Emocje 21 czerwca 2015

Sentymentalna wycieczka czyli nasza rocznica ślubu…

Kiedy weźmiecie ślub? Macie już spore dziecko, uregulujcie swoje sprawy, najwyższa pora…
Pewnie część z Was zna podobne przykazy i mniej lub bardziej emocjonalnie na nie reaguje.
Sama wałkowałam to przez jakieś 4 lata, ale nie zrobiłabym niczego inaczej.

Dziś, po dziesięciu latach bycia razem, świętujemy naszą pierwszą rocznicę ślubu. Podsumowując ten czas uśmiecham się na myśl o naszych początkach, pierwszych poważnych decyzjach, radościach i smutkach. Na szczęście tych ostatnich było zdecydowanie mniej :)

Przez ten okres nie raz, nie dwa padały pytania o ślub – że pora, że wstyd, że trzeba. Poczucia wstydu nie miałam, a odpowiednia pora przyszła sama.

Nasza córka miała wówczas 3,5 roku, niby niewiele ale dokładnie pamięta tamten dzień, każdy szczegół, każdą nutę z pierwszej piosenki na weselu. Cieszę się że mogła być świadkiem tego wydarzenia i widzę, że dla niej było nie mniej ważne. Oglądając film ze ślubu za każdym razem zanosi się szczerym płaczem, okraszając to najpiękniejszymi słowami „ja Was tak bardzo kocham”. I płaczemy wtedy razem. To potwierdzenie dla naszej decyzji o ślubie, a właściwie jego (dla niektórych zbyt odległym) terminie. Dziś nie wyobrażam sobie, że miałoby jej wtedy nie być razem z nami i żałuję, że nasze kolejne dzieci już tego nie doświadczą. Chociaż właściwie co stoi na przeszkodzie? Sukienka wciąż wisi w szafie, więc może doczeka się kiedyś jakiegoś bobasa? ;)

Mam nadzieję, że za kolejnych kilka lat będę mogła wrócić do tego wpisu i tak samo jak dziś uśmiechnąć się, zadumać i powiedzieć do męża jak bardzo Go kocham i dziękuję, że razem stworzyliśmy tak fajną rodzinkę :) Gdyby wierzyć w przesądy to możemy być spokojni – tego dnia, gdy wychodziliśmy z mojego rodzinnego domu padał deszcz (podobno oznacza to opłakiwanie Pana Młodego przez inne panny ;)), a w chwili wchodzenia do kościoła delikatnie siąpił deszczyk – oznaka Bożego błogosławieństwa – nie pozostaje nic innego jak przyjąć to za dobrą kartę.

Choć oboje jesteśmy inni niż te dziesięć lat temu, nie zmieniliśmy się właściwie wcale. No może przybyło nam kilka zmarszczek i kilogramów, ale nie ma to najmniejszego znaczenia. Ważne, że mamy wspólne cele, plany i marzenia do zrealizowania.

To co właśnie przychodzi mi do głowy to fragmenty piosenki z naszego pierwszego tańca:

„To już tyle lat

Niosę cały świat dla ciebie

(…)

Tylko bądź

W każdy dzień i każdą noc

Niech miłości płonie stos

Niech zapłonie z nami świat

To już tyle lat

Z wiatrem i pod wiatr

Przed siebie

(…)”*

*Tylko bądź, Pączki w tłuszczu

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża 20 czerwca 2015

Daj głos! Pomóż zwierzakom ze schroniska w Sosnowicach

Założę się, że większość z Was ma, bądź miała w domu zwierzęta. Sami wiecie, jak wiele uwagi, pielęgnacji i wiedzy wymagają szczególnie czworonożni przyjaciele.

Niektórzy jednak zupełnie nie nadają się do hodowania mrówek, a co dopiero posiadania psa czy kota. Niestety, w konsekwencji ludzkiej głupoty, porzucone zwierzęta  trafiają do schronisk. A tam, mimo szczerych chęci opiekunów i pracowników, wcale nie ma warunków z pięciogwiazdkowego hotelu dla zwierząt. Na szczęście, jeśli masz wielkie serce i lubisz robić coś dla innych, masz również wpływ na to, w jakich warunkach będą przebywały potrzebujące psy i koty. Aby poprawić los czworołapnych, możecie wiele zrobić – adoptować, wspomóc finansowo czy też  zorganizować zbiórkę karmy. Możecie w jeszcze inny,  prosty sposób pomóc. Wystarczy chcieć :)

Aby zagłosować nie trzeba wychodzić z domu:

  1. Należy zalogować się lub zarejestrować się (w przypadku braku konta) na forum http://www.krakvet.pl/forum/index.php (potwierdzić rejestracje na swoim mailu-sprawdzić folder SPAM, poczta na interia.pl nie współpracuje z konkursem)
  2. Napisać jeden post dowolnej treści np „Witam” tutaj:http://www.krakvet.pl/forum/posting.php?mode=reply&f=18&t=14611
  3. I już można głosować na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach tej stronie:http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=18610

Do weryfikacji potrzebny jest jedynie nr telefonu na który zostanie dostarczony kod (na numer nie będą później przychodziły reklamy spam itp). I gotowe! Warto pomóc psiakom, w prosty sposób wpływając na poprawę ich bytu w schronisku. Głosowanie trwa od 16 VI do 30 VI, jest zatem trochę czasu, aby zmobilizować do pomocy jak najwięcej osób.

piesek1

 

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach

Bardzo dziękujemy Kochane Mamy :) <3

Marta
Marta
5 lat temu

mamy wiedzą co dobre :) dziękuję :*

Podróże 19 czerwca 2015

Zamek Królewski w Warszawie

– Mamusiu, tatusiu, pamiętacie, że dziś jedziemy na wycieczkę?
No tak, słowo się rzekło kobyłka u płota, nic to, że pogoda mało zachęcająca, nic to, że tydzień był intensywny i rodzice na twarze padają, nic to – wycieczka urodzinowa została obiecana i musi się odbyć. A jak musi to musi.

