DIY 5 listopada 2014

Skarby w pudełku – DIY szkatułka

Chrzciny to temat, który chyba nigdy nie traci na popularności (jeśli można tak o nim powiedzieć?) ponieważ każdego dnia na świecie rodzą się miliony dzieci i wiele z nich przyjmuje pierwszy w swym życiu sakrament, jakim jest właśnie chrzest.

Z tym obrzędem, poza samą uroczystością na pewno kojarzą Wam się prezenty, no i właśnie o nich chciałam dzisiaj napisać! ;-)

Stanęłam jakiś czas temu przed wyborem takiego podarunku dla małej Lili.
Długo się zastanawiałam, szukałam, szperałam, czytałam, ale wszędzie znajdywałam to samo – łańcuszek, obrazek z jakąś świętą postacią, złoty smoczek, srebrną łyżeczką, pieniądze,…. Propozycji świat wirtualny dawał mi całkiem sporo, ale żadna mnie nie urzekała.

Z racji, iż jestem fanką praktycznych prezentów, które nie muszą tylko stać bezużytecznie w kącie i się kurzyć oraz oryginalnych, stworzonych własnoręcznie, z sercem i pasją, w końcu zdecydowałam, że zrobię Jej szkatułkę na pamiątki.

Sprawa jest dosyć prosta więc pokrótce przedstawię Wam, jak to zrobić samodzielnie:

Co jest mi potrzebne:

Drewniane pudełko / Szkatułka
Papier ścierny
Biała farba akrylowa, opcjonalnie inne kolory
Klej
Papierowe serwetki – z interesującym Cię motywem
Nożyczki
Pędzel
Gąbeczka
Ozdoby typu: brokat, cyrkonie, itp.
Bezbarwny lakier nabłyszczający lub matowy – jak wolisz, ja wybrałam błyszczący.

Wszystkie, wyżej wymienione akcesoria  dostaniesz w każdym sklepie z artykułami do rękodzieła, ewentualnie w sklepie budowlanym.

Jak to zrobić:

  1. Powierzchnię pudełka zmatuj i wyrównaj papierem ściernym.
  2. Pędzlem lub gąbeczką (jeśli nie chcesz mieć widocznych pociągnięć pędzla), pomaluj pudełko farbą – tam gdzie zamierzasz przykleić serwetkę, użyj białej farby jako podkładu.
  3. Z serwetki, wytnij wzór który Cię interesuje.
    Następnie oddziel go od poszczególnych warstw serwetki (zazwyczaj ma trzy), tak by pozostała tylko jedna, bardzo cieniutka.
  4. Miejsce, na które chcesz przykleić serwetkę posmaruj klejem (używając do tego pędzla), po czym równomiernie przyłóż ją w to miejsce – delikatnie, palcem wyrównaj powierzchnię tak by nie było zbędnych zagnieceń (ale uważaj, serwetkę można teraz bardzo łatwo rozerwać!).
  5. By serwetka była idealnie przyklejona do pudełka, koniecznie przesmaruj jej wierzch (całą powierzchnię) klejem, używając do tego pędzla.
  6. Jeśli chcesz, wilgotny jeszcze klej możesz oprószyć brokatem.
  7. Gdy wszystko wyschnie, całe pudełko pokryj lakierem bezbarwnym.
  8. Na koniec, możesz ozdobić pudełko cyrkoniami (jeśli zrobisz to wcześniej, przed nałożeniem lakieru, stracą swój ładny blask).

Szkatułka gotowa ;-)

Jeśli chcesz możesz oczywiście ozdobić również wnętrze pudełka.

Ja ruchomą część  przeznaczyłam na dedykację dla małej Lili, tak by w przyszłości wiedziała od kogo i z jakiej okazji otrzymała prezent.

