersamie:/

Emanuela Anita Stefanowicz

My na wakacje mamy info paski oraz telefon na rękę KiZon ;) w razie zgubienia się bez problemu zadzwonie do dziecka lub go namierze ;)

Joanna Lebb
5 lat temu

Ile takie cudo kosztuje?

Emanuela Anita Stefanowicz

Około 300 zl, ale w abonamencie jest chyba za 1 zł.

Joanna Lebb
5 lat temu

Dziekuje za post przyda sie w przyszlosci :)

Maria Ciahotna
5 lat temu

Nasza Madzia (6 latek) pewnie zrobiła by to samo, jest wygadana i wie, co trzeba zrobić by się odnaleźć, a Jacuś (3,5 latka) pewnie zaczął by tak płakać, że zaraz bym go usłyszała nawet z odległości kilometra :D ale rzeczywiście warto z dziećmi o tym rozmawiać, nawet takie scenki sobie odgrywać, by się oswoiły na wszelki wypadek ;)

Agata Rudnicka
5 lat temu

Endo dla rossman, mój syn miał jeden dzień, przeszkadzała mu

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Agata Rudnicka

Nie wiem ile lat ma Pani synek, ale widywałam tez dzieci z tzw. nieśmiertelnikami jako alternatywą dla opasek.

Marta Sworowska
5 lat temu

Jeśli opaska przeszkadza można ją używać tylko na plaży a poza nią koniecznie umieszczać w kieszeni dziecka kartkę z danymi i nr telefonu. Wczoraj wróciłam z wakacji, ostatni wieczór urlopu spędziliśmy na szukaniu rodziców 8letniej dziewczynki która po 22 zapłakana chodziła po zatłoczonym nadmorskim mieście. Znała swoje dane ale co nam po nich? Nr ułatwiłby sytuację. Naprawdę wystarczy sekunda aby dziecko znikło nam z oczu nawet jeśli nie jest już takie małe.

W roli mamy - wrolimamy.pl

Zgadzam się z tym. Czasem niewiele potrzeba…

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close