Budowniczowie Sielskiej Doliny – sielanka, która wciąga na godziny
Budowniczowie Sielskiej Doliny to bardzo ciekawy tytuł, o którym jest zdecydowanie za cicho. A szkoda, bo to fajna gra familijna z prostymi zasadami i przepięknymi grafikami. Rozegraliśmy wiele partii, więc z czystym sumieniem mogę Wam nieco zdradzić: co dzieje się podczas rozgrywki, co nas zachwyciło, a co irytowało.
O czym jest gra Budowniczowie Sielskiej Doliny?
Sielska Dolina, ukryta głęboko w puszczy, została dotknięta przez szereg nieszczęść. Wszystko rozpoczęło się od ulewy i powodzi, które porwały mosty oraz domy mieszkańców. Później spustoszenie siały jaskiniowe trolle, a na koniec stado spanikowanych dzików dokonało reszty zniszczeń. Sielska Dolina legła w ruinie.
Starsi powołali nas — architektów — do odbudowy miasta. Tym razem jednak powstanie ono w ukrytej ostoi, wysoko w konarach drzew, by uniknąć w przyszłości podobnych katastrof. Jesteście gotowi na odbudowę krainy?

Fot. Archiwum własne
Gra przeznaczona jest dla dwóch do czterech graczy, a wiek najmłodszego uczestnika nie powinien być niższy niż dziesięć lat. Oczywiście można próbować partii z nieco młodszymi dziećmi, ale może się to sprowadzić do grania za nie, a nie z nimi. Decyzja należy do Was.
Co znajdziemy w pudełku?
Lubicie porządek, prawda? Wydawnictwo Galakta zadbało o ten aspekt, dodając solidną kartonową wypraskę, dzięki której wszystko jest na swoim miejscu. W pudełku znajdziemy:
- dwustronną planszę,
- 80 kart (59 x 92 mm),
- 20 pni drzew,
- 64 kafelki drzew,
- 195 kartonowych żetonów i znaczników,
- instrukcję.

Fot. Archiwum własne
Przygotowanie rozgrywki
Wielu planszówkowych speców narzeka, że gra jest nieczytelna, drzewa się zasłaniają i nic nie widać. Tymczasem wystarczy zastosować się do rady z 6. strony instrukcji — pierwsze zdanie zaznacza, że gracze powinni usiąść przy rogach planszy. Tadam! Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Owszem, nawet przy takim ustawieniu czasem (zwłaszcza przy czterech osobach) może być trudniej, ale w tej grze chodzi o fajne spędzanie czasu. A jeśli przy okazji się wygra — tym lepiej!

Fot. Archiwum własne
W zależności od liczby graczy na planszy ustawiamy:
- 4 osoby: rozstawiamy wszystkie 20 pni,
- 3 osoby: na drugiej stronie planszy rozkładamy losowo 16 pni,
- 2 osoby: również na drugiej stronie planszy rozkładamy 13 pni (pomijając pola pokryte jasnozieloną trawą).
Następnie każdy wybiera kolor i bierze kafelki drzew oraz flagi. Kafelki należy przemieszać i ułożyć w dwa stosy po 8 sztuk — po jednym stosie na każdą rundę.

Fot. Archiwum własne
Potasujcie karty i rozdajcie po cztery każdemu graczowi. Resztę połóżcie obok planszy jako zakryty stos. Z tego stosu dobierzcie 3 karty, tworząc bank kart odkrytych. Na koniec ułóżcie żetony sławy, siekier, młotów, mostów i koron drzew w pobliżu planszy.
Zasady gry
W swojej turze gracz kolejno wykonuje następujące czynności:
- