Ciąża 8 grudnia 2011

Niedziela – czyli jak zaplanować sobie poród

    Jechać? Może pojadę. Albo lepiej nie. Nie jadę. Chociaż… Przecież nigdy nie pisałam egzaminu w drugim terminie, żadnej poprawki, żadnych poślizgów. Jadę. To tylko jakieś 40 kilometrów, po drodze 3 szpitale. Postanowione. W sobotę jadę na egzamin!

Termin porodu mam przecież na środę, ja jestem pierwiastką, więc mamy jeszcze czas. Jedziemy, mamy lekki poślizg czasowy, ale się nie stresuję, bo tak naprawdę jesteśmy przed czasem, ale pewnie cała grupa już zajęła najlepsze miejsca. No tak, ten egzamin niczym się nie różni od poprzednich. Dziękuję za uprzejmość kolegów i koleżanek, że mogłam przynieść sobie sama krzesło w piętra wyżej, bo nie było już wolnych. Egzamin napisany. Jeszcze tylko siusiu na drogę. Oł noł, czop! Tylko spokojnie, to jeszcze nic nie znaczy. Niech tylko Tatuś omija większe dziury. – Córeczko, grzecznie poczekaj, aż dojedziemy do domu. Uff, dojechaliśmy. Dobrze mi idzie to wychowywanie.

– Kochanie tylko dziś nic nie pij, bo będziesz mnie wiózł do szpitala. W niedzielę, najdalej w poniedziałek urodzę.

– No jasne, ale do środy jeszcze czas. Poza tym pewnie urodzisz po terminie.

    Wykąpałam się, przygotowałam na wypadek, gdyby to było dziś to “JUŻ”. Idziemy spać. Taki fajny sen i znów mnie skurcz pozbawił zakończenia. Eh, dziś są jakieś mocniejsze. Skoro się już obudziłam to pójdę do toalety. To chyba nie było siusiu! Tylko spokojnie. Gdzie jest lusterko? O, jest. Ewidentnie to nie było siusiu! Co ja mam robić?! Co teraz! Tylko spokój nas uratuje – tak Tatuś powtarza w trudnych chwilach!

– Wstawaj! Wstawaj, jedziemy do szpitala!
– Ha, ha. No jasne. 
– No wstawaj!
– Nie żartuj tak sobie.  
– To, że się śmieję nie znaczy, że żartuję! Wody mi odeszły.
– Dobra, dobra. Dobranoc.
– Szymon!!!
– O &%#@ ! Tobie naprawdę odeszły wody! Co ja mam teraz robić!!!  
– Jak to co? Zawieź mnie do szpitala!.

Jedziemy. W sumie to już nie boli, ale położna kazała jechać w takiej sytuacji, więc jedziemy.

– Dobry wieczór. Chyba się zaczęło, odeszły jej wody.  
– Zapraszam.

Jedziemy na odział. Gdzie ten lekarz. Idzie. O rany, ale młody. I przystojny! A ja nie zdążyłam się pomalować! Co ja gadam! Przecież przyjechałam tu rodzić! Jak to mam iść na salę, dlaczego Tatuś ma jechać do domu? Przecież mieliśmy rodzić razem. No i mnie zostawił. Skurcze już co 4 minuty. Idziemy na porodówkę. Trzeba zadzwonić po Tatusia. Żeby tylko nie zasnął na dobre. Pierwszy sygnał.

– Przyjeżdżaj, jestem na porodówce.
Przyjechał. Skaczemy na piłce. Już nie chcę skakać. Już tak boli. Wytrzymam. Jak to dopiero 3 cm rozwarcia?! Przecież ma być 10! Kochany masuje mi plecy, bo bóle krzyżowe są nie do wytrzymania. Nie masuj! Głaszcz mnie. Dlaczego nie masujesz?! Ja chcę do domu. Już nie chce rodzić. Nigdy więcej. Co ja mówię. Boże dziękuję Ci, że tu jestem.

– Czy mogę już przeć? Jakoś samo się prze. Już rodzę!
– Jeszcze chwilę trzeba zaczekać.
– Nie! Już rodzę!
– Och, ma pani rację. Rodzimy!

Skąd ich tu tyle się wzięło? Tatuś miał wyjść, ale stoi. Płacze. Jak on wspaniale wygląda z tymi łzami. Ach, przeć! Przecież ta główka jest za duża! Nie dam rady. Czekam na kolejny skurcz. I jeszcze jeden. O rany, ale ulga!

– Jesteś Gladiatorka! Słyszysz! Normalnie Gladiarotka! Kocham Cię!

Jaka ona mała i płacze. Płacze! Całe szczęście! Tatuś też płacze i ja płaczę. Ze szczęścia.

