Emocje 21 kwietnia 2013

Relacja ze spotkania mam blogerek w Katowicach

“Offline’owe” spotkania blogerów cieszą się coraz większą popularnością, więc przyszedł czas na blogujące mamy ze Śląska. Spotkałyśmy się 7 kwietnia w Katowicach w Dobrej Karmie – nie mogło zabraknąć reprezentacji naszego bloga, czyli mnie ;). Poznanie ludzi dotąd znanych tylko z Internetu, to ciekawe doświadczenie! I dobra okazja by poczuć się częścią blogowej społeczności i zapoznać innych ze swoim blogiem.

I tak do Katowic zleciało, bynajmniej nie na miotłach, 25 blogujących mamusiek. Wszystkie młode duchem, z krótszym bądź dłuższym stażem w blogowaniu, otwarte na przeżycie czegoś nowego na pograniczu świata wirtualnego a realnego.

Czego na pewno nie brakowało na I Spotkaniu Mam Blogerek? … smacznych ciast, dobrej kawy, pozytywnej energii, ciekawych rozmów, miłej atmosfery, upominków od sponsorów i dużej ilości zdjęć – do obejrzenia, których zapraszam!

spotkanie1

spotkanie2

spotkanie3

spotkanie4

spotkanie5

spotkanie7

spotkanie8

spotkanie9

spotkanie10

spotkanie11

spotkanie12

spotkanie13

spotkanie15

Sponsorzy spotkania:

dobra karma  sponsorzy12 sponsorzy10 sponsorzy6

sponsorzy5 sponsorzy1 pobrane (3) sponsorzy2

sponsorzy3 sponsorzy4 sponsorzy7

sponsorzy8 sponsorzy9

 pobrane (2) pobrane (2) pobrane (3)

pobrane (5) pobrane (11)

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Sylwia ChojnowskaBarbara Heppa-ChudyMagda Kupis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda Kupis
Gość

Również czekam na potkanie pewnych blogerek – w końcu nam się uda, prawda? :D

Barbara Heppa-Chudy
Gość

Nie ma innej opcji!

Sylwia Chojnowska
Gość

Musi :D

Uroda 19 kwietnia 2013

Kosmetyczne ABC, czyli co, jak i po co?

O tym, jak ważna jest CODZIENNA pielęgnacja naszej cery, powinna wiedzieć każda szanująca się kobieta XXI wieku. Zapewne dla wielu z Was  jest to na tyle oczywista sprawa, by mój poprzedni i poniższy artykuł podsumować krótko – „Nuuuda!”.

Niestety, ale zdobywane przeze mnie doświadczenie pokazuje, iż to co dla jednych jest normą, dla innych jest abstrakcją. Wiele Pań przyznaje, że swoją pielęgnację ogranicza do mycia twarzy wodą z mydłem i wklepaniu w skórę zwykłej „niwejki”, bądź też nie –  wśród moich klientek są Panie, które nie posiadają w domu ani “pół kremu”.

Z mojego, zawodowego punktu widzenia jest to absolutnie niedopuszczalne! Tym bardziej, że sklepowe, tudzież apteczne półki aż uginają się od nadmiaru różnorodnych kosmetyków, w cenach które można dopasować naprawdę na każdą kieszeń.

W związku z powyższym, pragnę Wam dzisiaj przedstawić co tak naprawdę, każda z Nas powinna mieć na swojej łazienkowej półce.

Wersja podstawowa – dla leniuszków, pracoholików i z limitem na karcie kredytowej :-)

1. MLECZKO KOSMETYCZNE

Aby skóra była dobrze przygotowana do jakiegokolwiek zabiegu kosmetycznego, należy ją wcześniej oczyścić, biorąc oczywiście pod uwagę  jej rodzaj i stan (rodzaje cer poznałyście we wcześniejszym artykule).

W trakcie oczyszczania, usuwane są z powierzchni skóry resztki wydzielin gruczołów potowych i łojowych, zrogowaciałe części naskórka, cząsteczki brudu oraz kurzu, mikroorganizmy, a także makijaż i inne preparaty kosmetyczne.

Sposób użycia: rozprowadź odrobinę mleczka na waciku kosmetycznym i przetrzyj nim dokładnie całą twarz, szyję i dekolt. Możesz również nałożyć mleczko na palce dłoni i wówczas rozprowadzić je na skórze (tak jak mydło), następnie zmyj preparat ciepłą wodą.

2. TONIK

Toniki działają oczyszczająco, odświeżająco, tonizująco i ściągająco. Głównym ich składnikiem jest woda demineralizowana (destylowana), która ma usuwać rozpuszczalne w wodzie resztki brudu i potu.

Alkohol – zawarty w niektórych tonikach, wspomaga nawilżenie cząsteczek brudu i rozpuszcza tłuszcz skórny, a także pozostałości makijażu i kremów.

Istotną cechą toników jest również to, iż przywracają  naturalne pH skóry (kwaśne), które może ulegać zachwianiu w kontakcie z mydłem czy innym preparatem kosmetycznym.

Gwoli ścisłości, tonik nie jest żadnym zamiennikiem mleczka i należy te preparaty stosować osobno, najpierw aplikujemy mleczko, później tonik.

Sposób użycia: nasącz tonikiem wacik kosmetyczny i przetrzyj nim całą twarz, szyję oraz dekolt. Nie zmywaj go.

3. KREM – na dzień i/lub na noc

Krem na dzień – to emulsja pielęgnacyjna, pozostająca na skórze przez cały dzień. Z reguły  jest szybko  wchłaniany przez  warstwę rogową naskórka i nie pozostawia na nim tłustej powierzchni.

Zadaniem kremu dziennego jest ochrona skóry przed wpływami środowiska i warunków atmosferycznych (latem powinien chronić przed słońcem, a więc musi zawierać w sobie filtry UV, natomiast zimą konieczne jest zabezpieczenie przed mrozem i wiatrem).

Ponieważ najczęstszym problem skóry twarzy jest nadmierna utrata wilgoci (wysychanie), kremy na dzień przeważnie wykazują działanie – nawilżające.

Krem na noc – nie wchłania się tak szybko jak krem na dzień i przez jakiś czas pozostawia na skórze tłusty film (połysk).

Do jego zadań należy odżywienie i zregenerowanie skóry po ciężkim i długim dniu. W jego składzie znajdziemy: tłuszcze mineralne i oleje organiczne – utrudniające wyparowanie wody, witamin (zwłaszcza A i E), fitohormony, ceramidy roślinne i inne substancje rozpuszczalne w oleju.

Podsumowując, kremy na dzień i na noc powinny:

– dobrze nawilżać warstwę rogową,

– poprawiać napięcie i elastyczność skóry,

– redukować zmarszczki,

– chronić skórę przed wpływem środowiska zewnętrznego,

– wygładzać, natłuszczać i rozjaśniać przebarwienia skóry,

– ograniczać powstawanie zaskórników,

– łagodzić podrażnienia skóry,

– pobudzać komórki do odnowy i zapobiegać przedwczesnemu starzeniu.

 

Wersja rozszerzona – dla bardziej wymagających, kochających siebie i lubiących babranie w kosmetykach  ;-)

4. PEELING

Peeling to inaczej (z j. angielskiego) złuszczanie. Wyróżnia się jego kilka metod: mechaniczny, enzymatyczny, ziołowy, eksfoliacja kwasami owocowymi i mikrodermabrazja – szczegółową ich charakterystykę przedstawię w innym artykule.

Zadaniem peelingu kosmetycznego jest złuszczenie lub rozpuszczenie (peeling enzymatyczny) i częściowe usunięcie warstwy rogowej naskórka. Dzięki temu: skóra staje się gładka i miękka, usunięty zostaje nadmiar łoju, wydzieliny skórne łatwiej przedostają się na zewnątrz, otwierają się mieszki włosowe i pory, a co za tym wszystkim idzie – skóra lepiej oraz głębiej  wchłania substancje czynne.

