Konkurs „Gdy nadchodzi noc”

Jesień już od jakiegoś czasu niepodzielnie rządzi kalendarzem, zegarki przestawiliśmy na czas zimowy, słońce wyjątkowo szybko znika za horyzontem, coraz szybciej przez okna wkrada się wieczór. Czas, który ze względu na ciemność  za oknem nasze dzieci spędzają w domu, a my razem z nimi.

No właśnie i co wtedy robicie? Bawicie się razem z dziećmi czy zostawiacie im wolną rękę? Macie swoje sprawdzone sposoby na te długie godziny czy panuje u Was absolutna spontaniczność? Macie jakieś ustalone rytuały, codziennie takie same, a może zależne od dni tygodnia? Wieczór to dla Was czas relaksu czy szampańskiej zabawy?

Razem z naszym sponsorem – sklepem merlin.pl gorąco zapraszamy do udziału w familijnym konkursie. Opowiedzcie nam jak wyglądają Wasze rodzinne wieczory, pokażcie, co dla Was oznaczają słowa „udany wspólny wieczór”.

Zwycięzcy będą mogli cieszyć się bogatymi zestawami rozrywkowymi dla całej rodziny, które z pewnością będą miłym prezentem i towarzyszem na długie wieczory.

ZASADY KONKURSU : „Gdy nadchodzi noc”

1. Organizatorem konkursu jest blog „W Roli Mamy”.
2. Sponsorem nagród jest Merlin.pl
3. Jedna osoba może wysłać jedno zgłoszenie konkursowe.
4. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe, opisane poniżej.

„Gdy nadchodzi noc”– opiszcie nam w pięciu zdaniach Wasze recepty na udane rodzinne wieczory. Pochwalcie się wspólnym czytaniem książek, pozwólcie nam wyobrazić sobie jak zamieniacie salon w salę kinową, opowiedzcie o wspólnych zabawach w domowy teatrzyk, a może macie ulubione gry którymi chcecie się podzielić?

Odpowiedź należy dodać w komentarzach do tego wpisu
(Uwaga – zgłoszenie należy podpisać imieniem i nazwiskiem)

5. Przystępując do konkursu możecie polubić fanpage merlin.pl i  „Wrolimamy”. Nie jest to warunek konieczny, jego spełnienie jest dobrowolne.

CZAS TRWANIA KONKURSU:
Konkurs trwa 14 dni, rozpoczyna się 27.11.2012 i kończy 10.12.2012. Wyniki zostaną ogłoszone do dnia 17.12.2012. na stronie bloga „W Roli Mamy”.

ZASADY ROZSTRZYGNIĘCIA KONKURSU:
1. Zwycięzcami zostanie 5 osób, których prace konkursowe najbardziej spodobają się Jury.
2. Nagrody zostaną wysłane zwycięzcom w ciągu 7 dni roboczych od daty dostarczenia Organizatorowi danych do wysyłki nagrody.
3. Dane do wysyłki należy przesłać Organizatorowi na adres redakcja@wrolimamy.pl w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyników, w przeciwnym razie Laureat traci prawo do nagrody. W tej sytuacji nagroda przechodzi do osoby, która zdobyła kolejne miejsce.

NAGRODY:
5 x zestaw rodzinny składający się z:

dla Mamy: przezabawna komedia pełna przystojnych mężczyzn „Magic Mike”  + 3 płyty Nu jazz & The City

dla Taty: powrót legendy, sensacyny film wojenny ”Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” + płyta Rich’ego Sambory

dla Dziecka: książka w wersji polsko-angielskiej „Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka” wydana przez Wydawnictwo Babaryba

dla Nastolatka:  film Roman Barbarzyńca

REGULAMIN:
Szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Subscribe
Powiadom o
guest
63 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Hanna Walicka
Hanna Walicka
8 lat temu

Aby umilić sobie ten niemiłosiernie szary i ciemny miesiąc jakim jest listopad lubimy z mężem i synkiem zapalić kilka dużych świec ustawić je na stole, zgasić światło (niestety sztuczne) i rozsiąść się wokół tego stołu z ciepłą herbatką z cytrynką i miodem. Podczas takich wieczorów w świetle świec opowiadamy sobie o tym jak minął nam dzień, jakie mamy plany na kolejny. Często też opowiadamy sobie jakieś miłe bajeczki lub straszne historie o duchach. Takie spędzanie wieczorów przy świecach w rodzinnym gronie najbardziej uwielbia mój syn, podczas słuchanych bajek i opowieści robi z roztopionego wosku różne figurki i puszcza wodze wyobraźni,a… Czytaj więcej »

Milena Kamińska
Milena Kamińska
8 lat temu

Mama tata syn i córeczka?
fajna powstaje z tego bajeczka
wiec wieczorkami rodzinny teatrzyk tworzymy
i pacynkami się świetnie bawimy
wieczorne gry planszowe również rozkładamy
i w Kubusia Puchatka równo zasuwamy
później kołysanki Julce śpiewamy

i w miłej atmosferze wszyscy zasypiamy
Milena Kaminska

Gosia Dzięgielewska

Gdy nachodzi ciemna noc wszyscy wchodzą pod ciepły koc;)
Kołysanki piękne lecą, mama śpiewa, tata śpiewa- Lenka nie śpi kiedy trzeba.
Wnet zaczyna swoje harce na rodziców swych wersalce.
Kiedy już wybryki skończy zamykają jej się oczy i zasypia Lenka mała snem niedźwiedzia tralalala;) Małgorzata Dzięgielewska

Konieczkowska Magdalena
Konieczkowska Magdalena
8 lat temu

-W poniedziałek to czytamy,
zamki, księżniczki, książęta , damy,
-za to wtorek – przytulanie, ;-)
lalek ,misiów i głaskanie,
-w środę – super ! bajka leci,
którą lubią wszystkie dzieci,
-wieczór, co się czwartkiem zowie,
dziś historię wam opowie,
-pIąTeK to dzień teatrzyku,
bajek bywa tam bez liku,
-so-sobota dzień sportowy,
fajny, zwinny, odlotowy,
-cała czwórka zaś w niedziele nic nie robi bo tak wiele
dziło sie przez tydzień cały a więc dziś odpoczywamy !
Konieczkowska Magdalena

Weronika Kordzińska-Śniegota

U nas odwiecznie króluje podłoga-turlamy sie na niej, laskoczemy, w brzuszki calujemy:) Raczkujemy i pelzamy, a także pomału stawać przy łóżku zaczynamy. Gdy zaś Maks zamyka oczka, Tatuś klaszcze niczym foczka! Monopoly zaczynamy, bardzo chętnie w nie wspolnie gramy. A na koniec Mama Tatę całuje i udaje, ze On wcale nie oszukuje;)

Dominika Górska
8 lat temu

My czytamy razem książeczki lub opowiadamy inne bajeczki.

Izabela Sroczyńska
Izabela Sroczyńska
8 lat temu

Jesteśmy wesoła rodziną choć czasu wspólnego mamy wiecznie za mało staramy się z całych sił żeby był wspaniałą zabawą,często tata zmienia się w ryczącego lwa,rozbrykanego konia a jeździec musi trzymać się siodła mocno ze hej,staje się potężnym drzewem a wspinaczka po nim to czysta przyjemność, łóżko zmienia się w basen, na który wszyscy wskakujemy z rozmachem :D oj śmiechu jest od groma gdy mama wpada w ścianie i słychać bum-nie martwcie sie sytuacja kontrolowana-karton gips,to były głośne zabawy, wyciszające to klocku Lego duplo to budowle robotów,domów,samolotów piramid…rozkładamy wielka folie i malujemy paluchami co nam w głowie siedzi,kocham puzzle w dzieciństwie… Czytaj więcej »

Angelika Musiał
Angelika Musiał
8 lat temu

A my gramy w gry planszowe ( w szczególności w ,,Grzybobranie,,;)) oraz wymyślamy zakończenie do bajeczek, które każdy z Nas doskonale zna :) Np. co by było gdyby Kopciuszek nie zgubił pantofelka lub gdyby Czerwony Kapturek nie spotkał Wilka :) Oczywiście czytamy także wspólnie książki :)

Miłosz
Miłosz
8 lat temu

Latem w ogrodzie tata rozwiesza duże prześcieradło na 2 dużych drzewach i oglądamy z rodziną super filmy.
Zimą w salonie tylko ,że na białej ścianie.

Małgorzata Gryszel
8 lat temu

Obie z córeczka lubimy sobie „pokucharzyć” i dlatego w długie jesienne wieczory pieczemy drożdżowe rogaliki, czekoladowe babeczki lub smakowity sernik. Czasem robimy sałatkę owocową lub rozgrzewającą zupę dyniową. Miło spędzamy czas, uczymy się liczyć, ważyć, komponować nowe smaki. Później wspólnie z tatą jemy te pyszności, zapraszamy ciocię lub koleżanki córeczki i wieczór mija nam błyskawicznie.

Dagmara Kamińska
Dagmara Kamińska
8 lat temu

Moja rodzinka jest dosyć spora (mam ośmioro dzieci: dwóch studentow, uczeń technikum gimnazjalista, dwoje w podstawówc ,zerówkowicz i 9-miesięczny maluch) i czasem trudno nam znaleźć sposób na to, by rodzinny wieczór zadowolił wszystkich. Ale kiedy widzę,że starsi są przemęczeni nauką czy pracą, a młodsi znudzeni staram się znaleźć sposób aby poprawić humory. Zwykle dobrym sposobem jest rodzinne gotowanie tzn. starsi kroją, siekają, młodsi doprawiają i mieszają, najmłodszy przygląda się z uwagą i co tylko może „pcha” do buzi, a tata i studenci zajadają i bez końca chwalą. Innym razem wyciagam „sprawdzone” planszówki (magia i miecz, skaczące małpki, jumbo), albo karty… Czytaj więcej »

Karolina Krok
Karolina Krok
8 lat temu

Czas to piękny, gdy wieczorem wszyscy razem zasiadamy, za drewnianym dużym stołem i w gry różne wspólnie gramy. Dużo śmiechu i uciechy się pojawia niespodzianie, gdy komedię familijną obejrzymy na ekranie. Razem wspólnie też ćwiczymy, skłon, przysiady, przewrót, skok, a gdy tylko sie zmęczymy wypijamy zdrowy sok. Są to chwile, które zawsze w pamięć naszą zapadają i niech będzie tak już zawsze- niechaj jak najdłużej trwają!!

Aldona Adamczyk
Aldona Adamczyk
8 lat temu

Nasze wspólne czwóreczkowe wieczory…

Czasem aktywne, czasem leniwe…
Raz wesołe, innym razem z jakimś smuteczkiem…
Może być z czytaniem, lub też ze słuchaniem…
ale zawsze nasz wieczór jest piękny i niepowtarzalny, bo to jest NASZ wieczór!

Aleksandra Greszczeszyn

Jesteśmy czteroosobową rodzinką, a jak wiadomo powszechnie … im nas więcej tym weselej!:) Wieczorami w naszym domu wre jak w ulu: najpierw kolacja, którą przygotowuję razem z córką, potem toaleta maluchów (czyli chlapanie, puszczanie statków we wannie, i „Mamoooo, jeszcze chwilę!”:)), potem dobranocka… A później: zabawa kukiełkowym teatrzykiem (który niedawno zrobiłyśmy z Julką z kartonu i patyków), czytanie i opowiadanie bajek, wspólne oglądanie albumów ze zdjęciami i wspominanie, szycie maskotek (co odkryłyśmy z Julką kilka dni temu:)) rysowanie, malowanie, budowanie z klocków, a na koniec śpiewanie kołysanek, śpiewanie, cichutko, ciszej, ciszej i … zasypianie… :) Gdybym mogła zaproponować Wam jakiś… Czytaj więcej »

Ewa Łukasiewicz
8 lat temu

Nasze wieczory to fabryka handmadowych dzieł! Salon zamienia się wręcz w jedną wielką pracownię.Na stoliku dziecięcym stoją farby,na kominku plastelina,na ławie wielki kosz z kredkami i flamastrami, a jeszcze w innym miejscu foremki do wycinania ciastek! Na podłodze natomiast rozłożona folia malarska,a na niej posklejane kartony,które tworzą jeden wielki arkusz.Całą rodziną tworzymy zwykle,tym bardziej,że obok mojego biurka jest stos papierów,klejów,nożyczek i dziurkaczy,gdyż mam taką pasję jak scrapbooking ;) Dziewczyny tworzą,my z mężem pomagamy,są śmiechy,są chichy…Przed snem moja 3-letnia prosi 9-letnią „opowiedz mi bajeczkę”, więc starsza siostra jeszcze jej coś opowie, a któreś z nas na dobranoc doczyta…

Dorota
Dorota
8 lat temu

Jako mała dziewczynka sporo czasu spędziłam w sanatorium. Pamiętam, że zajęciem, które pochłaniało mnie wówczas całkowicie i pozwalało na długie godziny zapomnieć o rozłące z rodzicami i rodzeństwem było… szycie. Dziś, gdy jestem mamą, z przyjemnością obserwuję, jaką frajdą jest dla mojego małego synka to zajęcie. Olivier jest jeszcze wprawdzie zbyt mały, aby samodzielnie chwytać za igłę, ale przecież szycie to cały inspirujący i emocjonujący proces! Zaczyna się od zapowiedzi wyczarowania czegoś fantastycznego. Potem wspólnie obmyślamy, kogo nam jeszcze brakuje w naszym domowym dziecięcym gospodarstwie. Może misiowa rodzinka chciałaby mieć kolejne dzieciątko? A może kotek potrzebuje myszki do zabawy? Następnie… Czytaj więcej »

Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
8 lat temu
Reply to  Dorota

super, ale chyba zdań za dużo:)

Dorota Kosakowska
Dorota Kosakowska
8 lat temu

To moge dodac skrocona wersje?

Dorota kosakowska
Dorota kosakowska
8 lat temu

Dodalam skrocona wersje prosze o usuniecie tej dluzszej:)Dziekuje

Dorota kosakowska
Dorota kosakowska
8 lat temu

Dodalam skrocona wersje wiec prosze o usuniecie dluzszej.Dziekuje

RYSZARD FLAKUS
RYSZARD FLAKUS
8 lat temu

Moja propozycja to „Zabawa w chowanego” – ulubiona zabawa wszystkich dzieci i dorosłych też. Zwłaszcza
maluchy przepadają za tym, by się chować przed dorosłymi. I choć często
kryjówki, jakie wybierają, są łatwe do przewidzenia, nie należy
dziecku psuć zabawy – warto troszkę zwlec z jego odnalezieniem.Po tej zabawie proponuje tworzenie Kasztanowych ludzików -które wcześniej nazbieraliśmy na spacerze w parku jest to dobra zabawa i pomysł na wieczór w rodzinnym gronie .

carryikurkuma.wordpress.com
carryikurkuma.wordpress.com
8 lat temu

Gdy nadchodzi noc, lub gdy raczej robi się ciemno, tata rocznego Kosty wraca z pracy i dopiero zaczyna się zabawa! Ganianina na kolanach wokół stołu, pod stołem, piski i śmiech – słowem radość. W domu zawsze gości muzyka, więc w międzyczasie, gdy Kosta usłyszy jakiś swój ulubiony utwór – natychmiast wspina się na mamę lub tatę, zawisa na nas niczym panda i trzeba tańczyć. No więc tańczymy tak we trójkę do upadłego, a gdy już nie mamy sił i gdy zbliża się pora kąpieli i snu, zasiadamy, układamy obok siebie stos książek z pięknymi ilustracjami i czytamy – to ulubione… Czytaj więcej »

Anna Sztelak
Anna Sztelak
8 lat temu

Wspólne wieczory ahhh tak mało ich mamy:( Ale jak już są to Kubuś jest wniebowzięty!:) Średnio dwa razy w tygodniu mąż ma wolne a tak to go nie ma w ogóle w domu;/ Zazwyczaj to wygląda tak że ja przygotowuję piekną i kolorową kolację dla całej naszej trójki a tatuś w tym czasie bawi się z Kubusiem w teatrzyk bądź w jakąś inną zabawę… Gdy skończę i już jest wszystko przygotowane chłopcy robią sobie przerwę i wspólnie jemy śmiejąc się i ciesząc swoim towarzystwem:) Po kolacji wynoszę wszystko do kuchni i już nic nie robię więcej tylko biegnę do moich… Czytaj więcej »

Barbara
Barbara
8 lat temu

Rodzinne wieczory są dla nas chwilą kiedy to możemy spędzić czas razem. Wraz z mężem zachęcamy córkę do słuchania audycji radiowych dla dzieci, wspólnie więc wschłuchujemy się w ciszy. Gramy również w często gry takie jak bierki, domino, które uczą, aby potrafić dzielnie znosić przede wszystkim przegraną ;). Uwielbiamy z mężem tańczyć, a nie od dziś wiadomo, że muzyka wyzwala w sobie endorfiny szczęścia, dlatego chcemy do tańca zachęcić naszą córkę… puszczamy radosną muzykę i wspólnie uczymy córkę kroczków tanecznych. Córeczka chętnie pomaga nam w robieniu wspólnych kanapek, dla niej to przyjemna zabawa i miłe spędzanie wolnego czasu, a dla… Czytaj więcej »

Sylwia Dengusiak
8 lat temu

Gdy za oknem szaro,buro i zapada zmrok zakradamy się wszyscy czworo do pokoju dziewczynek i ze starego PRLowskiego kartonu z napisem „ANIA” wyciągamy projektor oraz kilkadziesiąt bajek na czarno-białych lub kolorowych kliszach:). Zawsze z drżeniem rąk (bo przypomina mi się własne dzieciństwo) wyciągam z małych plastikowych pudełeczek opowiastki np. „O sierotce Marysi”, „Kosmatek ze starej wierzby”, „W krainie cukrowych laleczek” i wiele innych równie pięknych:) Potem już tylko kładziemy się na dywanie, w pokoju ciemno, jedynie światło projektora oświetla sufit i tata zaczyna czytanie a starodawne obrazki z niesamowitą grafiką pojawiają się i znikają. Uwierzcie mi – takie czytanie bajek… Czytaj więcej »

Anna Hajduś
Anna Hajduś
8 lat temu

W mojej rodzinie jest studentka (ja), mama, tata i 10 letni urwis. Kiedy mamy chwilę dla siebie gramy. W karty, w Rummikuba Uno, Scoobiego z pytaniami, chińczyka, Eurobiznes, Bingo. Zawsze jest fajnie bo każdy chce wygrać.. nie zawsze fair :) Musimy pilnować się na wzajem i jest śmiech i przekomarzanie. Dla mnie to właśnie jest rodzinne spędzanie czasu :)

Dorota Kosakowska
Dorota Kosakowska
8 lat temu

Jako mała dziewczynka sporo czasu spędziłam w sanatorium. Pamiętam, że zajęciem, które pochłaniało mnie wówczas całkowicie i pozwalało na długie godziny zapomnieć o rozłące z rodzicami i rodzeństwem było… szycie. Dziś, gdy jestem mamą, z przyjemnością obserwuję, jaką frajdą jest dla mojego małego synka to zajęcie. Olivier jest jeszcze wprawdzie zbyt mały, aby samodzielnie chwytać za igłę, ale przecież szycie to cały inspirujący i emocjonujący proces! Zaczyna się od zapowiedzi wyczarowania czegoś fantastycznego. Potem wspólnie obmyślamy, kogo nam jeszcze brakuje w naszym domowym dziecięcym gospodarstwie. Może misiowa rodzinka chciałaby mieć kolejne dzieciątko?:)I oto w ten sposob dodalismy kolejnego czlonka misiowej… Czytaj więcej »

Mariusz Kosakowski
Mariusz Kosakowski
8 lat temu

My sluchamy dużo muzyki i śpiewamy (tylko czekam kiedy Syn powiem „Tato blagam nie spiewaj już nigdy wiecej”

Ostatnio ogromnie bawi synka jak krece hula hopem, a jak mi spada to mały pieje z zachwytu.
Lepimy figurki z plasteliny z moja pomoca bardzo ladnie mu to wychodzi:),oraz mowie za jego ulubionego misia i tak sobie rozmawiamy.Kazdy wieczor spedzamy kreatywnie:)

.

