Emocje 19 października 2016

Rzygać mi się chce takim stanem rzeczy!

Nie wiem czy to jesienna chandra, czy może chwilowe zmęczenie materiału, ale chce mi się rzygać kolejnym, niemal takim samym jak poprzedni, dniem. Te same obowiązki, ten sam nieład w domu, z którym codziennie mozolnie walczę, a on i tak wciąż powraca! Wszystko wygląda jak wczoraj, nawet dzieci, którym znowu muszę dać jeść i zmienić pieluchy… 

Znowu pranie, prasowanie, sprzątanie, i gotowanie…

Znowu mam ob*rany kibel, ochlapane lustro w łazience, rozrzucone zabawki i ciuchy koło wanny, które zamiast trafić do kosza na pranie, wylądowały na podłodze.

Znowu muszę bawić się w master chefa i wymyślać CO dziś zrobić na obiad, a potem kombinować JAK to przygotować, żeby mój 5-letni niejadek zechciał w ogóle na to spojrzeć. Później jeszcze, na tej samej zasadzie, pomyśleć o kolacji i może o jutrzejszym śniadaniu.

A jak myśleć o jutrzejszym śniadaniu, to znaczy, że muszę zrobić przegląd lodówki, listę zakupów i pojechać do sklepu. Rzygać mi się chce na samą myśl o tym.

Słabi mnie również fakt, że po raz kolejny muszę wymyślać JAK miło, ciekawie i aktywnie spędzić czas z dziećmi, gdy za oknem jest szaro, zimno i pada deszcz, jak np. dzisiaj. Dlaczego nikt nie może tego zrobić za mnie i złożyć mi propozycji – zgodzę się na wiele, w ciemno!

A właściwie to dlaczego wiecznie muszę o wszystkim myśleć?! I o wszystkim pamiętać!

Zupełnie jak dziecko, chciałabym, chociaż od czasu do czasu zaznać beztroskiego dnia. Niczym nie zaprzątać sobie głowy, niczym się nie przejmować i nic nie robić. Dostać obiad pod nos i gorącą kawkę, z pysznym ciasteczkiem na deser.

Chciałabym móc robić to na co mam ochotę, a nie to co muszę.

Chciałabym wyjść z domu i nie wracać tak długo, aż poczuję, że już odpoczęłam, tęsknię i chcę być z powrotem. Może byłby to tydzień, może miesiąc, nie wiem. Ale taka opcja czasem bardzo by mi się przydała.

Chciałabym wyjechać w daleką podróż, przemierzyć góry, doliny, poobcować trochę z naturą, poznać nowych ludzi, zaznać zapadających w głęboką pamięć przygód i spróbować nowych rzeczy oraz smaków.

Chciałabym móc to zrobić, nie martwiąc się przy tym o dzieci i o pieniądze…

Bo naprawdę czuję się ostatnio znużona szarą codziennością, zmęczona obowiązkami, obrzydzona rutyną i sfrustrowana takim stanem rzeczy!

 

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Magdalena RekW roli mamy - wrolimamy.plEmi KaAgnieszka JelinekBeata Syndyka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agnieszka Jelinek
Gość

Czytasz w moich myślach? :p

Agata G-ska
Gość

Jakbym czytała o sobie

Beata Syndyka
Gość

Dokładnie mam tak samo…..Do tego dodam tylko chore dzieci

Emi Ka
Gość

I ja mam takie dni kiedy porę rozróżniam posiłkiem jaki muszę wymyslic dla rodziny…
Ale one mijają…
A gdy w tv widzę wiadomości o jakiejś rodzinnej tragedii ludzi zupełnie mi obcych dziękuję losowi że mam tylko takie zmartwienia…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Też tak mam ;)

Magdalena Rek
Gość

Wystarczy poczytać strony na FB mam które mają nieuleczalnie chore dzieci. Dni przeplatane Ojomem, szpitalem, domem,zmiany opatrunków, podawanie olbrzymiej ilości leków, dni zlewające się w miesiące. I jestem szczęśliwa za tą moją „zwykłą”monotonię.

Agata G-ska
Gość

Ale wiecie co, każda z nas ma prawo ponarzekać i chociaż tego nikt nam nie odbierze…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Zgadza się ;)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close