Peeling zwiększa również przepływ krwi w naczyniach włosowatych, a warstwa podstawna naskórka zostaje pobudzona do wytwarzania nowych komórek, dzięki czemu skóra szybciej się regeneruje.

Należy jednak pamiętać, iż skóra poddana peelingowi staje się bardziej wrażliwa na działanie bodźców mechanicznych, termicznych i chemicznych!

Sposób użycia: odpowiednio dobrany peeling do rodzaju cery (generalnie rzecz biorąc: gruboziarnisty przeznaczony jest dla cer grubych i tłustych, a drobnoziarnisty bądź enzymatyczny dla cer delikatnych i wrażliwych) nanosimy na twarz i zwilżonymi opuszkami palców, kolistymi ruchami  wykonujemy delikatny masaż. Następnie zmywamy letnią wodą. Peeling wykonujemy raz w tygodniu lub nawet raz na dwa tygodnie (nie częściej, żeby nie uszkodzić naturalnej bariery ochronnej naskórka).

5. MASECZKA

Stosowanie maseczek kosmetycznych pozwala Nam na długo zachować piękną i młodą cerę. Dostarczają one skórze dużo więcej składników aktywnych, regenerujących i bogatych w wodę niż kremy. Ich działanie jest błyskawiczne, od razu po zabiegu (po ściągnięciu maski) można zauważyć, że skóra jest jaśniejsza, świeższa, bardziej promienna i gładka.

 

Maski służą do intensywnego oczyszczania, ponieważ nasilają wydalanie potu (tworzą na powierzchni skóry warstwę nie przepuszczającą potu i powietrza, przez co ciepło zostaje zatrzymane), poprawią ukrwienie, dotlenienie, ponadto odżywiają i nawilżają.

 

Sposób użycia: zależy od rodzaju maski (jest ich wiele, więc omówimy je przy okazji innego artykułu), ale zazwyczaj do użytku domowego – nieprofesjonalnego przeznaczone są maski kremowe lub żelowe, które wystarczy nałożyć na skórę twarzy, szyi i dekoltu opuszkami palców, pozostawić na około 20 minut i zmyć ciepłą bądź letnią wodą.

6. PREPARAT NA OKOLICE OCZU

Czy wiecie, że skóra wokół oczu jest aż czterokrotnie cieńsza od pozostałej skóry twarzy i ma tylko pół milimetra grubości?!

Poza tym, w obrębie powiek dolnych prawie w ogóle nie ma podściółki tłuszczowej oraz gruczołów łojowych. Niewiele jest też włókien kolagenowych i elastynowych, w związku z czym, skóra wokół oczu starzeje się zdecydowanie szybciej niż na pozostałych partiach twarzy, a zmarszczki mimiczne widoczne są już w młodym wieku.

Preparaty do pielęgnacji okolic oczu (żele, balsamy, kremy) mają zapobiegać powstawaniu zmarszczek, wygładzać już istniejące, nawilżać skórę, przeciwdziałać obrzękom i rozjaśniać cienie pod oczami.

Sposób użycia: odrobinę preparatu wystarczy zaaplikować na opuszki palców, a następnie delikatnie wklepać w skórę.

Reasumując, zalecenia pielęgnacyjne są następujące:

  •   codziennie, podczas wieczornej toalety wykonaj demakijaż twarzy mleczkiem kosmetycznym,
  •   następnie stonizuj skórę odpowiednim tonikiem (do cery suchej i wrażliwej, tłustej bądź mieszanej),
  •   zaaplikuj krem: na całą twarz, szyję i dekolt – koniecznie,  na okolice oczu – jeśli posiadasz,
  •   ponadto, dodatkowo raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie – możesz wykonać: peeling, a także nałożyć maseczkę,
  •   stosuj odpowiednią dietę, bogatą w warzywa i owoce,
  •   dbaj o relaks i ruch na świeżym powietrzu,
  •   pamiętaj o stałych  wizytach w gabinecie kosmetycznym, przynajmniej raz w miesiącu.

Zakazy pielęgnacyjne:

  •   nie myj twarzy wodą z mydłem,
  •   kontroluj nadmierną ekspozycję na słońce (solarium również), używaj kremów z filtrami UVA i UVB,
  •   nie stosuj preparatów wysuszających naskórek (odkażające na bazie alkoholu),
  •   unikaj stresu,
  •   nie pal papierosów, ogranicz używki (alkohol, mocna kawa).

Pamiętajcie Drogie Panie, iż codzienna / domowa pielęgnacja to podstawa, jednak i ją należy uzupełniać wizytami w salonie kosmetycznym, w celu:

– diagnozowania przez kosmetyczkę stanu skóry,

– oceniania poprawy (bądź też nie) jej wyglądu i ustalania dalszej pielęgnacji,

– oraz (co ważne) przeprowadzania zabiegów z użyciem profesjonalnych kosmetyków i specjalistycznego sprzętu, które bez wątpienia pozwalają dostarczać skórze więcej (bardziej stężonych) substancji aktywnych, a także głębiej im penetrować.

Jednocześnie, miejcie świadomość, iż stałe wizyty w salonie urody, niepopierane Waszą domową pielęgnacją  nie dadzą oczekiwanych efektów.

4
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość
M.

Witam serdecznieg, jestem ze szczecina i nie mogę trafić na dobrą kosmetyczkę, a nóż widelec może zna Pani godną polecenia? Pozdrawiam

Fizinka
Gość
Fizinka

Przykro mi, ale jestem mieszkanką południowej części Polski (Śląsk) i niestety nie znam żadnej kosmetyczki ze Szczecina.

Pozdrawiam

Magda Kupis
Gość

ja posiadam wersję podstawową, uzupełnioną o peelingi – kilka razy do roku stosuję eksfoliację kwasami owocowymi (chyba jeden z moich ulubionych zabiegów, bo mimo „pogorszenia się” stanu skóry zaraz po zabiegu, efekty są rewelacyjne-min. wybiela przebarwienia i UWAGA – spłyca zmarszczki :),) częściej stosuję peelingi enzymatyczne. Do ciała mogę polecić peeling z zaparzonych wcześniej „fusów” kawy z dodatkiem oliwy z oliwek lub nawilżającego balsamu do cała. Sporadycznie pojawia się maseczka :)

Emocje 14 kwietnia 2013

Bezmyślność

Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, miałam zamknięte oczy, mimo że widziałam. Nie robiłam tego świadomie – dziś jest inaczej. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Głupota ludzka nie zna granic. Ludzka – to jeszcze byłoby do przeżycia, ale tu zawiera się głupota ludzi odpowiedzialnych za mniejsze istoty. Jak rodzic może być bezmyślny? Na jednym spacerze można zaobserwować tyle karygodnych zachowań, że aż żal serce ściska.

Sytuacja 1

Lato. Zatoczka autobusowa, zaparkowany samochód stojący na światłach awaryjnych. Pierwsza myśl – skoro światła awaryjne, to awaria! I tu się nie pomyliłam – styki w głowie rodzicowi się przepaliły! Dziecko zostawione w zamkniętym samochodzie. Tatuś po dobrych kilkunastu minutach wyszedł z zakupami z marketu. Nie wytrzymałam, powiedziałam co sądzę o jego głupocie, zwłaszcza, że niewiele wcześniej matka zostawiła dwójkę swoich dzieci, z tragicznym skutkiem. I to na mnie patrzyli jak na wariatkę!?

Sytuacja II

Przechodząc koło jednego z bloków usłyszałam śmiejące się dzieci. Stały prawdopodobnie na kanapie ustawionej pod oknem. Okno otwarte na oścież. Dzieci w wieku 3-4 lata. Nikt przez dobre 15 minut nie zwrócił uwagi, że ich dzieci mogą wypaść. Dopiero zapytane przeze mnie, gdzie jest ich mama schowały się. Okno się zamknęło.

Sytuacja III

Upał. Ja i córka w letnich sukienkach. Przede mną para rodziców pcha na zmianę wózek z płaczącym dzieckiem. Właściwie to z krzyczącym, może nawet wołającym o pomoc. Matka zlitowała się i wyciągnęła noworodka z wózka. Dziecko ubrane jak na późną jesień. Pierwsza myśl – dzięki ci kobieto, będzie miał trochę przewiewu. Chwilę później wyciągnęła koc, jakiego używam zimą, złożyła na cztery razy i opatuliła nim dziecko.

Sytuacja IV

Jedna z nadmorskich plaż. Megafon: „Uwaga wszyscy plażowicze! Zaginął 3 letni Oskar. Miał na sobie pomarańczowe kąpielówki. Prosimy wszystkich o pomoc w odnalezieniu chłopca, wszelkie informacje proszę zgłaszać ratownikom. ”JAK MOŻNA ZGUBIĆ DZIECKO?!! I to na plaży, w tak niebezpiecznym miejscu – tysiące nieznanych ludzi i morze…! Na szczęście chłopiec się odnalazł. Z oddali słychać „brawo… dla rodziców, którzy nie potrafią zająć się swoim dzieckiem!”.

Sytuacja V

Płaczące, na oko 1,5 roczne dziecko daje znać mamie, że nie chce być w wózku. Matka wydziera się na syna, szarpie, na koniec wyrzuca (dosłownie!) go z wózka. Chłopiec upada, płacze, wręcz się zanosi.

Chyba dalej wymieniać nie muszę, choć podobnych oznak głupoty rodziców można spotkać wiele – wystarczy włączyć telewizję. Rodzice! Jeśli decydujecie się na dziecko lub los zadecydował za Was, to nie zwalnia Was z myślenia! Sobie możecie robić krzywdę, jeśli tylko sprawia Wam to przyjemność, ale pamiętajcie, że jesteście odpowiedzialni za ŻYCIE I ZDROWIE Waszych dzieci, a one same uczą się od Was społecznych zachowań (więc nie dziwcie się później, że dziecko zachowuje się bezmyślnie – ono tego się nauczyło, ma do tego prawo – Wy nie).

A czy Wam zdarzyło się być takimi bezczelnymi “wariatami”, jak ja, którzy nie mają co robić tylko wtrącać się w głupotę bliźniego?

Widzieliście sytuacje, które działy się naprawdę i mroziły krew w Waszych żyłach?

Źródło zdjęcia: Flickr

9
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anet
Gość
anet

Super artykuł…!!! a ja znam jeszcze takie: Nadpobudliwe dziecko z Pepsi i Chipsami w ręce…jeszcze tylko słodkich batonów brakuje. Brawo rodzicu!

Magda Kupis
Gość

Niestety chyba jest tak, że jest część rodziców, którzy wyciągną wnioski i zaczną przewidywać dopiero po tragicznym doniesieniu w telewizji, a jest też cześć, która i tego nie robi.

Maria Ciahotna
Gość

Mąż ostatnio zwrócił uwagę dzieciom (4-5 letnim) bawiącym się samotnie na placu zabaw, że okładanie się patykami gdzie popadnie nie jest jednak najlepszym sposobem na zabawę – nie wyobrażam sobie, by moje dziecko poszło samo na plac zabaw, przecież cały czas słyszy się o różnych dziwnych typach kręcących się wokół takich miejs, czekających na fajne dziecko, by się nim „zaopiekować”… A odnośnie zakupów w supermarketach – zdarzył się u nas w pobliżu chyba przed robiem tragiczny wypadek, 2-3 letnia dziewczynka została przejechana przez samochód (kierowca nie miał szans jej niestety zauważyć w żadnym z lusterek wstecznych, taka była mała), ponieważ… Czytaj więcej »

