8 przyczyn kaszlu u dzieci, które mogą was naprawdę zaskoczyć


W sezonie jesiennym i zimowym kaszel i katar nie jest czymś niezwykłym. Niesprzyjająca aura, wilgoć w powietrzu sprawiają, że chorobotwórcze drobnoustroje rozwijają się w szczególnym tempie. Do tego mniej świeżych warzyw i owoców w diecie, mniej słońca i krótsze spacery, a nawet i zamykanie się w czterech ścianach ciepłego domu sprawia, że układ oddechowy jest mniej odporny na choroby.

Z reguły najpierw pojawia się kaszel i katar, a następnie dołączają do niego inne symptomy infekcji. Jednak zdarzają się przypadki, że dorosłemu, czy też dziecku dokucza wyłącznie kaszel, który wcale nie musi wynikać jedynie z przeziębienia.

Sam kaszel nie jest złem. Co więcej, jest on  potrzebny organizmowi, ponieważ dzięki niemu układ oddechowy oczyszcza się z zalegającej wydzieliny, drażniących substancji oraz drobnoustrojów. Jednak gdy kaszel trwa wiele tygodni, staje się niepokojący. Jego przyczyny mogą być różne, a część z nich naprawdę może was zaskoczyć.

  1. Refluks żołądkowo-przełykowy. To jedna z przyczyn kaszlu, która powoduje cofanie treści żołądkowej do przełyku, na skutek czego podrażniane jest gardło i pojawia się odruch kaszlu. Najczęściej nasila się na skutek pozycji  leżącej po jedzeniu oraz rano po wstaniu z łóżka. Często towarzyszy mu zgaga i odbijanie.
  2. Zbyt suche powietrze. Suche powietrze przy maksymalnie odkręconych kaloryferach jest jedną z najczęstszych przyczyn kaszlu w nocy. Dzieciom szkodzi również przebywanie w dymie papierosowym oraz klimatyzowanych pomieszczeniach.
  3. Obecność alergenów. Nawet jeśli do tej pory dziecko nie miało innych objawów alergii wziewnej, może cierpieć z powodu uczulenia na roztocza, futro zwierząt, pyłki roślin czy pleśń.
  4. Problemy kardiologiczne. Kaszel może również zwiastować problemy z sercem, np. niewydolność lewej komory serca. W tym przypadku kaszel jest efektem zastoju krwi w naczyniach płucnych.
  5. Obecność pasożytów. Szczególnie maluchy narażone są na pasożyty, takie jak owsiki czy glista ludzka. Dzieci często zwyczajnie nie pamiętają o myciu rąk po zabawie na podwórku, głaskaniu zwierzaka, czy po wyjściu z toalety. Najczęściej dokuczliwy kaszel powoduje glista ludzka, której larwy w swoim cyklu rozwojowym przechodzą przez oskrzela, co powoduje podrażnienie i odruch kaszlu.
  6. Podłoże emocjonalne. Co ciekawe, tzw. kaszel psychogenny, może wynikać z problemów emocjonalnych dziecka. Najczęściej ta przypadłość dotyczy dziewczynek w okresie dojrzewania i charakteryzuje się głośnymi odgłosami i uporczywym trwaniem.
  7. Obecność ciała obcego. Ciało obce wciągnięte do układu oddechowego powoduje męczący kaszel.
  8. Przyjmowanie leków. Również leki na nadciśnienie mogą być przyczyną kaszlu. Problem wcale nie jest tak rzadki, ponieważ coraz więcej dzieci diagnozowanych jest pod tym kątem.

Nie licząc powyższych, nie zawsze oczywistych przyczyn problemów z układem oddechowym, przeziębienie to najbardziej pospolita przyczyna kaszlu. I w takim przypadku rodzice dobrze wiedzą, co robić, by pozbyć się uciążliwych objawów ze strony układu pokarmowego. Poza domowymi sposobami (napary z ziół, domowe syropy i soki, miód, mleko i czosnek) warto sięgnąć po syrop syrop Pelavo (dawkowanie i ulotka na stronie: https://www.pelavo.pl/przeziebienie-u-dziecka.html), który dzięki naturalnym składnikom i skutecznemu działaniu, szybko przyniesie ulgę. Nie ma nic gorszego, niż pozwolić chorobie się rozhulać, zamiast zdusić ją w zarodku.