Z efektu jestem bardzo zadowolona, chociaż wiem, że pudełko nie jest idealne, ale była to moja pierwsza (i na pewno nie ostatnia!) zabawa z decoupage, więc nie ma się co dziwić. Z resztą, żeby pewne mankamenty zobaczyć, trzeba się dokładnie przyjrzeć szkatułce, z daleka nic nie widać  ;-)


Myślę, że takie pudełko spokojnie można podarować bliskiej osobie, nie tylko z okazji chrztu, ale również urodzin czy zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia – przy takim prezencie możecie mieć pewność, że drugiego takiego samego nikt nie dostanie! 

szkatułka 1

szkatułka 2

szkatułka 3

szkatułka 4

szkatułka 5

 

Zdjęcia: Fizinka

10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
KasiaFizinka(nie)Magda(lena)Edyta SkrzydłoW roli mamy - wrolimamy.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina Kałuska
Gość

super pomysł :)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Spasiba :P

Edyta Skrzydło
Gość

Piękna!! :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Grasias :D

Edyta Skrzydło
Gość

:-D

Mel'sfashion
Gość
Mel'sfashion

Też się zbieram do dekupaż, mam wszystko prócz kleju. Jaki zastosowałaś do swojej szkatułki?

(nie)Magda(lena)
Admin

Nigdy nie stosowałam tej metody, ale kiedy się do niej przymierzam przeczytałam ze zamiast kleju można użyć białko kurze.

W tym roku postanowiłam zrobić bombki, zamysł jest, materiał w drodze- juz nie mogę się doczekać. Będę używała kleju magic (jak do wszystkich moich przedmiotów wykonanych ręcznie, które tego wymagają).klej po wyschnięciu robi się bezbarwny wiec prawdopodobnie nada się też do ozdobiona czegoś większego niż bombka (tyle ze jest wielkości biurowego kleju)

Fizinka
Gość
Fizinka

Niestety klej mi się gdzieś zapodział, nie umiem go znaleźć…. więc nie powiem jak konkretnie się nazywał, ale był to klej zakupiony w sklepie z artykułami do decoupage`u.

Kasia
Gość
Kasia

Może zrobię takie pudełko w ramach prezentu świątecznego, dla mamy i babci :)

Zabawa 2 listopada 2014

Pierwsze cięcie włosów dziecka

W zamierzchłych czasach Słowian, rodzice – w przeciwieństwie do współczesnych – raczej nie zamartwiali się fryzurą swoich pociech. Włosy rosły jak chciały, a u chłopców do momentu ukończenia siódmego roku życia. Wtedy najczęściej ojciec obcinał je podczas uroczystości nadania imienia, co miało wydźwięk symbolicznego przyjęcia do grona mężczyzn. Rytuał ten, zwany postrzyżynami był bardzo ważny dla słowiańskiej społeczności. A dziś? A dziś obcięcie, czy też zapuszczenie włosów dziecka to indywidualna decyzja rodziców, często podyktowana trendami ze świata mody- grzywki, irokezy, wygolone boki. Nie ma głębszego znaczenia, nie licząc chwili odcięcia pierwszego pukla dziecięcych włosków, ponieważ ten moment zapada w pamięć.

Umawiając starszego syna na pierwsze strzyżenie, nie byłam zbyt sentymentalna. Po prostu trach nożyczkami i po sprawie, blond włoski spadły na ziemię. Nawet nie pomyślałam żeby choć malutki pukiel schować na pamiątkę. Bartek miał półtora roku, zbyt długie włoski zachodzące do oczu należało skrócić. Nie było żadnego planu, pomysłów dotyczących fryzury- miało być na krótko i szybko, bo Bartek nie polubił strzyżenia. Po obcięciu byłam zachwycona, wyglądał pięknie, jakby odrobinę doroślej.

Z młodszym było inaczej. Wojtek ma bardzo gęste włosy, te dłuższe zawijały się w drobne pierścionki. Ślicznie wyglądał, napatrzeć się nie mogłam bo przypominał cherubina z barokowych obrazów. Kiedy mąż rzucił że trzeba małego obciąć, nie zgodziłam się, bo niby po co? Na oczy jeszcze widział, a poza tym miał dopiero dziewięć miesięcy i nie chciałam go ciągnąć do fryzjera. Mogłam co prawda ciąć nożyczkami, ale ruchoma główka i moje niewprawione ręce z nożyczkami do papieru nie były dobrym pomysłem.

Szłam w zaparte do momentu pojawienia się lipcowych upałów. Musiałam ulec, mały był non stop spocony, włoski mokre, musiało mu być gorąco. Z bólem serca i matczyną łzą cieknącą po polikach, obcięliśmy delikatne włoski maszynką. Kazałam zostawić przynajmniej 5 mm z długości, bo łysej główki raczej bym nie przeżyła.

Co tu wiele mówić, Woju już nie wygląda tak anielsko, strasznie mi żal tych włosów, które tak pieczołowicie zebrałam z podłogi. Jest ładnie choć inaczej, mniej “niemowlęco” a bardziej poważnie. Znajomi dwa razy zaglądali do wózka, aby upewnić się że nikt dziecka nie podmienił. I czekam tylko aż włosy trochę odrosną, bo jestem ogromnie ciekawa, czy znów się zakręcą? Nie licząc zmiany długości, kolor również jest inny – z jasnego brązu odrasta jasny blond na wzór i podobieństwo starszego brata.

A jak Wy zapatrujecie się na tak wczesne obcięcie włosków dziecku? Stawiacie na wygodę malca, czy raczej na zachowanie jego niewinnej urody?

Fot. Gramody/ CC BY

43
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda Dzumyk
Gość

U nas dlugo sie nie zastanawialismy, synek pierwszy raz byl strzyzony zaraz pzed skonczeniem roczku. Miał juz takie „Pierzaki” ze smiesznie wygladal, zwlaszcza jak sie przebudzil.

Kasia Singh
Gość

Moje blizniaki tak sie od malego szarpaly za czupryny ze od ok 8 miesiaca ich traktowalismy maszynka ;)

Ala Zielonka
Gość

moje bąble mają włoski po mnie – proste, cienkie :) Adaś jedynie blondynek nie wiadomo po kim ;)

Małgorzata Krupa-Kurz
Gość

U mnie podobnie jak u Mai i Matiego są loczki. Synka ścięliśmy na króciutko(maszynką)jak miał 1,5 roku,córa już dwa razy przeszła radykalne(jak na dziewczynkę,bo w sumie straciła około 10cm włosków) cięcie. A po kim loki to niewiadome. Chyba bardziej po mnie,bo mąż ma proste,a ja jeden w tą,drugi w tą,ale mają tendencję do zawijania się. Jednak loczki mojej Hani to loczki prawdziwe.

Edyta Skrzydło
Gość

Pierwszy raz w wannie przy kąpieli ciocia fryzjerka, do dzisiaj przychodzi do nnas do domu wszystkich strzyże.

Ewa Gołębiewska
Gość

Starszej córce ja obcinałam, dopiero ok 3 latek bo wcześniej nie wiele ich miała ;) Teraz ma długie włoski ale będzie trzeba troszkę podciąć bo zapina je sobie w spodnie ;) Młodsza jeszcze nie miała obcinanych włosków bo ma króciutkie ;)

Anna Sokołowska
Gość

U nas dziś był pierwszy raz, mały ma prawie 2 lata.

Ela
Gość
Ela

Ja też nie pomyślałam o tym, by pierwsze włoski schować na pamiątkę… :P

Magdalena Michał Hałasa
Gość

U nas idzie w ruch maszynka

Olga Kloda
Gość

Moj synek bardzo lubi chodzic do fryzjera. Na szczescie nigdy nie bylo z tym problemu :)

Michalina Hanko
Gość

Starszego syna obcinam sama maszynką bo na grube i twarde włosy a młodszego prowadzę do fryzjera bo ma włoski lekkie i delikatne i ja bym mu tylko zaszkodziła.

Joanna Szopińska
Gość

pierwszy raz z synkiem u fryzjera był nerwowy całe szczęście fryzjerka była bardzo sprytna i szybka i udało się obciąć mu włosy. Za drugim razem miał obiecane bańki mydlane jak będzie grzecznie siedział i da sobie obciąć włosy. Trzeci i kolejne razy już bez problemowo przyzwyczaił się do tego zabiegu ;-) Córka dla odmiany od pierwszego razu bardzo chętnie i grzecznie siedziała u fryzjera no i oczywiście mogłaby chodzić tam codziennie :-D

Bożena Kreft
Gość

Fryzjer od 2 roku życia, na szczęście bezproblemowo od samego początku, jeden warunek „On siedzi siam” teraz już 6 latek, w zasadzie mógłby chodzić sam ;-)

Katarzyna Maryjosz
Gość

Moi chodzą od 1. Roky życia, a le po fryzjerze konieczne mycie głowy, bo swędzi :) Fryzjer daje lizaki!

Maria Ciahotna
Gość

Póki co wszystkie dzieci (trójka) mają domowe fryzurki, raz chyba tylko najstarsza była u fryzjera, ale za bardzo jej się nie spodobało. Mamy już swoje sposoby, najważniejsze są spokój i ostre nożyce fryzjerskie ;)

Anna Cedro
Gość

Córka ma 5 lat i jest ok, ale syn 3 lata, tragedia. Płacze, krzyczy, kręci się, a włosy szybko mu rosną, do tego loki to fryzjera musimy często odwiedzać :)

Małgorzata Krupa-Kurz
Gość

Misiek u fryzjera różnie, bywa,że się wierci,ale ogółem ok. Hania jeszcze nigdy nie byłam. Zawsze sama podcinałam jej włosy, tyle,że z planowanych 2cm robiło się 5cm,a w dodatku efekt dawał wiele do życzenia dlatego wczoraj umówiłam nas obie so fryzjera na piątek za dwa tygodnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie…

Jolcia Fasolcia
Gość

ja obcinam wszystkich w domu. Synek uwielbia byc strzyzony

Patrycja Gaj
Gość

Synkowi bardzo powoli rosły wlosy. Ucieka przed szczotką do włosów i nie lubi czesania :-D. Dlatego poszukalam u nas fryzjera dla dzieci. Trafilam z synkiem do „Czuprynki”, mial 2,5 roku. Salon pelen zabawek, ciepliwej pani :-) udało się za drugim wejściem na fotel. Loki pierwszy raz piszly pod nożyczki. Bylo dobrze :-)

Joanna Nowakowska
Gość

Ja obcinam Mani jedynie grzywke bo nie daje sobie żadnej spinki przypiąć czy związać… u fryzjera bylismy- porażka. Małą nie dała się dotknąć. dotknąć obcinam jej włosy kiedy śpi i dziękuję Bogu że ma bardzo kręcone bo dzięki temu nie widać tego co jej tam uzepolilam ;-)

Karolina Bylina
Gość

my chodzimy ze starsza. Mloda obcielam sama bo ona jest zbyt ruchliwa i jeszcze da sie maszynka opedzlowac ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Zdolna mama z Ciebie!

Ewelina Jońca
Gość

Ja strzygę małżonka. Małżonek synka. Tylko mi nie ma kto końcówek podciąć

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Zgodnie z kolejnością powinnaś się oddać w ręce dziecka! :-P

Ewelina Jońca
Gość

Może warto zaryzykować?! Wszak dzieci są taaakie kreatywne! ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Otóż to! Koniecznie zrób zdjęcie „przed” i „po” – myślę, że poniesie się w internetach :P

Ewelina Jońca
Gość

To jeszcze przemyślę temat…nie radzę sobie ze sławą??

Magdalena Michał Hałasa
Gość

Moich 3 facetów ( 2 synów i męża ) obcinanie w domu sama

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Nożyczki czy maszynka? :-)

Magdalena Michał Hałasa
Gość

Maszynką i do tego cieniuje. Góra dłuższa boki krótsze

Martyna Pe
Gość

A my chodzimy z synkiem (2,5r) grzecznie siedzi, tak dumnie, ze ho ho

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Mój też zawsze grzecznie siedział (bo teraz to już wiadomo – duży facet) – tzn tak mówił mąż. Musiałam wierzyć na słowo.
Bo ze mną poszedł raz i jak tylko przekroczyliśmy próg, to się rozpłakał!
Tak więc gratulacje dla Twojego odważnego chłopaka!

Małgorzata Krupa-Kurz
Gość

Ja byłam z moją córcią u fryzjera raz i 3 razy obcinałam ją sama. W sumie żadnej różnicy. Z moich planowanych 2cm zawsze robiło sie 10. U fryzjera pani odcięła co prawda te 2-3cm,ale włosy krzywe. Już jej nie obcinam.

Monika Binkowska
Gość

Moja 6 – latka uwielbia chodzic do fryzjera. ;)

Olga Kloda
Gość

Moj syn bardzo lubi chodzić do fryzjera. Pierwszy raz był około 2 roku życia i nigdy nie płakał ani sie nie zraził

Dominika Sagan
Gość

Moj syn teraz 5,5 strzyze sie w domu sama go gole lubi na 6mm . Odkad skonczyl roczek mniej wiecej i lubi baaaardzo .

Claudia Prz
Gość

Synowi maszynka, a i tak jest wojna. U fryzjera nie ma szans.

Ania
Gość
Ania

Droga Autorko! Czytam Twój artykuł jakbym czytała o sobie! Dzis scielismy wlosy naszemu poltoraroczniakowi (loki jak marzenie, dosłownie herubinek z każdej strony). Ale jestem troche rozżalona, bo niby umawialiśmy sie z mężem na delikatne podcięcie (on był za tym, zeby ściąć całkiem na krótko ze względu na wygodę dziecka, ja – matka o sentymentalnej naturze, chciałam tylko dosłownie troche skrócić. Wyszło tak, ze zajęta zabawianiem malca nie spostrzegłam sie jak fryzjerka (mając po prostu polecenie ścięcia) wycięła wszystkie loki w brud nożyczkami, cieniując po bokach maszynka i zostawiajac nieco ledwie kręcących sie fal na gorze (zbyt krótkie na anielskie pierścionki).… Czytaj więcej »

Żaklina Kańczucka
Użytkownik

Droga Aniu. Mój kręciołek nie jest już typowym cherubinkiem, jego włoski gdy odrastają, są tylko falowane. Nie wiem, czy to kwestia cięcia czy natury, ale loczki są już tylko wspomnieniem.

Żaklina Kańczucka
Użytkownik

P.S. Woju włosy ma teraz bardzo gęste i sztywniejsze.

Ania
Gość
Ania

A czy któreś z Was, rodzicow ma naturalnie kręcone wlosy? Lub czy w najbliższej rodzinie jest historia kręconych włosów, chodzi mi tylko zeby ustalić czy Wojtek ma loki w genach czy nie. Nasze dziecię ma bogate podłoże genetyczne jesli chodzi o krecioly, ale odezwę sie za kilka miesięcy i dam znac co nam ostatecznie wyrosło na tej malej główce :-)

W przedszkolu 31 października 2014

Jestem psem i cię zjem!

Tydzień temu zaproponowałam nową zabawę na naszym profilu na Facebooku. Efekty okazały się tak imponujące, że uznałam, iż warto spisać wszystko w jednym miejscu i zostawić dla potomnych.

Pamiętacie od czego się zaczęło?

Duśka ma dużo pluszowych piesków, stąd się wzięła taka zabawa ze słowami:

Jestem psem i cię zjem!

Później doszło: jestem kotem zjem cię potem!

Ostatnio zaczęłyśmy to rozbudowywać i mamy jeszcze:

Jestem muchą, zjem ci ucho.

Jestem pszczołą, zjem ci czoło.

Jestem kos, zjem twój nos.

Jestem sroką, zjem twoje oko.

Jesteśmy osy, zjemy twoje włosy.

Jestem żmiją, zajmę się twoją szyją.

Jestem bąk, latam koło twoich rąk.

Jestem słoń, zjem twoją dłoń.

Jestem padalec, zjem twój palec.

Jestem iguana, zjem twoje kolana.

 

Na Facebooku dopisaliście ciąg dalszy:

 

Jestem niedźwiadek i zjem twój pośladek

Jestem zebra zjem twe zebra

Jestem hipopotam i cie wygilgotam

Jesteśmy małe muszki i cię uszczypniemy w nóżki

Jestem biedronka w kropy, zjem twoje stopy

Jestem jeżyk, zaraz wejdę pod kołnierzyk

Jesteśmy małe krewetki, policzymy twoje paznokietki

Jestem łoś, może da mi całuska ktoś ?

Jestem kaczucha i zjem Ci kawałek brzucha.

Jestem wiewiórką i zajmę się Twoją fryzurką.

Jesteśmy muszki i zjemy Ci paluszki.

Jestem langusta i pocałuję Cię w usta.

Jestem mucha co lubi się tulić do twego serducha

Jestem misio co lubi dawać buzi w pysio

Jestem koniem, zjem twe dłonie

Jesteśmy bzyczące bączki, zjemy twoje rączki!

Jestem muchą, zjem twoje brzucho! (ciut niepoprawnie, ale…)

Jestem osa i się kręcę koło twojego nosa

Jesteśmy kanarki, zjemy twoje barki!

Jestem perliczka, odgryzę Ci kawałek policzka!

Jesteśmy mrówki wędrujemy do twojej główki

Jestem żaba, wredna baba

 

Nie przepisałam dwóch powtarzających się ;)

Duśka uwielbia tę zabawę, śmieje się, piszczy z radości i krzyczy: jeszcze, jeszcze, co jeszcze?

No właśnie: co jeszcze? Dorzucicie jeszcze jakieś pomysły?

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Wiersz Mileny normalnie powala na kolana!!!

Milena Kamińska
Gość

cieszę się że znowu mogę być z wami prawie na co dzień, długi brak dostępu do komputera i internetu bardzo mnie denerwował ale było minęło

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

:D :D :D super!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

u mnie brak dostępu do neta to jakby mi kto tlen odciął ;)

Milena Kamińska
Gość

ja tak bez tlenu żyłam rok :-(

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

OMG!

Milena Kamińska
Gość
Milena Kamińska

jestem foka
zagram dla ciebie roka

przyszedł do ciebie chomiczek
pobawi się w entliczek pentliczek

bocian do ciebie leci
będzie rodzeństwo czyli dzieci

przyleciało do ciebie emu
i pyta smucisz się? czemu?

jestem antylopa
odejdź bo dostaniesz kopa :-)

leci do ciebie bączek
a zanim wiewiórka i zajączek

gilgocze Cie borsuczek
a przytula do ciebie mruczek

wrona dziś przyleciała
i włosy potargała

robaczki na cukierkach usiadły
a później twoje gardziołko dopadły

bakterie na smoczku się bawiły
i że pójdą do twojego brzuszka się cieszyły

pchełki po plecach cię drapią
później bardzo głośno chrapią

pająki po uchu cię smyrają
i miodzik chętnie zajadają

Milena Kamińska
Gość
Milena Kamińska

zaprosiłaś do domu wiewiórkę
a ona wywierci ci w brzuszku dziurkę

Ela
Gość
Ela

Heheheh uśmiałam się :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close