Nasza mała Córeczka chyba będzie politykiem – 21 listopada 2010 roku odbyły się wybory samorządowe. Niedziela. A z egzaminu dostałam 5 :)

Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Asiersa
Asiersa
9 lat temu

no i się popłakałam :P

Madzia_85
Madzia_85
9 lat temu
Reply to  Asiersa

Ja również

Iwona Wajs-Gorgoń
9 lat temu
Reply to  Madzia_85

ja też, jak bóbr :) świetnie napisane :)

Magda Kupis
9 lat temu

Dziękuję :)

Asiersa
Asiersa
9 lat temu

to przez te wspomnienia :D

Marysia
Marysia
9 lat temu

A mi od razu przyszło na myśl, kiedy łapały mnie skurcze, że po kilku godzinach, gdy się rozkręciły o pierwszej nad ranem , wysyczałam do męża „wstawaj, dłużej sobie nie pośpisz”. Ale zanim wybraliśmy się na porodówkę, kazałam jeszcze „ubrać” z mężem łóżeczko małego, bo nie mogłam pozwolić, aby ominęła mnie taka przyjemność:)

Magda Kupis
9 lat temu

a ja „bałam się” spakować torbę do szpitala, żeby przypadkiem nie „wywołać” porodu ;)
A łóżeczko już dawno było gotowe- stwierdziłam, że musi porządnie wywietrzeć (mimo, ze była wyprana) :D

Marysia
Marysia
9 lat temu
Reply to  Magda Kupis

A ja nie chciałam, żeby się zakurzyła :D

Kobiecym_okiem
Kobiecym_okiem
9 lat temu

Ja przy pierwszym synu z kolei zareagowałam bardzo spokojnie, skurcze zaczęły się powoli ok 2 w nocy, więc stwierdziłam, że przenoszę się na kanapę, bo jeszcze trochę to potrwa, a mąż niech sobie pośpi. Próbowałam zasnąć i chyba udało mi się na jakąś godzinę. Zadzwoniłam do położnej ok. 4:30, ale jeszcze kazała mi czekać na częstsze skurcze. Kolejny telefon ok 7 – umówiłyśmy się w szpitalu na 9:30. Czułam się bardzo spokojna. Ok 8:00 zjedliśmy śniadanie – pamiętam, że konsumowaliśmy serek wiejski. :-) Mąż chciał już jechać, ale ja mu powiedziałam mega spokojnym tonem – poczekaj, zjedz spokojnie. Ale ja… Czytaj więcej »

Sprytna Mama
Sprytna Mama
9 lat temu

Mój pierwszy skurcz dostałam o 2 w nocy, pomyślałam poczekam na następny jak będzie za godzinę to pomału się zaczyna, oczy przetarłam ze zdziwienia jak minęło zaledwie 7 minut:). szybko do szpitala i po 4 h Wojtuś był na świecie:). to było 10 dni przed terminem, w domu remont istne szaleństwo:)
pozdrawiam

ifka
ifka
9 lat temu

a ja się uśmiechnełam a później poplakalam :):P

Patrycja Zych
9 lat temu

Czytałam Twój tekst ze łzami w oczach :) przypomniał mi się mój poród :)
To były piękne chociaż bolesne chwile :)

Madziu tekst super-lekki i z humorem :)

_aga86_
_aga86_
9 lat temu

Super Magda- naprawde wzruszajace :)) Oh… jak milo sobie powspominac ten najpiekniejszy dzien w zyciu!!! :)))

Anonimowo
Anonimowo
9 lat temu

I mi napłynęły łzy do oczu :) Świetny tekst :) I jak miło było wrócić wspomnieniami do dnia porodu:) I proszę kolejny raz okazało się , ze kobieca intuicja nie zawodzi :)
A niedowierzający Tatuś wywołał uśmiech na mojej twarzy :):):):)

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

Gratuluję 5 z egzaminu! ;-)

Karolinka61
Karolinka61
9 lat temu

hehe moj porod wygladal podobnie tylko ze skurcze zlapaly mnie rano maz pojechal do pracy a pozniej tylko telefony ze jestem gotowa mozna jechac na porodowke ;d

Anna Cekiera
9 lat temu

Świetna relacja !
Pełna humoru i wzruszająca;)

Iza Kasparek
8 lat temu

ja przenosiłam i miałam wywoływany poród. 2 dni z kroplówkami ale udało sie urodzic nasze „malenkie” szczęście naturalnie mimo iż miało 62cm i 4,5kg ;D

Zabawa 5 grudnia 2011

Spotkanie z Super Nianią – Panią Dorotą Zawadzką

Kto z nas nie widział choć jednego odcinka, bądź fragmentu ”Super Niani” z Dorotą Zawadzką w roli głównej. Jako jedna z wielu osób miałam możliwość spotkać panią Dorotę na spotkaniu organizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Żyrardowie. Sala Centrum Kultury bardzo szybko się zapełniła, mamami, tatusiami i babciami i dziadkami.

Przyznam, że doznałam niewielkiego szoku. Super Niania – ekspert w sprawach wychowania – kojarzyła mi się z osobą ostrą w swoich wypowiedziach, nawet trochę niemiłą i niesympatyczną – czyżby wykreowany obraz telewizji? Byłam ciekawa, jaka Dorota Zawadzka jest naprawdę, z dala od telewizyjnych fleszy. Przyznam, że od razu podbiła moje serce. Ciepła, sympatyczna, otwarta osoba, będąca na wyciagnięcie ręki. Kobieta taka jak my, która chętnie wysłucha drugiej osoby.

Pani Dorota – psycholog i pedagog z wykształcenia – opowiadała o sobie i o tym, na czym najlepiej się zna – jak sama powiedziała – czyli o rodzinie. Spotkanie rozpoczęła min. od słów, iż “musimy pamiętać, że dziecko to też człowiek”. Podkreślała, że jako mamy, powinnyśmy wierzyć sobie, swojej intuicji, słuchać naszych dzieci, obserwować je, uczyć się ich rozumieć.

„Dziecko ma identyczne potrzeby takie ja my”, chce być kochane, chce czuć się bezpieczne. Maluszka interesują, ramiona mamy i taty, to że będzie nakarmione, a pupa nie będzie odparzona. Dziecko potrzebuje miłości, czułości, dotyku, głaskania. Kto z nas nie lubi głaskania po plecach? Drodzy Rodzice dzieci też to LUBIĄ!

„Tatuś” także jest ważny dla dziecka od samego początku. Tatusiowie korzystajcie z możliwości przebywania z waszymi dziećmi, nie tylko podczas zabawy, ale także podczas pielęgnacji.

„Nie rób tego, bo zobaczysz” – kto z nas nie powiedział tego swojemu dziecku. A czy później nie dziwimy się dlaczego dziecko to zrobiło? To zdanie jest prostym komunikatem, w  umyśle dziecka pojawia się myśl – co zobaczę? – więc to robi. Pamiętajmy, że dzieci potrzebują samodzielności – my także nie lubimy kiedy nam się mówi co mamy robić.

„Dzieci powinny mieć swoje obowiązki” – już trzy latek może po jedzeniu zanieść talerzyk i podać go mamie. Nie czekajmy na moment kiedy będziemy sprzątać talerze po 25 latku.

To tylko kilka ciekawych i cennych porad Super Niani, jednak nie sposób wszystkie tutaj wymienić. Drogie Czytelniczki pozostaje więc, zaproszenie Super Niani do swojego miasta na spotkanie.

W imieniu redaktorek bloga W Roli Mamy pragnę serdecznie podziękować Pani Dorocie za uwagi, rozmowę i spostrzeżenia. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

A Was drogie Czytelniczki zachęcić, jeśli tylko będziecie miały okazję, do udziału w spotkaniach z Super Nianią. Polecamy też profil Doroty Zawadzkiej na facebooku.

Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mrhepik
Mrhepik
9 lat temu

Patrząc na zdjęcie ,Super Niania powinna zdradzić tajemnicę ,jak mozna sie tak odmłodzić.O ile to tylko fotoszop,nie ma sprawy ale jeśli real to sam jestem zainteresowany ;)

Mrhepik
Mrhepik
9 lat temu

Idąc tym tropem,mozna dojś do wniosku,że wszystkie mamusie z tego forum,były mocno niepełnoletnie ,kiedy rodziły a ich męzowie(partnerzy)mogli by sie spodziewać sporych kłopotów ;)

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

W życiu codziennym zawsze staram się działać w myśl zasady – Nie rób drugiemu co tobie niemiłe!
Więc jeśli JA czegoś nie lubię,nie robię „tego” bliźniemu, a jeśli JA coś lubię to biorę pod uwagę fakt że ktoś inny też może to lubić i daję mu TO ;-)
Dla przykładu powiem,że JA – uwielbiam być głaskana po głowie i delikatnie drapana po ramionach czy plecach,….. :-) Uwielbiam się przytulać i być blisko tych których kocham! :-)
Dlatego też od początku oddaję te „uwielbienia” memu dziecku :-) Głaszczę je,drapię,miziam,kiziam…przytulam i całuję – tak często jak tylko mogę!!!! :-)

Gosia1
Gosia1
9 lat temu

Z wielu rad i zasad Doroty Zawadzkiej korzystam. W jednym z programów w którym występowała, zwróciła uwagę, by nie mówić, do dziecka w liczbie mnogiej! A do wtedy zwracałam się do córki – choć zjemy, zrobimy siusiu itp. Od tam tej pory tak nie mówię.
Nie zgadzam się natomiast z teorią, żeby usypiając nie kłaść się z dzieckiem. To przecież taki cudowny czas na przytulanki i wieczorne czułości.

Marysia
Marysia
9 lat temu

Zawsze jak mówię do mojego synka, że idziemy, zjemy, przewiniemy, od razu mam w głowie obraz Super Niani, która kiwa mi palcem, że tak nie wolno ;)

Sylwia
Sylwia
9 lat temu

Moja przylepka uwielbia głaskanie po pleckach, całusy, podrzucanie, bujanie… Często sam podchodzi, np. gdy zmywam naczynia łapie za noge i wspina się by wziąć go na rączki i przytlić czy jak siedzi u mnie kładzie głowke na piersiach i tak wtulony leży lub zasypia. Uwielbiam to :) Czasem też sie łapię na mówieniu w liczbie mnogiej. Z drugiej str. nasi rodzice nie znali rad Super Niani i zapewne nie raz mówil, zjemy, pobawimy się czy nam to zaszkodziło…. nawet nie pamiętamy tego :)

Patrycja Zych
9 lat temu

Mogę tylko pozazdrościć spotkania :) każda mama popełnia błędy…Też jestem mamą która mówi zjemy,idziemy itd…itd..

Magda Kupis
9 lat temu
Reply to  Patrycja Zych

ja (może nawet dzięki pani Dorocie) używam odpowiedniej liczby, ale w przypadku idziemy i zjemy to właśnie tak mówię- bo razem jemy, razem wychodzimy, ale już ja ubieram a nie ubieramy się :D
A jak u Was jest w takim przypadku, np : „co (ty) zrobiłeś?” czy „co Wojtuś zrobił?” ?

Agnieszka Jelinek
9 lat temu
Reply to  Patrycja Zych

staram się mówić poprawnie, ale nie zawsze mi to wychodzi, staramy się także nie zdrabniać słów, a najbardziej nas irytuje jak obcy ludzie na widok małego od razu zaczynają: śrutu tutu, itd =p

Magdalena446
Magdalena446
9 lat temu

Na mnie wszystkie śruty, tuty działają jak płachta na byka!!!

Magda Kupis
9 lat temu
Reply to  Magdalena446

oj, tak! też tego nie rozumiem. dziecko w danym wieku może zapamiętać kilkadziesiąt słów, więc po co „marnować” tę ilość, dziecko 2 razy misi uczyć się danego słowa. pytanie, po co?

Sylwia
Sylwia
9 lat temu
Reply to  Magdalena446

mam dokładnie to samo.

Paulina Garbień
9 lat temu
Reply to  Magdalena446

mnie też to doprowadza do szału, nie potrafię tego wybić z głowy niektórym osobom… oczywiście głównie chodzi o teściową…

Marysia
Marysia
9 lat temu

Oł maj… a mi się zdarza śrutować-tutować mojemu małemu synkowi, choć wiem że ie wolno ;p a moja teściowa jedyne „ale ” które popełnia to słodycze dla roczniaka, który ich tak naprawdę nie potrzebuje ;p

Mrhepik
Mrhepik
9 lat temu

A prawda nie koniecznie leży w pośrodku ;)
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=209059335840857&set=a.155832104496914.40385.155767741170017&type=1&theater

Pytanie- co wpływa na wiarygodność Pani od dobrych rad?

Marysia
Marysia
9 lat temu

Ktoś tu nie przepada za p. Dorotą…
Ale spokojnie Super Niania może pomóc i Tobie ;P

Boże Narodzenie 2 grudnia 2011

Nadchodzi świąteczny czas…

Już po Andrzejkach więc najwyższy czas zacząć myśleć o przygotowaniach do świąt! Zwłaszcza, jeśli ma się w domu małego urwisa, uczepionego maminej nogi, który wydaje piskliwe dźwięki jak alarm w samochodzie, gdy tylko oddalę się od niego na zbyt dużą odległość.

Tegoroczne święta będą dla mnie wyjątkowe – przede wszystkim dlatego, że będą to pierwsze święta Adrianka, ale też dlatego, że będziemy w Dublinie, a mąż po raz pierwszy nie zobaczy się z rodzicami. Przyleci do nas za to moja Mama i brat, no i będzie też siostra. Chciałabym, żebyśmy spędzili je w miłej rodzinnej atmosferze zajadając się smakołykami, które każdemu kojarzą się właśnie z tym okresem.

Zapytacie czemu tak wcześnie zaczynam przygotowania? Otóż przepisy, które zaraz Wam przedstawię wymagają czasu, choć należą do niezwykle prostych.

Pierwszy z nich to przepis na pyszne pierniczki, które poza tym, że chętnie zjemy, można powiesić na choince albo np. zapakować w ozdobne pudełeczka i przewiązane wstążką podarować rodzinie i przyjaciołom jako wspaniały słodki prezencik :)

Pierniczki świąteczne

Składniki:
30 dag mąki
10 dag cukru
1 łyżka masła
1 jajko
1 łyżka sody
1 łyżka przyprawy piernikowej
1/2 szklanki miodu
1 jajko do smarowania (białko)

Sposób przygotowania:

Miód zagrzać w rondlu. Wymieszać razem mąkę, cukier, sodę i przyprawę. Wlać miód, dodać jajko i masło. Zagniatać (10min). Rozwałkować ciasto na grubość ok. 2mm. Wykrawać różne kształty pierniczków, posmarować białkiem (można ozdobić przed pieczeniem orzechami, migdałami). Piec ok. 15-20 min. Można również pokrojone orzeszki wrzucić do wyrobionego ciasta – będą wtedy w środku. Zaraz po upieczeniu pierniczki są miękkie ale jak wystygną mocno twardnieją, dlatego trzeba je upiec kilka tygodni wcześniej a po wystygnięciu zamknąć w szczelnych pojemnikach (ja wkładam do plastikowych) ze skórką okrojoną z pomarańczy (po kilka kawałków na pojemnik). Pierniczki w pojemnikach utrzymują bardzo długo świeżość (mąż ciasteczka z ubiegłych świąt skończył jeść w pracy po wielkanocy :P jakoś zapomniał o nich i znalazł je w szafce przy okazji porządków, nadal smakowały wybornie!)

Drugi przepis to ciasto piernikowe i ono również wymaga wcześniejszego przygotowania i leżakowania:

Piernik

Składniki:
1 kg mąki pszennej
20 dag cukru pudru
1 szklanka oleju
1/2 kg miodu sztucznego
2 cukry waniliowe
2 łyżki kakao
3 dag sody rozpuszczonej w 3/4 szklanki mleka
3 jajka
2 opakowania przyprawy do piernika
lub
-1 łyżkę cynamonu
-1 łyżkę zmielonego anyżu
-1 łyżkę zmielonej kolendry
-1 łyżeczkę zmielonych goździków
-1 łyżeczkę zmielonego imbiru
-1 łyżeczkę zmielonej gałki muszkatołowej

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki razem zagnieść, przykryć i pozostawić w temperaturze pokojowej przez 2 tygodnie. Po 2 tygodniach ciasto podzielić na 4 równe części i upiec na wysmarowanych blaszkach. Piec w nagrzanym piekarniku 170′ około 10-15minut. Po upieczeniu każdy placek podzielić na pół, jedną połówkę posmarować marmoladą i przykryć drugą (ja każdy placek smaruje inną marmoladą bądź powidłami żeby troszkę inaczej smakowały). Wierzch posmarować czekoladą bądź polewą. Wychodzi tego dość dużo więc można schować do pojemniczków i może sobie tak poleżeć do nowego roku, nadal będzie pysznie smakować :)

Zarówno pierniczki jak i piernik pachną cudownie i równie dobrze smakują, są ozdobą świątecznego stołu i przywołują na myśl święta z dzieciństwa. Obydwa przepisy dostałam od koleżanki i osobiście wypróbowałam, więc w czystym sumieniem mogę polecić.

 

Jak już pisałam na początku te święta będą wyjątkowe, dlatego chciałabym żeby na naszym stole pojawiły się jakieś nowe dania. Tutaj prośba do Was – naszych czytelników.

Zapraszam do umieszczania przepisów na Wasze sprawdzone i ulubione ciasta i dania świąteczne. Chciałabym też dowiedzieć się jakie tradycje związane z tym okresem pojawiają się w Waszych domach? Będzie nam bardzo miło jeśli podzielicie się z nami swoimi świętami!

Wklejajcie przepisy w komentarzach albo  wraz ze zdjęciem lub rysunkiem przysyłajcie na naszą skrzynkę mailową. Zbierzemy je razem do naszej wspólnej książki kucharskiej, którą będzie można pobrać sobie ze strony bloga. Nie zwlekajcie z dzieleniem się z nami swoimi sprawdzonymi przepisami, bo zależy nam żeby książka – nasze wspólne dzieło pojawiło się jak najszybciej!

Każda osoba zamieszczająca w komentarzu lub w e-mailu przepis jednocześnie oświadcza, że zapoznała się z niniejszym oświadczeniem i akceptuje je w pełni:

Oświadczam, że nadesłane przeze mnie zdjęcie/rysunek oraz przepis jest moją własnością/ jest mojego autorstwa  i nie narusza praw autorskich osób trzecich. Jednocześnie wyrażam zgodę na ich publiczne rozpowszechnianie, utrwalanie lub zwielokrotnianie w każdy dostępny sposób przez blog „W roli mamy”.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez blog  “ W Roli Mamy” swoich danych osobowych uzyskanych w związku publikacji mojego przepisu kucharskiego zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Przesyłając do nas przepis umieśćcie pod nim ww adnotację.

A więc zróbmy sobie nawzajem, wspólny prezent na te Święta Bożego Narodzenia!