I pamiętajcie o jeszcze jednym. Nawet po zakończeniu leczenia, kaszel może pojawiać się przez 6 tygodni po przebyciu infekcji wirusowej. Mimo iż większość przyczyn kaszlu jest błaha, nie bagatelizujcie długotrwałych i męczących dziecko objawów. Wizyta w gabinecie lekarskim pozwoli szybciej i skuteczniej rozwiązać problem.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. super napisane! My mamy w domu dwóch kaszlących, i póki co inhalacje pomagają :)

    1. ja jednego, ale i to wystarczy ;) zdrówka życzę <3

  2. Brakuje jeszcze chłoniaka , bo zazwyczaj objawia się kaszlem przewlekłym i suchym .

    1. No zobacz, nie pomyślałabym ! To cenna wiedza

  3. To ja jeszcze dodam powód który nam uprzykrzył mocno pierwszy rok życia, ale teraz już wiemy co i jak. Okazało się, że nasze dziecko podczas ząbkowania ślini się, ale niestety ślina ścieka do gardła, co może powodować infekcje, ale tak naprawdę da się temu zapobiec. Chyba przez pierwszy rok przesunęliśmy się przez 10 lekarzy, którzy stawiali już bardzo różne diagnozy, zaliczyliśmy szpital itd. A jedna wizyta u naszej obecnej doktor rozwiała cały niepokój i pomogła nam przez to przejść!

    1. Przykre, że kosztowało to Was tyle nerwów i zachodu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Oddałam się w obce ręce. Nie żałuję! Matce też należy się odrobina przyjemności!


Rozmyślałam o tym od jakiegoś czasu, ale tak się składało, że ciągle zwlekałam i przekładałam to na później.  Lecz w końcu przyszedł moment, że już dłużej czekać nie mogłam, bo naszła mnie silna potrzeba, by sprawić sobie choć odrobinę przyjemności. Tu i teraz! 

Najpierw pogrzebałam trochę w sieci – musiałam przecież znaleźć kogoś, kto spełni moją zachciankę. Przejrzałam kilka stron www, prześledziłam parę profili na fejsie, poczytałam opinie, no i wybrałam.

Złapałam za telefon, wykręciłam numer – z lekkim stresem na karku, bo nie wiedziałam czy mój typ okaże się wystarczająco dobry – odebrała miła pani, zamieniła ze mną dwa słowa i… umówiłam się! O dziwo, na jutro, nie za tydzień, czy za miesiąc. Musiałam więc szybko zwerbować męża do opieki nad dziećmi, bo przecież z nimi nie pojadę!

No więc zwerbowałam. Tata został z latoroślami w domu, a ja samiusieńka sama (jak rzadko kiedy!) i podekscytowana pojechałam, oddać się w obce ręce…

Na miejscu okazało się, że nie jestem dzisiaj jedyna. Poza mną były jeszcze trzy inne kobiety i jeden mężczyzna, co jeszcze bardziej mnie zachęciło by tu wejść i przekonać się na własnej skórze, czy to miejsce warte jest grzechu. A taką właśnie miałam nadzieję!

Miła pani zza lady oznajmiła, że to ona się mną zajmie. W pierwszej chwili poczułam lekkie rozczarowanie, bo wolałam, żeby jakiś (przystojny)  facet wziął mnie w obroty, no ale… całkiem sympatyczna była i dosyć ładna, więc się zgodziłam.

Bez zbędnych gier wstępnych kazała mi się rozebrać i wygodnie usiąść w fotelu. A potem nie musiałam już robić nic. Dosłownie nic. To ona przejęła pałeczkę. Ja mogłam zamknąć oczy i w pełni się zrelaksować – nareszcie!

Robiła to dosyć powoli, ale bardzo delikatnie, bacznie mi się przyglądając i co rusz pytając – czy wszystko w porządku? A było! I to jak! Dotyk jej dłoni sprawiał mi tyle przyjemności, że jedyne o czym myślałam, to to, żeby ta chwila trwała wiecznie!

