Zabawa 24 września 2014

Ty ośle! Nie przy dzieciach!

Wczoraj na jednym z internetowych portali radna z Poznania poinformowała, że matki zwiedzające poznańskie zoo były oburzone widokiem kopulujących osłów. – Dzieci to oglądają, przecież tak nie może być – skomentowała ten fakt radna i pochwaliła się, że już zajęła się tym problemem. Udało jej się przekonać dyrektora ogrodu zoologicznego, by taka sytuacja więcej nie miała miejsca.

Czyżby w zoo został wdrożony zakaz kopulowania, a zwierzęta obiecały od tej pory żyć w czystości? A może będą mogły teraz „to” robić tylko przy zgaszonym świetle, czyli po wyjściu ostatniego zwiedzającego? Ewentualnie wprowadzono wstęp do zoo od lat osiemnastu? Nie wnikam!

Pomijając uzasadnienie skargi matek i absurdalność interwencji radnej, chciałam zwrócić uwagę, by nie bać się rozmów z dziećmi o rozmnażaniu i seksualności. Niestety, mimo dostępności edukacyjnych książeczek dla maluchów, poradników dla rodziców, wskazówek dostępnych w Internecie, nadal rozmowy o tej naturalnej strefie życia są dla wielu rodziców problemem.

Co zrobić, gdy nasze dziecko jest świadkiem sceny kopulujących zwierząt? Co odpowiedzieć, gdy zada pytanie – skąd się biorą dzieci?

Ważne by rozmowa z maluchem spełniała trzy warunki:

  • była zgodna z prawdą – trzymaj się faktów,
  • była zrozumiała dla dziecka,
  • objaśniała (tylko) to, co dziecko w danej chwili chce wiedzieć.

A poza tym:

  1. Nie zmieniaj tematu.
  2. Nie odkładaj go na (o wiele) później – powiem ci, jak będziesz starszy.
  3. Bądź świadomy, że dziecko pyta, ponieważ chce po prostu zaspokoić swoją naturalną dziecięcą ciekawość. Nie po to, by wywołać Twoje zakłopotanie albo dlatego, że interesuje się seksem.
  4. Wyjaśnij kwestie intymne tak, by maluch zrozumiał – dostosuj swoją wypowiedź do jego wieku. Nie trzeba od razu dziecku wszystkiego wyjaśniać z najdrobniejszymi szczegółami – maluszkowi być może na początku wystarczy informacja, że wziął się na świecie z brzuszka mamy. Intuicyjnie w naturalny sposób dawkuj wiedzę i udzielaj odpowiedzi dokładnie na zadane pytanie, bez zagłębiania się.
  5. Jeśli będzie dociekał i miał większy zakres pytań – co pewnie jest w nieco starszym wieku nieuniknione – skąd się w tym brzuchu wziął – wtedy kontynuuj… (patrz punkt 1).
  6. Jeżeli nie jesteś w stanie prowadzić dalej rozmowy – zostałeś zaskoczony pytaniem i czujesz, że jesteś w sytuacji podbramkowej – możesz odłożyć ją na później (ale tylko na trochę). Najlepiej tylko na tyle, ile potrzebujesz by skorzystać z pomocy poradnika, czy zaopatrzyć się w odpowiednią książeczkę.
  7. Można też spytać pociechę, co ona wie na ten temat. Możliwe, że wystarczy wtedy tylko uzupełnić wiedzę dziecka o kilka istotnych kwestii.
  8. Twój maluch nie poddaje się i drąży – spokojnie! Spróbuj użyć słów „kochać się”, „przytulać”. Opowiedz o tym, jak mama i tata bardzo się kochają i chcą się do siebie mocno przytulić, tak by tata mógł dać mamie nasionko.  Jeśli to nie wystarczy małemu dociekliwemu człowiekowi – nawiąż do różnic w budowie ciała kobiety i mężczyzny. Mężczyzna ma narząd (penisa, siusiaka), za pomocą, którego to nasiono umieszcza w ciele kobiety (poprzez pochwę, dziurkę). Nasionko łączy się z komórką mamy (jajeczkiem) i w ten sposób powstaje zarodek, z którego rozwija się dziecko. uffff… i co, wcale nie takie trudne! Prawda?

I wracając do tematu – gdy podczas wizyty w zoo widzisz dwa kopulujące osły i gdy (ważne) Twoje dziecko też je widzi i (ważne) się dziwi i dopytuje –  warto po prostu wykorzystać tę sposobność, by porozmawiać z nim o początkach życia zwierzątek, a może i nawet ludzi.

Fot. Panos Photographia/ CC BY 2.0

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jolanta Wróbel
Jolanta Wróbel
4 lat temu

Witam.
Jestem 5 miesięcy po cc – ciąża bliźniacza. Ok miesiąc temu zauważyłam, że mój brzuch powiększył się nad pępkiem. Kiedy wstaję z łóżka, na brzuchu pojawia się wybrzuszenie, a po pani instrukcji sprawdziłam….i stwierdziłam, że chyba rozeszły mi sie mięśie. W dziura w okolicach pępka mogę wsunąć palec środkowy, natomiast serdeczny u wskazujący opierają się na mięśniach.
Z jakim lekarzem powinnam się skontaktować aby mnie zbadał ?
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.

Magdalena
Magdalena
4 lat temu

Witam,
W takim razie ma Pani rozejście mięśni brzucha, ale nie duże. Trzeba by skontrolować, czy nie ma Pani przepukliny pępkowej. Są dwa sposoby:
1) wizyta u swojego lekarza rodzinnego, który skieruje Panią do chirurga. Może Pani również pójść prywatnie.
2) może Pani odwiedzić fizjoterapeutę, który może pokierować Panią jak zmniejszyć rozejście, wzmocnić i zbliżyć mięśnie.
Nie jest to łatwe, bo specjalistów jak na lekarstwo. Ale próbować trzeba! Zapraszam do grupy na FB – Rozstęp/rozejście mięśni prostych brzucha po ciąży. Mamy już pokaźny zasób wiedzy, doświadczeń i wskazówek.

Katarzyna Rzepka
Katarzyna Rzepka
4 lat temu

Witam
Właśnie weszłam w temat i się załamałam…Jestem 2,5 roku po pierwszej cc i 6m-cy po drugiej. Rozstęp mięśnia na ok 1-2 palce. Czy po takim czasie da się coś jeszcze z tym zrobić czy tylko mogę liczyć na zabieg chirurgiczny? Wcześniej wiedziałam, że „coś takiego” mam, ale dopiero teraz jak czytam okazało się, że jest to poważniejsza sprawa…

Sylwia Ocytko-Moskwa
Sylwia Ocytko-Moskwa
4 lat temu

Dzień dobry! jestem w 7 miesiacu ciązy, mam rozstep miesnia brzucha na dwa palce. Moge wykonywac juz teraz jakies cwiczenia wzmacniajace miesnie brzucha? a jezeli tak to jakie zeby pomoc a nie zaszkodzic?

Marta M
Marta M
4 lat temu

Większość kobiet po ciąży mierzy się z tym problemem… U mnie też występował, ale wybrałam się do fizjoterapeuty. Gabinet Fizjospot poleciła mi znajoma. Pomyślałam sobie – czemu nie, warto spróbować. Poszłam i p. Aleksandra bardzo mi pomogła :)

Agnieszka Łabuda
4 lat temu

Mam ten sam problem:-( Bardzo proszę o przyjęcie do grupy na FB. Może jest jeszcze nadzieja, że ten brzuch będzie jakoś wyglądał?

Bogumiła B
Bogumiła B
3 lat temu

Polecam fajną stronę z ćwiczeniami – oczywiście po konsultacji z fizjoterapeutą :)

http://dds.fit/rozstep-miesnia-prostego-brzucha-60-dniowy-plan-naprawczy/

Sport 23 września 2014

Jest miłość i pasja, są Orły i Złoto

Sport to ten rodzaj aktywności,  który towarzyszył mi praktycznie od zawsze. Począwszy od podwórkowych gier i zabaw, przez szkolne zajęcia i udziały w zawodach, po trenowanie lekkoatletyki, szermierki czy siatkówki.

I choć lubię różne dyscypliny sportowe, to jednak siatkówkę pokochałam najbardziej – nie bez przyczyny trenowałam ją przez 8 lat!

Z wielkim sentymentem wspominam treningi i pot spływający po tyłku ;-) różne turnieje, letnie i zimowe obozy – to chyba za nimi najbardziej mi tęskno(!) oraz trenera, który bawił, czasem złościł, ale przede wszystkim, stworzył wspaniałą drużynę i doprowadził nas do wielu sukcesów, za co bardzo Mu dziękuję!

Dziś, z różnych względów nie uprawiam już siatkówki wyczynowo, ale moja miłość do niej nie zgasła, wręcz przeciwnie – uwielbiam ją jeszcze bardziej i z wielką pasją kibicuję naszym Orłom.

To właśnie Im chciałam dedykować tych kilka słów i z tego miejsca gorąco pogratulować złotego medalu! Jesteście wielcy i wspaniali – nie tylko za zdobyte Mistrzostwo Świata, ale za całokształt! Kocham Was i nigdy nie przestanę!

Myśląc o Was i Waszych licznych sukcesach, rozpiera mnie duma! I to nie byle jaka, bo porównywalna z tą, która towarzyszy mi od ponad trzech lat, kiedy mój syn zdobywa nowe umiejętności.

Dziękuję Wam za cudowne reprezentowanie naszego kraju i ogrom pozytywnych emocji jakich nam dostarczacie!

Mam nadzieję, że Wasze postacie, osiągnięcia oraz najświeższy i niewątpliwie, największy sukces, będą stanowić wielką motywację dla ówczesnej młodzieży, a także dla ich rodziców (Stop zwolnieniom z WF-u!)!

Po cichu liczę również na to, że mój mały Bąbel zarazi się miłością do siatkówki (póki co, dzielnie ze mną kibicuje) i w przyszłości będę trzymać kciuki, zarówno za Was, jak i Niego! ;-)

 

Z wyrazami wielkiego szacunku, pękająca z dumy – DZIĘKUJĘ Orły! <3

Fizinka i mały Jaś ;-)

Źródło zdjęcia: Piotr Drabik/CC BY

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża 22 września 2014

Spotkanie B(L)OGiń w Warszawie

Cóż to był za ostatni tydzień. Szaleństwo, a wręcz mania kibicowania polskiej drużynie siatkarskiej tak mną zawładnęła, że nawet mój mąż mnie nie poznawał. Emocje, emocje i łzy radości kierowały mną jak chciały. To chyba wina tych ciążowych hormonów.

Przez tę całą atmosferę zapomniałam Wam napisać choć kilka słów, jak nieco ponad tydzień temu (13.09.2014) spotkałam niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju B(L)OGinie w Warszawie.

PLAKAT-BLOGINIE-2014

Spotkanie odbyło się w atelier sklepu Mr. Gugu & Ms. Go, którego nie można pominąć będąc w centrum Warszawy. Sprawczyniami były dwie świetne dziewczyny: Ela i Magda z Mamamoja.pl, które dbały o każdą z nas i sprawiły, że czułyśmy się jak prawdziwe boginie. Dopieszczały także nasze podniebienia przepysznym tortem śmietanowo-truskawowym  z Torty Online, oraz rurkami nadziewanymi bitą śmietaną- prosto z Rondo Wiatraczna.

 

074

098

O naszego dobre samopoczucie zadbała w pierwszej kolejności Marta z Manufaktury Rozwoju zadając nam pytanie: Kim jesteś, kiedy nie jesteś mamą? – niby banalne pytanie, ale nie było tak łatwo na nie odpowiedzieć. Spróbujcie sami, ciekawa jestem waszych odpowiedzi.

052

W dalszej kolejności pokaz Vipery Cosmetics, a także cenne rady dotyczące szybkiego make up’u na nowo rozbudziły we mnie poczucie, że można czuć się pięknie w swej skórze nie dość, że naczynkowej, to i z przebarwieniami.

089

Natomiast Ania  z Fajnych Ogrodów  pokazała jak zatroszczyć się o nasz ogród – mając nawet niewielki kawałek parapetu można zdziałać zielone cuda. Zachorowałam na taką zieleń w słoiku – wkrótce stanie w pokoju Marcina.

080

Spotkanie dla mam nie mogło się odbyć bez ukazania, że w każdym maluchu jest mały naukowiec, którego wydobyć na pewno potrafią Sylwia i Magda z Mały Geniusz.

051

Ponadto Misia z Kizi Mizi – to jest dopiero chodząca kobieta superwoman; szyje, jest specjalistką od fb – można rzec, że chodząca encyklopedia :) i nie sposób wyliczyć jej innych umiejętności.

Całe spotkanie udokumentowała świetna dziewczyna – Dorota z DDF Studio – talent to ona ma, zresztą sami zobaczcie.

Jak widzicie spotkanie było wypełnione po brzegi ciekawymi tematami, ale mimo to był czas na typowe pogaduchy przy szampanie (a w moim wypadku mineralnej). Poznałam wiele fajnych mam, w tym Mirkę z FarmaŻony, która jest matką trójki dziewczynek i duszą artysty, więc nie trudno było nam znaleźć wspólny język.

Do domu wróciłam obładowana rozmaitymi prezentami od Sponsorów, a w tym z Cebuszką. Przyznam szczerze, że ta poducha jest wręcz niezbędna w ciąży. Po prostu zaczarowała moje noce – wreszcie mogę wygodnie spać.

Ela i Magda z Mamamoja.pl wielkie dzięki Wam za waszą pracę w przygotowaniu całości. Dziewczyny jesteście wielkie! Dziękuję za możliwość spotkania B(L)OGiń.

021

178

spotkanie

036Zdjęcia: DDF Studio

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mirka
Mirka
6 lat temu

Też Cię kocham hihi
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy miały okazję pogadać.
Było bardzo miło szczególnie dzięki Tobie.

Marta Iwanowska - Polkowska
Marta Iwanowska - Polkowska
6 lat temu

To zobaczenia przy okazji kolejnych spotkań :-)

Rachela
Rachela
6 lat temu

Kochana, i ja ciebie kocham :p
Koniecznie musimy się spotkać jeszcze raz!

Mirka
Mirka
6 lat temu
Reply to  Rachela

koniecznie :*

mamamoja.pl
mamamoja.pl
6 lat temu

B(L)OGinie zbliżają :)))
Dziękujemy za fajny wpis, a przede wszystkim za to, że byłaś :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close