IMG_4427.resized

– Dokąd chcesz jechać?
– Do zamku, chcę zobaczyć salę tronową.
Tak naprawdę planowaliśmy Centrum Nauki Kopernik, ale w weekendy tam są straszne tłumy, bilety w internecie wyprzedane długo naprzód, stać dwie godziny w kolejce do kasy bez sensu, trzeba to będzie przełożyć. Dobrze, że nie zdążyliśmy Duśce powiedzieć, bo pewnie by nie odpuściła. I nie pytajcie mnie, skąd ona wie, że w zamku jest sala tronowa. Pewnie w jakiejś bajce było.

IMG_4455.resized

IMG_4439.resized

Zamek Królewski w Warszawie to bardzo przyjemny obiekt do zwiedzania, zwłaszcza dla małych księżniczek. Duśka chodziła po salach z otwartą buzią i dosłownie nie wiedziała gdzie patrzeć – na sufitach freski, na ścianach lustra i obrazy, podłogi też warte obejrzenia. Tak tak, patrzcie pod nogi w zamku, posadzki to istne dzieła sztuki.

IMG_4464.resized

IMG_4440.resized

Warszawa wychodzi naprzeciw zarówno mieszkańcom jak i turystom – w niedzielę zamek zwiedza się za darmo. Ale coś za coś, tego dnia obowiązuje tylko jedna trasa i do tego skrócona. Jeśli ktoś liczy na szczegółową wycieczkę to musi wybrać inny dzień. Natomiast ta trasa skrócona to coś w sam raz dla dziecka, obejście zamku zajęło nam półtorej godziny.

IMG_4451.resized

 

 

Ponieważ po drodze nie wypada jeść ani pić jest to idealny czas na wycieczkę z dzieckiem, dłuższa mogłaby być trudniejsza, już pod koniec słyszałam „mamo pić!” Wykorzystaliśmy do tego celu jedną salę, taką hmm… przejściową, odsłonięte okna i podłoga z marmuru albo czegoś podobnego, w razie awarii łatwo wytrzeć. Tam gdzie było drewno konsekwentnie odmawiałam wyjęcia butelki, niech się dziecko uczy kultury :P

IMG_4426.resized

IMG_4485.resized

 

Zwiedzanie zamku jest trochę klaustrofobiczne bo wszystkie okna są pozasłaniane. Wbrew pozorom, nie po to, żeby się do nich nie zbliżać, tylko dlatego, że światło słoneczne szkodzi obrazom. A jest ich tam naprawdę duuuużo. Matejko, Canaletto, Rembrandt…  Duśka długo stała przed obrazami starej Warszawy – to kiedyś  tak  tu wyglądało?? Naprawdę??

IMG_4516.resized

IMG_4493.resized

 

Zamek to oczywiście nie tylko obrazy, ale także meble, zegary i inne ciekawe eksponaty.
W każdej sali zamkowej zobaczycie pracownika zamku. To bardzo dyskretne, prawie niezauważalne osoby. Wbrew pozorom są tam nie tylko po to, żeby chronić zamek przed dewastacją przez turystów ;) Nikomu się nie narzucają ale zapytane potrafią opowiadać naprawdę ciekawe historie i robią to bardzo chętnie. Na przykład my już wiemy dlaczego w sali sypialnianej nie ma prawdziwego łóżka ;)

IMG_4454.resized

IMG_4422.resized

 

Jeśli ktoś ma ochotę może sobie wypożyczyć wirtualnego przewodnika. Słuchawki na uszy i w drogę. Ta przyjemność kosztuje jakiś symboliczny pieniążek, kojarzy mi się 7zł, ale upierać się nie będę. Ze względu na Duśkę nie korzystaliśmy z tej możliwości, ale widziałam, że wiele osób chodziło ze słuchawkami na uszach.

Z tych samych powodów, z których pozasłaniano okna nie można robić zdjęć z użyciem flesza. Ale nie martwcie się, w zamku jest jasno, spokojnie można zrobić całą dokumentację z wycieczki. Tylko poproście dzieci, żeby się przez chwilę nie ruszały ;)

IMG_4435.resized

IMG_4465.resized

IMG_4469.resized

 

Podejrzewam, że jak Duśka będzie starsza jeszcze wrócimy do zamku, może na jakąś wycieczkę tematyczną. Historia na żywo jest o wiele ciekawsza niż w szkole.

IMG_4482.resized

IMG_4462.resized

 

zdjęcia: Mirella

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Edyta Skrzydło
5 lat temu

:)

Dorota Michalak
5 lat temu

e dla mojego dziecka – bo by wszystkiego dotykała, w Kozłowce alarm wyl kilka razy

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close