Nie przeszkadzało mi nawet, że nie byłyśmy same i inni mogli nas obserwować. Ale w sumie ja też mogłam – podglądać i podsłuchiwać i to było fajne!

Nie sądziłam też, że damskie dłonie mogą sprawić tyle przyjemności. Dotąd myślałam, że tylko faceci tak potrafią. Dobrze więc, że nie uciekłam i spróbowałam. Nie żałuję.

Do domu wróciłam z uśmiechem na ustach, zrelaksowana i nieco odmieniona – co pochwaliła moja druga połowa, o nic przy tym nie pytając – dzięki Bogu!

Z niecierpliwością będę czekać na kolejne spotkanie, choć ze smutkiem stwierdzam, że to dopiero za 2-3 miesiące, no ale… włosy szybciej mi nie odrosną więc nie ma sensu pchać się tam wcześniej! A póki co, cieszę się, chyba znalazłam dobrego fryzjera, albo raczej fryzjerkę, której tak długo szukałam ;-)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Masz w domu uparciucha? – gratulacje!


„Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata; człowiek nierozsądny z uporem próbuje dostosować świat do siebie. Dlatego wszelki postęp zależy od ludzi nierozsądnych.”

                                                                                                          – George Bernard Shaw

Córka – mój starszy przedszkolak przechodzi płynnie z jednego nie-buntu w kolejny. Niezmiennie zadziwia mnie jej determinacja. Gdybym miała choć w połowie tyle silnej woli co starsze potomstwo, dostałabym już dawno podwyżkę. Jeśli już się na coś zaweźmie, nie odpuści.

Kto nie chciałby upartego dziecka, no kto?

Choć strój wróżki, w którym poszła ostatnio do przedszkola wzbudzał spore emocje, bardzo cieszy mnie jej asertywność i samozaparcie. Radość, że wychowuję młodą kobietę, która ma swoje zdanie i wie czego chce, jest niezmiernie budująca, nawet wtedy gdy muszę przeszukać całe mieszkanie, bo obiad jemy tylko fioletową łyżeczką z myszką Minnie.

Jak zamienić osiołka w Ferrari

W tej drodze przez mękę pełnej upartości i zawziętości, jaka nam towarzyszy w codziennym macierzyństwie, pojawiło się  światełko nadziei. Doszły mnie słuchy, że gdzieś  hen daleko, po latach obserwacji i analiz, jacyś mądrzy ludzie doszli do wniosku, że dzieci które sprzeciwiają się rodzicom i łamią zasady, w życiu dorosłym odnoszą sukcesy zawodowe, a nawet zarabiają więcej, niż ich posłuszni koledzy.

Jak uparty pięciolatek zamienia się w grubą rybę

Okazuje się, że osobowość buntownicza, oraz cechy takie jak opór i bezkompromisowość, mogą zaowocować w dorosłym życiu grubym portfelem. Wyciągnięte przez badaczy wnioski, wskazują,  że wspomniane wyżej cechy są charakterystyczne dla dzieci lubiących współzawodnictwo w klasie, chcących zdobywać wyższe noty, a co za tym idzie w życiu dorosłym bardziej samodzielnych i wymagających wobec otoczenia. Nasze uparciuchy nie będą słuchać rówieśników, będą podążać własnymi ścieżkami,  to one będą wyznaczać nowe trendy.

Nie wszystko złoto co się świeci

Uparte dziecko to nie miód i przyjemności, naprawdę trudno  jest ukierunkować ten upór w taki sposób, żeby wychować dobrego człowieka. Uparte dzieci mają tendencję w życiu dorosłym do dążenia do celu po trupach. Dlatego tak ważna jest relacja rodzic – dziecko, która nawet małemu antagoniście pomoże dokonać dobrych wyborów. Antagoniści to dobrzy liderzy. Świetnie, tylko zanim moje potomostwo zamieni się w odnoszącą sukcesy kobietę biznesu, liderkę  i inspiratorkę, będę musiała przetrwać dwadzieścia lat edukacji szkolnej pełnej konfliktów, sprzeczności, walki o oceny i rozczarowań.

Co może nam ułatwić ten czas?

