Zwierzątka

Tytuł: Zwierzątka
Autor: Konrad Świtała
Wydanie: I
Format: 12 cm x 13cm
Oprawa: całokartonowa
Stron: 22
Sugerowana cena: 15 PLN

Do stale powiększającej się biblioteczki mojego syna, dołączyła ostatnio oryginalna książeczka pod tytułem “Zwierzątka”. Nie sam tytuł mnie zaskoczył, lecz  zawartość  owego woluminu, a dokładnie brak nadrukowanych słów i zdań w jej “treści”. Znajdujemy tu za to wspaniałe ilustracje zwierząt oraz pozostawianych przez nie śladów czy odcisków łap, w oryginalnej formie linorytu i gipsorytu. Zdecydowanie taka forma książki będzie świetna dla niemowląt, ponieważ skupiają się one na kontrastowych barwach. Natomiast  starsze maluszki zaciekawią się możliwościami jakie dają ilustrowane strony. Twarda kartonowa oprawa wraz z całością książki zdecydowanie przetrwa zainteresowanie najmłodszych.

Książeczka została zaplanowana jako fantastyczny poligon doświadczalny dla rozwoju fantazji malucha i towarzyszącego “czytaniu” rodzica. Z tego właśnie powodu autor “Zwierzątek” poświęcił 22 strony nie bezpośredniemu przekazowi werbalnemu, ale pomysłowości czytelników. Zamieszczenie w niej jedynie kontrastowych czarno- białych rysunków otwiera wielkie możliwości do tworzenia własnych historii, do nazywania i określania tego co widzimy tak, jak w danej chwili podpowie nam wyobraźnia.

Gdy za pierwszym razem zasiadłam z synem do “czytania” miałam wątpliwości, czy trzyletni maluch zainteresuje się czarno białymi wizerunkami zwierząt, skoro zewsząd widzi nasycone kolorami otoczenie, które wyjątkowo skutecznie przykuwają jego uwagę. Miałam również obawy, czy zdołam wymyślić coś w miarę sensownego, ale jak się okazało, wiek nie był tu żadną barierą i z radością popuściłam wodze fantazji.

Każdorazowe otwarcie kart tej niezwykłej książeczki jest dla nas okazją do wymyślania niezliczonych scenariuszy dla przedstawionych w niej zwierząt, trochę jak niekończącą się opowieść. Niesamowite jest to, że to są “tylko” proste rysunki, a dają wielką frajdę i po “przeczytaniu” nie odkładamy jej wysoko na półkę, lecz stawiamy przy bartkowym łóżeczku, bo często nachodzi nas ochota na “czarowanie”.

Polecam więc “Zwierzątka” jako ciekawą alternatywę dla “standardowych” publikacji, ponieważ spodoba się nie tylko młodszym dzieciom, ale również ich  twórczym rodzicom.

Dziękuję Wydawnictwu Bona za przekazanie książeczki do recenzji.

Żaklina

  1. gdydby nie pormocja na happy baby to bym nie kupila i nie przekonała sie, że warto. Rozstępy sa czyms naprawdę niealdnym (Ty tak ładnei okreslasz to jako upasienie;) wiec nie chciałam mieć tego więcej, a kiedy cialo szaleje i rośnie tak szybko w tak krotkim czasie – szczegolnei na początku to trzeba cos z tym robić. I rzeczywiscie nic nowego sie nie pojawiło, ale byłam systematyczna i 2x dziannie dzialałam. Teraz już jako mama mam czas – ewentualnie – tylko wieczorem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

W aeroplanie

Tytuł: W aeroplanie
Autor: Julian Tuwim
Ilustrator: Ada Bystrzycka
Wydanie: I
Format: 12cm x 13cm
Oprawa: całokartonowa
Stron: 22
Sugerowana cena:  15 PLN

Wybór książek dla najmłodszych  jest ogromny – od bajek, których bohaterów maluchy dobrze znają z telewizji, do klasyki autorów dla dzieci. Po te ostatnie ze szczególnym sentymentem sięgnie rodzic, a ja tym razem miałam przyjemność odświeżyć dorobek literacki Juliana Tuwima. Trochę zapomniany przeze mnie, zaszczycił nareszcie półkę z książkami mojego dziecka.

“W aeroplanie” spotykamy się z sympatyczną babcią i kurką, przeżywające niesamowitą i chwilami niebezpieczną przygodę z samolotem- mimo pewnych turbulencji ostatecznie kończy się szczęśliwie dla naszych bohaterek. Oczywiście nie zamierzam zdradzać całości, szkoda odbierać przyjemność opowiadania przygody tym, którzy jeszcze jej nie poznali.

Ten znany wiersz został okraszony ilustracjami Ady Bystrzyckiej. Obrazy przykuwają uwagę czytelnika swoją oryginalnością– czytając wiersz Bartkowi i omawiając rysunki, czułam się troszkę jak w teatrze, bo takie skojarzenia nasuwają mi “pacynkowe” postaci. Ta grafika zdecydowanie wyróżnia się na tle innych książek dla dzieci, wyjątkowo pozytywnie i estetycznie, bez bombardowania dzieci  nadmiarem wyrazistych barw i rysunków. Fantastyczny pomysł na ożywienie bohaterek.

Twarda oprawa i kartonowe wnętrze zdecydowanie oprą się działalności najmłodszych, więc i sama książeczka zagości w  dziecięcej biblioteczce na dłużej. Długość wiersza jak to u mistrza Tuwima – nie za krótko – aby zająć uwagę – i nie za długo – aby nie zanudzić.

Zachęcam serdecznie do sięgnięcia po książkę  “W aeroplanie” jako lekturę z kanonu klasyki wierszy dla dzieci, niech będzie to miła odskocznia od nadmiaru animowanych postaci, z którymi dzieciaki mają do czynienia na co dzień.

 

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bona za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki.

 Żaklina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku