V Edycja Targów MOJE DZIECKO


31 sierpnia – 1 września 2013 w Warszawie na Hali Torwar odbędą się Targi Moje Dziecko.

To wyjątkowe wydarzenie skierowanie do rodziców, kobiet w ciąży oraz rodzin spodziewających się dziecka. W ostatni weekend wakacji chcemy zabrać Was z magiczny świat Targów Moje Dziecko. W ciągu tych dwóch dni macie okazję spędzić czas z rodziną w najweselszym i najbardziej kolorowym miejscu w Warszawie. Znajdziecie tu atrakcje dla najmłodszych, ale także dla rodziców.
Targi Moje Dziecko są to największe targi w branży dziecięcej. Co roku przyciągają rzesze odwiedzających i coraz większą liczbę firm uczestniczących. W tym roku przy okazji 5. jubileuszowej edycji postanowiliśmy powrócić do trzech głównych zagadnień związanych z imprezą od początku jej istnienia, a mianowicie sportu, edukacji i zabawy.
W warszawskiej Hali Torwar będzie na Was czekało mnóstwo atrakcji i niespodzianek, a między innymi:

  • darmowe USG 4D
  • zajęcia i warsztaty dla kobiet w ciąży
  • pokazy tańca i sztuk walki
  • konkursy i zajęcia dla dzieci
  • darmowe zabiegi kosmetyczne
  • mini gry i zabawy z gwiazdami polskiego futbolu
  • największy tego rodzaju dmuchany plac zabaw
  • finał konkursu na aranżację pokoju dziecięcego
  • porady lekarzy i specjalistów
  • pokazy wozów policyjnych
  • i wiele innych…

Nie może Was tutaj zabraknąć! Czekamy na Was!

targi_moje_dziecko_08_2013_960x200_b

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Mama i maluch w formie – trenerka radzi, jak pogodzić aktywny styl życia z macierzyństwem


Ciąża jest pięknym okresem w życiu kobiety. Oczekiwanie, a następnie przyjście na świat małego człowieka zmienia wszystko. Jednak oprócz życiowych zmian niesie często ze sobą również zmiany w organizmie i wyglądzie ciała kobiety. Po porodzie warto szybko zabrać się za siebie – im późniejszy start tym dłuższe oczekiwanie na zadowalające efekty. Drogie mamy – koniec tłumaczenia się brakiem czasu. Jak szybko wrócić do formy i jak mogą pomóc w tym zabawy z dzieckiem? Na te i inne pytanie odpowiada Agnieszka Bajer-Ciszewska, trenerka fitness i specjalista ds. żywienia.

Słodki nadbagaż

Podczas ciąży ciało diametralnie się zmienia. Pierwszym, co zauważa kobieta – oprócz większych piersi – jest wzrost masy ciała. Na nadliczbowe kilogramy składają się przede wszystkim: waga dziecka, łożysko, płyn owodniowy, powiększone piersi i macica, zatrzymywanie wody w organizmie. Oprócz tego zwiększa się ilość magazynowanej tkanki tłuszczowej – z jednej strony zmienia się metabolizm, z drugiej natomiast to wynik mniejszej aktywności, a nierzadko przysłowiowego jedzenia za dwoje – szczególnie słodyczy. Nie istnieje coś takiego, jak idealna masa ciała w trakcie ciąży – każda kobieta tyje inaczej. Możliwe jest natomiast wskazanie pewnych prawideł i widełek wagowych na podstawie wartości współczynnika BMI przyszłej mamy. W przypadku kobiet o prawidłowym BMI normą jest przyrost masy ciała o ok. 11 – 15 kg. Przy niedowadze może to być nawet 13 – 18 kg, a przy bardziej obfitych kształtach – 7 – 10 kg. – Większość z tych nadprogramowych kilogramów znika w kilka tygodni po porodzie, jednak z resztą każda mama musi poradzić sobie sama – mówi Agnieszka Bajer-Ciszewska. – Pora przestać wierzyć w to, że jeśli karmimy piersią – ciało naturalnie samo schudnie. Natura nie jest aż tak łaskawa, więc o własny dobry wygląd i lepsze samopoczucie musimy zadbać same.