Dialog, rozmowy, umiejętność słuchania, jeśli się zacietrzewi w swoich racjach, warto pobawić się w coacha i zadawać pytania z prośbą o uzasadnienie. W ten sposób nasza uparta latorośl może sama dojść do tego, że nie ma racji.

Pułapka negocjacji

Pamiętajcie, że wasz prywatny negocjator może uzasadnić swoje racje na tyle dobrze, że będziecie musieli ustąpić. Nie wiem czy jestem na to gotowa.

Zżera mnie ciekawość jak radzicie sobie ze swoimi domowymi buntownikami, ja jestem na początku tej drogi i czekam na wasze doświadczenia i komentarze.

Do poczytania:

http://time.com/4130665/why-its-great-to-have-a-stubborn-child/

https://www.inc.com/jessica-stillman/study-stubborn-kids-are-more-likely-to-be-successful.html

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Najstarsza idzie na kompromis, średniak przeważnie stawia na swoim jak nie da się to jest bunt. Najmłodsza nie daje za wygraną i zawsze postawi na swoim ..

  2. Mam dwoje utartych. ale nie daje za wygraną, ewentualnie kompromis :)

  3. Same uparciuchy w domu. Pacyfikacja tylko przez negocjacje

  4. Obaj uparci chodź młodszy syn bardziej ale przez to osiąga co chce …tzn nie ze.na haha ale jak chciał wszystkie maskotki że stokrotki jak były , tak się zakrecikam wokół każdego ze i ja i mąż i dziadki i szwagierka każdy mu kupił :)

  5. Najstarsza idzie na kompromis średnia SOE buntuje a najmłodszą zawsze wygrywa…. Na mała nie ma mocnych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Twoja pralka pozostawia dziwne plamy na ubraniach? Nie jesteś sama, zobacz co możesz z tym zrobić


Pewnego dnia na naszym facebooku zapytałam was, czy waszym pralkom też zdarza się plamić niektóre ubrania i jak sobie z tym radzicie. Bardzo szybko posypały się komentarze z poradami, jak i czym czyścić pralkę, czego unikać. Jednak wśród wielu rad znalazły się i pytania między innymi o pozostawione przez pralkę plamy na ubraniach, na które specjalnie dla was odpowiada nasz ekspert.

Najczęściej dopytywałyście dlaczego pralka plami? Dlaczego zostawia jakieś szare grudy, mimo, że używałyście już środka do czyszczenia. Co można z tym zrobić?

Piotr Topa, ekspert Sharp Home Poland (PT):  Plamy, szare grudy, szare odbarwienia, oleiste osady mogą być spowodowane kilkoma przyczynami, które mogą występować osobno lub razem i niekoniecznie wszystkie w tym samym czasie. Najbardziej powszechną przyczyną jest używanie zbyt dużej ilości środka piorącego. W dzisiejszych czasach pralki zużywają bardzo małe ilości wody, dlatego też jak przesadzimy z detergentem to pralka nie będzie w stanie go wypłukać w całości. Tu, w pralkach SHARP stosujemy specjalny system Aquaball, który zapewnia pełne zużycie detergentu oraz jego pełne wypłukanie.Ten system ograniczy pojawianie się plam czy grudek, ale tak czy inaczej jak przesadzimy z detergentami to nawet i on powie pass.

Kolejną przyczyną jest pranie w zbyt niskich temperaturach. Podniesienie temperatury prania o 10 stopni Celsjusza podwaja skuteczność prania. Im wyższa temperatura tym lepiej  „rozpuszcza” się detergent i nie tylko skuteczniej czyści nasze pranie, ale i mamy gwarancję, że całość zostanie wypłukana. Kolejnym elementem jest znowu przesada, tym razem z płynem do płukania. Na koniec mała ilość prania w pralce w stosunku do znamionowych ilości podanych dla danego programu. Niektóre pralki dają także możliwość „maipulowania” czasem prania, skracanie go wpływa negatywnie na efekty prania. Nie ma takiej pralki, która skutecznie jest w stanie wyprać 6kg bawełny w 30 stopniach Celsjusza, w 10 minut. Najgorsze jest połączenie wszystkich, powyżej wymienionych czynników, czyli: zbyt duża ilość proszku/płynu do prania + zbyt duża ilość płynu do płukania, niska temperatura, mała ilość prania, krótki czas… Nieszczęście gotowe: niewyprane, a wręcz bardziej ubrudzone pranie. Niektóre materiały lepiej „chłoną” i „utrzymują” detergent. Dlatego w takiej sytuacji zdarza się, że poplamione są tylko niektóre ubrania.