Agnieszka Grzeszczyk
Agnieszka Grzeszczyk
8 lat temu

Jesień …. długie wieczory spędzane przy piecu u babci … Pełna refleksji pora roku i towarzyszący jej zapach palącego się drewna, pieczonego jabłka, suszących się na stygnących fajerkach śliwek, uczucie żaru twarzy od zbyt bliskiego patrzenia na ogień – tak było kiedyś. Jeszcze rok temu pisałabym o czytaniu książki i oglądaniu telewizora… Ale już teraz mogę napisać o niekończących się zabawach samochodzikami, klockami i właściwie wszystkim co się napatoczy po drodze… z moim synkiem; o zbyt długich spacerach, podczas których każde z nas chciałoby wybrać inną drogę, a które i tak ostatecznie kończą się na osiedlowym placu zabaw; o niekiedy… Czytaj więcej »

Iza
Iza
8 lat temu

Moim i mojej mamy sposobem na wspólne spędzenie zimowego wieczoru jest wciąż ten sam rytuał. Każdego roku, gdy tylko przychodzą święta, a zaraz za nimi trochę wolnego wieczoru, zbieramy na stole wszystkie nasze ulubione potrawy. Najczęściej jednak dodajemy do tego jakieś paluszki, popcorn, chipsy, napoje, z czasem doszło i wino i przez kolejnych pięć wolnych wieczorów oglądamy od początku wszystkie części Harrego Pottera. Może to się wydawać nudne, jednak tradycja ta zaczęła się jak miałam ledwo 8 lat i poszłyśmy na pierwszą część filmu do kina. Z czasem zamieniło się to w kino domowe i tak co roku dochodziła nam… Czytaj więcej »

Ewelina Sławińska-Drąg
Ewelina Sławińska-Drąg
8 lat temu

Nasza rodzinka spędza wieczory grając w gry planszowe, karciane „Piotruś Pan”, warcaby, szukanie par, domino i wiele innych form rozwoju intelektualnego. Również często tańczymy i się wygłupiamy z córeczką :) Lubimy bardzo malować farbkami, rysować kredkami, tworzymy wiele wspólnych prac, które przechowujemy w ogromnych segregatorach opisanych latami :) Rozwiązywanie zadań pięciolatków dla Weroniczki to ogromna przyjemność. ale największa frajdę mamy w zabawie domkiem. kucykami i małymi laleczkami. Budujemy miasto z klocków, farmę, szkołę, nawet kościół i bawimy się w prawdziwe życie. Bardzo lubimy spędzać ze sobą czas i wiele się od siebie uczymy :-)

Karolina Okrasa
Karolina Okrasa
8 lat temu

Od kiedy wyjechałam na studia, naprawdę bardzo rzadko mam okazję spędzić wspólny wieczór z rodzicami i siostrą, dlatego kiedy już dostajemy taką szansę, wykorzystujemy ją w pełni, aż wieczór zamienia się często w późną noc. Zaczynamy od wspólnego upichcenia jakiejś smakowitej kolacji, w czym przewodzi zazwyczaj moja nastoletnia siostra, która wygrzebała gdzieś w internecie kolejny niesamowity przepis – reszta rodziny posłusznie podporządkowuje się jej poleceniom, podjadając tylko, gdy Mała nie patrzy. Po kolacji nadchodzi czas jednej lub dwóch wyczerpujących partyjek Scrabbli, zazwyczaj przy muzyce lat osiemdziesiątych, do której moja mama ma szczególny sentyment. I gdy nie mamy już siły na… Czytaj więcej »

Kasia Wojtek Otłowscy

Jesienne i zimowe wieczory to idealny czas na nadrobienie książkowych zaległości – lubimy czytać, ale gdy jest ładna pogoda, często ograniczamy się do wieczornego, niedługiego seansu czytelniczego, a teraz jest pora, by to zmienić. Letnie „wieczory” spędzaliśmy na placu zabaw lub na spacerze, teraz bardziej manualnie się rozwijamy – dziewczyny doszły już do perfekcji w lepieniu cudeniek z ciastoliny, a poza tym – uwaga! sekret! – mamy zamiar trochę wyręczyć Mikołaja – robimy babciom i dziadkowi świąteczne obrazki-wyklejanki:) Żelaznym punktem programu jest „włączanie radyjka” (tak naprawdę odtwarzacza, ale starsza córka upodobała sobie taką nazwę;)) – i mamy seans śpiewania, tańczenia,… Czytaj więcej »

Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
8 lat temu

U nas, niestety, wieczór to jedyna pora kiedy możemy być wszyscy razem i mimo, iże jest to zaledwie kilka godzin to chcemy je wykorzystać jak najlepiej. Z racji, iż moja córka cierpi na „niedobór dzienny” taty, a straszna z niej córeczka tatusia więc na pierwszy ogień idzie oczywiście tata. Córcia pokazuje mu wszystkie zabawki po kolei (które oczywiście tata zna, ale różnie bywa- mógłby zapomnieć:)). Czytanie bajek to u nas rytuał, a na życzenie mojej córki czytamy ich kilkanaście co wieczór, aż boimy się dokupić więcej. Bardzo lubimy malowanie farbkami, często pomalowana jest mama, tata lub pies ale co tam:)… Czytaj więcej »

