Dzień Dziecka 2 czerwca 2012

Zabawki, zabawiacze…

Wchodząc do sklepu z zabawkami, można dostać zawrotu głowy, zaczynając od kolorów, dźwięków, na cenie kończąc. Często nasuwa się stwierdzenie: „za moich czasów takich rzeczy nie było”. Nie było, ale czy to znaczy, że było gorzej? Nasze dzieci zewsząd są atakowane kolorowymi reklamami zabawek, których często nazwy spamiętać się nie da. Zadając sobie pytanie, do czego służą, w pierwszej chwili odpowiedź jest oczywista – do bawienia. Faktycznie – są zabawki do bawienia, ale są i też takie, które bawią się za dziecko: lalka, która sama chodzi, robot robiący piruety na parkiecie…

Całkiem sporo takich zabawiaczy (dla mnie to jest zupełnie inna kategoria, nie mieszcząca się w ramach ZABAWEK, bo te pomagają w zabawie, są półproduktem). Znam całkiem spore grono rodziców, którzy polują na wszystkie nowości, super interaktywnych zabawiaczy. Pokoje ich dzieci często mają więcej asortymentu niż niejeden sklepik. Obroną tych zakupów jest to, że oni tego nie mieli, chcą aby ich pociechy miały wspaniałe dzieciństwo. Zupełnie tego nie kupuję. Czy jestem wyrodną matką? Dla niektórych pewnie tak. A jaki jest mój argument? Otóż nie chcę krzywdzić swojego dziecka ograniczając i zubożając jego wyobraźnię. To jest tak samo krzywdzące jak kary cielesne. Nie chcę jej zabierać tego, co jest największym skarbem każdego człowieka. Wyobraźnia nie jest tylko potrzebna w okresie dzieciństwa czy w szkole. Wyobraźnia często rzutuje na to jakim jesteśmy pracownikami, rodzicami, ludźmi… Efekt kuli śniegowej idealnie obrazuje to zjawisko.

Z żalem patrzę na osiedlowe place zabaw, boiska… Co tam widzę? Grupki dzieci bawiących się Mp3, huśtających się małych smyków z komórkami w ręce, dziewczynki na kocu oglądające bajkę na przenośnym DVD. Trudno spotkać dziecko skaczące na skakance, grające w gumę, zbierające kamyczki i patyki, żeby pobawić się w sklep. Zmieniły się ich potrzeby? Oczywiście, że nie. Niestety to nasza wina – wina dorosłych. Po pierwsze często dla świętego spokoju, czasem rekompensując dzieciom brak czasu, sadzamy je przed zabawiaczami, czasem z nieświadomości, a czasem dla prestiżu zasypujemy dzieci nowinkami.

Pozornie kupno takich zabawek jest nieszkodliwe, ale czy warto sprawdzać jakie będą konsekwencje? Myślę, że trzeba zastanowić się nad tym co kupujemy i co pozwalamy dawać naszym dzieciom. Oczywiście kilka zabawiaczy nie zrobi dziecku krzywdy, ale nie mogą zdominować zabawek, pozwalających na ćwiczenie wyobraźni i kreatywności dziecka. My może już nie będziemy potrafili bawić się wyimaginowanym serwisem obiadowym, ale nasze dziecko nie będzie miało z tym najmniejszego problemu.

Drogie mamy zastanawiacie się nad sensem kupowanych zabawek, czy pożądacie za modą? Czy Wasze ulubione dziecięce zabawy spotykane są na podwórkach? W co najchętniej się bawiłyście? Czekamy na Wasze wspomnienia. Być może będzie to mała ściąga dla rodziców, którzy zapomnieli już jak to jest być dzieckiem.

Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Haluszczak
9 lat temu

To chyba nie jest kwestia samych zabawek tylko tego, czy bawimy się nimi z dzieckiem, czy zabawka ma pełnić funkcję rodzica. Ja też lubię interaktywne zabawki – np. mój synek dostał taką kierownicę na roczek. Czy zrobiono mu tym krzywdę? Nie! Bo z kierownicą siedzimy razem, huśtamy się w takt piosenek, udajemy, że jedziemy, pokazuję mu dzięki niej różne kolory itp. Chodzi o to, by zabawkami bawić się wspólnie z dzieckiem – a jeśli przy okazji frajdę mają obie strony, to tylko się cieszyć. Poza tym posiadanie mp3 czy podobnych rzeczy wcale nie sprawia, że nie można grać w gumę… Czytaj więcej »

Hedzia
Hedzia
9 lat temu

Zagadzam się całkowicie Aniu!

sylwiagkap
sylwiagkap
9 lat temu

Mając dwuletniego synka patrząc w stronę jak rozwija się rynek z zabawkami a jak było lat 25 temu. Wiadomo każdy rodzic chciałby żeby jego dziecko miało różne zabawki, nawet takie których sam nie miał w latach dziecięcych. Może jestem staroświecka ale kupując dziecku zabawkę, zastanawiam się nad: 1. Czy na pewno będzie się nią bawił. 2. Czy ona jest mu w ogóle potrzebna.3. I czy pobawi się chwilkę nią i zaraz nie rzuci w kąt. Patrząc z perspektywy czasu, zabawki w moich latach to były: drewniane, albo się miało lalkę albo nie, nikt Tobie nie pokazywał palcem, że ty tego… Czytaj więcej »

Hedzia
Hedzia
9 lat temu
Reply to  sylwiagkap

Brawo Sylwia! Jestem tego samego zdania!

Aldona21-86
Aldona21-86
9 lat temu

Ja, jako dziecko uwielbiałama zabawy na dworze. Mieszkalismy w domu wielorodzinnym więc było nas ok 10 osob:) moda na telewizje i internet jeszcze nie przyszła-zreszta komórki były dla bogaczy. Nasze zabawy to Zabawa w Domek:)domkiem był dla nas stary chlewik po świniach, kanapki były robione z kory drzewa, liście odpowiadały jako pieniadze. Wybieralismy babci jajka z kurnika na wymaiginowane placki, garnki bralismy ze smietnika:) Potem zabawa z ganianego, chowanego-to wtedy były czasy….teraz sa komputery, internet, czaty, facebook i dzieci tak spedzaja czaas….a szkoda:( z Moimi dziecmi staram sie bawic jak kiedys. Czasem sie chowamy, malujemy farbkami, ukłądamy klocki, puzzle. Bajka… Czytaj więcej »

Hedzia
Hedzia
9 lat temu
Reply to  Aldona21-86

Dobrze wiedzieć, że są jeszcze tacy wspaniali Rodzice:)

Agata Sztole
9 lat temu

oj nie bardzo zgodze sie ze zabawkami interaktywnymi robimy krzywde dziecku Amelcia ma mnostwo takich zabawek zabawki gdzie mozna odsluchac rozne muzyczki wyliczanki wierszyki bawimy sie razem do muzyczek wymyslamy rozne ruchy i tanczymy przy nich lalki karmimy ukladamy do snu niektore ucza angielskiego Amelcia ma 2 latka i juz zna kilka angielskich slowek spiewa piosenki i recytuje wierszyki ostatnio dostala tablice magnetyczna z literkami i juz zna wszystkie literki mysle ze jak pokazemy dziecku ze zabawa takimi zabawkami nie polega tylko na wlaczaniu przyciskow ale mozna wymyslac przy tym rozne inne zabawy to stana sie one swietnym dodatkiem to… Czytaj więcej »

Hedzia
Hedzia
9 lat temu
Reply to  Agata Sztole

No i Agatko się wybroniłaś! Mam podobne zdanie. Trzeba nauczyć dziecko jak się bawić takimi zabawkami a nie tylko dać by dało nam spokój.

Katarzyna Jaroszewicz

Dzieci nie są w stanie ogarnąć zbyt wielu zabawek. Można im na tydzień chować część zabawek i po tygodniu zmieniać. To naprawdę dobry i sprawdzony sposób na „nowe” wcale nie nowe zabawki:)

Hedzia
Hedzia
9 lat temu

Przetestowalam na swojej Małej:) Pomysł podsunęła mi moja Mama. Sama o tym nie pomyślałam. Teraz jak wyciągamy zabawki sprzed 2-3 tyg to jest wielkie WOW!!!:)

N Sadowska
N Sadowska
9 lat temu

Jestem mamą 3-latka a za niedługo znów pojawi się maluszek na świecie… i moje „starsze” dziecko szybko nauczyło mnie – które zabawki są dla niego najcenniejsze – KSIĄŻKI!!! Wtedy spędzamy czas razem, czytam ja jemu, a „on mi”. Mamy wtedy czas na rozwijanie swoich historii i tulaski we dwoje to cudowne! A w dobie cudownych zabawek niestety również wpadłam w pułapkę. Syn uwielbia traktory i maszyny budowlane. Więc na trzecie urodziny całą rodzinę skrzyknęłam do zrzutki na piękny bardzo drogi wielki traktor – zapomniałam tylko by wcześniej zapytać syna czy mu się takie coś podoba i „pobudzić chęć posiadania” –… Czytaj więcej »

Hedzia
Hedzia
9 lat temu
Reply to  N Sadowska

Nasza Mała też uwielbia książeczki:) Mimo, iż ma dopiero roczek to taszczy za mną książeczkę i chce na kolanka:) Razem oglądamy co znajduje się na wielkich kartach książki. To na prawdę wspaniałe doświadczenie. Dzięki temu wiele się nauczyła

Basia Wawrzyczek
9 lat temu

Popieram panie wyżej, zabawa na świeżym powietrzu i zabawki interaktywne to jest to, co dla dzieci najlepsze. Zabawa na powietrzu pozwala maluchowi lepiej się rozwijać ruchowo.
Pamiętam jak byłam mała, na porządku dziennym była zabawa w klasy, skakanie przez gumę i obowiązkowo w chowanego, a miejsc do chowania było dużo, podobnie jak chętnych do zabawy. Teraz to już rzadkość. :(
Zabawki i gry interaktywne pobudzają wyobrażnię dzieci, dziecko może stworzyć coś samo, co dla niego jest wielką zabawą i radością. Jest to zabawa z której dziecko coś „wyniesie”. Ja staram się wybierać takie właśnie zabawki dla moich dzieci.

justysia85
justysia85
9 lat temu

Tak jest ,zabawa na Świerzym powietrzu jak najdłużej jest to możliwe.Moje chłopaki najlepiej w cale by nie wchodzili do domu z płaczem idą.Ja też uważam,że w zabawie o nie zabawki chodzi,tylko o pomysł i z kim się bawi.Dzieci naprawdę uwielbiają ruchowe zabawy jak jeszcze mają jakieś przeszkody do pokonania są zachwycone.Zazwyczaj jest tak ,że dziecko jak ma wszystko to nie ma się czym bawić tak naprawdę.Nieraz starczy zużyta kredka i zabawa jest przednia,oczywscie co nie oznacza ,że zabawek ma nie być oczywiście ,że tak.Ja również do zabawek interaktywnych podchodzę sceptycznie,wszystko dla ludzi ,ale z głową .My mamy dwie takie zabawki… Czytaj więcej »

Monika Miler-Surdacka

Jestem mamą 2 dzieci (11 letniej córki oraz 6 letniego syna) Akurat w temacie są zabawki,moja córka mając 10 mc umiała policzyć do 10 (omijała 9) nie potrafiła jeszcze chodzić ale gadała w kółko.Nauczyła się tego poprzez „zbieractwo” wychodząc na spacery zrywałam kwiatki,listki,zbierałyśmy patyczki,kamyczki,muszelki znad morza i szyszki z lasu.mogła siedzieć godzinami bawiąc się chodź by klamerkami,segregowała kolorami,każdy kolor był członkiem rodziny.Do dziś ma bujną wyobraźnie bardzo lubi malować i lepić z plasteliny.zabawki najczęściej dostawała od rodziny od nas oczekiwała Barbie na każdą okazję aż uzbierała się niezła kolekcja jakieś 60szt.w wieku około 6 lat zaczęła być podatna na reklamy,ale… Czytaj więcej »

Monika
Monika
9 lat temu

Oj na samo wspomnienie tamtych czasów łezka się kręci w oku. Doskonale pamiętam gry w klasy,sklep,poczta,berek,kapsle wypełnione plasteliną, gra w gumę, tzw paletki wtedy ( ile to razy lotka lądowała na drzewie, a ile razy kamyk wypadł ze jej środka). Biegaliśmy i graliśmy do zmierzchu. Zbieraliśmy kartki pocztowe i historyjki z „donaldów”, którymi to wymienialiśmy się jeżeli się powtarzały. W deszczowe dni czytałyśmy książki na tzw Błędy, trzeba było uważać na wszystkie znaki interpunkcyjne. Miałyśmy lalki zazwyczj po jednej i samodzielnie z resztek materiałów szyłyśmy ubranka dla nich. Bawiło się i robiło wtedy tyle wspaniałych rzeczy. O jeszcze leżenie i… Czytaj więcej »

Aleksandra Greszczeszyn

Zdarzyło nam się kupić kilka takich „zabawiaczy”. Zafascynowani ich możliwościami byliśmy pewni, że i na Julii zrobią takie wrażenie. I co się okazało? zamiast interaktywnym bobasem, bawi się starą szmacianą lalką, a zamiast jeżdżącego samochodzika na baterie, woli wagoniki od klocków…Szkoda pieniędzy na drogie zabawki, które jak piszesz, bawią się za dziecko. maluchy potrzebują pola dla wyobraźni, które dają im całkiem zwyczajne zabawki albo i nie – zabawki np. pokrywki od garnków, zakrętki od słoików czy puste pudełka kartonowe mogą służyć do naprawdę fantastycznej zabawy!

Karolina Kosturkiewicz-Boczek
Karolina Kosturkiewicz-Boczek
9 lat temu

Wszystkie zabawki interaktywne tzw. zabawiacze, które są w naszym domu zostały podarowane naszemu dziecku. My sami z wielu różnych, również wspomnianych w artykule względów nie zdecydowaliśmy się na ich zakup. U nas króluje plac zabaw (huśtawki, zjeżdżalnie, karuzele oraz piaskownica), natomiast w domu wszechobecne są książki, którymi nasza córka jest bardzo zainteresowana. Mimo swoich 18 miesięcy potrafi zająć się budowaniem mini wież z klocków, „rysowaniem”. Uwielbia drewniane układanki oraz przytulanki. Interesują ją różne pudełeczka, kartoniki i guziki. Z obserwacji wynika że wcale nie są jej do szczęścia potrzebne te wszystkie drogie zabawki. Może się łudzę ale mam nadzieję, że za… Czytaj więcej »

Agnieszka Dargiel
9 lat temu

Obserwując dzisiejsze dzieci, często wracam wspomnieniami do mojego dzieciństwa i zabaw z nim związanych. I choć zabawek nie było wiele, a lalka Barbie spoglądała tylko zza szyb Pewexu, to nie było czasu na nudę, uwielbialiśmy gry planszowe, karty, skakankę i gumę do skakania, podczas wakacji na wsi graliśmy w piłkę czy bawiliśmy się w chowanego, ukrywając się w łanach pszenicy…wieczorami opowiadaliśmy historie o duchach…i takie zabawy się pamięta długo. Nie mówię „nie” dla grających, chodzących i wszystkorobiących zabawek, ale, czy dziecko je za kilka lat będzie wspominać ? Zabawki, które za dziecko się bawią niczego nie nauczą, chociaż hałasem i… Czytaj więcej »

Karolina Wawrzyniak
9 lat temu

najlepsza zabawka to taka która będzie praktyczna, i która nie będzie leżeć w kącie ;)
mój Michał ma np. bzika na punkcie ciuchci… na dzień dziecka dostał małą ciuchę…. ale oprócz tego zrobiliśmy sobie razem wypad do Skierniewic do muzeum kolejnictwa… mały chyba bardziej był zadowolony z samego przejazdu tymże środkiem lokomocji oraz zwiedzaniem prawdziwych pociągów niż prezentem który dostał ;-)

Karolina Wawrzyniak
9 lat temu

a tak ogółem to wolę mu dawać „takie prezenty” – mniej zabawek ,które tylko zalegają w pokoju i którymi bawi się sporadycznie (mam takie doświadczenie ,że jak idę do jakiś znajomych ,których dzieci mają zapełnione półki i wszystkie kąty w pokoju zabawkami to trudno mu się skupić na czymkolwiek i w efekcie wychodzi tak ,że bawi się „niczym” natomiast u Nas tych zabawek jest zdecydowanie mniej ,ale widzę ,że Michał chętniej i na długo jest w stanie zabawić się jedną rzeczą) wolę natomiast zapewnić mu dzień pełen atrakcji i dla odmiany np. pójść do zoo, lunaparku czy tak jak w… Czytaj więcej »

Karolina Wawrzyniak
9 lat temu

a tak ogółem to wolę mu dawać „takie prezenty” – mniej zabawek ,które tylko zalegają w pokoju i którymi bawi się sporadycznie (mam takie doświadczenie ,że jak idę do jakiś znajomych ,których dzieci mają zapełnione półki i wszystkie kąty w pokoju zabawkami to trudno mu się skupić na czymkolwiek i w efekcie wychodzi tak ,że bawi się „niczym” natomiast u Nas tych zabawek jest zdecydowanie mniej ,ale widzę ,że Michał chętniej i na długo jest w stanie zabawić się jedną rzeczą) wolę natomiast zapewnić mu dzień pełen atrakcji i dla odmiany np. pójść do zoo, lunaparku czy tak jak w… Czytaj więcej »

Joanna Adamkiewicz
9 lat temu

Rzeczywiście muszę przyznać, że kiedyś te czasy w których ja byłam dzieckiem były o wiele prostsze, mało skomplikowane i wydaje mi się że lepiej się wtedy żyło dzieciom :) Ja mieszkałam w małej miejscowości, do 6 roku życia, dopóki nie poszłam do zerówki mój świat się kręcił wokół zabaw na świeżym powietrzu, nie wyobrażam sobie jak mogłabym siedzieć wpatrzona w telewizor czy komputer :) Bajkę w telewizji można było obejrzeć dopiero pod postacią wieczorynki lub czasem rano w sobotę :) Jak poszłam do szkoły to po lekcjach szybko odrabiałam prace domowe i śmigiem wskakiwałam na rower i jechałam do koleżanki… Czytaj więcej »

Marysia Kleczek
9 lat temu

ostatnio byłam mile zaskoczona jak u mnie pod blokiem zobaczyłam narysowane klasy:) i dziewczynki grające w gumę:) myślałam że to już są zabawy mojego dzieciństwa ale jak widać na szczęście się pomyliłam:) a ja jeszcze uwielbiałam z kolegami chodzić po drzewach i grać w piłkę nożną;p i może mam duże szczęście bo z balkonu mam widok na spory plac zabaw i mogę obserwować tłumy dzieciaczków w różnym wieku jak się tam bawią. Ale tak jak już wile osób wcześniej wspomniało- wiele zależy od rodziców.

Marta Ulińska
9 lat temu

Zgadzam się – bardzo rzadki widok. Teraz ma się wrażenie, że wszystko pochłania technologia – gry komputerowe, interaktywne zabawki. Syn od mojej cioci woli grać w piłkę nożną na ekranie niż na boisku.

Aleksandra Greszczeszyn
Reply to  Marta Ulińska

Fajnie, że dzieci nadal się tak bawią. My, jako rodzice, powinniśmy uczyć je takich zabaw. U nas dzieciaki uwielbiają grać w „chłopka” (gra podobna do klas) i często proszą by im go narysować. Oczywiście, gdybym im tej gry nie pokazała, nie wiedziałyby nawet, że istnieje.

Agnieszka Burliga
9 lat temu

u nas największym szałem są klocki lego. Budujemy dom, samochody, duże wieże, Zoo i całe mnóstwo różnych rzeczy. Starsza córka (4 lata) lubi układać puzzle i mamy już nawet niezłą kolekcję. Nie mamy gadających lalek woli Misie i wozi je w wózku, z trawy robi pyszne obiadki. Większość czasu spędzamy na polu na placu zabaw, biegamy, bawimy się w piaskownicy, zjeżdżamy a w domu tańczymy, ogl razem bajki, słuchamy muzyki i odgrywamy przedstawienia. Owszem mamy kilka zabawiaczy które mówią, graja ale i tak największą frajdę ma gdy bawi się zwykłymi zabawkami.

Hedzia
Hedzia
9 lat temu

Dziecko w pierwszych swoich zabawach oczekuje pomocy a raczej zaangażowania rodzica. My jednak czasem chcemy wykorzystać czas, w którym dziecko w końcu się samo czymś zajmie na chociażby pełnienie domowych obowiązku. Wtedy zazwyczaj wysługujemy się czymś co na dłużej przyciągnie uwagę malucha. Niekoniecznie jest to dobre bo sięgamy wtedy po coś co zamiast uczy może po prostu „otępiać” dziecko. Skutkuje to wtedy tym, że zapomina o tym, że można coś zrobić kreatywnego, że można wyjść na dwór i po prostu pograć w piłkę czy pobiegać. Zamiast tego siedzi w domu i np gra na komputerze. Co co zabawek obecnie proponowanych… Czytaj więcej »

Katarzyna Jaroszewicz

Zdecydowanie jestem zdania, że dziecku potrzebna jest zabawa z rodzicami i innymi dziećmi, a nie tysiące zabawek!

Marta Ulińska
9 lat temu

To prawda, że rodzica nic nie zastąpi, ale prawdom jest też brak czasu rodziców dla dziec.

gabi hekokf
gabi hekokf
9 lat temu

Moja córcia ma 4,5 miesiaca mam nadzieje ze jak podrosnie bedzie chetnie grala w gume, w klasy, zbijanego itd. Chetnie jej to wszystko pokaze i wytłumaczę. Na ten moment mała bawi sie grzechotkami i pluszowa biedronka, nie kupiłam jej ani jednej interaktywnej zabawki a takowe sa dla takich maluszków.

Anna Ja
Anna Ja
7 lat temu

zapraszam na fp https://www.facebook.com/pages/Kropka-kropka/156332247905150
znajdziecie tu masę pomysłów na prezent z okazji Dnia Dziecka, a nawet
specjalnie przygotowane na tę okazję zestawy promocyjne :) zapraszam
Kropka kropka (już Ekokropka <3)

Dzień Dziecka 2 czerwca 2012

Idealne święto, idealny prezent, czyli Prezent na Dzień Dziecka – część II

[Aktualizacja] Dzisiaj prezentujemy drugą część idealnych prezentów na naszych pociech! Już jutro – część trzecia. Obserwujcie nas!

Nie od dziś pod koniec maja, rodzice zaczynają gorączkowo przeszukiwać sklepowe zakamarki i zarywać noce na eksplorację internetowych półek.

Wszak zbliża się wyjątkowy dzień – Dzień Dziecka, często ten pierwszy w życiu naszej pociechy!

Czasem brak pomysłów, czasem wręcz odwrotnie – trudno nam dokonać wyboru wśród tak bogatej oferty!

My również doskonale znamy te dylematy! Czy uda się w tym roku dokonać właściwego dla nas i naszych dzieci wyboru? To okażę się dopiero po weryfikacji przez eksperta! Nasz własny Ekspert – nasze dziecko, doskonale i z zabójczą szczerością dokona oceny w chwilę po otwarciu prezentu!

Zapraszamy Was do obejrzenia, co szczególnego dla dzieci przygotowali producenci oraz sklepy z myślą o świętowaniu 1 czerwca!

A jak nie dać się zwariować w kolorowej lawinie prezentowym propozycji? To proste, skorzystajcie z naszych podpowiedzi…

Możesz również sprawdzić naszą pierwszą część listy – zobacz tutaj.

Dla Miłośnika „mokrych” atrakcji:

Freski na wannie:


Na wielkie wodowanie:


Dla szalonego instrumentalisty:

Człowiek orkiestra:


Nutka po nutce:


Dla złotej rączki i kierowcy:

Demon szybkości:


Na warsztacie:


Dla mini-Mola książkowego:

Na poprawę humoru:


Na spotkanie przygodzie:


Dla Maluszka:

Block Crayon – kredko-klocki dla malucha
Intensywne, ciepłe kolory klocków i ciekawe kolorowanki zachęcają do malowania.
Kształty zwierzątek i tłoczenia literek to pierwszy krok w nauce.
Kredko-klocki można też ustawiać jedna na drugiej, tworząc fantazyjne budowle.
Zalety:
– klocki są duże, bezpieczne, o zaokrąglonych brzegach
– nie zawierają toksycznych substancji
– łatwo zmywają się z różnych powierzchni

Dla artystki:

Podążaj za modą i wyróżniaj się!
Zestawy Color Freedom to piękne torebki, portfele, plecaki i piórniki-kosmetyczki pokryte wzorem, z dołączonymi markerami do malowania po materiale

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka Danielewicz

Block Crayon – kredko-klocki dla malucha polecam, naprawde super :)

Basia Wawrzyczek
9 lat temu

Zestaw dla artystki oraz kredki do malowania w kąpieli, to coś dla moich dzieci. Fajna zabawa by była w wannie, byleby tylko nie zostały jakieś ślady.

Katarzyna Jaroszewicz

Człowiek orkiestra to jest to, a tak ze zdwojoną siłą – po prostu brak słów:)

Aleksandra Greszczeszyn

Jestem przekonana, że moja córka z tych zabawek wybrałaby auto i zestaw małego majsterkowicza:)))

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

A ja polecam cymbałki :) wszystkie części mozna zdjąć dzwoneczek bębenki(działaja również jako grzechotki) bardzo fajna i funkckcjonalna zabawka i bezpieczna metalowe płytki sa bezpieczne dla dziecka dzieki obudowie

Monika Miler-Surdacka

u nas również kredki dla syna uwielbia malować i pluskać się a córka plecak bo również maluje a 2 plecaki które miała zostały pogryzione przez królika :/

Karolina Wawrzyniak
9 lat temu

nam się podoba pierwsza opcja najbardziej… no i niby druga też tyle ,że Michał już prawie sam pływa i nie potrzebuje żadnego wsparcia a ma niecałe 3 latka ;)

Justyna Sosnowska
9 lat temu

świetne propozycje, na Dzień Dziecka były klocki i puzzle, a od kochanej cioci wędka z rybkami na magnes, ale niedługo urodziny…może skorzystamy z podrzuconych pomysłów?

Marta Ulińska
9 lat temu

Demon szybkości – marzenie każdego chłopaka;) Mój mąż kupił swojemu chrześniakowi może nie takiego demona szybkości, ale rowerek bardzo się maluszkowi spodobał.

Hedzia
Hedzia
9 lat temu

I kolejny super konkurs, który przegapiliśmy;/

Hedzia
Hedzia
9 lat temu

Ale gapy z nas!:/

gabi hekokf
gabi hekokf
9 lat temu

demon szybkosci- ale moj chrzesniak poszalalby na nim

Marta Ulińska
9 lat temu
Reply to  gabi hekokf

Widzę, że mam wspólne zdanie, że chłopcy i rowery to dobre połączenie :)

Anna Ja
Anna Ja
7 lat temu

zapraszam na fp https://www.facebook.com/pages/Kropka-kropka/156332247905150
znajdziecie tu masę pomysłów na prezent z okazji Dnia Dziecka, a nawet
specjalnie przygotowane na tę okazję zestawy promocyjne :) zapraszam
Kropka kropka (już Ekokropka) :)

Dzień Dziecka 1 czerwca 2012

Konkurs „Kraina dobrej zabawy”

Kto z Was w dzieciństwie nie marzył o elektrycznej kolejce? Pewnie nie każdy ją otrzymał, ale nie wszystko jeszcze stracone – na naszym blogu możecie spełnić swoje dziecięce marzenie biorąc udział w konkursie i … wygrać! A potem bawić się wraz ze swoim dzieckiem – wielbicielem Noddy’iego, które będzie z pewnością zachwycone. Nagrodą główną jest pociąg, kolorowe wagony i oczywiście tory – a wszystko prosto z krainy dobrej zabawy Noddy’iego.

Jeśli chcecie wyruszyć razem z Noddy’im i jego przyjaciółmi w podróż ciuchcią, to użyjcie swojej fantazji i zaplanujcie trasę wycieczki – dokąd zawiezie Ciebie i Twoje dziecko pociąg Noddy’iego?

ZASADY KONKURSU ”Kraina dobrej zabawy”:
1. Organizatorem konkursu jest Blog „W roli mamy”.

2. Sponsorem nagrody jest Merlin.pl.

3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe :
Zadanie konkursowe:
”Opisz trasę wycieczki – dokąd zawiezie Ciebie i Twoje dziecko pociąg Noddy’iego.”
Opis powinien być maksymalnej długości nie przekraczającej 10 zdań – w przypadku dłuższych opisów Jury będzie oceniało tylko pierwsze 10.
Odpowiedź należy umieścić w komentarzu pod tym wpisem.
(Uwaga – komentarz należy zamieścić z platformy Facebooka, lub podpisać go tą samą nazwą użytkownika)

4. Konkurs organizowany jest dla Fanów  profilu   „Wrolimamy” na Facebooku. Aby przystąpić do konkursu należy mieć status fana profilu „Wrolimamy”  na Facebooku.

5. Aby przystąpić do konkursu nie jest wymagany status fana profilu Sponsora na Facebooku, jednakże można zostać jego fanem – na pewno się ucieszy.

6. Jedna osoba może wysłać jedno zgłoszenie konkursowe.

CZAS TRWANIA KONKURSU
Konkurs trwa 3 dni, rozpoczyna się 01.06.2012  i kończy 03.06.2012. Wyniki zostaną ogłoszone do dnia 09.06.2012 na stronie bloga WRoliMamy.

ZASADY ROZSTRZYGNIĘCIA KONKURSU

1.    Zwycięzcą zostanie osoba, której praca konkursowa najbardziej spodobają się Jury (stanowią je autorki Bloga). Ponadto przyznane zostanie 6 wyróżnień.

2.     Po ogłoszeniu wyników należy przesłać dane do wysyłki nagrody Organizatorowi  na adres redakcja@wrolimamy.pl  w terminie 7 dni od ogłoszenia wyników. Po upływie wyznaczonego terminu, Laureat traci prawo do odbioru nagrody.

3.    Nagrody zostaną wysłane przez Sponsora w terminie 14 dni od otrzymania danych do wysyłki nagrody

NAGRODY
1 miejsce – Noddy – Pociąg + Tor 31 elementów
6 wyróżnień – plecaczki

ZDJĘCIA NAGRÓD

REGULAMIN
Szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj.

Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karolina Kosturkiewicz-Boczek
Karolina Kosturkiewicz-Boczek
9 lat temu

Pociąg Noddy’iego zawiezie nas do Parku Zaczarowanego. Czarodziejskie rzeczy będą się tam dziać ale moje dziecko nie będzie się ich bać. Będzie tam atrakcji co nie miara i zwierzaków cała chmara. Kolorowe korowody zabawek unoszone balonami będą latały nad nami. A my będziemy polować i z procy w baloniki celować aby tygryska strącić i szybko do serduszka przyłączyć. Potem w trójkę wraz z Tygryskiem Pociągiem Noddy’iego pojedziemy odwiedzić misia małego. Miś mały jest chory i leży w łóżeczku więc zrobimy mu pyszne mleczko w kubeczku. Później do domu pociągiem się udamy i do tatusia poprzytulamy, bo cały dzień bez niego… Czytaj więcej »

Monika Iwaniuk
9 lat temu

Mnie i moje dziecko pociąg Noddy’iego zawiezie oczywiście do świata bajek. Tam poznamy Calineczkę, Królewnę Śnieżkę, Pinokia, Świnkę Peppę, Elma i wiele innych wspaniałych postaci. Nauczymy się czarować i spróbujemy trochę chatki z piernika. Popływamy troszkę z rybką MiniMini i potańczymy z Barbie. Ja z chęcią wezmę autograf od Koziołka z Pacanowa, Bolka i Lolka oraz Misia Uszatka, a moje dziecko raczej woli spędzić czas z Dorą, kucykami Pony czy też Samsamem. Potem obowiązkowo musimy spędzić trochę czasu z Noddy’m, bo przecież to on nas zabierze w tą niezwykłą wyprawę. Więc pobawimy się z Pieskiem Bampi, spróbujemy ciasteczek Misi Tessy… Czytaj więcej »

Monika Miśka Ferenc

Michalinka ma 2,5 roku, swoich pierwszych podróży pociągiem nie pamięta – była za malutka. Teraz marzy o podróży pociągiem, widząc lokomotywę pyta kiedy pojedziemy pociągiem. Gdy pytamy gdzie by tym pociągiem chciała pojechać odpowiada, ze na wycieczkę. Wycieczka będzie daleko, bedzie tam las i woda oraz duzo kwiatów. Z Linką ( tak mówi na siebie Michalinka ) pojedzie Mamusia, Tatuś, Bacia Eja ( babcia Ela ) i Bonsion ( Bronson – kot wujka chrzestnego ). Jak bedziemy na miejscu bedziemy się bawić, hopsiać, pacieć na motylki i pić siociek. Na pytanie co zrobimy jak sie już znudzimy i zmęczymy Michalinka… Czytaj więcej »

Milena Janicka
Milena Janicka
9 lat temu

Naszą podróż zaczynamy z dużego pokoju, gdzie znajduje się początkowa stacja pociągu Noddy’iego. Potem mijamy drzwi od naszego mieszkania i przenosimy się do Kolorowej Krainy. Spędzamy tam kilka godzin, gdyż czas szybko mija podczas dobrej zabawy. Poznajemy tam inne dzieci, które również przeniosły się w to miejsce ze swoich domów, razem z nimi bawimy się w tej krainie. Spotykamy tam jednak także Kubusia Puchatka oraz jego przyjaciela Prosiaczka, którzy są uwielbiani przez dzieci. Biegamy razem z kotem Tomem za myszką Jerry, zapoznajemy się z Pszczółką Mają i jej przyjacielem Guciem, a potem jemy pyszny i zdrowy posiłek na świeżym powietrzu.… Czytaj więcej »

Monika Miler-Surdacka

Proszę wsiadać,drzwi zamykać…
Pociąg rusza ze Szczecina z miasta w którym mieszkamy.
Wybrzeżem kierujemy się do Trójmiasta zobaczyć sopockie molo,oraz nadmorskie zabytki.
Następnym przystankiem są Mazury słynące z największego skupiska rzek i jezior.
Następnie kierujemy się do Warszawa w której również jest wiele ciekawych miejsc do zwiedzenie takich jak Pałac kultury,Łazienki…
Na naszej drodze nie może zabraknąć Krakowa,Wieliczki.
Kolejnym miastem na naszej wakacyjnej trasie jest Częstochowa,byłam tam w dzieciństwie i chciałabym pokazać to miejsce dzieciom.
Ostatnim miejscem które chcemy zobaczyć są góry a konkretniej Karpacz.
I tak dobiega kres naszej podróży.
Stacja Szczecin wita.

Basia Wawrzyczek
9 lat temu

Pociąg Noddy’iego pojedzie… do przeszłości! Maja i Emilcia zobaczą na własne małe oczka, jak ich rodzice dorastali, jak się poznali i jak się zmieniło ich życie gdy się pobrali, i przyszły na świat takie małe istotki, którymi one są teraz. Istotki, które wniosły do naszego życia tyle radości i miłości. Zobaczą jakie były małe, jak się zmieniały i rosły, aż do dnia dzisiejszego. Dlaczego taki pomysł? Bo moja starsza córka zawsze wypytuje, na przykład gdy patrzy na nagranie z naszego ślubu „a gdzie ja jestem”, „dlaczego wszyscy są tacy mali”, „a gdzie Emilka” (młodsza siostrzyczka)? Myślę, że ta podróż napewno… Czytaj więcej »

Mariola Chmielewska
9 lat temu

Jedzie Michaś z mamą pociągiem Noddy’iego
do kraju pięknego i dalekiego.
Będą tam olbrzymie słonie i wysokie żyrafy,
będą także dzikie lwy i wesołe małpy.
Michaś będzie zwiedzał i wszystko oglądał,
bo mu nie wystarcza w Nat Geo Wild program.
A jak się już zmęczy tym całym zwiedzaniem
z maszynistą Noody’m popływa w oceanie.
Na plaży babki z piasku będą stawiali,
i w restauracji frytkami z obiadu rzucali.
A w drodze powrotnej będą dyskutować
i kolejne wyprawy w dalekie kraje planować ;-)

Ilona Popławska
9 lat temu

Noddy’iego pociągem wyruszamy w świat, gdzie tęczowa płynie rzeka, a z tej rzeczki wyskakują dziś rybeczki. Jedna rybka woła Nas, by pod wodę nurka dać. My pod wodę chlup robimy i przedziwne cuda widzimy! Morskie koniki wyścigi planują, a tuz obok meduzy się tulą. Za rafą tęczówka minkami strzela, jakby wołała do siebie przyjaciela. Skała dalej jest, a tuż za nią wielki pies! Co za stwór, krzyczę już! A to przyjacielski twór. Pomachał Nam na do widzenia i w dalszą drogę wyruszyć czas! By na obiad być w sam raz.

Martyna Ciepiela
9 lat temu

Na wyprawę pociągiem Noddyego Kuba zaprosiłby z pewnością swoją przedszkolną koleżankę, Agę. Uwielbiają bawić się w księżniczkę i rycerza, wobec tego pociąg zapewne zawiózłby ich do krainy, w której nie brak jest smoków i dam czekających na wybawienie. Noddy byłby konduktorem i wiózł małych bohaterów przez krainy pełne wysokich gór, malowniczych łąk, wielkich wodospadów. Po drodze miną wspaniały zamek, który zamieszkuje okrutny czarnoksiężnik. Dalej, tuż za górką, zobaczą wspaniały wiatrak i młynarza, który robi mąkę na wspaniale pachnący chlebek. Pokonają ogromny most zawieszony nad przepaścią. Ale nie, nie będą się bać – w końcu to dzielny rycerz, piękna dama i… Czytaj więcej »

Karolina Cichocka
Karolina Cichocka
9 lat temu

Gabrysia rusza dziś na wycieczkę ze swoją mamusią, ze swoim tatusiem, misiem Tulisiem, konisiem Hopisiem, kaczuszką Kłebuszką, a wszyscy jadą pociągiem Noddy’iego. Pierwsza stacja była na skraju lasu, przy polance, którą każdy dobrze zna- to POLANKA KWIECISTA DO HOPSANIA, ROZRABIANIA, wszyscy towarzysze wyprawy wyskoczyli i hopsali i hopsali, aż się strasznie zziajali, zmachali i zmęczyli i zgłodnieli. Drugim punktem tej wycieczki była cukiernia z najróżniejszymi smakołykami, która mieściła się w KRAINIE WIECZNEJ SŁODKOŚCI. Tak się wszyscy objedli cukierkami, ciasteczkami, czekoladkami, marcepanami, torcikami, lukrowymi lizaczkami, że aż pociąg musiał zjechać do Puchatkowego Domku, który mieścił się w cudnym lesie Brzezinkowym. Przez… Czytaj więcej »

Ania
Ania
9 lat temu

Mój synek Sebastian uwielbia Noddy’iego – jest to jego ulubiona bajka a Noddy to ukochany bohater! Na każdą okazję otrzymuje zabawki związane ze swoim ulubieńcem i zebraliśmy już pokaźną kolekcję w skład której wchodzą pociąg Noddy’iego, wóz strażacki, motor ze złymi Goblinami, wóz policyjny, lotnisko z samolotem i oczywiście mnóstwo figurek ulubionych bohaterów. Codziennie wieczorem czytam bajki Sebastiankowi – najchętniej o Noodym – a pewnego dnia Sebuś chciał abym opowiedziała coś więcej niż historie które on zna. Poprosiłam aby zamknął oczy, wyobraził siebie ale takiego bardzo małego – takiego małego aby zmieścił się w samolociku którym steruje Noddy i aby… Czytaj więcej »

Agata Sztole
9 lat temu

Ciuch ciuch uwaga odjeżdżamy po drodze piękne widoki mijamy. Głowa w prawo cóż za dziwy hipopotam tam prawdziwy. Teraz w lewo niespodzianka jaka wielka malowanka. W tle muzyka gra wesoła pan konduktor coś tam wola. Patrze prosto nie do wiary czy to jakieś czary mary. Widzę stacje i Noddy’iego tak jak co dzień wesołego. Nagle odgłos jak z oddali chodźcie moi mali. Kolacyjka już gotowa mojej mamy jest to mowa. Z ciuchcia zawsze jest zabawa sama nie wiem czy to sen czy tez jawa.

Anna Haluszczak
9 lat temu

Kiedy wsiadamy do pociągu Noddy’ego to nie pytamy gdzie jedzie i dlaczego Wiemy, że przygód czeka nas wiele, że będzie wspaniale, że tam są przyjaciele Że wiele ciekawych zwierząt spotkamy, w różnych językach ich nazwy poznamy Wraz z przyjaciółmi Afrykę odwiedzimy, Europę, Australię i Stany zwiedzimy Za każdym zakrętem nowa niespodzianka – wodospad, pustynia, kwiecista altanka Zwiedzimy też dno morza, szerokie oceany – żółwia, wieloryba i rekina spotkamy Noddy nas na Euro także dziś zabierze – stadiony i piłkarze, że własnym oczom nie wierzę Potem na polankę leśną zajedziemy, tam wśród śpiewu ptaków smaczny piknik zjemy Wracając do domu górskimi… Czytaj więcej »

Anna Kopeć
9 lat temu

– Uwaga, uwaga pociąg Noddy’iego z Rzeczywistości do Krainy marzeń odjedzie z toru przy peronie pierwszym. Podróżnych prosimy o zachowanie ostrożności i odsunięcie się od torów! – Wszystkie misie Zdzisie, Myszki Miki i inne bajkowe postacie, pampry i pamperki, ludziki i plastelinowe ludki spiesznie wsiadają do magicznego pociągu. Nie dziwcie się, że mają duszę, że potrafią mówić, czuć i kochać. Przecież to zabawki maszynisty Kubusia, który za chwilę uruchomi pociąg spełniający wszystkie, wszyściutkie marzenia nawet najmniejszych mieszkańców naszego domu. Jadą zwiedzić świat o którym dorośli dawno już zapomnieli w biegu swoich codziennych zajęć. Na każdej stacji spotka ich coś niezwykłego… Czytaj więcej »

Olga Tobiaska
Olga Tobiaska
9 lat temu

Pociągiem Noddy’iego pojedziemy do świata tego,w którym bez wątpienia spełniają się dziecięce marzenia.Największym marzeniem mej małej istotki jest nic innego jak zdrowe serduszko.Gdy ono się spełni,nie kryjąc radości,szczęście i radość znów u nas zagości.O nic więcej nie prosimy Cię Noddy kochany,bo gdy będę zdrowa,uśmiech wróci na usta mamy. Choć mam dopiero 2 latka,wiem co to smutek,zmartwienie,lecz dzięki mamie i tacie przeżywam też radosne chwile.Dlatego na przejażdżkę pociągiem Noddy’iego zabrałabym mamę i tatę swojego.Bo jestem pewna,że również ich marzeniem jest to,abym była zdrowiutka. Z Krainy Marzeń pojedziemy do wielkiego zamku księżniczek, bo uwielbiam ubierać się tak jak one. Najbardziej uwielbiam świecącą… Czytaj więcej »

Agnieszka Fimiak
9 lat temu

W pierwszą podróż pociągiem chciałabym cię Córeczko zabrać do krainy, w której sama kiedyś byłam. Opowiem ci o niej-nie tak dawno temu żyła sobie mała dziewczynka, która miała na imię Agniesia i mieszkała z rodzicami w małym domku pod lasem, gdzie było miło i spokojnie. Dziewczynka bardzo kochała swoich rodziców a oni ją, chodzili z nią na spacery, mama zbierała z nią kwiatki na łące, a tata zabierał na przejażdżki motorem i traktorem. Dziewczynka poznała tam wszystkie zwierzątka- pieski, kotki, kury, kaczki, krówki, świnki, owieczki, koniki. Tam dowiedziała się jaki świat jest wspaniały. Po jakimś czasie mama urodziła braciszka Tomaszka… Czytaj więcej »

Teresa Anna Oprawa
Teresa Anna Oprawa
9 lat temu

Plecak właśnie spakowany, prowiant, soczek już zabrane, i już Noddy na mnie czeka, Szybko, szybko czas ucieka…!!! Wybieramy się daleko, kolorowy świat nas czeka, już doczekać się nie mogę, ruszać trzeba szybko w drogę! Szybko więc w samochód wsiadam, siadam no i pas zakładam… Smakowity świat zwiedzamy, chmury z białej, bitej piany, góry i pagórki z ciasta, w dali piernikowe miasta, kisielowa rzeka płynie, trawa z lukru w tej krainie, i z cukrowej waty mgła, wielką chęć na watę mam, więc wyciągam ręce obie, i kosztuje waty sobie, zaraz obok płot z paluszków, już ląduje w moim brzuszku! Nagle Noddy… Czytaj więcej »

Aleksandra Greszczeszyn

Ciuch, ciuch, tu tuuut, nadjeżdża pociąg Noddyego! Julka i Szymonek wsiadają do niego! Pociąg to magiczny, bo się od ziemi odrywa i zamiast jechać po torach, to gwiezdne szlaki zdobywa! Julka i Szymek w przestworzach z okien pociągu patrzą, a trasę ich przejażdżki gwiazdozbiory i planety znaczą. Tu Wielki Wóz, tam Mały, Gwiazdozbiór Rak i Lwa, a gdzieś w oddali jest Saturn i złote księżyce dwa. Po Mlecznej Drodze podąża wesoły pociąg Noddyego, tuż obok kosmicznej rakiety i spodka latającego. Z okien wielkiego talerza zielone ludki machają i na swoją planetę Julkę i Szymka zapraszają. Pociąg Noddyego podąża za Ufoludków… Czytaj więcej »

Anna Solarska
Anna Solarska
9 lat temu

Pociągiem Noddy’ego pojedziemy na długą wycieczkę. Pomijam już fakt, że Synek uwielbia pociągi, lubi jeździć nimi, oglądać, czytać o nich, że dwa tygodnie temu spędził ze mną pół Nocy Muzeów w Muzeum Kolejnictwa, że tydzień temu obchodził urodziny, na które zgodnie z jego zamówieniem przez kilka godzin szykowałam i ozdabiałam tort w kształcie czerwonej ciuchci z kolorowymi wagonami i czarnymi kołami ;-) Mamy jedną wymarzoną Magiczną Trasę w jaką wybralibyśmy się takim pociągiem: od stacji Niedoczasu do stacji Bezczasu :-) Z miejsca gdzie Synek spędza większość dnia w żłobku a mama dzieli czas snu na różne czynności a i tak… Czytaj więcej »

Katarzyna Jaroszewicz

Borys (4-latka):
„Pojadę z Noodym do środka mego ciała.
Noody to maszynista zaczarowanego pociągu.
Ja będę pasażerem:)
Trasa pociągu zaczyna się na dużym palcu prawej stopy.
Potem fruuuu do góry przez nogę.
Dalej spiralą w moim brzuchu (ała! łaskocze!).
Jeszcze długo, długo przez nieznane ciemne miejsca – muszą być włączone duże światła.
I tak prosto do buzi, gdzie wkładam jedzenie.
Tu dopiero zacznie się prawdziwa przygoda.
Ale to już wielka niespodzianka i co będzie dalej dowie się tylko ten, kto wsiądzie do zaczarowanego pociągu z Noodym.:)”

joannapyzik1608
joannapyzik1608
9 lat temu

Naszą podróż wyruszamy z Krainy Zabawek, w której mieszka przesympatyczna grupa przyjaciół. Ci właśnie przyjaciele to kompani najlepszych zabaw mojego radosnego synka. Kierunek naszej kolejkowej podróży to wesoła farma Uli i Mateusza, bohaterów bajki „Traktor Tom”. Mieszkańcy gospodarstwa zorganizowali na prośbę mojego synka moc atrakcji dla bajkowych gości. Misia Tessy będzie piekła truskawkowe ciasto wraz z Ulą, Miś Teddy oraz małpka Marta w tym czasie będą się bawić z psotnymi owcami i autkiem Maluszkiem. Piesek Bumpy będzie biegał radośnie za kurkami, a Robotek spędzi interesujący czas w garażu wraz z Tom’em i Kombajnikiem. Dla każdego coś dobrego i interesującego, a… Czytaj więcej »

Joanna Pyzik
9 lat temu

Przepraszam, pomyliłam się. :((

Iwona Sławek
9 lat temu

Ruszyła ze stacji z Noddy’m i Leosiem lokomotywa, lekko i szybko, zaraz do stacji marzeń przybywa. Po torach krętych, po mostach wielkich, słychać stukot kół w dźwiękach dzwoneczka Noddego zaklętych. Ze śmiechem radosnym do krainy węży zmierzają, bo wylegiwać się w słońcu gorącym zamierzają. Później niczym boa zakręcą pociągiem dwa koła i skierują lokomotywę do kraju smoków, które robią lody z naturalnych soków. Po ognistych odwiedzinach już Noddy z Leosiem, dalej mknie po szynach.„Leosiu kochany jakie nasze dalsze plany?” – zapytał Noddy roześmiany. „Zawieź mnie do swojej krainy przyjacielu, tam poznam kolegów wielu i Misia Tubby i Wielkouchego, z ogromną… Czytaj więcej »

Jerzy Gniazdowski
9 lat temu

Wnusiu najmilsza – obiecałem Ci, gdy się urodziłas, że do magficznej krainy dziś się wybierzemy, zobacz- jest pociag Noddiego- może dziś do niego wsiądziemy? Niezmierzone krainy, gdzie dzikie zwierzęta biegają, słoneczne plaże, gdzie palmy kokosowe swe owoce rozdają. Może jednak naszej Ojczyzny ziemie zwiedzimy, poznać Wielki Świat jeszcze zdążymy. Zobacz- to tu na mazurach mieszkamy, dzięki tym zielonym lasom nieskazitelnie czytym powietrzem oddychamy. czy widzisz błekit tych jezior, które nasze domy okalaja, tak, tak- to własnie do nas turyści z całej Polski przyjeżdżają. Tu zamki krzyżackie i inne zabytki architektury się znajdują, Wnusiu- one swym pięknem okraszonym śladami historii od… Czytaj więcej »

Agata Blicharska
9 lat temu

W murowanej piwnicy tańcowali zbójnicy
kazali se piknie grac i do pociągu Noddiego wskakiwać hej
Ciuch Ciuch pojedziemy i spedzicmy cas nad morzem
aby ni siedzieć w chałupie co by sie ni cofac
ino do psodu gnac
i co by dzieciaki ni oglądały bożego świata
… tylko z globusa ino na wlasne ocy pomorze obacyly
Dziwczynka moja ukochana biga juz od rana
lokulary nałoży i jest ju zebrana
w plecak zabralaby lowce i barana
i cala rodzina szczeliwa i spakowana hej!

Julia Bąk Orczykowska

Mam nadzieję, że magiczny pociąg Noddy’iego jeździ na wodę, bo wycieczka byłaby na prawdę długa;) Noddy zabrałby mnie, córeczkę i tatusia do krainy, lelek, laleczek, lal! Pociągiem jeździlibyśmy po ogromnym domku dla lalek i po ich pięknym, ogromnym ogrodzie. Laleczki śpiewałby i tańczyła dla naszej córci! My zwiedzalibyśmy każdy zakamarek ich królestwa, a Noddy opowiadałby czym lalki się zajmują, co robią na co dzień, gdzie śpią i gdzie jedzą. Na koniec wycieczki wszystkie lalki zrobiłby zabawę taneczną z pysznym, kolorowym, bajkowym tortem! Oczywiście Noddy za to jak wspaniałym jest przewodnikiem dostałby największy kawałek!

Sylwia Bomba
9 lat temu

„Hu Hu” krzyczy pociąg, a maszynista- Noddy zaprasza nas do wagonu. Wraz z córcią i siedzimy wygodnie i wyruszamy w magiczną podróż. Po drodze naszym oczom ukazują się czarujące widoki, niezwykłe rzeźby i budowle, a nasz pociąg pędzi przy promieniach zachodzącego słońca. Pierwszym przystankiem jest kraj faraonów, nad którym unosi się orientalna woń tajemnicy, a my pod stopami czujemy mięciutki piasek, zaś w oddali dyskretnie zerka na nas strzegący piramid Sfinks. Pociąg rusza dalej, a my wysiadamy prosto do łódki, którą płyniemy wzdłuż Amazonki, podziwiając rajskie ptaki i zieloną dżunglę. Pora ruszać w dalszą drogę, która prowadzi nas tym razem… Czytaj więcej »

Katarzyna Iskrzak
9 lat temu

Noody zawsze był świetnym przewodnikiem podróży mojego 3letniego synka, w jego snach i marzeniach, może zabrać nas gdzie i kiedy tylko chcemy dlatego: Ciuchch ciuchch!! ruszamy powoli z krainy Magnolia,w której mieszkamy, powoli rozpędzamy się i prosimy Noody’ego by nie jechał zbyt szybko, ponieważ chcemy pozwiedzać i poobserwować widoki. Dalej kraina, w której wszystko stworzone jest z czekolady, do pociągu nieśmiało podchodzą dwa króliczki z tacami, z których możemy skosztować pysznych słodkości, ale tylko troszeczkę by nie bolały nas brzuszki. Jedziemy dalej, wiatr rozwiewa moje włosy i prawie zrywa czapeczkę synka, on tylko przytrzymuje ją swoją małą rączką i uśmiecha… Czytaj więcej »

Gosia Waścińska
Gosia Waścińska
9 lat temu

Jejku, rety nie do wiary, czy to mamo jakieś czary? W mym pokoju nie wiem skąd pojawił piękny pociąg. Mamo, mamo- choć wsiadamy z Nodim na wycieczkę wyruszamy. Pojedziemy gdzieś daleko, gdzieś za górę i za rzekę pokarzemy mu świat cały – Polską zwany. Pierwsza stacja to Warszawa, kina, parki i zabawa, także tu Pałac Kultury, który sięga ponad chmury i Syrenkę odwiedzimy zanim w dalszą drogę ruszymy. Drugi przystanek jest tuż nad morzem, gdzie Bałtyk razi błękitnym kolorem, gdzie piasek żółcią słońca się złoci, gdzie muszle zbierzemy dla nas i cioci. Czwartym przystankiem niech będą góry, te co sięgają… Czytaj więcej »

Marta Dąbrowska
9 lat temu

Był słoneczny ciepły dzień, mama wstała rano i oznajmiła dzieciom, że wybierają się wszyscy na wycieczkę pociągiem Nodiego. Dzieci zjadły śniadanie i trzymając mamę za rękę poszły na stację, na której stał już wesoły kolorowy pociąg, uśmiechając się do nich i witając serdecznie. Mama siadła w miękkim fotelu pierwsza i wzięła na kolanka 1,5 roczną córeczkę Nikolę, jej synek 7-letni Kubuś usiadł po drugiej stronie, patrząc z podekscytowaniem w przezroczystą szybę i podziwiając okolicę. Fufu, pociąg zatrąbił i wszyscy w trójkę ruszyli w drogę. Jechali miedzy drzewami, które były pokryte piękna kolorową watą cukrową, a na każdym z czubków drzew… Czytaj więcej »

Piotr Sadurski
9 lat temu

Pociąg Noddy`ego przemierza całą historię, pędzi przez dzieje całego świata! Najpierw stacja: PARK JURAJSKI! Zapraszamy dinozaury: wsiadajcie! Nie, one się boją… Żują trawę i opalają się na słoneczku. pociąg mknie dalej, wita się z jaskiniowcami, a kawałek dalej żegna Wikingów ruszających na odkrywczy rejs. Następna stacja: upiorne zamczysko; ale zaraz-zaraz; tuz obok pędzi na koniu dzielny rycerz. Pociąg wyprzedza rycerza i dociera do czasów Mozarta, Napoleona i innych znakomitości. Ile my się dzisiaj nauczyliśmy z Noddy`m!

Ewa Korniluk
9 lat temu

Wraz z synkiem udalibyśmy się do krainy naszej wyobraźni w której odwiedzilibyśmy 6 planet. Pierwszą z nich byłaby krainą lodów śmietankowo-piankowych, gdzie właśnie one tworzyły by przyrodę i budynki a ludziki nosiłyby lodowe kapelusze.Drugą planetą byłaby planeta klocków lego które smerfy wydobywały by w kopalniach i rozdawały wszystkim grzecznym dzieciom. Trzecią panetą byłaby okrągła planeta Olinka Okrąglinka na której wspaniale bawilibyśmy się z nim i jego przyjaciółmi. Kolejną planetą nazwalibyśmy krainą słodkich szczeniaczków gdzie moglibyśmy wyściskać wszystkie słodkie szczeniaczki tego świata i jednego Noddy pozwoliłby nam zabrać do domku. Poprośilibyśmy także Noddiego o to by zabrałby nas do swojej bajki… Czytaj więcej »

Katarzyna Dzioba
9 lat temu

Kanapki zrobione, picie ostudzone, a Roki (nasze psisko) dawno nakarmione. Razem, wszyscy z plecakami wskakujemy, bo zaraz , za minutkę, pociągiem Noddy’iego odjedziemy. U mamy siedzę spokojnie na kolanach, czeka nas kraina i wycieczka zaczarowana. Psisko radośnie merda swym ogonem, a tata zajada kanapki zniecierpliwiony. Słonko uśmiecha się na błękitnym niebie, a pociąg jedzie z nami przed siebie. Nagle stajemy i oczom nie wierze, że pociąg Noddy’iego do ZOO nas przywiezie. Radość ogromna, bo zwierząt tu chmara i wszystkie wspaniałe, są tutaj, od zaraz. Tam tygrys, tu niedźwiedź i foka radosna, za rogiem słoń idzie i żyrafa wielka jak sosna.… Czytaj więcej »

Dorota Bluma
Dorota Bluma
9 lat temu

Pociąg Noddy’iego zabierze mego Skarba i mnie
Tam gdzie od świtu każdy bawić się chce!
Wesołe miasteczko – szybciutko wsiadajmy
I z Noddy’im w tę podróż bajkową się udajmy!
Ciuch, ciuch! – z komina para robi buch.
Ciuch, ciuch! Już pociąg mknie szybko jak duch!
Na drzewach rozłożystych, które mijamy
Rosną cukierki i słodkie banany!
A co to takiego? To małpka jest przecież!
I ZOO tam, po lewej, największe na świecie!
Tam zebra, żyrafa i groźny jest lew,
W oddali też słychać pelikanów śpiew.
A tuż obok ZOO jest wesołe miasteczko;
Bywaj zdrów nasz Noddy i żegnaj wycieczko!

Małgorzata Zarzyka
9 lat temu

W trasę dzisiaj wyruszamy,
R adość przy tym wielką mamy.
O to pociąg Noddy’iego parkuje,
L ekcję o NIBYLANDII proponuje.
I zabiera wszystkie dzieciaki,
M ałe, średnie i starszaki
A by w świat bajek wjechały,
M arzeniom się oddały.
bY dziś nigdzie na świecie,

Nie smuciło się dziecię.
Noddy wszystkich z bajek zna,
Norkę, Boba, Króla Lwa!!
Nie bój się więc zuchu
Na przygodę nastaw słuchu!!!

Oliwia Dubiel
Oliwia Dubiel
9 lat temu

Gdy nudno nam i źle,za oknem znowu deszcz
My się nie nudzimy tylko o Noddy’im myślimy
Wskakujemy do pociągu jego i mamy zabawę na całego
Śpiewając rożne piosenki odwiedzimy w morzu syrenki
A gdy zawyjemy odwiedzimy Lwy i coś z nimi zjemy
Okrążymy góry, lasy i zwiedzimy różne bajkowe trasy
Opalimy się na łące, opowiemy coś ciekawego biedronce
Poszukamy pełne skarbów skrzynie
I zajrzymy co ciekawego we młynie
A na koniec z zadowolenia będziemy rozmyślać o swych wrażeniach!!!!

Monika Nagórna
9 lat temu

Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch… pociąg już się zbliża, Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch… wakacje nam przybliża. Pojedziemy tam, gdzie przygód jest sto, jedzie Michaś z mamą pociągiem Noddy’iego. Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch…plecak spakowany. Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch… Michaś siedzi na peronie na nogach mamy. Nie możemydoczekać się wyprawy, budzik ustawiony na rozpoczęcie zabawy. Odwiedzimy piramidy, za nos Sfinksa złapię krzywy, już radości nie ma granic, chcę na wielbłądzie dojść do Sahary granic !!!!!!!! Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch… pociąg już się zbliża, Ciuch, ciuch, ciuch, ciuch… wakacje nam przybliża. – napisane w terminie ale musiałam edytować bo nie doczytałam, że tylko 10… Czytaj więcej »

gabi hekokf
gabi hekokf
9 lat temu

dziewczyny ale zdolne jesteście!

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close