Subscribe
Powiadom o
guest
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
divette
divette
9 lat temu

Też mam takie pierniczki do lezenia. I też wcześniej robię liste. W tym roku święta u teściowej, ale, że mają inne zwyczaje to też musze sama gotować. Dzięki za mobilizację. Muszę nastawić zakwas na barszcz. Dam. Znac. Jak pojawia się przepisy na moim blogu ;)

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

A jak bym chciała poznać jakiś sprawdzony przepis na kruche ciasteczka :) Może któraś mama się pochwali?? :)

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu
Reply to  Fizinka

Troszkę niżej przepis :)

M&Msy
M&Msy
9 lat temu

Dla mnie Święta Bożego Narodzenia od kilku lat są bardzo tragiczne :( Dokładnie 3 lata mam za sobą „czarnych” świąt :( ten czas nie jest dla mnie łaskawy :( ubiegłe święta jak i czas przed i po świąteczny spędziłam w szpitalu blisko 3 tygodnie „wyjęte” z życiorysu. A były to pierwsze święta mojego Syna leczone szpitalnie :( Nie szykowaliśmy potraw, nie było gruntownych porządków, nie było strojenia choinki, nie było kolęd, nie było wigilii :( nie było NIC :( Tylko Ja i Mój Maluszek z wenflonem w malusieńkiej rączce :( przytuleni w ponurej chłodnej szpitalnej sali, słuchając kolęd w ekranie… Czytaj więcej »

Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu
Reply to  M&Msy

Człowiek wytrzyma o wiele więcej niż mu się czasem może wydawać…

Życzę Ci żeby nadchodzące święta były cudowne :*

Daria
Daria
9 lat temu

Ja za to z wypiekami jestem na bakier, nigdy jeszcze nie nie udalo mi sie upiec czegos tak jak chcialam :( takze pieczenie slodkosci pozostawie rodzinie a ja przygotuje inne potrawy, bigos, barszcz i salatki :) Wesolych Swiat!

Paulina Garbień
9 lat temu
Reply to  Daria

to prosimy o inne przepisy, wszak święta to również inne potrawy, zwłaszcza wigilijne, a na każdym końcu kraju inne potrawy się zjada :)

Daria
Daria
9 lat temu

W takim razie podaje kilka prostych przepisow, wymieniam skladniki dostepne w Polsce bo to typowo polskie przepisy aczkolwiek ja we Francji czesto nie moge dostac selera czy np twarogu wiejskiego a wiem ze sa tu mamy tez zza zagranicy takze podpowiem ze seler mozna zastapic kalarepka a twarog wiejski serkiem zageszczanym :) Salatka warzywna Skladniki: – puszka groszku zielonego – puszka kukurydzy – jedna duza cebula – 2 twarde jablka (rodzaj bez znaczenia) – 4 jajka – 4 duze ziemniaki – 5 marchewek – sloik ogorkow konserwowych (moga byc tez kiszone) – seler – majonez – sol, pieprz Przygotowanie: Jajka… Czytaj więcej »

Paulina Garbień
9 lat temu
Reply to  Daria

uwielbiam łososia, więc na pewno zrobię :)

Marta
Marta
9 lat temu

Pierniczki już mamy :)A Święta w tym roku będą wyjątkowe bo robię je u siebie w domciu i przyjdzie cala moja rodzinka no i Vanesska będzie sama otwierała prezenty :)

Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu

Zainspirowana wpisem Pauliny – będę i ja piekła z Aleksem pierniki. Tylko poproszę o przetłumaczenie: „30 dag mąki i 10 dag cukru” na jednostki typu łyżki, szklanki… ;)

divette
divette
9 lat temu

2 niepełne szklanki mąki, 1/2 szklanki cukru
Polecam świetny przelicznik http://piekarzynek.pl/

Magda Kupis
9 lat temu
Reply to  divette

no i zaczyna to brzmieć zupełnie prościej ;)
może i my się skusimy, ale muszę zaopatrzyć się w potrzebne składniki i sprzęty :)

Aldona Seemann-Gnida

W zeszłym roku robiłam z Oleńką nasze pierwsze pierniczki, także i w tym też trzeba zrobić. Miałyśmy przy tym świetną zabawę :) Ja osobiście nie mogę się już doczekać moczki i makówek- to słodkie 'dania' z kuchni śląskiej. A makówki w moim rodzinnym domu robiło się tak: Mak mielimy ze trzy razy. Czerstwą pszenną bułkę (ale nie starą- taką np z dnia poprzedniego) kroimy w plastry. W garnku gotujemy wodę i słodzimy ją. Zamaczamy w tej wodzie bułkę. I tak- w miseczce warstwami układamy- mak, namoczoną bułkę. Każdą warstwę słodzimy cukrem, możemy dodać np. rodzynki, orzechy. Każdą też warstwę polewamy… Czytaj więcej »

Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu

Moczka i makówki – mniam :)
PS. Też jestem Ślązaczką.

Anonimowo
Anonimowo
9 lat temu

Czytając… zrobiłam się głodna!!!

divette
divette
9 lat temu

Na prośbę twórców dodaję przepis na żeberka miodowo-piernikowe :) 2 łyżki oliwy 2 łyżki majeranku 2 łyżki miodu 1 łyżka octu balsamicznego 1 łyżka przyprawy do piernika kotani (bo jest bez cukru i mąki- same przyprawy) 2 łyżeczki słodkiej papryki 1 łyżeczka ostrej papryki 1/2 łyżeczki imbiru w proszku Jeśli gotujecie dla siebie a nie dzieci dodajcie sól. Wszystko trzeba dokładnie połączyć i wsmarować w żeberka. Może być też inna wieprzowina, a jeśli macie w domu wino czerwone to zamiast octu dodajcie wino w ilości podwójnej, a nawet potrójnej (wino w czasie pieczenia traci %, więc można je dodawać do… Czytaj więcej »

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

Pyszny mięciutki piernik- oczywiście prosto od Babci!

Piernik

1/2 szkl.śmietany
1/2 szkl.miodu
1/2 szkl.cukru
120 g tłuszczu(MR lub masło)
3 jaja
2szkl.mąki poznańskiej
1 łyzka sody
1 przyprawa do piernika

Żółtka + cukier + tłuszcz utrzeć,dodać, miód-utrzeć.Stopniowo dodawać mąkę zmieszaną z sodą, dodać śmietanę i na końcu przyprawę do pierników.
Ubić pianę z białek dodać ostrożnie do ciasta.Wlać do formy.
Piec około 1 godz. w średnio nagrzanym piekarniku.
Po wystudzeniu przełożyć dżemem lub galaretką z czarnej porzeczki,ozdobić polewą i orzechami,migdałami itd.Do ciasta można tez dodać bakalie.

Ja osobiście preferuję w środku warstwe powideł śliwkowych :)
Mniam!

Agnieszka Jelinek
9 lat temu

Ciasteczka PARYSKIE

1 białko
11 dkg cukru pudru
11 dkg orzechów mielonych – laskowych
1 łyżeczka marmolady (brzoskwiniowej, morelowej)

Białka wraz z cukrem pudrem ubić na sztywną pianę. Odłożyć 1/3 tej piany do osobnej miseczki. Do pozostałej części dodać orzechy mielone i marmoladę. Formować jak kopytka – część ciasta uformować w długi pasek, na wierzchu rozprowadzić odłożoną pianę i pokroić w prostokąty.

Piec nagrzać do 200C (ciastka powinny się suszyć w ciepłym piekarniku)

Paulina Garbień
9 lat temu

Sernik prosty :) Składniki: 1,2 kg białego sera (najwygodniej wiaderkowy mielony dobrej jakości) 10 dużych jaj 1,5 szklanki cukru kostka miękkiego masła (najlepiej wyciągnać je wcześniej z lodówki) 2 budynie śmietankowe aromat pomarańczowy Sposób przygotowania: Ucieramy cukier z masłem, dodajemy po jednym żółtku dalej ucierając, następnie dodajemy ser, przekładając go po jednej łyżce, bo wtedy dokładnie się wymiesza. Dodajemy łyżeczkę aromatu pomarańczowego i budynie (można użyć innego smaku budyniu i wtedy sernik będzie miał lekko zmieniony aromat, np budyń krówkowy, truskawkowy, malinowy). Ubijamy białka z odrobiną soli i cukru na sztywno i mieszamy to z masą serową. Jeśli ktoś lubi… Czytaj więcej »

Asiersa
Asiersa
9 lat temu

dzisiaj zaczynam piec pierniczki :D

Filco-mania
Filco-mania
9 lat temu

ZUPA GRZYBOWA Z MAKARONEM -20 dag suszonych borowików -1,5 łyżki masła -2 marchewki -jedna pietruszka -1/4 bulwy średniego selera -mały por (tylko biała część) -2 cebule -kilka ziaren pieprzu -1/2 szklanki mąki -jajko -sól -natka pietruszki Grzyby zalej 2 l wody, dodaj łyżkę masła i gotuj 30 minut. Dołóż obraną włoszczyznę , cebulę, pieprz, gotuj aż grzyby będą miękkie. Wywar przecedź, grzyby pokrój-kapelusze w paski, nóżki posiekaj. Z mąki i reszty masła, jajka, soli i 5 łyżek wody zagnieć ciasto, dodaj posiekane ogonki grzybów i ponownie zagnieć. Rozwałkuj, zwiń jak naleśnik, pokrój w paski. Wrzuć na osolony wrzątek, ugotuj do… Czytaj więcej »

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu

PASZTET Z KACZKI Z ŻURAWINĄ -1 kaczka -1 kg boczku surowego -4 marchewki -3 pietruszki -1/4 bulwy selera -3 jajka -4 cebule -bułka tarta -tłuszcz do formy -sól, pieprz, ewentualnie vegeta. warzywa obieramy i myjemy. Kaczkę i boczek myjemy i razem z warzywami gotujemy do miękkości. Odcedzamy, studzimy (z kaczki usuwamy kości) i mielimy. Masę mięsno-warzywną mieszamy z jajkami i taką ilością bułki tartej, aby nie była zbyt rzadką. Doprawiamy do smaku. Wkładamy do natłuszczonych foremek o wymiarach 15×32 cm. Pieczemy godzinę w temperaturze 200 °C. Podajemy np. jako przystawkę do świątecznego obiadu. Kroimy 2 plastry ok. 1 cm grubości… Czytaj więcej »

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu

KRUCHE CIASTECZKA Składniki: (około 45 sztuk, czas przygotowania 45 minut) 180 gram mąki (1 szklanka) 100 gram masła (temperatura pokojowa) 1 jajko 3 łyżki cukru pudru 1 łyżeczka cukru waniliowego Wszystkie sypkie składniki łączymy z masłem, chwile wyrabiamy, dodajemy jajko. Zagniatamy do uzyskania gładkiej konsystencji i odstawiamy na 30 minut do lodówki. Ciasto należy zawinąć w folie spożywczą żeby nie pochłaniało zapachów. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość około 5mm. i wycinamy dowolne kształty. Pieczemy około 15 minut we wcześniej nagrzany piekarniku w temperaturze 180 st.na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. (nie smarujemy żadnym tłuszczem). Dekoracje według własnego upodobania. Ja użyłam… Czytaj więcej »

Patrycja Zych
9 lat temu
Reply to  Fiilco-mania

Przepis wypróbowałam i szczerze polecam!!!

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu

PRZEPIS NA LUKIER

15 dag cukru pudru
1 białko jaja kurzego
1 łyżka zimnej wody

Białko ubijamy na sztywną pianę, dodajemy wodę z cukem i mieszamy na gładką masę.
Gotowe.

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu

PIEROGI RUSKIE Składniki (na 4 porcje) -2 szklanki mąki -2 jajka -3/4 szklanki letniej wody -30 dag twarogu -2 duże ziemniaki -2 cebule -1 łyżka masła -2 łyżki oleju -sól, pieprz Ziemniaki ugotuj w mundurkach, ostudź, obierz. Z mąki, 1 jajka, szczypty soli oraz wody zagnieć elastyczne ciasto. Uformuj w kulę i przykryj ściereczką. Cebulę posiekaj, połowę zeszklij na maśle. Ziemniaki i twaróg przepuść przez maszynkę lub praskę. Dodaj połowę zeszklonej cebuli i jedno jajko, wymieszaj. Dopraw solą i sporą ilością pieprzu. Ciasto cienko rozwałkuj, wytnij z niego krążki szklanką. Każdy nadziej farszem, zlep. Ugotuj w osolonej wodzie, polej reszta… Czytaj więcej »

Fiilco-mania
Fiilco-mania
9 lat temu

WIGILIJNA ( i nie tylko) RYBA

-1-1,5 kg sprawionej ryby (dorsz, morszczuk, halibut, dorada, karp, pstrąg)
-1-2 cytryny
-sól, pieprz
-suszone zioła:tymianek, oregano, bazylia, natka pietruszki, koperek
-maka
-bułka tarta
-olej rzepakowy do smażenia (ważne!)

Rybę umyj, osusz. Skrop sokiem z cytryny, natrzyj sola i pieprze oraz pokruszonymi ziołami, zawiń w folię, włóż do lodówki, najlepiej na cała noc.
Wymieszaj mąkę z bułka tartą (pół na pół), panieruj rybę z dwóch stron, dobrze dociskając.
Rozgrzej mocno spora ilość oleju rzepakowego, kładź rybę i smaż na średni ogniu z obu stron na złoty kolor.

Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu

Pięknie przybywa przepisów :)

divette
divette
9 lat temu
Sylwia
Sylwia
9 lat temu

PLEŚNIAK Składniki: •200 g masła •4 duże jajka lub 5 małych (osobno białka i żółtka) •3 szklanki mąki •1,5 łyżeczki proszku do pieczenia •2/3 szklanki + 2 łyżki drobnego cukru •szczypta soli •2 łyżki kakao •słoik gęstego dżemu (najlepiej z kwaśnych owoców)np, z czarnej porzeczki Zimne masło posiekać z mąką i proszkiem do pieczenia, 2 łyżkami cukru, szczyptą soli, 4 żółtkami. Szybko zagnieść ciasto (będzie bardzo kruche i sypkie, ale dacie radę ;). Podzielić je na 3 części, jedną z nich zagnieść z kakao. Uformować 3 kule i włożyć do lodówki do stwardnienia. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania… Czytaj więcej »

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close