Za co kochać jesień?

Za co kochać jesień?


Żaklina Kańczucka
25 września 2013

Nie ma chyba osoby, która nie lubiłaby wiosny czy lata, bo pozytywy tych pór roku można wymieniać w nieskończoność. W myśl zasady “dla każdego coś dobrego”. A gdyby tak łaskawszym okiem spojrzeć również na jesień? Można? Pewnie że można!

Jesień to wspaniała pora roku, i nie piszę tego tylko z powodów osobistych – ślub, narodziny pierwszego syna, za chwilę drugiego i moje urodziny – nie wspominając o urodzinach Teściowej – to moje powody do radości i pozytywnych wspomnień. Bardzo lubię jesień – nawet ten listopad i “jego” mokre liście pod stopami, nie są takie najstraszniejsze.

Jesień to czas delektowania się mnóstwem owoców, od mieniących się czerwieniami jabłek i żółciutkich gruszek, po intensywnie fioletowe śliwki węgierki. Zresztą co bardziej zapalona miłośniczka takich owoców potrafi pięknie czarować jesienny czas w słoikach z konfiturami, które nacieszą oko i żołądek w zimowy czas. A kto ma pod nosem las, ten doskonale wie jakie słowo idealnie łączy się z hasłem “poranne spacery po lesie”- grzyby. Grzyby najróżniejsze, pięknie pachnące kapelusze, które wyzierają z najróżniejszych zakamarków ściółki leśnej oraz pni drzew. Wtedy nawet wymarsz wczesnym rankiem w gumiaczkach, będzie przyjemnością gdy można podziwiać mieniące się od słońca krople rosy na zielonych jeszcze źdźbłach trawy.

Tym, co ani wizja zbierania owoców i przetworowych szaleństw nie przypadła do  gustu, ani za grzybami nie przepadają, proponuję wziąć pociechy na leśny spacer i sięgnąć po jarzębinę, kasztany, żołędzie, a w domu puścić wodze wyobraźni i wraz z dzieciakami stworzyć cuda na chudych zapałkowych nóżkach. Za czasów mojego dzieciństwa szczególnie pożądane były kasztany “krówki” czyli młode brązowe kasztany w fantastyczne białe “łaty”. Jak jest teraz – nie wiem, nie sprawdzałam, ale czas najwyższy to nadrobić, bo synek zaczyna interesować się cudacznymi figurkami :)

Jeśli nadal ktoś kręci głową przecząco, niech ciepło pomyśli o spacerach w słoneczny dzień alejkami parkowymi, gdzie pod stopami przyjemnie szeleszczą suche liście. Ile dziecięcej radości jest w ich rozkopywaniu na boki, wie niejeden dorosły! Istnieje oczywiście opcja nie zadeptywania złocistych liści i uzbierania z nich pięknego bukietu, lub stworzenie wraz z najmłodszymi wyklejanki na papierze. Piękne, kreatywne i trwałe, zdecydowanie poprawią humor, jeśli już  jesień zdecyduje się na serię dni pod znakiem parasola.

To jak? Zgodzicie się że wcale nie taka zła ta nasza złota polska jesień?  A jeśli macie inne pomysły za co pochwalić tę porę roku, bardzo proszę, pozostawiam komentarze do Waszej dyspozycji :)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

3
Dodaj komentarz

Zalogowany jako Żaklina Kańczucka | Wyloguj się
Żaklina Kańczucka
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Iwona MigdaMilena Kamińska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Milena Kamińska
Gość

Ja nie przepadam za jesienią jest zimno deszczowo ponuro jedynybplus to piekne kolory liści i gdy są a teraz nie ma to grzyby

Iwona Migda
Gość

Kochamy jesień poza kasztanami mamy jeszcze wspaniały zielnik i orzechy do zjedzenia

Top W Roli Mamy na Facebooku