Pikotek chce być odkryty

Autor: Tomasz Samojlik
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24

Pikotek chce być odkryty , to jedna z najdziwniejszych książek jakie dotychczas miałam w ręku! Nie znajdziecie tutaj treści ani wierszem, ani prozą, ani nawet w pojedynczych słowach zawartej. Co więcej, biorąc do ręki książkę można się zdziwić jej formą. To swego rodzaju ogromna rozkładanka, która daje możliwość rozłożenia na podłodze, niczym harmonijki, całej długiej historii. Fajne? Superfajne :)

Bohaterem “książki”jest tytułowy Pikotek, czyli zwierzę jedyne w swoim rodzaju, nieznane bliżej nauce, wymyślone, by bawiło dzieci. To cudaczne zwierzątko leśne, obdarowane zostało przez stwórcę czerwonym futerkiem i długim ogonem z pętelką.

Kłopotem Pikotka jest fakt, że nie został dotychczas odkryty, choć bardzo tego chce. I my musimy mu w tym pomóc. A więc otwieramy książkę, rozkładamy (albo przekładamy strony pojedynczo) i uruchamiamy wyobraźnię!

Pole do popisu jest nieograniczone. Pikotkowi, którego widzą inne zwierzęta, towarzyszą pewne historie. Stworzonko wzbudza ciekawość i zdziwienie wśród innych zwierząt, co można wywnioskować z rysunków. Do tych emocji można dopisać taką bajkę, jaka się tylko zamarzy. 

Kładąc akcent na zupełnie inne rzeczy, można mówić o zwierzętach i roślinach, jakie się tu znajdują, można mówić o tym, jak mieszkańcy lasu żyją, co jedzą, czego się boją. Pomocne są dymki, które w sposób obrazkowy przedstawiają to, co to zwierzęta myślą – np. liska marzącego o mięsku, małego jelonka, który kocha mamusię. W jednym dymku natrafiłam na śmierdzącą kupę, więc to, w jakie słowa ubierzecie tę historię, jest tylko i wyłącznie kwestią ograniczeń lub ich braku w Waszej wyobraźni.

Przedziwny ten Pikotek, rzeczywiście. I tak sobie myślę, że jeśli rodzic liczy na to, że kupi książkę i wręczy ją dziecku mówiąc” masz poczytaj/pooglądaj sobie”, będzie srodze zawiedziony. Ja po pierwszej chwili konsternacji zrozumiałam, dlaczego ta książka jest tak wyjątkowa.

Dziękuję wydawnictwu Widnokrąg za przekazanie książki do recenzji. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close