Na zakupach 11 listopada 2012

Zabawa – zabawka – dziecko – dorosły

„Taka zabawa – jaka zabawka, jaka zabawka – takie dziecko, jakie dziecko – taki człowiek.”
Piotr Bogdanowicz

Niezwykle ważne miejsce w świecie zabawy zajmują dorośli. Przecież zabawa i zabawka kształtuje przyszłe pokolenia, wpływając na stosunek do zabawy ich dzieci.

Dla udanej zabawy istotna jest atmosfera panująca w rodzinnym domu, w najbliższym otoczeniu dziecka. Bardzo ważne jest czy uczestniczymy w zabawie naszych dzieci – szczególnie w przypadku najmłodszych. Rodzic również z zabawy wynosi przyjemność i satysfakcję – co pozytywnie wpływa na jego kontakty międzyludzkie.

Czy zauważyliście, jak dzieci doskonale wychwytują nieuważność dorosłych i brak zaangażowania w zabawę? Szczerość intencji wszystkich osób uczestniczących w zabawie wydaje się być warunkiem koniecznym dla jej pozytywnego przebiegu.

W rękach rodziców lub opiekunów leży również wybór zabawek – owszem kierują się oni często preferencjami dziecka, jednak w przypadku najmłodszych dzieci, wybór zazwyczaj zależy tylko i wyłącznie od preferencji i wyborów dorosłych.

A zatem to od dorosłych zależy jaka zabawka trafi w ręce dziecka – jednak nie są oni w stanie w stu procentach, przewidzieć czy dana zabawka będzie dla dziecka wartościowa, bądź czy będzie ona pełniła takie funkcje i role, jakie zakładali podczas dokonywania wyboru.

Często wybór zabawki, zależy od wspomnień z dzieciństwa rodziców, lub jest próbą rekompensaty niespełnionych w dzieciństwie pragnień. Czy to źle? Skąd! Najważniejsze, by się całkiem „nie zapomnieć”, by bawić się całym sobą – dla radości, a zabawki kupować zgodnie ze swoim sumieniem! Nie muszą „wyglądać”, nie muszą „kosztować” czy lokować się w zabawkowej „pop-liście” na samej górze.

Wystarczy, że wybierzemy zabawkę bezpieczną i sprawiającą radość!

Życzymy Wam zawsze udanej zabawy, powodującej uśmiech na małych buziach i dorosłych twarzach!
A w co Wy najbardziej, lubicie się bawić?

Źródło zdjęcia: Flickr

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
GuestBarbara Heppa-Chudy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Barbara Heppa-Chudy
Gość

Z wszystkich zabawek, którymi się bawię razem z synem, a które sprawiają mi samej wiele radości – są klocki lego :)

Guest
Gość
Guest

Fakt najlepsza zabawka to taka, którą dziecko się po prostu bawi:) U nas nie ma ulubionej – na razie są „fazy” na jakiś czas, jedna zabawka na topie po jakimś czasie się nudzi, ale gdy znow uplynie troche czasu wraca do względów. bezkonkurencyjne jest malowanie, pieski, gotowanie i papierki/karty/inne troche śmieciowe skarby :)

Ciąża 7 listopada 2012

Ciążowa (de)koncentracja

„Ucisk macicy ma mózg”- kiedyś usłyszałam takie określenie. Zrozumiałam jego znaczenie kiedy w moim brzuchu (ściślej – w macicy) zagnieździła się lokatorka. W ciągu całego życia nie zrobiłam tylu dziwnych, nie do wyjaśnienia rzeczy, co w ciąży.

Rozkojarzenie to było moje drugie imię – schować brudną pieluszkę do szuflady (pilnowałam wówczas córkę znajomych) – żaden problem! Sól w kawie, którą zalałam zimnym mlekiem – proszę bardzo. Pójść na przystanek i wsiąść do autobusu, który jechał w przeciwnym kierunku – zaliczone (i nie raz, nie dwa). A ile razy szłam przed siebie, myśląca o niczym… Jakież było moje zdziwienie, kiedy wyrwana z letargu znajdowałam się w najmniej oczekiwanym miejscu – wtedy byłam gotowa poddać się badaniom klinicznym z powodu nabytej umiejętności teleportacji.

Z pamięcią też nie było za dobrze – ciągle zapominałam co miałam zrobić. W sklepie błąkałam się między alejkami starając sobie przypomnieć – po co ja tu przyszłam (często też: co ja tu robię). Kiedy ekspedientka pytała mnie co podać, a ja zastanawiałam się w jakim języku do mnie mówi, zawsze kupowałam gumy do  żucia – to już było kolekcjonerstwo.

O napadach złości wspominać chyba nie muszę – kiedy tylko pojawiał się w pobliżu mój Samiec Alfa moja Beta (hCG) zaraz dawała o sobie znać. Przy najokrutniejszych torturach nie byłabym w stanie rzeczowo odpowiedzieć o co mi wtedy chodziło. Łzy napływały mi do oczu kiedy musiałam zabierać się do zrobienia obiadu. Nie, nie – nie o mdłości chodziło – aż tak bym się nie katowała. Zwyczajnie miałam problem z gotowaniem smacznych potraw. Nic mi nie smakowało. Nie wiecie nawet ile ja łez (i zup!) wylałam z tego powodu. Ucisk tu następował najsilniej. „Najsmaczniej gotowałaś jak byłaś w ciąży”- usłyszałam niedawno od mojej połówki pomarańczy. Bądź tu kobieto mądra.

Etap „będę złą matką” zaliczyłam na 5! Oczywiście zapalnikiem były moje (nie)umiejętności kulinarne – przecież istotą macierzyństwa jest gotowanie zupek.

Takich historii mogłabym mnożyć, ba, nawet podnosić do potęgi, Was zaś proszę o dzielenie. Podzielcie się z nami jak to było z Waszym „uciskiem macicy na mózg”. Pewnie każda z Was ma w zanadrzu jakąś zabawną historię.

Żródło zdjęcia: Flickr

19
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bombel
Gość
Bombel

A mi macica ucisnęła na tę część mózgu, która odpowiada za zmęczenie, senność, czy coś w ten deseń.. :) bo ciągle, ale to na prawdę CIĄGLE byłam zmęczona!! Spałam niemalże na stojąco!! :P :)

Ania P-a
Gość

coś w tym jest :) fajny artykuł :)

Malv Mruk
Gość

Mi uciskała fragment mózgu odpowiedzialny za pamięć krótkotrwałą i logiczne myślenie ;)

Magda Kupis
Gość

Ojjj… znam to ;)

Maua
Gość
Maua

Gotowałam zupę, a powstał z tego pieczony schab w warzywach :) [zupa była na kostce schabowej] ;-) Tylko i wyłącznie dlatego, że zapomniałam o postawieniu garnka na gazie i poszłam spać (a spać mogłam o każdej porze dnia i nocy – i w każdej pozycji, nawet na stojąco)

Iwonka
Gość
Iwonka

Proba zamkniecia auta klawiszem blokujacym telefon mi sie dzisiaj przydarzyla…. ;)
Poza tym godzinami przegladam strony internetowe a na koniec dnia nie mam pojecia co czytalam… Moze chociaz to zapamietam.

Magda Kupis
Gość

rozbawiła mnie ta sytuacja z klawiszem blokującym :)

Ania Gardawska
Gość

oj istnieje, wczoraj schowałam mąkę do lodówki… szukałam jej dobre 10 minut

Ewa Gołębiewska
Gość

To napewno przez ciążę ;) Ja spaliłam sobie połowę garnków :P

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Na szczęście mam indukcję…… i jeszcze nie zdarzyło mi się spalić garnka, ale kto wie… ;)

Karolina Bylina
Gość

Ja sobie w knajpiw kawe poaolilam :D no rasowa galareta mozgowa ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Hahahhaha :D

Magda Ewa C
Gość

Właśnie miałam sugerować ciążę :) Wszystko w normie :D

Marta Wasylkowska
Gość

hehe istnieje, istnieje :) a myślałam, że tylko ja tak mam ;p kanapki na wyjazd w chlebaku a w aucie..chleb, wyjście do sklepu po galaretki a powrót z herbatnikami itp..

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Hahaha :D

Agnieszka Dziedzic
Gość

oj istnieje, nie przyznam się co zrobiłam w ciązy ja – ale kosztowało mnie to nie tylko kasę ale tez sporo nerwów

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Noooo to teraz mnie zaintrygowałaś!! :)

Ania Macharzina
Gość

Mój mąż wchodząc do domu po pracy od razu pyta ” Co dziś zepsułaś/zgubiłaś/zniszczyłaś?” …no co ja mogę, że mnie ciąża wymóżdżyła :P

Kasia kasienka
Gość
Kasia kasienka

Ja zaczynam się naprawdę bać o swoje zdrowie. Otóż jadąc z moim mężem do sklepu przytrzaslam sobie palec tak że paznokieć jest siny już 2 miesiac. Miesiąc później uszkodzony drugi palec tłuczkiem do miesa … Paznokieć siny i złamany w połowie plytki. Ale mówię sobie co tam mózg ciążowy ! Dziś ukroilam sobie za to pół paznokcia i kawałek palca przy szatkowaniu kapusty.. po zatamowaniu krwii siadłam i zaczęłam płakać stwierdzając ze w ostatnie dni ciąży będę jadła tylko to co można odgrzać w mikrofali…. :/

Ciąża 3 listopada 2012

USG w ciąży. Co oznaczają skróty USG.

Pierwsza fotografia do rodzinnego albumu… ach. W oku kręci się łza na samą myśl o pierwszym USG – biciu serduszka, zobaczeniu swojej „fasolki”, a potem „mini-me”. Ale gdy wychodzimy z gabinetu z jednym zdjęciem przypominającym obraz z rozstrojonego odbiornika  telewizyjnego i garścią kartek zapisanych „literkami” – włącza się opcja „Sherlock”. Co u diabła oznaczają te wszystkie skróty? 

Zapraszamy do naszego “słowniczka” z literkowego na ludzki, znajdziecie tu wyjaśnienie najważniejszych skrótów.
Pamiętajcie, wszyscy różnimy się między sobą – nie ma jednoznacznych granic wymiarów ludzkiego ciała. Pomiary dokonywane za pomocą USG mogą różnić się od stanu rzeczywistego. Jeżeli cokolwiek zaniepokoi lekarza podczas badania – poinformuje Cię o tym!

PODSTAWOWE (najczęściej) używane skróty USG:
AC – obwód brzucha dziecka,
AFI – wskaźnik płynu owodniowego, określa szacunkową ilość płynu,
AUA – przypuszczalny  wiek ciąży na podstawie badania USG,
BPD – wymiar dwuciemieniowy główki dziecka,
CER – wymiar poprzeczny móżdżku,
CRL – długość ciemieniowo-siedzeniowa (mierzona od czubka głowy do kości ogonowej dziecka) na podstawie tego wymiaru możemy w przybliżeniu wyobrazić sobie aktualny rozmiar naszej pociechy,
EDD – „oczekiwana” data porodu,
EFW – szacowana na podstawie badania USG  waga dziecka – pamiętajcie to jedynie przybliżona wartość, która może się bardzo różnić z rzeczywistością, to nie uniknione gdy podglądamy przez „dziurkę od klucza”. Masę płodu oblicza się na podstawie AC (obwodu brzucha), BPD (wymiaru dwuciemieniowego główki), FL (długości kości udowej) i HC (obwodu główki).
FHR (inaczej ASP) – czynność serca płodu, serce dziecka bije prawie dwukrotnie szybciej niż dorosłego ok. 140 uderzeń na minutę. Takie oznaczenia znajdziecie również podczas pomiaru tętna płodu w gabinecie lekarskim.
FL – długość kości udowej dziecka,
GA – wiek ciążowy według ostatniej miesiączki,
GS – średnica pęcherzyka ciążowego,
HC – obwód główki,
HL – długość kości ramiennej,
LMP – data ostatniej miesiączki,
LV – szerokość komory bocznej mózgu,
NB – kość nosowa,
NF – fałd karkowy,
NT – przezierność karkowa,
OFD – wymiar potyliczno-czołowy,
OM – ostatnia miesiączka,
TCD – poprzeczny wymiar móżdżku,
TP – termin porodu,
YS – pęcherzyk żółtkowy.

Rzadko występujące/ bardzo szczegółowe oznaczenia/ skróty USG:
APAD – przednio-tylny wymiar brzucha,
APTD – przednio-tylny wymiar klatki piersiowej,
CI – wskaźnik główkowy,
FIB – długość  kości strzałkowej,
HL – długość kości ramiennej,
IOD – odległość międzygałkowa wewnętrzna,
OFD – wymiar potyliczno-czołowy,
OOD – odległość międzygałkowa zewnętrzna,
TAD – wymiar poprzeczny brzucha,
TCD – poprzeczny wymiar móżdżku,
TIB – długość kości piszczelowej,
TTD – poprzeczny wymiar klatki piersiowej,
ULNA – długość kości łokciowej.
Badanie dopplerowskie, czyli USG Dopplera (tzw. Przepływy):
MCA – tętnica środkowa mózgu,
PI – wskaźnik pulsacji naczyniowej,
RI – wskaźnik oporności naczyniowej,
S/D – stosunek skurczowo/rozkurczowy,
UA – tętnica pępowinowa,
Vd – prędkość  rozkurczowa,

Pozostałe informacje w opisie badania USG w ciąży:
Ocena łożyska:
– położenie łożyska w macicy
– stopień dojrzałości łożyska w skali Grannuma (0° , I° , II° , III° )
Pępowina – prawidłowa budowa pępowiny to  2 tętnice i 1 żyła.
Położenie dziecka
Ogólna ocena budowy  anatomicznej płodu oraz jego narządów wewnętrznych. USG “połówkowe” – płeć dziecka – możecie nie życzyć sobie poznać płci dziecka, pamiętajcie by uprzedzić o tym lekarza.

Źródło zdjęcia: Flickr

6
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Julia
Gość
Julia

Nareszcie jasno i klarownie :) chętnie wykorzystam w przyszłości :)

Żaklina Kańczucka
Gość

Ja siedziałam na necie intensywnie wyszukując informacji o skrótach, oraz tego, czy USG jest w normie :) a teraz wpis pojawia się o jakieś 3 lata za późno ;)

Regina Adamiec Babula
Gość

My trafiliśmy na takiego lekarza, który szczegółowo tłumaczył :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Farciarze

mulan.pl
Gość

taki lekarz to skarb…

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close