Emocje 18 września 2015

Papierosy zamiast pieniędzy dla dziecka, czyli jak stracić koleżankę w pięć minut

Znacie to? Macie dobry humor, spotykacie na ulicy dawno nie widzianych ludzi i rozmowa zaczyna toczyć się tak, że pozostaje po niej niesmak i chęć wykopania tych osób ze znajomych z fejsa oraz usunięcie z listy kontaktów telefonicznych. Tak właśnie spotkałam Zośkę z synem.

– O cześć, cześć, gdzie idziecie?

– Do klubu, Duśka ma tańce teraz.

– Mamo ja też chcę, mogę? – Filip pozazdrościł Duśce.

– Nie kochanie, wiesz, że nie mamy pieniędzy, ciocia ma to Dusia chodzi, Ty nie będziesz.

Ja bym się tak do dziecka nie odezwała, nawet gdyby to była prawda. Poprzestałabym na jakimś: „porozmawiamy w domu”, „zastanowimy się” albo coś w ten deseń. Tymczasem Zośka zaczęła mi tłumaczyć:

– Wiesz życie teraz takie drogie, niby oboje pracujemy, a na nic nam nie wystarcza. Jedzenie drogie, opłaty drogie, ubrania drogie, w szkole ciągle za coś trzeba płacić. Nie mam pieniędzy, żeby małego zapisać na zajęcia dodatkowe. Ty to masz dobrze – zakończyła z zazdrością w głosie, co najmniej jakby mój mąż co tydzień walizkę pieniędzy do domu przynosił. Po czym… wyjęła z torebki papierosa.

– Jak to, ty palisz? – zapytałam zaskoczona.

– Co? No tak, wiem, powinnam rzucić, ale jakoś nie mogę, w końcu mnie też coś się od życia należy, prawda?

– Dużo palisz?

– Paczkę dziennie.

– Tatuś też pali – wtrącił się Filip – jeszcze więcej niż mamusia.

Zdębiałam. Nie wiem ile kosztują papierosy, kilkanaście złotych? Powiedzmy że 10 zeta, będzie łatwiej liczyć. Powiedzmy, że i ona i on wypalają miesięcznie po 30 paczek, co daje 60, razy 10 zeta to jak w mordę dał 600 złotych co miesiąc. A po pierwsze tatuś pali więcej, po drugie papierosy chyba ciut więcej kosztują?

– Kochana, jak ciebie stać na papierosy to ty mi nie mów, że nie masz pieniędzy. Ty sobie lepiej policz ile co miesiąc przepalasz, to będziesz wiedziała, dlaczego Filip do klubu nie chodzi – powiedziałam może trochę złośliwie. No ale cóż, taka już jestem, co na sercu to na języku.

– Ty mi do portfela nie zaglądaj, pilnuj swojego.

Odwróciła się i poszła, chyba obrażona. Trudno niech się gniewa, może kiedyś mi za te szczere słowa podziękuje.

Nałóg to luksus, jak kogoś nie stać, to niech zrezygnuje, proste. No dobra, może proste nie jest, ale gdybym miała wybór – kawa albo klub Duśki, to daję Wam słowo, że Duśka by do klubu chodziła. Bo są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze.

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Magdalena Kaczmarska

Straszne… Tak smutno, że są tacy ludzie i jeszcze gorsi też

Klaudia Sobantka
5 lat temu

Ja znam gorszy przypadek. Tatuś codziennie przychodził do sklepu po piwko a jak dziecko chciało lizaka to twierdził, że nie ma pieniędzy

W roli mamy - wrolimamy.pl

Nie nazywałabym tego pana tatusiem

Klaudia Sobantka
5 lat temu

To fakt. Ale takich przypadków w swojej poprzedniej pracy naoglądałam się sporo

W roli mamy - wrolimamy.pl

smutne to

Gosia Mierzwa
5 lat temu

Przykro mi o tym pisać ale skądś to znam, jak jeszcze byłam bardzo mała tata niczego mi nie odmawiał (w granicach rozsądku oczywiście) jak juz miałam ponad 10 lat to zaczęła się dokładnie taka sytuacja jak pani opisuje. Bardzo jest to smutne.

W roli mamy - wrolimamy.pl

Przykro mi :(

Karolina Bylina
5 lat temu

Popieram. Ja tez wole cos dzieciom kupic niz wydawac na siebie a tym bardziej na takie glupoty. 600 zl to ja zaplacilam za noclegi na wakacjach. Matjo a tu co miesiac tyle kasy idzi w eter :/

W roli mamy - wrolimamy.pl

No właśnie. I to ostrożnie licząc. Sęk w tym, że ludzie chyba nie podsumowują takich wydatków.

Karolina Bylina
5 lat temu

Bo maja za duzo kasy. Jakby faktycznie musieli organizowac sie od pierwszego do pierwszego to by inaczej na to patrzyli.

Milena Kamińska
5 lat temu

przykre ale coraz częściej spotykane

Ola
Ola
5 lat temu

Moja mama byla podobna. -mamo kupisz mi cos slodkiego w sklepie? – nie bo nie bede miala na papierosy…
Ale to sa ludzie niereformowalni, niczego nie przetlumaczysz. Teraz po latach sie wypiera ale ja dobrze pamietam te teksty. Tak samo jak obietnice ze przestana palic jak zmienia prace, jak sie przeprowadzimy do nowego domu itd itd.

Alicja Kwiatkowska
5 lat temu

Ostatnio w knajpie gdzie byłam z dziećmi na obiedzie podchodzi kobieta – Wie pani jestem bezdomna. Nie mam na….(tu cała lista). Czy wspomoże pani pieniędzmi? – Ale na papierosy to pani ma (na jej nieszczęście miała prześwitującą siatkę a w niej paczkę fajek). Kobieta odeszła ze spuszczona glowa.

Maria Ciahotna
5 lat temu

Papierosy swoją drogą, ale jak jeszcze alkohol dochodzi? I dziecko z zakupów w sklepie jest rozliczane do ostatniego grosza, bo przecież pieniędzy nie ma, a rodzice to co robią po wieczorach? Zna się takie historie, samemu się je przeżywało, i dzisiaj nie oszczędzamy na dzieciach, niech się tylko rozwijają i odkrywają swoje pasje… a tego co było trochę żal, ale z drugiej strony mam tak, że potrafię się cieszyć z tego co mnie spotkało, bo wiem już teraz, co tak naprawdę jest ważne…

Natalia Magdziarek
Natalia Magdziarek
5 lat temu

„Nałóg to luksus, jak kogoś nie stać, to niech zrezygnuje, proste. No dobra, może proste nie jest, ale gdybym miała wybór – kawa albo klub Duśki, to daję Wam słowo, że Duśka by do klubu chodziła. Bo są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze.”
ŚWIĘTE SŁOWA. AMEN.

Ciąża i dziecko 16 września 2015

Do kogo jest podobne Twoje dziecko?? Czyli dziedziczenie po mamusi, po tatusiu…

Do kogo jest podobne?? – to jedno z pierwszych pytań, które pada w stronę świeżo upieczonych rodziców.
Jak mnie ono działa na nerwy to nie macie pojęcia! Bo jak można oceniać małego pulchnego, łysego, spuchniętego i sinego człowieczka??
Leży to takie zwinięte w kokon, że ruszyć się nie może, z wielką czapką na głowie, przez co widać mu tylko pyzate policzki i te spuchnięte oczka.
Leży i tak się gapi podejrzanie, choć jeszcze nic nie widzi, ewentualnie drze klamota bo mu się nie podoba, że ktoś go wyciągnął z jego przytulnego domku, pod sercem mamy. A jak się drze to wygląda jak postać z japońskiej bajki – wielka paszcza i kreski zamiast oczu – no i jak tu oceniać takiego potworka?!? Do kogo ono może być podobne?? Przecież to takie istotne w tym momencie….

Ale jak podrośnie i nabierze bardziej ludzkich kształtów oraz charakterystycznych cech to wcale nie jest lepiej. Rzekłabym nawet gorzej. Wtedy ludzie intensywnie się licytują, na poważnie, na śmierć i życie – z kogo ma więcej, po kim co odziedziczył… angażują się w te analizy tak, jakby to miało jakieś znaczenie. Jakby kwestia tego, do kogo dziecko jest bardziej podobne, miała mu zapewnić lepszy start w życiu!

I zauważcie, że zazwyczaj każdy widzi w maluchu to co chce widzieć – rodzina taty dopatruje się w nim ich korzeni, a rodzina mamy ich, dokopując się przy tym nawet do pra pra pra dziadków.
No litości!

A w kwestii dziedziczenia, bawi mnie jeszcze jedna rzecz! Mianowicie, wszystkie atuty brzdąca – piękne oczy, gęste włosy, zamiłowanie do sportu czy książek, inteligencja (!), etc. jest po mamie, a wszystko co złe – krzywe zęby, niekształtne nogi, gapowatość, wredny charakter, życiowa nieudolność… są po tacie. I odwrotnie.
Noo, w skrajnych przypadkach, pewne cechy dzieci dziedziczą po… teściowych lub listonoszu! ;-)

Nie wiem jak was, ale mnie ten temat bawi, a czasem wręcz irytuje! Bo nie rozkminiam na co dzień, kogo bardziej przypomina moje dziecko. Ważniejsze jest dla mnie to, czy ono jest zdrowe, radosne, najedzone i ogólnie – szczęśliwe!

Ale jak mi ktoś po raz setny wyjeżdża z tekstem, że „To cały tatuś” to zaczyna mnie mdlić!
Choć i tak, nic nie pobije tekstu w stylu cioci mojego szanownego małżonka – „Z ciebie to on NIC nie ma!”. Nosz kuźwa, czy to w ogóle jest moje dziecko?! – ciśnie mi się wówczas na usta!
Może mój luby zrobił je sobie sam, tak jak pewien nietoperz z Bali sam się potrafi „zblołdżobować”…. ?!? ;-)  

 

Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Veronika Kate
5 lat temu

Hahahahaha dobry tekst.

Klaudia Leszczyńska-Wachnik

Lewy górny moja mama
Lewy dolny moj dziadek (tato mojej mamy)
Prawy górny moj syn
Prawy dolny ja

W roli mamy - wrolimamy.pl

Piękne dzieci :D

Fizinka
Fizinka
5 lat temu

Ale śliczne dzieciaki i super pamiątka!!! :D

Elżbieta Bień
5 lat temu

A ją ciągle słyszę że mój synek to „cały tatuś ” a tekst super.

Aleksandra Faligowska

Mimo ze bardzo kocham mojego męża, daj Boze zeby nasza corka nie byla do niego podobna :P

W roli mamy - wrolimamy.pl

Hahahah to się uśmiałam teraz! :D

Fizinka
Fizinka
5 lat temu

Siedzę teraz i się zastanawiam jak może wyglądać Twój mąż…. ?? Hhahah ;) :D

Laura Dominik
5 lat temu

Pierwszy przypominał żółwia. :D Drugi jeszcze nie został eksmitowany, ale niedługo się przekonam.
A na dobrą sprawę, to pal licho, do kogo podobne – ważne, żebym się ich w przyszłości nie wstydziła, żeby byli dobrymi, odpowiedzialnymi i mądrymi ludźmi. O!

Fizinka
Fizinka
5 lat temu
Reply to  Laura Dominik

Otóż to! Zgadzam się – żebym ich się w przyszłości nie wstydziła! ;)

Dominika Cudek
5 lat temu

Mam synka i córeczkę oboje to kopie tatusia :( ale jest przystojny wiec nie narzekam :D

Dominika Cudek
5 lat temu
Reply to  Dominika Cudek

I rany jak czytałam co nietoperz potrafi to prawie złamałam język ???

Fizinka
Fizinka
5 lat temu
Reply to  Dominika Cudek

To z klasyka (Lejdis)… ;) :D

Andrzej Heppa
5 lat temu

Niezrozumiały fragment z tym listonoszem.Ten zawód od dawna zfeminizowany.
Kominiarz byłby bardziej na miejscu ;)

Go Sia
5 lat temu

Phi .. To , że ja usłyszałam że mój synek wygląda identycznie jak moja mama (!) choć my obie wyglądamy niemal identycznie , a na zdjęciach z dzieciństwa , gdzie byłyśmy w równym wieku nie da się nas rozróżnić to i tak najbardziej dobija mnie kiedy słyszę od sąsiadów i ludzi z mojego obecnego otoczenia Jakiż to on nie jest podobny do tatusia .. Dodam tylko że chodzi o mojego partnera obecnego , który de facto tatusiem nie jest , a i kompletnie nie przypomina ojca mojego dziecka , tak więc nie wiem jakim cudem mój synuś miałby być do… Czytaj więcej »

Fizinka
Fizinka
5 lat temu
Reply to  Go Sia

Wybacz, ale się uśmiałam ;)

Agata Fręśko
5 lat temu

Corka do taty podobna:) a syn to istna babcia Janeczka od strony męża

Kama Sad
5 lat temu

Do mamusi-z wyglądu :-)

Klaudia
Klaudia
5 lat temu

Mówiąc szczerze, miałam nadzieję na ciekawy wpis o dziedziczeniu. To, co tu napisano według mnie to przewrażliwienie i bardzo negatywne nastawienie do ludzi, którzy porównując dziecko do kogoś z rodziny nie mają przecież od razu złych intencji. A osoba, która to napisała wyraźnie się ich doszukuje. Dla mnie i dla mojego dziecka to będzie dużym komplementem jeśli zostanie porównane do Mamy, Taty, Babci, Brata, Siostry.. Bo to też są dla mniej najważniejsi ludzie, których niezmiernie kocham i szanuje. Nie rozumiem co w tym złego, naprawdę. Życzę więcej… Życzliwości i zrozumienia. Naprawdę to niedorzeczne sądzić, że osoba porównująca czyjeś dziecko chce… Czytaj więcej »

Kulinaria 14 września 2015

Faszerowane papryki

Jak co roku, we wrześniu w naszym domu na stole królują warzywa, a w szczególności papryka zarówno żółta, czerwona jak i zielona. Papryki jemy na śniadanie, na obiad i na kolację. Czasem nawet jest dla nas przekąską na równi z marchewką, a czasem sycącym posiłkiem. Podobno zmniejsza apetyt, przyśpiesza spalanie tłuszczu, a do tego o tej porze roku jest tania!

Ponadto czerwona papryka dostarcza nam dużo beta-karotenu – tylko 100g tej papryki pokryje 70% dziennego zapotrzebowania na witaminę A. Zielona papryka zawiera dużo kwasu foliowego, a żółta wzbogaci nas między innymi o witaminę E. Warto także podkreślić, że podczas obróbki termicznej niewiele stracą ze swych właściwości.  Zachęceni do wcinania papryki?

Poniżej przepis na proste, szybkie danie z udziałem papryki w roli głównej, czyli faszerowane papryki prosto na wasz stół.

Składniki:

8 średnich papryk (kolor dowolny)
1 średnia marchewka
1 cebula
5 plasterków boczku
3 torebki ryżu długoziarnistego ( po 100g każda)
350-400 g mięsa mielonego (np. wołowe, wieprzowe, wołowo-wieprzowe)
sól, pieprz, zioła, olej lub margaryna

Przygotowanie:

  1. Każdą paprykę nacinam z góry i delikatnie usuwam nasiona i błony. Oczyszczone kapelusze wraz z wydrążoną papryką dokładnie płuczę pod letnią wodą i odstawiam do wyschnięcia.
  2. Wstawiam wodę na ryż i gotuję go według przepisu na opakowaniu.
  3. Drobno siekam cebulę, boczek. Marchewkę ścieram na tarce na grubych oczkach. Te wszystkie składniki wrzucam na niewielką ilość oleju i lekko duszę.
  4. Po chwili dodaję mięso mielone, dokładnie mieszam i podsmażam przez kilka  minut, tak by nie było już widać surowego mięsa.
  5. Podsmażone mięso dodaję do wcześniej ugotowanego ryżu. Mieszam dokładnie i doprawiam solą, pieprzem i ziołami.
  6. Kiedy farsz przestygnie, za pomocą łyżki nadziewam każdą paprykę i ustawiam ściśle obok siebie w naczyniu np żaroodpornym, i przykrywam kapeluszami z papryki.
  7. Zalewam do połowy wodą oraz dodaję odrobinę tłuszczu – np margaryny.
  8. Naczynie z paprykami zamykam i wstawiam do nagrzanego piekarnika – ok. 180 stopni i piekę około 40 minut.
  9. Do tak przygotowanych papryk można dodać ziemniaki. Ja osobiście wolę zjeść je same. Smacznego!

Na koniec jeszcze jedna mała wskazówka od naszej Basi, która mięsa nie podsmaża. Praktykuje ona by surowe mięso wymieszać ze wszystkimi składnikami i nadziewać tym farszem od razu papryki. Wypróbuję już wkrótce.

20150911_103023

20150911_102017

Zdjęcia: Rachela

 

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wcześniak i co dalej
Wcześniak i co dalej
5 lat temu

Pysznie. Sama też robię i bardzo lubię. Papryka jest wtedy taka słodka, że aż miło.

Paulina I Damian
5 lat temu

Właśnie dziś robie na obiad.Pychotka:)

Paulina I Damian
5 lat temu

Ja za to zrobilam 7 a proporcje na oko i zawsze sa pyszne:)

Andrzej Heppa
5 lat temu

3 torebki ryżu na 8 papryk?To one muszą byc wielkosci dynii;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Andrzej Heppa

Wypchałam wszystkie 8 i farszu nic nie zostało. Nie wyglądają ale są pojemne te bestie :)

Karolina Bylina
5 lat temu

ha! zrobiłam dzisiaj to samo, tyle że ja z samego mięsa, z białym serem, kukurydzą i cebulka, a i koncentratem pomidorowym ;)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close