Joanna Pawlińska
Gość
Joanna Pawlińska

Lubię Twoje artykuły (nie)Magda(leno) chociaż nie ze wszystkim się zgadzam. Moje dziecko znikało mi skutecznie z oczu kilka razy i uwierz mi, że w przypadku żywiołowego dziecka to niewielkie osiągnięcie. Zwłaszcza w tłumie na plaży, gdzie nie możesz trzymać dziecka za rękę. Ja nad morze jeździłam w maju i początek czerwca, kiedy plaża była pusta i miałam komfort widzenia młodej. Ale ja mam tylko ją i akurat mogłam terminem żonglować, nie każdy może. Pytanie jak szybko się zorientowali rodzice. Znam za to przykłady dużo większej głupoty rodziców. Głupoty, która skutki będzie mieć za kilka lat. Począwszy od publikowania zdjęć, które… Czytaj więcej »

Magda Kupis
Gość

Dziękuję bardzo :)
A ja (i to nie w ramach rewanżu piszę) lubię Twoje komentarze, zwłaszcza te odmienne od mojego zdania, zawsze zmuszają mnie powtórnej do refleksji :)

Joanna Pawlińska
Gość
Joanna Pawlińska

Bo tak to już jest, zawsze warto poznać odmienne poglądy, niektóre z nich nawet można zaadoptować :)) Powiem Ci w tajemnicy, że z 10 lat temu postrzegałam świat bardzo podobnie jak Ty. Dzisiaj widzę jak wiele błędów popełniłam sama a wielu pewnie nie zauważyłam. Najwięcej nauczyła mnie córka, nigdy jej tego nie powiedziałam, ale wiele razy się zastanawiałam jak to jest z tą cierpliwością. Ona musi mieć więcej do mnie czy ja do niej. Fajnie się poznaje poglądy takiego małego człowieka, który nagle staje się całkiem dużym nastolatkiem i dalej wymienia poglądy z rodzicem. Teraz po latach widzę, jak ważne… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

wiecie ja na poczatku tez dziecko za grubo ubieralam bo mi wiecznie zimno bylo ale mama madra pielegniarka powtarzala mi ze lepiej dziecko wyziebic niz przegrzac i to pamietam do dzis a o zostawianiu dziecka w aucie jakas masakra ja widze na ulicy jak zostawiaja dziecko 6 letnie z wozkiem z malym dzieckiem przed sklepem !!! albo jak widze jak biegnie dziecko male przed rodzicem mam strach w oczach bo sek cos mu sie spodoba i …. ja zawsze najpierw dziecko do auta i zapinam … i blokuje jzu drzwi bo mi ostantio gagatek je otworzyl .. on ma takie… Czytaj więcej »

peacock111.blogspot.co.uk
Gość
peacock111.blogspot.co.uk

Az trudno uwierzyc, ze rodzice nie zdaja sobie sprawy z niebezpieczenstwa jakie grozi ich pociechom. Trudno mi to sobie wyobrazic! Pozdrawiam serdecznie :)

Magda Kupis
Gość

Co do plażowania z dziećmi- jestem bardzo wyczulona. Były takie wakacje (jeszcze kiedy chodziłam do szkoły średniej), gdzie matka przyszła z 3miesiącznym dzieckiem poopalać się i zasnęła, kiedy się obudziła, leżące w wózku dziecko już nie żyło. O poparzeniach słonecznych już nie wspominam. Sama kilka razy podnosiłam około 2-3letnie dzieci w wodzie, bo podmyła je fala, a rodziców w pobliżu brak! Są to dla mnie zachowania karygodne, niestety kiedy ma się dzieci na plaży nie można liczyć na odpoczynek jak kiedyś i nie powinno się nawet próbować tego robić.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close