Agata17ko
Agata17ko
8 lat temu

Zimowe rozgrzewanie najlepiej zacząć w ciepłym pokoju, tak aby wieczorkiem nie nudziło się nigdy nikomu, i może to będzie sposób niezwykły bo to nie będzie danie, Wszyscy razem będziemy się bawić wyśmienicie i wspaniale! Zestaw garnków dostanie najmłodszy domownik, Zamieniając je w bębny będzie bębnił, jak w bitwie wojownik! Dla córki zestaw szklanek, który napełni każdy do rożnej pełności, Pocierając je wkoło będzie z nich wydobywać dźwięki miłości, Mama z tatą syfonem do bitej śmietany udekoruje gorącą czekoladę, Każdy dostanie parasolkę papierowa za ucho i zapomni, ze jesień ma wadę! A mama w tym czasie czyli ja we własnej osobie,… Czytaj więcej »

Magda
Magda
8 lat temu

Gdy przychodzi noc, to często gramy w grę Rummikub, która jest fajna dla każdego obojętnie ile ma lat.Gra polega na szybkim i logicznym kojarzeniu liczb(w dużym skrócie).Dzieci są w tym świetne i przychodzi im to o wiele łatwiej niż nam. Jest dużo śmiechu, nie ma rywalizacji, bo w tej grze rzadko komuś udaje się wygrać dwa razy z rzędu.Wieczór kończymy wspólnym robieniem kolacji, bo nie ma większej frajdy jak razem przygotować posiłek i przy tym się powygłupiać np. wycinając z plasterka sera ulubiona postać z bajki.Potem czytanie przygód Mikołajka (aktualnie)na dobranoc i dzieci idą spać

Daniel Jórasz
8 lat temu

Miesiąc temu kupiłem dwie prostokątne miski do prania, ale zanim trafiły do łazienki, przejął je synek i wraz z pudełkiem na zabawki, stały się wagonami. Szymon został maszynistą pociągu, a pasażerami wszystkie maskotki oraz młodszy brat. Zabrał do pociągu swój zestaw majsterkowicza, z klocków zbudowaliśmy lewarek i inne sprzęty. Jednak jak to w podróży bywa, zdarzają się wypadki i okazało się, że brakuje apteczki… Synek był bardzo smutny, bo nie mógł pomóc swojemu misiowi.. ale dzięki temu Mikołaj nie miał dylematu z prezentem i przyniósł zestaw doktora. Teraz w każdy wieczór jeździmy pociągiem, nic nas nie zaskakuje w czasie wycieczek,… Czytaj więcej »

Karolina Buczek
8 lat temu

Uwielbiam wieczory, bo nasz salon jest wtedy oazą rodzinności. Zuzanka ogląda bajeczki lub bawi się na podłodze, Piotruś coś czyta lub maluje, tata zerka to na film, to do gazety, a mama, jeśli się nie krząta, to czyta książę (czasem poradnik, czasem powieść). Niby wszyscy zajmują się czymś osobno, ale wszyscy jesteśmy razem, nieustannie z sobą rozmawiając. Bywają też wieczory, iście wspólne, rodzinne, wtedy na stole gości gra planszowa, każde rozdanie przynosi coś nowego, nie tylko nowego zwycięzcę… :)

Joanna
Joanna
8 lat temu

Nasze wspólne wieczory utarły się w formę pewnego rytuału, niby powtarzanego niemal codziennie, a jednak nie nudnego :) Zaczynają się zazwyczaj od wspólnej zabawy i szaleństw ;) z naszym dziewięciomiesięcznym synkiem: gra w chowanego, gilgotki, rozmaite zabawy zabawkami – dużo radości, ruchu, pomysłowości. Następnie przychodzi czas kąpieli i pluskania naszego Maleństwa.Gdy synek po kąpieli i karmieniu zasypia, mamy z mężem czas dla siebie: kolacja, rozmowy, gra w Scrabble, czy oglądanie filmu, sprawiają, że po cały dzień puentujemy tym, co wspólne, cenne, ważne, nasze.

Joa. Pakuza

Angelina Kisielewska
Angelina Kisielewska
8 lat temu

My wieczorem włączamy muzykę i tańczymy razem, robimy przewroty na piankowych puzzlach i biegamy po domu. Po tych wariacjach córcia idzie się kąpać. Po kąpieli je kolację. Po kolacji gasimy światła aby w pokoju i mieszkaniu panował półmrok, włączamy spokojną, ściszoną muzykę i budujemy wspólnie namiot z krzeseł, koców, kołder i poduszek. Kładziemy się wszyscy w namiocie i wspólnie z mężem czytamy córce bajki na dobranoc.