Aktywność z maluchem

W ciągu 9 miesięcy ciało kobiety traci jędrność, dodatkowe centymetry pojawiają się zazwyczaj na udach i biodrach, zmorą stają się rozstępy, a noszony przez kilka miesięcy ciężar okazuje się zgubmy w skutkach dla kręgosłupa. Wszystkie te mniej przyjemne aspekty ciąży można zwalczyć, a przynajmniej zminimalizować – wystarczy trochę regularnego ruchu. Niemowlęta są dosyć kapryśne, dlatego nie każda mama może pozwolić sobie na codzienną godzinną gimnastykę. Idealnym rozwiązaniem jest aktywne spędzanie czasu z maluszkiem. – Podstawową aktywnością każdego dnia powinny być spacery. Skoro i tak są one zalecane dzieciom wykorzystajmy ten czas także dla naszego zdrowia. Zamiast siedzieć kilkadziesiąt minut na pobliskiej ławce – wytyczajmy sobie trasy, które z dnia na dzień będą coraz dłuższe. Zwiększajmy też tempo. Bieganie z wózkiem to również coraz chętniej uprawiana przez Polki dyscyplina. Jeśli pogoda i humor dziecka na to pozwalają – wychodźmy dwa razy dziennie – radzi ekspertka. Gdy już zapomnimy o trudach porodu a nasz organizm dostatecznie wypocznie – możemy rozpocząć ćwiczenia w domu. Wiele z ćwiczeń gimnastycznych można wykonywać razem z dzieckiem – takie rozwiązanie nie tylko pozwoli nam znaleźć czas na własną aktywność, ale także pomoże w rozwoju maluszka, dla którego obserwacja ruszającej się mamy będzie stanowiła bodziec porównywalny z kolorowymi, skaczącymi zabawkami. Jakie ćwiczenia poleca trenerka? – Jednym z lżejszych, ale dającym dobre efekty ćwiczeniem są przysiady.  Jeśli stan naszego zdrowia na to pozwala możemy wykonywać pompki. Kładąc na kocyku w pobliżu malucha zapewnimy mu dodatkowe bodźce – zbliżająca i oddalająca się twarz mamy będzie idealną stymulacją. Ponadto dziecko może stanowić dodatkowe obciążenie np. podczas przysiadów czy w czasie unoszenia go w pozycji leżącej lub stojącej – to popularna zabawa, która dobrze wpływa na mięśnie ramion i pleców – podpowiada Agnieszka Bajer-Ciszewska.

Zarówno w trakcie ćwiczeń, jak i codziennych spacerów nie można zapominać o prawidłowej diecie. Lekkie posiłki, ograniczenie pustych kalorii, a przede wszystkim odpowiednie nawodnienie organizmu – to najważniejsze cechy zdrowego jadłospisu. Karmiąca mama powinna ponadto pamiętać, że każdy spożywany posiłek wpływa na jakość jej pokarmu. W trakcie laktacji zwiększa się zapotrzebowanie na wodę, a jeśli dodatkowo mama jest aktywna – powinna odpowiednio zwiększyć ilość przyjmowanych płynów. Najlepszym i najbezpieczniejszym napojem jest woda – jednak nie każda. Karmiąca mama powinna sięgać po krystalicznie czystą, wodę o obniżonej zawartości sodu, najlepiej rekomendowaną przez instytucje wyspecjalizowane w opiniowaniu produktów dla dzieci, jak np. wodę Mama i ja.

Wodne igraszki

Z miesiąca na miesiąc maluszek coraz więcej rozumie, mama wraca do formy – oboje mogą pozwolić sobie na większą aktywność. Od pewnego czasu na popularności zyskują zajęcia z niemowlętami na basenie. To bardzo ciekawa alternatywa dla rozwojowych zajęć na domowym kocyku. Przede wszystkim dla małego dziecka jest to wciąż naturalne środowisko – przypomina łono mamy. Teoretycznie w takiej lekcji maluch może uczestniczyć już od drugiego miesiąca życia, jednak różne źródła podają odmienny wiek idealny dla rozpoczęcia przygody z wodą – zazwyczaj jest to trzeci, czwarty miesiąc. – Wodne zabawy z rodzicami z jednej strony są niesamowitą frajdą dla dziecka, pozytywnie wpływają na jego rozwój, z drugiej natomiast – mają niebagatelny wpływ na budowanie rodzinnej więzi. To doskonała alternatywa, miła odmiana dla codziennych zabaw – radzi specjalistka.

Powrót do formy po ciąży wielu kobietom spędza sen z powiek. Jednak nawet przy małym dziecku, które głównie je, płacze i śpi jest to możliwe – i to z pozytywnymi rezultatami dla obu stron. Wystarczy trochę ruchu każdego dnia, aby ciało mamy zyskało dawny blask przy jednoczesnym wsparciu rozwoju dziecka.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

2
Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
iza
Gość
iza

akurat coś dla mnie :) widziałam parę ćwiczeń ale z miłą chęcią przeczytałam także ten artykuł. do zdrowego stylu życia warto dodać także coś co poprawia nastrój i wzmacnia odporność, mi bardzo pomógł preparat d-vitum. witamina D ma jednak wszechstronne zastosowanie :)

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Skip Hop – wszystko co najlepsze dla dziecka


Do roli mamy kobieta przygotowuje się już od pierwszych tygodni  ciąży. W trosce o zdrowie potomstwa, zaczyna się zdrowo odżywiać, jeśli wcześniej o to nie dbała, odstawia alkohol i papierosy, przestrzega kontrolnych badań itp. Ale to nie wszystko. Wiadomo, że niemowlę potrzebuje wiele gadżetów niezbędnych do karmienia, pielęgnacji i zabawy. Należy też przygotować kącik czy pokój w mieszkaniu dla nowego mieszkańca. Są to na pewno spore wydatki, ale inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo dziecka się opłaca. Z zadbanego niemowlaka wyrasta bowiem zdrowe i szczęśliwe dziecko.

Nie warto zostawiać zakupów na ostatnią chwilę. W ostatnich miesiącach ciąży nie bardzo mamy siłę na bieganie po sklepach. Koniecznie należy też zaangażować przyszłego tatę do przyjęcia maluszka.

Rozglądając się za akcesoriami potrzebnymi rodzicom do karmienia i kąpieli dziecka, do zabawy i rozwoju potomka, warto zainteresować się produktami firmy Skip Hop. Ta amerykańska specjalizuje się w produkcji rzeczy ułatwiających życie młodym mamom i tatusiom. Najwyższą wartością ich produktów, oprócz funkcjonalności i wysokiej jakości, są materiały, w których nie ma śladu szkodliwych składników takich jak fenole, ołów czy ftalanów. Kupując tanie smoczki, butelki, gryzaczki czy zabawki często nieświadomie narażamy zdrowie dziecka. Uważamy, że jeśli towar został dopuszczony do sprzedaży, to spełnia normy i jest bezpieczny. Jednak obecnie, gdy każdy może sprowadzić produkty z zagranicy, nie ma pewności, jakiej jakości jest towar i czy został dopuszczony do sprzedaży. Zdrowia dziecka jest najwyższą wartością i nie można na nim oszczędzać. Akcesoria dziecięce sygnowane marką Skip Hop dają gwarancję najwyższej staranności. Lepiej kupić dziecku mniej gadżetów, za to służących jego zdrowiu i rozwojowi.

Wyroby Skip Hop można nabyć w sklepach internetowych. Są tam akcesoria do karmienia dziecka, do kąpieli, torby do wózków i dla mam, plecaki, kocyki, książeczki i zabawki.

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Chodź, pokażę Ci świat… Opolskie zoo


Odkąd sięgam pamięcią, zawsze byłam towarzyską osobą. Wybitnie nie lubiłam samotności, nudy i bezczynnego siedzenia w domu. Bywało tak, że zjawiałam się w hacjendzie tylko po to by się umyć, przebrać i wyspać, co niektórzy (złośliwi lub zazdrośni) często kwitowali, że traktuję dom jak hotel.

Cóż, może czasami tak to właśnie wyglądało, ale co z tego?? Byłam wówczas młoda, wolna i bez zobowiązań. Zawsze mówiłam – To jest MÓJ czas. Jak nie teraz, to kiedy?!
Dziś jestem żoną i mamą, ba! Powiem więcej – wciąż jestem młoda i otwarta na nowe przygody! A w związku z tym, że mój syn – ekstrawertyczny mały odkrywca, wykazuje podobne cechy charakteru, chciałabym zaszczepić w Nim miłość do podróży, sportu i aktywnego spędzania czasu wolnego.

Ponieważ sama dużo czytam i szukam wszelakich informacji o tym gdzie i jak można fajnie spędzić czas z rodziną, co wbrew pozorom bywa trudne (albo ja źle się rozglądam albo temat ten jest mało popularny, przynajmniej na Śląsku…?), pomyślałam że dam coś od siebie i podzielę się z innymi swoimi pomysłami oraz turystycznymi doświadczeniami ;-)

I tak oto dziś, polecę Wam Ogród Zoologiczny w Opolu!
Ogród znajduje się na Wyspie Bolko, a jego powierzchnia zajmuje około 20 ha (!), więc jest gdzie spacerować ;-) Nam obejście całego parku zajęło jakieś trzy i pół godziny (bez pośpiechu i zbędnego zatrzymywania się).

To co bardzo przypadło mi do gustu, to fakt, iż zoo zostało podzielone na tzw. „krainy zoogeograficzne”, dzięki czemu zwierzęta pochodzące z różnych kontynentów nie są ze sobą wymieszane.

Po krótce przedstawię Wam jak wyglądają wspomniane poszczególne krainy parku..:

1. ŚWIAT MAŁP – zobaczysz tutaj biegające po linach i skaczące po drzewach Gibony białorękie oraz Siamangi, bardzo przyjazne i ruchliwe Sajmiri, najmniejsze małpy świata Uistiti Białouche i Tamaryny, a także jedną z większych atrakcji – Lemury, bliżej znane jako Król Julian ;-)
Przyszłym zwiedzającym podpowiadam, że od poniedziałku do piątku na teren Lemurów jest wstęp wolny i można stanąć z nimi oko w oko! W weekendy zagroda jest zamknięta, ponieważ przybywa za dużo turystów i jedna Pani, która zajmuje się owymi zwierzętami, nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego sama, no i niestety my nie mogliśmy przybić piątki Królowi, bo na wycieczkę wybraliśmy się w niedzielę.

zoo2

2. GORYLE – w ilości trzech sztuk, nam jednak dane było zobaczyć tylko jednego (jego koledzy chyba przespali nasze zwiedzanie) i powiem Wam – wiedziałam że są to wielkie zwierzęta, ale żeby aż tak!?! Strach się bać myśląc co by było gdyby stanął tuż obok.. :-)
A najlepiej, pewną wielką część ciała przedstawiciela goryli,  skwitował mój 2-letni syn.. –„Ale pupusia!” (czyt. pupa) ;-))

zoo3

3. PŁAZY – płazów niestety nie pooglądaliśmy ponieważ w grudniu 2012 roku spłonęła część budynku, w którym się znajdowały i większość zginęła, a część którą uratowano również w późniejszym czasie padła :-(
Jako ważną informację dodam, iż płazy to gatunek zwierząt, którym grozi wyginięcie!! Miejcie to na uwadze..

4. WYBIEG POŁUDNIOWO – AMERYKAŃSKI – w centralnej części tego obszaru, znajduje się wielka woliera (pomieszczenie dla ptaków odgrodzone siatką), którą zamieszkują przepiękne różnokolorowe papugi, między innymi: Ara, Amazonka, Araona i Patagonka.
Z tego co dowiedziałam się już po naszej wycieczce, wynika, że można wejść do takiej części, gdzie nie ma żadnego ogrodzenia i w każdej chwili wielka papuga może usiąść komuś na ramieniu ;-) My niestety tego nie doświadczyliśmy i śmiem twierdzić, że sytuacja jest podobna do tej z Lemurami, czyli bezpośredni kontakt ze zwierzętami możliwy jest jedynie w tygodniu, kiedy przyjeżdża mniej turystów.
Prócz ptaków, zobaczyć możesz także tutaj: największego drapieżnika Pumę, Jaguara oraz przekomicznie wyglądającego Mrówkojada (swoją drogą, zastanawiam się, jak tak duże zwierzę może odżywiać się głównie mrówkami i termitami…?!).
Z mniej znanych zwierząt znajdują się tu: Tapiry Anta, Kapibary – największe gryzonie świata, Mary Patagońskie – do złudzenia przypominające zające olbrzymy ;-) Nandu – największe nieloty Ameryki, które wyglądają jak Strusie ;-) a także Lamy i Wikunie – należące do wielbłądowatych.

zoo5

5. STAWONOGI – w tej części ogrodu oglądać można pochodzące z różnych stron świata bezkręgowce, takie jak: żuki, skorpiony, szarańczaki, kraby czy pająki, np. Ptaszniki.
Dodam, że miejsce to jest zaaranżowane w niezwykle mrocznym stylu – w ciemnym pomieszczeniu, z rozsypanym torfem na podłodze, wszechobecnymi stalaktytami i stalagmitami, co w połączeniu z moją arachnofobią nie pozwoliło mi na zwiedzenie tego miejsca ;/ Weszłam tam tylko, rzuciłam okiem i z pierwszym dreszczem przeszywającym moje ciało czmyhnęłam!

6. AUSTRALIA – chyba nikogo nie zadziwię, jak powiem, że na australijskim wybiegu można zobaczyć kangury ? ;-) Ale oprócz nich, znajdują się tam również: emu – wielkie, nielotne ptaki lądowe oraz poturu – malutkie zwierzątka, nazywane kanguroszczurami.

zoo6

7. SAWANNA AFRYKAŃSKA – podziwiać można tutaj zebry, żyrafy – najwyższe zwierzęta lądowe na świecie, strusie – największe ptaki świata, nosorożce, hipopotamy karłowate, antylopy a także surykatki – wbrew pozorom, są to bardzo niebezpieczne zwierzęta.

8. AZJATYCKI STEP – w tej części znajdują się między innymi: wielbłądy, kułany – dzikie osły, rysie – największe europejskie koty, daniele, pawie, żurawie, pelikany i kormorany.

9. WYBIEG UCHATEK – czyli drapieżnych ssaków morskich, eksponowanych w wielkim basenie. Można je obserwować zarówno z góry – z mostka, jak i z dołu (pływające i nurkujące) – przez szyby, znajdujące się poniżej poziomu wody.

