Emocje 18 listopada 2012

7 sposobów na poprawę humoru

Zanim przejdę do zdradzenia powyższych, chciałabym zaznaczyć, że są to MOJE własne, osobiste sposoby na poprawę humoru, które zawsze zdają u mnie egzamin. Zastanawiałam się, w jaki sposób ułożyć je od rzeczy najważniejszej, do mniej istotnych, ale ilekroć je przestawiałam, tylekroć ich “hierarchia” nie była wystarczająco “sprawiedliwa”.  To patenty sprawdzone przeze mnie, nie dam jednak gwarancji, że i na Was Kochane Mamuśki podziałają…  Ale spróbować nie zawadzi, prawda?

1. Muzyka – mocna, szybka i najlepiej taka, żeby sąsiedzi słyszeli, że właśnie oto dawkuję sobie muzyczną terapię wstrząsową. Uwielbiam mocny bas, tak żeby było przy czym poskakać, bo ja oprócz zamiłowania do słuchania muzyki, kocham również do niej tańczyć i śpiewać, o ile muzyka posiada jakikolwiek tekst do odśpiewania.

Dla jasności – ani śpiewać, ani tańczyć nie potrafię, ale nie umiem się opanować, to jakoś tak z automatu idzie – muzyka + śpiew i taniec = dobry humor. Poza tym, jeśli zły humor spowodowany jest np. bałaganem w mieszkaniu , to przy okazji pląsania po nim, można złapać od razu za ścierkę czy odkurzacz i dalej, ile tchu w płucach łączyć przyjemne z pożytecznym. A dla tych którym muzyka z mp3 w domu nie wystarczy, polecam imprezy, szczególnie w nadmorskich dyskotekach :) Pamiętajcie, że z reguły od lokalu do plaży jest rzut beretem i również bardzo miło można tam spędzić czas!

2. Bieganie – nie za dzieckiem po placu zabaw, czy psem na spacerze, ale takie prawdziwe, na świeżym powietrzu, obliczone na zadowalający mnie dystans. Fantastyczna sprawa, móc się tak zmęczyć, że problemy gdzieś po drodze na wertepach się ulatniają. Płuca wypełnione powietrzem, rumieńce na polikach i piękne widoki, szczególnie gdy biega się przy lesie, na polnych dróżkach.

I to o czym nigdy nie zapominam – MUZYKA! Nie rozpoczynam biegu, nie mając słuchawek w uszach. Szybki rytm pomaga mi biegać, nie skupiam się na myśleniu, że nogi bolą a do domu daleko. Bieganie oprócz fizycznego zmęczenia co oczywiste, spala tłuszcz i wyrabia kondycję, a to ucieszy z pewnością wiele kobiet.

3. Słodycze – wiadomo że jak już się spali kalorie, to należy je nadrobić ;) A tak poważnie, to uszczęśliwia mnie cokolwiek słodkiego. Nie istotne, czy krówki, żelki, czy może pachnące domowe ciasto. Słodkie musi być, i to bez limitów i gęb chętnych do podziału.

4. Kawa – to jasne, jak ze słodyczami :) Może nie na noc, ale od bladego świtu po późny wieczór, zapach kawy rozbudza najgłębiej schowane szare komórki, a ja lubię być na najwyższych obrotach, również intelektualnych.

5. Absurdalny humor – Niestety śmieję się z rzeczy dziwnych, czasem jest tak, że tylko ja się śmieję w całym towarzystwie, ale wiadomo – różni ludzie, różne potrzeby. Uwielbiam pokręcone komedie, podpowiem że ostatnio dosłownie płakałam ze śmiechu na filmie “A więc wojna”. Dodatkowo rozbraja mnie mocny internetowy humor i ludzka głupota, więc na co dzień powodów do radości mi nie brakuje.

6. Rozmowa z przyjaciółką – zawsze, ale to zawsze uśmiecham się do siebie, gdy siedzę z moją psiapsiółą,  i po jednym spojrzeniu wiem, że myślimy o tym samym. Nie potrzeba słów, żeby się rozumieć.

7. Szpilki – moje ukochane 12 i 14 cm w których czuję się tak mega kobieco, że samo to uczucie luzuje mężczyznom szczęki na mój widok ;) Do tego spódniczka albo rurki i dobre samopoczucie gwarantowane. Oczywiście makijaż, włosy, paznokcie –  wiadomo, nie muszę o tym osobno przypominać ?:)

To moje pomysły na poprawę humoru, odpoczynek od męczącej chwilami codzienności, głodnego męża i rozkrzyczanego synka.  A jak z tym u Was? Co już jest w wykorzystaniu na co dzień, a co dopiero zamierzacie wypróbować? Podzielcie się, a może i ja z Waszych pomysłów skorzystam?

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Iza Kasparek
9 lat temu

1,3 i 6 zdecydowanie tak 2 i 7 ze względu na zdrowie odpadają kawy nie pije a głupi humor mam na co dzień

Sara
Sara
9 lat temu

Najlepiej na odreagowanie ciężkiego dnia pomaga nocna głupawka z siostrą, przy robieniu ogórków konserwowych, gdy już pada się na twarz i pęka ze śmiechu z byle czego.

Żaklina Kańczucka
9 lat temu
Reply to  Sara

Czyli w przyszłym roku, abyś miała doskonały humor, zrobimy jeszcze więcej ogórczaków ;)

Kamila :D
Kamila :D
9 lat temu

Słodyczko Słodyczko Słodyczko – Kocham ten sposób na poprawę humoru :D Polecam

Ania Stanczak
9 lat temu

hahahha mi najbardziej też szpilki poprawiają nastrój ale Nowe;p jak je kupie:D

Żaklina Kańczucka
9 lat temu
Reply to  Ania Stanczak

Ja miałabym jeszcze lepszy humor, gdyby było mnie stać na wszystkie szpileczki które mi się podobają ;) choć ostatnio moja uczennica powiedziałam mi, że moje czarne 12 cm z czerwonym spodem zrobiły szał w szkole, ale to nie wskazana konkurencja na studniówkę ;) Duma aż rozpiera ;)

Mel'sfashion
Mel'sfashion
7 lat temu

Zdecydowania kawa- napój bogów. Bez kawy nie mogę żyć, piję ją wyłącznie dla smaku, bo na mnie taka ilość kofeiny nie działa. Dla mnie potrafi zdziałać cuda, właśnie jeśli chodzi o nastrój. Jest napojem bliskości, odpoczynku, relaksu, spokoju, samotności i bycia z kimś jednocześnie.
A inny sposób? Może fajny makijaż, nowa sukienka, spojrzenie na zdjęcie córci i męża.

Dom 29 października 2012

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Każdy zna powyższe powiedzenie, “czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość  trąci”, lub alternatywnie – “czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Pamiętając więc o ludowej mądrości, dla dobra mej latorośli nauczyłam  Bartka  istotnych rzeczy: spania we własnym łóżeczku, samodzielnego jedzenia, picia, i wielu innych czynności z których byłaby dumna każda matka.

I tak z jednej strony uczę z pełną świadomością przydatnych umiejętności i pożądanych zachowań, a z drugiej zorietnowałam się ostatnio, że bez większej świadomości i konkretnego planu kopiuję do głowy mego dziecka rzeczy, które totalnie nie powinny interesować niespełna dwuletniego chłopczyka. Podam tu kilka przykładów.

Po pierwsze jestem maniaczką ścierania kurzu i generalnie czystości w domu, a może raczej JESTEŚMY, bo obecnie sprzątamy wspólnie. Ja ścieram meble od jednej strony, a z drugiej ściera je synek, zostawiając urocze odciski małych łapek. Żeby było sprawiedliwie (wcześniej ścierał je pieluchą tetrową), obecnie ma własną osobistą ściereczkę, więc nie musimy się kłócić o detale. Nie muszę go prosić o nic, jak coś rozleje po prostu biegnie do łazienki, i sprząta, gdyby nie jego “ be, be, be” i smugi po sprzątaniu, pewnie nawet nie zauważyłabym, że coś się stało.

Inna kwestia to miotła. W dobie odkurzaczy, pewnie mało która pani domu ma ją na stanie, ja tak, ponieważ żeby sprzątnąć piach spod łap psa, wyciągać maszynę zza szafy to zbyt wiele. Schemat wygląda następująco – ja wyciągam miotłę z balkonu, mały z szafki pod zlewem wyciąga małą miotełkę z szufelką i sprzątamy. Uściślając, to ja zamiatam, on roznosi.

Pamiętam jak niedawno mój mały czyścioch będąc u moich rodziców, wyciągnął cichaczem złożony kartonik spod głośnika na podłodze, po czym pobiegł szybko do kuchni, i wrzucił znalezisko do śmietnika, mrucząc pod noskiem” be, be,be”. Dla jasności- kartonik nie był nie zauważonym przez moją mamę śmieciem, lecz podpórką dla wspomnianego głośnika na nierównej  podłodze, żeby kot go nie przewracał.

Moje dziecko wraz ze mną pięknie rozwiesza na suszarce mokre pranie, a podpatrując mnie na co dzień , równie pięknie potrafi zdjąć mokre i wrzucić do miski, lub obok niej szczególnie gdy nie ma mnie w pobliżu. Jak widać, nawet tak małe dzieci wiedzą, że pranie należy zdjąć, szkoda tylko że nie wiedzą dokładniej kiedy powinno to nastąpić :)

Kolejna kwestia, układanie w szafkach, to nasza ulubiona czynność np. w kuchni ja układam naczynia, on łapie co popadnie i również układa według własnego zamysłu. Dla przykładu, w domu kiedyś były dwa kubki niekapki, jeden znalazł mój mąż w szafce na obuwie, a drugi nadal zaginiony w akcji.

Mój ukochany sprzęt – telefon, dzwoni do mnie z szafki na torby zakupowe, a z szuflady z bielizną wstaje noga misia. I niby czego mogę chcieć więcej, skoro dziecko jest mądre, piękne, zdrowe i kochane i tak bardzo w zachowaniu podobne do mnie? Chyba jednak niczego, no może poza tym, że kiedy mam ochotę porobić NIC, a coś się rozsypało po podłodze, teraz Bartek jedynie ciągnie mnie za rękę, a w przyszłości moje dziecko, zamiast machnąć ręką i usiąść obok, poleci po miotłę z balkonu i powie” Mama dawaj, sprzątamy, przecież można się o ten bałagan zabić” ;) Oby nie!

Źródło zdjęcia: Flickr

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
9 lat temu

Moja córcia też mi pomaga w sprzątaniu. Musi mieć własną szmatkę, mini zestaw do zamiatania jej kupiłam. Pranie też oczywiście pomaga mi rozwieszać i wynosi do szafek to, które ja ściągam już suche z suszarki.Ostatnio mąż przyjechał na 1 dzień (pracuje za granicą) i porozrzucał ubrania po mieszkaniu, a mała chodziła i wszystko mu zanosiła i pokazywała, że ma to schować do szafy.

Beata Prusińska
9 lat temu

Mój mały tez lubi sprzątać i wyrzucać różne „śmieci” do kosza ;) Również mówi wtedy „be”. Kiedy czytałam ten wpis, czułam się trochę jak ja i mój Tymek ;)

Iza Kasparek
9 lat temu

haha jakbym czytala o nas ;) mam balkon porośniety kwiatami ktore jesienia strzelaja nasionkami. Tomek biegiem po zmiotke pod zlew i zamiatalismy owe nasionka z balkonu. odkurzamy tez razem ja swoim odkurzaczem a Tomek dostał rure od starego odkurzacza i tak wspolpraca kwitnie… przeraza mnie tylko to ze moja mała bestia robi sie zbyt samodzielna i ostatnio np.otworzyl szuflade ze sztuccami wyjol noze i z tekstem mama ciach ciach przyniusl mi je… oczy wokol glowy z takim kochanym samosiem

Żaklina Kańczucka
9 lat temu

Zdolne są te nasze dzieciaki, bez wątpienia :)

Maria Ciahotna
9 lat temu

My też sprzątamy, wieszamy pranie i gotujemy razem, ale mamy jeszcze coś więcej – codziennie przyjeżdża do nas kurier z paczkami, gdy córeczka jeszcze nie chodziła do przedszkola a ja byłam z nią akurat w domu, to często odbierałam od niego te paczki, razem z Magdzią :) i tak anonimowy kurier zamieniła się w „wujka Tomka”, Madzia zabierała swoją niańkę i światełkiem „skanowała” wszystko, co popadnie, no i wszędzie szukała kodów kreskowych i powtarzała, że paczki są gotowe do wysłania :)

Bombel
Bombel
9 lat temu

Ojjj wypisz wymaluj ja i mój syn!! :) Również jestem maniaczką sprzątania, a moja kochana pociecha jest maniakiem pomagania :)Tatuś się z nas śmieje, a ja mam nadzieję, że dobre chęci mojego dziecka i przywiązywanie uwagi do czystości nie miną wraz z wiekiem dojrzewania… ;)

Ania Stanczak
9 lat temu

ojej to troche jak u nas z tym ścieraniem ;) Amelka jak widzi żę zaczynam sprzątać biegnie do łazienki i bierze ściereczkę ale nie ma swojej bierze co pod ręką ma ( wie gdzie są ściereczki) :))

Magda Kupis
9 lat temu

u nas to samo ;) Tola sprząta, rozwiesza (często brudne) pranie, wyciera, zamiata, układa, przedkłada

Danka Bogusz
9 lat temu

A nasze dziecko „nasiąka” górską pasją. Jakiś czas temu córcia (1,5 roczku) zaskoczyła nas pierwszym bardziej rozbudowanym zdaniem: „Góly Gosia pójdzie!”, po czym… raźno posunęła w górę, w stronę jednego ze szczytów Gór Świętokrzyskich. Oczywiście padła po 15 minutach podejścia i wylądowała w nosidełku, z którego poziomu z ciekawością oglądała zmieniające się widoki, ale zadatki na górską turystkę są :) Póki co – w nosidełku – zwiedziła trochę polskich szlaków, a nawet udało się jej „wejść” na dwa dwutysięczniki (ciekawe, czy i kiedy pobije rekord zdobytej wysokości, już na nóżkach). Uwielbia oglądać przewodniki oraz mapy i „planować” trasy, wołając „tu!”,… Czytaj więcej »

Weronika Kordzińska-Śniegota

Nasz Maks wlasnie uczy sie samodzielnie jesc (prawie 11m)- jedza raczki, nozki,stolik, podloga (…), ale co trzecia lyzeczka trafia do buzi Maksa, wiec jest niezle;) zrobie wszystko by Synek byl samodzielny, bo jak patrze na mojego Meze, ktoremu Mama jeszcze w kiceum pakowala obiad do buzi, to czasem mi sie slabo robi… Niestety wychowywac musze ich obu;)

Decoupage 22 października 2012

Kartki decoupage w 5 krokach

Są takie chwile, kiedy za oknem ciągle pada deszcz. Nasze dzieciaki już prawie rozniosły nasz dom, mieszkanie, a my stajemy na głowie, aby znaleźć im i sobie ciekawe zajęcie. Decoupage to świetny pomysł, który zainteresuje nie tylko dorosłych, ale także i dzieci.

Drodzy Rodzice chciałam Wam pokazać w 5 krokach, jak można wykonać własnoręcznie kartki na różne okazje metodą decoupage; święta, zaproszenia a nawet do ozdobienia zeszytu szkolnego. Nie bójcie się, że zabawa w decoupage jest trudna i droga. Poniżej znajdziecie listę przedmiotów, które znajdują się na wyposażeniu prawie każdego domu. Zachęcam do wybrówbowania moich 5 zasad na udaną i praktyczną zabawę. Powodzenia!

Będziecie potrzebować:

– serwetki
– folia spożywcza
– papier do pieczenia
– kartka papieru A4 (gramatura pow. 100)
– nożyczki
– żelazko

Krok 1

Na początku musimy wybrać motyw z serwetki, który chcielibyśmy zamieścić na kartce, czy to ma być karta świąteczna, czy zaproszenie na urodziny dziecka, czy ma być pionowa, czy pozioma. Warto już na samym początku zaplanować naszą pracę, bo później już idzie jak z górki.

Kartkę papieru formatu A4 (w kolorze o jasnym odcieniu – od bieli po beże, jasne zielenie, żółcie) dzielimy na pół, przecinamy za pomocą nożyczek, otrzymane dwie kartki ponownie zaginamy na pół i otrzymujemy dwie kartki, które możemy ozdobić za pomocą decoupage.

Krok 2

Wybrany motyw z serwetki oraz folię spożywczą przycinamy do wielkości złożonej karki pozostawiająć ok. 1 cm nadmiaru z każdej strony. Pamiętajmy, że prawie każda serwetka składa się z trzech warstw i przed rozpoczęciem dalszej pracy należy delikatnie oddzielić pozostałe dwie warstwy serwetki od motywu, którym przyozdobimy kartkę.

Krok 3

Na desce do prasowania, lub ręczniku kładziemy papier do pieczenia. Kolejno układamy na nim; złożoną kartkę, folię spożywczą, motyw z serwetki oraz drugi arkusz papieru do pieczenia.  Dzięki temu papierowi nie będziemy mieli folii na desce lub ręczniku.

Krok 4

Nagrzewamy żelazko na najwyższy poziom i prasujemy naszą kartkę przez papier do pieczenia przez ok. 1 min. dociskając na krawędziach. Folia spożywcza jest świetnym klejem, który scementuje kartkę z serwetką. Prasując kartkę wygładzimy ją i nie będziemy mieli problemów ze źle przyklejającą się serwetką, brudnymi rączkami od kleju, itp.

Po wyprasowaniu naszej kartki, warto chwilkę zaczekać przed jej wyciagnięciem, gdyż będzie bardzo ciepła. Nożyczkami docinamy fragmenty serwetki i folii, które wystają poza ramę naszej nowo ozdobionej kartki.

Krok 5

Teraz już tylko wystarczy wypisać życzenia, lub zaproszenie i gotowa oryginalna kartka. Myślę, że każdy doceni Waszą ręczną pracę.

Jak się Wam podoba pomysł?

Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu

Dla mnie jest to inspiracja – spróbuję :)
I z niecierpliwością czekam na kolejne tajniki decoupage’u.

Magda Kupis
9 lat temu

Bomba!! i jakie to proste, a efekt..! Teraz będzie sporo okazji, u nas urodziny, święta :D już nie mogę się doczekać jak coś sama zrobię

MagDecore
MagDecore
9 lat temu

Wspaniały pomysł na długie jesienne wieczory. Uważam, że decoupage w całości jest bardzo wdzięczną techniką ozdabiania przeróżnych przedmiotów. Metody z kartką jeszcze nie znałam, ale po tak świetnej instrukcji sama niebawem zabiorę się do pracy.
Gdyby jednak ktoś zapragnął innych inspiracji decoupage, lub w zupełności nie miał pomysłu na upominki dla bliskiej osoby, zapraszam na moją stronę: http://www.facebook.com/pages/Mag-decore/177144859087108

Pozdrawiam
MagDecore

Malwina Wołowska
Malwina Wołowska
9 lat temu

Oryginalne a jakie proste:)

Żaklina Kańczucka
9 lat temu

Nie mam zdolności plastycznych, ale na pewno spróbuję, miłe będzie wysłać bliskim własną osobistą kartkę:)

Marta mama Nikusia
Marta mama Nikusia
9 lat temu

Serdecznie zapraszamy na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :)
http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

Z góry bardzo przepraszam za spam…

Ania Stanczak
9 lat temu

ale pięknie wyszło;)! musze spróbować ;)

milena
milena
9 lat temu

niesamowite, na pewno wypróbuję

Dorota Agnieszka Grześ
Dorota Agnieszka Grześ
8 lat temu

Ja podobnie ozdabiam świece: serwetka, rękaw do pieczenia, zapalniczka.

Rachela
Rachela
8 lat temu

O rękawie do pieczenia nie pomyślałam! Dzięki za podpowiedź.
Już chyba wiem, co zrobię na dzień Babci i Dziadka ;p

Dominika Żur
Dominika Żur
5 lat temu

Witam a folie ktora strona przylozyc??

Dominika Żur
Dominika Żur
5 lat temu

Acha dziekuje za szybka odpowiedz. Ja zastosowalam folie nie w tej kolejnosci stad to pytanie. Dziekuje i pozdrawiam ;)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close