Natalia Michałowska
Natalia Michałowska
8 lat temu

Gdy zmrok za oknem zapada, magia do naszego domu się wkrada.
Wojtuś dzielnym rycerzem się staje, i groźnego smoka, którym jest tata, nie boi się wcale.
Mama wciela się w więzionej księżniczki rolę, która czeka by przystojny rycerz odmienił jej dolę.
Wojtuś bez problemu obezwładnia wielkiego smoka, i kartonowy zamek zdobył bez zmrużenia oka.
Każdy nasz wspólny wieczór tworzy swoją historię wspaniałą, a my dzięki temu czujemy się rodziną zgraną i doskonałą. :)

brzozak
brzozak
8 lat temu

KingaBrzoza-Malczewska Są takie wieczory które chcemy aby były inne niż te zwyczajne. Mąż pożycza rzutnik i oglądamy rodzinnie film w naszym domowym kinie. Ponieważ nasza rodzina m.in.to dwie córeczki oglądamy jakąś bajkę chrupiąc przy tym paluszki i popkorn – jak to w prawdziwym kinie. To nasze kino ma tą zaletę, że gdy któraś ma potrzebę to możemy zapauzować nasz seans na „siusiu”. I jeszcze jedno możemy w kółko oglądać ulubiona bajkę bo jest „na półce”, a w kinie niekoniecznie grają cały czas ten sam repertuar. To nasze kino tak spodobało się dziewczynkom, że nasza widownia coraz to się rozrasta o… Czytaj więcej »

Anna Kozubek-Bortniczuk

Nasze rodzinne wieczory zdarzają się rzadko, niestety…Mąż pracuje daleko i zostają nam tylko trzy wspólne wieczory w tygodniu. Wtedy nadrabiamy braki w przytulaniu, robimy wieczór czytania bajek (czytamy dopóki dzieci nie pozasypiają), wieczór gier planszowych (ile przy tym śmiechu), albo po prostu leżymy na naszym małżeńskim łóżku we czwórkę i się wygłupiamy, są i łaskotki, i śmiechy, i tulenie, opowiadanie bajek..Nawet psiak dostaje swoją porcję czułości. Staramy się nie zmarnować ani chwili i jak najlepiej wykorzystać te krótkie wspólne wieczory.

Iza Damse
Iza Damse
8 lat temu

Wieczorami okupujemy podłogę :) Dopiero wieczorem, po porannym pośpiechu, popołudniowych obowiązkach, mamy czas by na spokojnie się pobawić. Na dywanie rozkładamy klocki, piłeczki, gruchawki. W tle grają świąteczne i zimowe piosenki. Pola ma dopiero pół roku, więc głównie stukamy klocuszkami, turlamy się po podłodze z piłką, ustawiamy wierzę z klocków i z wielką radością ją przewracamy. A gdy robi się coraz później odkładamy po kolei zabawki, oglądamy książeczki i opowiadamy bajkę o zaczarowanym, zimowym świecie. Później już tylko kąpiel i Pola idzie spać :)

Iza
Iza
8 lat temu

Nasz syn, mimo że jest jeszcze malutki (ma 6 miesięcy), uwielbia muzykę. Zimowe popołudnia i wieczory często spędzamy zatem właśnie z muzyką :) Śpiewamy małemu piosenki z bajek, tańczymy z takt słuchanych utworów lub gramy mu na fortepianie. Czasem także zasiadamy z nim do instrumentu i pozwalamy naciskać klawisze. Krzyś jest wtedy w siódmym niebie i śmieje się na głos.

Karolina Sikorska
8 lat temu

Naszą tradycją świąteczną na spędzanie wieczoru są bajki, małe duże w zależności od wieku bajkopisarza. kilka tygodni przed świętami jedna osoba przygotowywuje tytuły bajek, wypisuje je na karteczkach i na imieninach mamy jest losowanie. Każdy losuje temat i ma za zadanie napisać bajkę jedyną osobą która nie pisze jest osoba która wymyślała tematy ona ma za zadanie wykonać nagrodę ręcznie robioną. I tak gdy przychodzi wieczór siadamy i piszemy bajki bo mamy kilka tygodni by dopracować swoją bajkę do perfekcji. W wieczór wigilijny po wieczerzy i prezentach siadamy i każdy po kolei czyta swoją bajkę a dzieci wybierają kto wygrywa… Czytaj więcej »

Anna Macharzina
Anna Macharzina
8 lat temu

Jest nas troje: mama, tata i Zuzia – czyli drużyna poszukiwaczy skarbów.

Każdego dnia szukamy innych skarbów: czasami są to przepyszne, nikomu nie znane jeszcze na świecie i odkryte przez Nas pod fikusem słodycze; innym razem to złote dukaty zrobione przez mamę w nocy lub magiczne pudełko, które spełnia życzenia.

Mamy mapę z punktami strategicznymi i z zagrożeniami jakie nas mogą spotkać: może to być zły wilk (ten od Czerwonego Kapturka) lub Kapitan Hak (ten od Piotrusia Pana), wtedy potrzebny jest spryt,a czasami miecz.

Kiedy docieramy do skarbu jest wielka radość i uciecha, zarówno dla córci jak i dla Nas.

Aleksandra Filipowska

1. Warunkiem udanego wieczoru musi być obecność całej naszej trójki – ja, synek i mąż. Niestety często zamiast miłego, spokojnego wieczoru nadrabiamy całodzienne obowiązki…Mąż wraca późno z pracy, ja szybko gotuję obiad i ogarniam mieszkanie… 2. Rozpoczynamy od rozwalenia się na kanapie – nic tak nie poprawia humoru jak „barłożenie się” na poduchach :) Smyranie, podskoki, całuski – jest super! 3. Staramy się zapewnić synkowi jakąś nową zabawę, coś, czego nie miał w ciągu dnia – często jest to np. robienie namiotu z prześcieradła i chowanie się w nim ze słynnym a-kuku. 4. Trochę muzyki, nauka śpiewania („lalala”) i obowiązkowo… Czytaj więcej »

Aneta Okulska
Aneta Okulska
8 lat temu

Kiedy słonko idzie spać, u nas w domu radio zaczyna grac.
A że córki trzy aż mam to wesoły w domu klan.
Zaczynamy tańczyć w koło – każda bawi się wesoło.
Jedna klaszcze, druga skacze, trzecia aż ze śmiechu płacze.
A gdy córki już zmęczone, przy bajeczce w poduszeczkę śpią wtulone :)

Henryk Dembkowski
8 lat temu

U nas wieczór – to ta pora dnia ( tak, jak w wielu pracujących rodzinach )- kiedy możemy spędzić ze sobą czas. W dni od poniedziałku do piątku – zazwyczaj gramy w jakieś gry – ostatnio hitem okazały się „spadające małpki”, układamy puzzle, rysujemy, kleimy, wycinamy lub po prostu czytamy książki. W sobotę czy niedzielę (kiedy pogoda jest beznadziejna) – oglądamy rodzinnie filmy dla dzieci lub filmy przyrodnicze wylegując się w naszej sypialni z popcornem na kolanach. W weekendy, kiedy pogoda dopisuje – idziemy na spacer, na rowery czy rolki. Cieszymy się, każdą wspólnie ze sobą spędzoną chwilą – bo… Czytaj więcej »

Katarzyna Jórasz
8 lat temu

Nasza zabawa zaczyna się od przeczytania informacji w Encyklopedii Zwierząt o wybranym zwierzaku, a następnie naśladowania go. Nasz młodszy syn ma obecnie 8 miesięcy i od niedawna raczkuje, a starszemu trzyletniemu Szymkowi też się to podoba. Rodzice są oczywiście niezbędni do zabawy, więc po całym mieszkaniu wędrują kotki, pieski, surykatki albo inne stworzenia. Turlamy się, przytulamy i naśladujemy odgłosy zwierząt. Choć bolą kolana, to bardzo lubię tę zabawę, bo zbliża naszą rodzinę i rozwija dzieci, zarówno intelektualnie jak i fizycznie, a przy okazji rodzice też mają trening.

Tatiana Turek
Tatiana Turek
8 lat temu

Mamy w domu małego ciekawskiego synka, który uwielbia odkrywać otaczający go świat, a co za tym idzie dotykać, przesuwać, próbować na ząb (dokładniej na 2 zęby) wszystko czego sięgnie mała rączka, a że w Andrzejki maluszek zaczął pełzać, to teraz rzeczy, których można na te zęby spróbować, stało się znacznie więcej ;) A czytanie wierszyków i bajek jest teraz połączone z pełzaniem po całym pokoju, gdyż szkrab koniecznie sam chce potrzymać książeczkę, przy okazji oczywiście przekonać się co do jej walorów smakowych oraz wytrzymałości na rozciąganie, gniecenie i tak dalej poszczególnych kartek. Więc tata co parę sekund zmienia pozycję, a… Czytaj więcej »

Lidia Ciopała
Lidia Ciopała
8 lat temu

Ja i dzieciaki mamy sprawdzoną zabawę w supermarket. Jak tylko do skrzynki pocztowej wpadają nowe gazetki reklamowe. Dzieciaki wyrywają mi je z rąk i zaczynają wycinać poszczególne przedmioty. Układają je sobie na dywanie, niczym na półkach sklepowych, wyciągają z szafki zabawową kasę sklepową i plik banknotów i zapraszają spragnionych zabawy rodziców do swojego supermarketu. Może się wydawać, że zabawa jest mało oryginalna, ale to nie prawda. Dzieciaki to lubią, a dzięki temu nie tylko uczą się czytać, dzięki opisom pod przedmiotami ale także uczą się liczyć! A jak powszechnie wiadomo najlepsza nauka to nauka przez zabawę. Dzieciaki są zadowolone, rodzice… Czytaj więcej »

Beata Schlichtinger
Beata Schlichtinger
8 lat temu

Z odtwarzacza płynie spokojna muzyka, a my bawimy się z naszym 4-o miesięcznym synkiem, wprawiając w taniec różne zabawki i imitując głosy, którymi one do niego mówią. Od czasu do czasu łaskoczemy naszego malca, a on w odpowiedzi zanosi się śmiechem i są to najpiękniejsze dla nas dźwięki. Każdego wieczoru nasze maleństwo uśmiechając się, zdaje nam relacje z minionego dnia- gruchając „ałłłuuuu, bluuuublaaaa, muuuuu, guuu”- na co my mu odpowiadamy, by za moment zaobserwować kolejne uśmiechy na twarzy naszego synka. Po kąpieli, leżąc w trójkę na łóżku, włączamy karuzelę z muzyką i projektorem i relaksujemy się, obserwując na suficie –… Czytaj więcej »

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close