Dlaczego pralka robi dziury w ubraniach? Dodam, że to nowa pralka!

PT:  Aż chce się napisać, że pralka nowa, a ubrania stare. Może to byłby i dobry pretekst do wymiany czy uzupełnienia garderoby i wyruszenia na zakupy =D. Tak na serio, jeżeli pralka jest w 100% sprawna, a producent ubrań nie informuje o tym, że nie należy danego ubrania prać w pralkach automatycznych to nie powinno się nic takiego stać. Czyli jeżeli pierzemy ubrania przeznaczone do prania w pralkach automatycznych, a ulegają one uszkodzeniu to albo ubranie było wadliwe albo pralka jest wadliwa. W tym drugim przypadku należy zgłosić się do właściwego serwisu.

Dlaczego zdarza się, że w kołnierzu gumowym (uszczelce chyba) zbiera się woda po praniu?  

PT:  Taki urok pralek/uszczelek. W zależności od modelu, producenta bywa to inaczej. Należy raz na jakiś czas wytrzeć tę wodę.

Dlaczego w pralce automatycznej w części przeznaczonej do wlewania płynu do płukania/zmiękczającego stoi woda?

PT:  W takim przypadku, należy sprawdzić w instrukcji obsługi jak wyjąć szufladę i ją wyczyścić. Takie zatykanie najczęściej spotykane jest, gdy używamy sypkich proszków do prania.

Jak często trzeba czyścić pralkę i czym najlepiej?

PT:  To złożony temat, wszystko zależy od tego jak często pierzemy, jak dużo ubrań, w jakich temperaturach, na jakich programach i jak dużo detergentu stosujemy. Im częściej pierzemy, w niższych temperaturach, im więcej proszku sypiemy, tym częściej należy czyścić pralkę. Aby prawidłowo wyczyścić pralkę należy uruchomić program z możliwie najwyższą temperaturą, załadować odpowiednią ilość rzeczy do pralki (odpowiednią – zgodną z opisem programu w instrukcji) i uruchomić program. Najlepiej używać do czyszczenia starych, bawełnianych ręczników. Można także uruchomić program w wysokiej temperaturze bez rzeczy w środku, ale należy pamiętać, aby wyłączyć wirowanie. Najnowsze pralki są wyposażone w automatykę wagową, która nie uruchomi wirowania, w przypadku, gdy jest za mało prania wewnątrz pralki (ma to za zadanie uchronić pralkę przed uszkodzeniem). W pralkach Sharp modelach z serii ESGFD i ESFD mamy specjalny program do czyszczenia pralki.

To jeszcze nie koniec! Wkrótce bierzemy się za zmywarki. Czekamy na wasze pytania!

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Nowa pralka to czas na nową garderobę :P
    Muszę do tego przekonać męża. Świetne rady!

  2. Katarzyna BŁaszczyńska

    Nie dowiedzialam sie w sumie niczego o może pralce. Mam pralke ladowana z góry. Proszku uzywam na prawde malo,mimo to nie wyplukuje go z pojemnika. Osad wewnatrz pojemnikow uniemozliwia całkowicie uzywania proszku ,wiec wsypuje go bezposrednio na pranie. Plyn do plukania raz pobierze innym razem nie. A jak już pobierze to woda stoi w pojemniku i za kazdym razem musze ja usuwac. No i plamy. Siwe jasne plamy na jasnych rzeczach i o dziwo nie na białych. Jak wyczyscic te pojemniki na proszek i plyn. Juz wrzatek i ryż i ocet i soda. Troche wyczyszcza,ale to nie to.

    1. Agnieszka Jelinek

      Pani Katarzyno, a jaki to jest model pralki, jakiej firmy?

  3. MaMa doktorantka

    dzięki za ten wpis. Zabiorę się za czyszczenie własnej pralki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku