Zabawa 25 listopada 2012

Światowy Dzień Pluszowego Misia

Nie wiem czy wiecie, ale dziś, tj. 25 listopada obchodzimy Światowy Dzień Pluszowego Misia. Pytam, bo ja (przyznaję się bez bicia) zapoznałam się z owym „świętem” dopiero kilka dni temu, zupełnie przez przypadek. A tak się składa, że Dzień Pluszaka (pozwolę sobie tak skrócić) choć stosunkowo młody, to jednak istnieje już 10 lat (ustanowiony został 25 listopada 2002r.). Co więcej, historia Misia liczy (uwaga!) – całe 110 lat!

Chcecie się więc dowiedzieć skąd się w ogóle wzięły pluszowe misie i komu je zawdzięczamy?

No to musimy się cofnąć w czasie, aż do 1902r. ….
To właśnie wtedy ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, Theodore Roosvelt wybrał się na polowanie. Gdy po kilku godzinach bezskutecznych łowów jeden z towarzyszy znalazł i przyprowadził do prezydenta rannego małego niedźwiadka, ten nie pozwolił by go zabito i kazał uwolnić stworzenie. Wydarzenie to uwiecznił rysunek Clifforda Berryman`a, który następnie znalazł się w gazecie „The Washington Post”.

Incydent okazał się niezwykłą inspiracją dla pewnego imigranta z Rosji, Morrisa Mitchoma, który rozpoczął produkcję pluszowych niedźwiadków, nazywając je (za zgodą prezydenta) Teddy`s Bear (Teddy – od zdrobnienia Theodore). Maskotka okazała się strzałem w dziesiątkę i do dziś pozostaje niekwestionowanym liderem wśród zabawek.

Skoro jesteśmy jeszcze w przeszłości, może powspominamy trochę te „stare” misiaki i sprawdzimy jak ewoluowały na przestrzeni lat..?

Kto zna i pamięta takie postac jak:

Miś Uszatek –  narodził się 6 marca 1957r. Początkowo gościł głównie w pisemku dla dzieci “Miś”,  później stał się bohaterem licznych książek, tłumaczonych również na obce języki.  Eksplozja jego popularności nastąpiła od 1975r., kiedy to rozpoczęto produkcję lalkowego serialu z Uszatkiem w roli głównej. Dzięki temu stał się najpopularniejszym Misiem w Polsce! Dorobił się 104 odcinków i kilku filmów krótkometrażowych.

Miś Paddington – postać niedźwiadka, która została stworzona przez angielskiego pisarza Michaela Bonda. Występuje w 14 książkach dla dzieci i filmach animowanych. Narodził się w Peru, w Anglii znalazł się przypadkiem. Znalazła go pewna rodzina, na stacji „Paddington” w Londynie i nadała mu imię na jej cześć. Miś ma spokojny temperament, jest miły i grzeczny, ale zdarzają mu się także różne przygody i kłopoty.

Miś Colargol – postać Colargola stworzyła w 1950r. francuska pisarka Olga Pouchine dla swojego syna. Był bohaterem serii filmów animowanych „Przygody Misia Colargola”,  wyprodukowanych w latach 1967–1974. Miś z filmu znany jest w Polsce i Francji jako Colargol, w USA i Wielkiej Brytanii jako Barnaby, a w Kanadzie jako Jeremy. Colargol to brązowy mały miś, który wraz z rodziną mieszka w lesie. Marzy o tym, by zostać śpiewakiem. Opowieść o Colargolu to wspaniała historia podążania za swoimi marzeniami i wielkiej mocy przyjaźni.

Miś Kudłatek – Przygody sympatycznego misia, który razem ze swoim przyjacielem Łaciatkiem poznaje świat. Przy okazji przeżywa różne przygody, niektóre zabawne, inne – groźne. Serial animowany z udziałem Kudłatka powstał w latach 1971–1973.

Kubuś Puchatek – postać z Puchatka stworzona została 14 października 1926r., przez brytyjskiego pisarza A. A. Milne’a.  Oprócz tytułowego bohatera w bajce występują również takie postaci jak: Prosiaczek, Królik, Kłapouchy, Przemądrzała Sowa,  Kangurzyca i Maleństwo oraz Krzyś (którego pierwowzorem był syn autora). Kubuś Puchatek jest grubiutkim, pluszowym misiem koloru żółtego, uwielbia miód, charakteryzuje się małym rozumkiem, ale też wielkim sercem.

Troskliwe Misie – to grupa dziesięciu uroczych, futrzanych przyjaciół, z których każdy ma specjalną misję. Troskliwe Misie pomagają nauczyć ludzi, jak opiekować się i dbać o drugiego człowieka. Każdy miś ma na brzuchu jasno pomalowany obrazek, pokazujący światu, o jaką dziedzinę troszczenia się każdy z nich dba. I tak jest Miś Snu, Pocieszenia, Przyjaźni, Zabawy, Szczęścia, Nastroju, Miłości, Dzielenia, Czułości i Życzeń.

Gumisie – serial autorstwa Disneya, powstał w 1985r. Kreskówka opowiada o przygodach siedmiu Gumisiów, mieszkających w ogromnym drzewie. Swoją wiedzę czerpią z wielkiej księgi, która jest pełna czarów i legend. O istnieniu Gumisiow dowiaduje się Książę Igthorn, czarny charakter, którego celem jest podbicie królestwa Dunwyn, złapanie Gumisiów, a wraz z nimi zdobycie tajemnicy niezwykłego soku z gumi-jagód.

Miś Yogi – to postać z seriali i filmów animowanych produkowanych przez amerykańską wytwórnię Hanna-Barbera. Yogi zadebiutował w 1958r. jako postać drugoplanowa w serialu o Psie Huckleberrym. Widzowie z miejsca go pokochali i w 1961r. Yogi otrzymał swój własny serial.

Sezon na misia – historia misia grizzly – Bogusia, który za dnia jest gwiazdą lokalnego programu przyrodniczego, a wieczory spędza w prywatnym garażu dozorcy parku. Wiedzie luksusowy żywot gwiazdora i za nic nie chciałby niczego zmienić. Piękny świat misia zostaje jednak odwrócony do góry nogami, gdy ten poznaje Elliota – wychudzonego, pozbawionego jednego poroża jelonka. Chuderlawy jelonek postanawia uwolnić Bogusia z ludzkiej „niewoli” i pokazać mu prawdziwe, dzikie życie. Szybko okazuje się, że Boguś zupełnie nie radzi sobie w naturalnym środowisku i nie posiada żadnych niedźwiedzich umiejętności.

Księga dżungliniedźwiedź Baloo – zbiór opowiadań autorstwa angielskiego pisarza i noblisty Rudyarda Kiplinga. „Księga dżungli” składa się z siedmiu rozdziałów, trzy pierwsze opowiadają o losach Mowgliego, chłopca wychowanego przez wilki, który nauczył się języka zwierząt i praw dżungli. Jego nauczycielem był sympatyczny  niedźwiedź, Baloo.

Mój brat niedźwiedź – historia chłopca, który w magiczny sposób zostaje przeobrażony w niedźwiedzia. Aby powrócić do ludzkiej postaci, musi udać się na górę, gdzie „światła wędrują po ziemi”. W trakcie podróży poznaje uroczego, małego, gadatliwego misia o imieniu Koda, który zastępuje mu prawdziwego, zabitego wcześniej przez niedźwiedzia, brata. Znajomość dwóch postaci szybko przeistacza się w wielką, prawdziwą przyjaźń.

Ale, żeby nie było, że Pluszaki gościły tylko na ekranach telewizorów, znalazłam również misiową kolekcję literatury, może znajdziecie w niej coś do poczytania Waszym pociechom..:

„Bajki o misiach z czterech stron swiata” Aniela Cholewiñska-Szkolik
„Bajki Misia Fisia”  Wojciech Bonowicz
„Opowieści o misiu i tygrysku” Janosch Panama
“Trzyminutowe opowiadania o misiach” Julia Boehme
“Miś Paddington” Michael Bond
“Pafnucy: opowieści o dobrym niedźwiedziu” Joanna Chmielewska
“Pożegnanie z misiem” Honorata Chróścielewska
„Miś Uszatek” Czesław Janczarski
“Księga dżungli” Rudyard Kipling
“Nalle, wesoły niedźwiadek” Gosta Knutsson
“Kubuś Puchatek”  Aleksander Alan Milne
“Pamiętnik Czarnego Noska”  Janina Porazińska
“Przygoda Misia”  Ewa Szelburg-Zarembina
“Przygody misia Guziczka” Anna Szymanowska
“Opowieści misia Tulisia: bajki dla chorusków i nie tylko”  Bogusław Zeman

Noo to by było chyba na tyle, więcej mi na myśl nie przychodzi.., chyba, że Wy znacie jeszcze coś, czego nie wymieniłam? Podzielcie się z nami. A jak już się podzielicie, to pochwalcie się, który z Pluszaków skradł Wasze serca? I kogo sympatią obdarzyły Wasze pociechy?

Bo ja to w dzieciństwie uwielbiałam Uszatka i Coralgola :-) …i Krecika i jeszcze Reksia… aaaaa to nie misiaki! Poniosło mnie, przepraszam!

No ale  mój syn…. hmm, On chyba jeszcze nie ma swojego pluszowego ulubieńca. To znaczy, widzę że chętnie szczerzy się do Kubusia Puchatka, lubi go przytulać i całować,… i gryźć i kopać, czasem nawet rzuci nim o podłogę, a czasem dla odmiany weźmie ze sobą do łóżka…. ale czy to jest miłość? Czas pokaże.

Jedno wiem na pewno – takich Misiów jak były kiedyś, teraz już nie ma i raczej  nie będzie. Ale co tu się dziwić, świat idzie do przodu, nawet postać boskiego Jamesa Bonda ewoluuje i z roku na roku przybywa nam nowego, innego.

 Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kobiecym_okiem
Kobiecym_okiem
8 lat temu

Mój syn ma obecnie 2 ulubione misie – jednego z nich dostał od swojej chrzestnej, która z kolei otrzymała go od jakiegoś swojego adoratora parę lat temu. Miś jest więc „oldskulowy”, ale przez to niebanalny. :-) Drugi miś pochodzi z „kuferka czterolatka”, z którego obecnie korzystają dzieci w przedszkolu. A dzień Misia był obchodzony w przedszkolu 23.11 i myślałam, że to tylko taki „lokalny wymysł”. :-)

Ewa
Ewa
8 lat temu

Super święto i super artykuł :)
Misie zasługują na taki dzień,. przecież codziennie ciężko pracują na uśmiechy dzieci

Agnieszka
Agnieszka
8 lat temu

SUPER ŚWIĘTO!
Ale dla mojego synka co dzień jest takie super święto ,nie ma dla niego dnia a szczególnie wieczoru by położył się do łóżka bez swojego kochanego i ulubionego Misia.Zawsze mówi „A gdzie jest mój kochany przyjaciel” Czasem jak się budzi nocą to zawsze ma pod pachą Misia!
Jak czasem miś wymaga czyszczenia lub prania ,to muszę tak wszystko robić by był na 100% był gotowy na wieczór. Dzięki temu jak w tak malutkim wieku potrafi się już super opiekować i kochać:)

joanna
joanna
8 lat temu

Ja też przyznaję się bez bicia że w tym roku pierwszy raz usłyszałam o takowym święcie. A wszystko za sprawą mojej córki i przedszkola do którego uczęszcza. Tego dnia mieli przyjęcie dla pluszowych misiów :)

Dom 23 listopada 2012

Skandynawia, z czym nam się kojarzy?

Kraje bliskie, a jednak często tak nam odległe… w dzisiejszą podróż zabierze Was Żaneta. Mama nastolatka. Podróżniczka we śnie i na jawie. Część swojego serca zostawiła w kraju Syrenki, zabierając w zamian odrobinę duszy krajów północy. Z uśmiechem zaraża swoją pasją i miłością do Skandynawii. Zapraszamy Was na pokład – za Bałtykiem czeka inny świat!

Z czym kojarzy nam się Skandynawia? Na ogół z meblami IKEA, bezwzględną ekologią, bezstresowym wychowaniem dzieci, klockami Lego i baśniami Andersena.

Gdy zapytasz Polaka na ulicy o to, jak wygląda Duńczyk, to usłyszysz „wysoki i zimny rudzielec z północy”. Ale czy na pewno tak jest? Gdy zapytasz Amerykanina jak wygląda Polska, często usłyszysz, że to kraj babć z chustami na głowie i niedźwiedziami na drodze.

Steve Strid i Claes Andreasson w „Manifeście Wikingów” pisali tak: „Wikingowie byli barbarzyńcami; nie stosowali się do żadnych reguł. […] Jednakże ci sami barbarzyńcy wiedzieli, że Ziemia jest okrągła, 500 lat przed Kolumbem i budowali najszybsze na świecie statki. Przez wieki byli najbardziej nieustraszonymi biznesmenami Europy, ustanawiającymi szlaki handlowe ze Skandynawii do Rosji, Bliskiego Wschodu i Afryki. Mieli pierwszy na świecie parlament (od 930 r.n.e) i byli pierwszymi Europejczykami, którzy odkryli Amerykę Północną. Żyli w społeczeństwie egalitarnym, w którym kobiety cieszyły się stopniem równouprawnienia, o jakim nie słyszano aż do czasów współczesnych. Dzisiaj Wikingowie stworzyli jedne z najbardziej pokojowych i najbogatszych społeczeństw na świecie.” Znamy Skandynawię przez pryzmat takich marek jak VOLVO (synonim bezpieczeństwa), LEGO (raj dla dzieci), Elektrolux (innowacyjne rozwiązania) czy JELP (ultra bezpieczne proszki dla dzieci), a także nagrodę NOBLA, o którą zabiegają sławy z całego świata.

Kraje skandynawskie nie posiadają swoich wojsk, jak wspominają autorzy, a jednak atakują resztę świata swoimi doskonałymi pomysłami i najwyższą klasą produktów, których sukces wywodzi się ze zdrowego rozsądku i zwykłej przyzwoitości.

Skandynawskie towary są pierwszej jakości i zawładnęły światem bez rywalizacji i szerokiej reklamy.

Skandynawskie podejście to atak dobrym pomysłem, ciekawą propozycją rozwiązującą dany problem. Skandynawowie nie rozmyślają o zyskach i pieniądzach, mają wiele innych ważniejszych spraw na swojej liście:
– dzieci
– rodzina
– przyjaciele
– możliwość przyjścia i odejścia w dowolnym momencie
– zostawienie świata w trochę, troszkę lepszym stanie niż na początku
– związek pełen miłości i śmiechu
– możliwość obijania się w ilości proporcjonalnej do czasu poświęconego na pracę
– chodzenie z przyjemnością do pracy
– wracanie z przyjemnością do domu
– bycie wolnym od głupich szczegółów
– świadomość, że to, jak zarabiasz na życie, nie pozbawia nikogo życia
– wykonywanie pracy, która promuje zdrowie i szczęście
– dostrzeganie szerszej perspektywy
– świadomość, że czas to nie pieniądz; czas to tylko czas; pieniądz to tylko pieniądz; nie istnieje żaden kurs wymiany
– wiedza, jak oszczędzać czas bez marnowania życia
– szczery śmiech raz lub dwa razy dziennie
– miłość, pożądanie i dobra książka

Te i wiele innych prawd o Skandynawii można znaleźć w książce „Manifest Wikingów”, która zaskakuje takimi stwierdzeniami jak „jeśli jesteś największy, prawdopodobnie nie jesteś najlepszy”.

Zastanawiałam się nad tym, dlaczego wiele skandynawskich produktów nie reklamuje się w telewizji, szeroko pojętych mediach, a odpowiedź znalazłam w powyższej, niezwykle krótkiej, a jakże ciekawej książce, która pozwala zrozumieć dlaczego cenimy pomysły i rozwiązania Duńczyków czy Szwedów.

Dlatego też gorąco polecamy takie produkty jak skandynawskie bajki dla dzieci, które przekłada na polski język wydawnictwo Zakamarki, skandynawskie kosmetyki, które posiadają ekologiczne certyfikaty bezpieczeństwa, czy hipoalergiczne środki do prania JELP, obecne w Polsce od 23 lat.

Możemy być spokojni, jeśli chodzi o jakość, zasady moralne producentów czy rozwiązanie, jakiego potrzebujemy do naszego domu czy dla rodziny.

Warto jednak czerpać ze skandynawskich wzorców, prowadzić bardziej odprężający tryb życia, pozwolić się rozśmieszyć i zaaplikować dawkę pozytywnego podejścia do własnego życia. Polska słynie jednak z niskiego poziomu witaminy D, jak donoszą ostatnie konferencje w zakresie zdrowia publicznego, co oznacza, że z jednej strony za mało zażywamy witaminy D (czerpiemy mało promieni słonecznych), a z drugiej strony nasze nastawienie jest raczej „narzekające”, co nie przynosi żadnych rozwiązań, ani nic dobrego. Dajmy się ponieść skandynawskiej aurze.

Dodatkową ciekawostką może okazać się fakt, że najlepszą restauracją na świecie – zdaniem brytyjskiego magazynu „RESTAURANT” – jest NOMA, która mieści się w Kopenhadze w odrestaurowanych magazynach dawnej floty handlowej Danii. Kapituła „The World’s 50 Best Restaurants Academy” złożona z szefów kuchni, ekspertów i wyspecjalizowanych dziennikarzy kulinarnych przyznała pierwsze miejsce tej restauracji już po raz trzeci z rzędu.

Właściciel, Rene Redzepi postawił sobie za cel odrodzić nordycką sztukę kulinarną z jej charakterystycznymi smakami i daniami: wędzony szpik, wół piżmowy czy suszone małże. Aby zdobyć stolik w restauracji NOMA, należy złożyć rezerwację na kilka miesięcy przed planowanym przyjazdem, gdyż na królewskie dania w tej słynnej restauracji jest wielu chętnych z całego świata.

Czy jest coś, co przychodzi Wam do głowy, a moglibyśmy zaczerpnąć od Skandynawów już dziś? Czy chcecie bliżej poznawać kraje skandynawskie? Odpowiedzcie mi w komentarzach.

Artykuł powstał w oparciu o tytuł „Manifest Wikingów”, który opowiada o nieznanych nam sferach i zasadach, którymi kierują się Skandynawowie, tak mało znani nam Polakom.

Źródło zdjęcia: Flickr.com

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Barbara Heppa-Chudy
8 lat temu

No i okazało się, że jestem laikiem w temacie – Skandynawia.
Dzięki za ten łyk wiedzy w tak przyjemnej formie.

Ewa
Ewa
8 lat temu

Aż czuję się pozytywnie zawstydzona! Pozytywnie, bo teraz chcę się dowiedzieć czegoś więcej!

Uroda 21 listopada 2012

Światowy Dzień Toalety

Jak często myślicie o rzeczach oczywistych? Zastanawiacie się jakbyście żyli nie mając tego, co w każdym domu jest podstawowym wyposażeniem? Bez telewizora na przykład, albo pralki? A bez kuchenki gazowej bądź elektrycznej? Bez telewizora da się, bez pralki od biedy też, można pranie ręczne uczynić swoim hobby. Gorzej z kuchenką, no ale pozostają restauracje i bary, jakoś by to było.

Pójdźmy więc krok dalej. Wyobrażacie sobie życie bez toalety? Żeby nie było nieporozumień, nie mówię o toaletach wieczorowych, ani tzw. porannej lub wieczornej toalecie. Mówię o pomieszczeniu, do którego, elegancko rzecz ujmując, król piechotą chodzi. Co Wam wyobraźnia podpowiada, jak wyglądałoby takie życie? Dobrze już dobrze, nie znęcam się, nie musicie myśleć, powiem Wam do czego prowadzi brak toalety.

1 miliard ludzi na świecie zaspokaja swoje potrzeby fizjologiczne na wolnym powietrzu. Nie od czasu do czasu, ale codziennie! Kilka razy dziennie! Nie muszę Wam chyba robić wykładu o skutkach braku higieny? Wystarczy jak powiem, że efektem takiego stanu rzeczy jest szereg chorób, których objawem  najczęściej jest biegunka. Brzmi niewinnie? Każdego dnia 3000 dzieci na świecie umiera z powodu biegunki. Mówiąc jeszcze bardziej obrazowo, co 15 sekund umiera jedno dziecko! Mowa tu o dzieciach poniżej piątego roku życia.

Nie wiem jak Was, mnie te dane przeraziły. Wydawałoby się, że toaleta jest tak potrzebna, wręcz niezbędna, że po prostu ma ją każdy. Niestety nie. O ile w krajach rozwiniętych z ulepszonych urządzeń sanitarnych, czyli po prostu toalet ze spłuczką, korzysta 99% ludności to w krajach rozwijających się zaledwie 55%.

Hasło „Światowy Dzień Toalety” brzmi zabawnie, przynajmniej w moich uszach, ale za tym hasłem kryje się bardzo poważny problem i bardzo poważne działania.

Światowy Dzień Toalety obchodzimy co roku 19 listopada, został on ustanowiony przez Światową Organizację Toaletową (WTO). Celem tych obchodów jest nagłośnienie kryzysu sanitarnego na świecie, kryzysu wskutek którego śmierć zbiera tak ogromne żniwo szczególnie wśród dzieci. Temat wydaje się być błahy, może dla niektórych zabawny, tymczasem mówimy o codziennych dramatach ogromnej rzeszy ludzi.

W tym roku w ramach obchodów Światowego Dnia Toalety w parku Potters Fields przy Tower Bridge w Londynie stanął pomnik „Publiczna Toaleta” ufundowany przez Domestos i WTO. Wysoki na cztery i pół metra przedstawia kucającą postać, która na wysokości twarzy ma ekran multimedialny. Na ekranie wyświetlane są zdjęcia i filmiki osób, które wspierają akcję.

Poczuliście się na tyle zainteresowani, że chcecie więcej danych? Zajrzyjcie na strony www.publicznatoaleta.pl oraz http://www.facebook.com/Splucz.Kryzys.Sanitarny

Dowiecie się tam więcej o tym niby drobnym, a jednak ogromnym światowym problemie.

Zastanawiacie się po co to wszystko? Tym, którzy wiedzą, że życie jest najcenniejszym dobrem na świecie nic więcej dodawać nie trzeba.
Dla innych trochę ekonomii: gdyby każdy człowiek na świecie miał dostęp do toalety ze spłuczką można by zaoszczędzić 15 miliardów dolarów rocznie. Tylko zaoszczędzić. A zysk? 170 miliardów dolarów rocznie! Tyle można zyskać inwestując w poprawę warunków sanitarnych i dostęp do czystej wody na świecie. Dla obu tych powodów warto, prawda?
Osobiście wybieram pierwszy.

Powiedzcie o tym wszystkim swoim znajomym, którzy jeszcze nie wiedzą na czym polega Światowy Dzień Toalety, warto o tym mówić, warto ten temat nagłaśniać, powiedzmy stop brakowi podstawowych urządzeń sanitarnych. Powiedzmy stop umieraniu z powodu braku higieny, zwłaszcza stop umieraniu dzieci!

Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Bombel
Bombel
8 lat temu

Nie do pomyślenia, że w XXIw. można nie mieć toalety!
Sprawa jest faktycznie na tyle (z pozoru) błaha, że prawdopodobnie 99% społeczeństwa w ogóle się nad tym nie zastanawia..
Dobrze, że jest taki dzień, jeden w roku, który może zwrócić na ten „problem” uwagę.
Swoją drogą, nawet nie wiedziałam, że jest taki dzień…. – dzięki Mirella! ;)

Mirella
Mirella
8 lat temu
Reply to  Bombel

Zawsze do usług :)) I nie jest tak źle, w Polsce „zaledwie” 71% społeczeństwa nie wie o tym problemie…

Ania Stanczak
8 lat temu

to jest takie straszne :( i przykre….

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close