zoo7

Jak widać, zwierząt jest całe mnóstwo – przy każdym wybiegu znajdują się tabliczki z ciekawymi informacjami o nich, ale żeby atrakcji na jeden dzień nie było za mało, na terenie parku znajdują się również: place zabaw, park linowy, punkty gastronomiczne, liczne ławeczki i stoliki gdzie można przycupnąć i zjeść małe co nieco oraz ogrom pięknej zielonej trawy, na której można urządzić cudowny piknik! Nam nikt wcześniej o tym nie powiedział, więc nie byliśmy przygotowani na takie lechniuchowanie ;-( Wam jednak podpowiadam – koniecznie weźcie ze sobą kanapki, napoje i koce, by móc odpoczywać na łonie natury (park naprawdę jest ogromny i można się troszkę zmęczyć, szczególnie kiedy jest się małym, kilkuletnim człowieczkiem.. ;-) )!

zoo8

Nie mogę nie wspomnieć również o tym, iż o wyznaczonych godzinach można pooglądać pokazy karmienia: lemurów, pelikanów, goryli, wydr i uchatek !! Warto więc tak zaplanować zwiedzanie by pojawiać się w danych miejscach o wyznaczonych godzinach.
Osobiście polecam karmienie uchatek, ponieważ jest to niesamowite widowisko! Zwierzęta machają na przywitanie płetwą, podają piłkę, pokazują widzom, że mają uszy,…. ;-)

To co może Was jeszcze interesować przed rozpoczęciem spaceru po parku, to z pewnością cena biletów – moim skromnym zdaniem jest bardzo przystępna (w weekend, za jedną dorosłą osobę zapłaciłam raptem 10,00 zł), dzieci do lat trzech – oczywiście wstęp wolny.
Na terenie parku znajdują się również całkiem przyzwoite toalety, z miejscami na przewijanie dzieci.
Jako (kolejną) praktyczną radę dodam, abyście wzięli ze sobą coś na komary, ponieważ ze względu na dużą ilość oczek wodnych, wodospadów i kaskad, nie można się czasami od nich opędzić!

Więcej szczegółów, takich jak: adres, godziny otwarcia czy cennik, znajdziecie na stronie internetowej parku zoologicznego: http://www.zoo.opole.pl/strona/1/aktualnosci.html

Naprawdę gorąco polecam!

P.S. Jeśli znacie jakieś inne fajne miejsca, gdzie można miło i aktywnie spędzić czas (najchętniej na świeżym powietrzu) to piszcie! Razem z moim Bąblem, chętnie je odwiedzimy!

Zdjęcia: Igor Chudy

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

8
Dodaj komentarz

Fizinka
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz Biedronka
Gość
Mateusz Biedronka

A my tak stopniowo wybieramy się tutaj http://zoosafari.com.pl/ ale teraz przekonałaś nas jeszcze do tego Opola wiec moze odwiedzimy i to i to miejsce :)

Barbara Heppa-Chudy
Gość
Barbara Heppa-Chudy

O Zoo Safari pod Łodzią nie słyszałam. Jak się wybierzecie, dajcie znać, czy warto.

Ewa
Gość
Ewa

Wow, to Śląski Ogród Zoologiczny bida z nędzą… Ze swojej strony polecam Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu Zawodziu – koniecznie kupić karmę dla sarenek przy kasie – karmi się z ręki a zwierzaki chodzą swobodnie między ludzmi ;)

Barbara Heppa-Chudy
Gość
Barbara Heppa-Chudy

Niestety Ewa, Śląskie zoo okres świetności ma już za sobą, chociaż w porównaniu z okresem jak mój Aleks miał roczek (czyli 4 lata temu) i tak jest o niebo lepiej. Wtedy to się popłakałam z rozpaczy, bo pamiętałam to zoo z dzieciństwa (wtedy przepiękne).

Natomiast opolski ogród jest cudowny – warto sprawdzić godziny karmienia zwierząt. I cena bardzo zachęcająca.

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu też ciekawe miejsce – koniecznie musimy przedstawić relację z oglądania leśnych zwierząt.

Motokobiety.pl
Gość

Uwaga na zamek w Malborku. Ostatnio byłam świadkiem jak mama próbowała wytłumaczyć maluchowi że duch i duchowny to nie jest to samo :D młody szedł w zapparte :D

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close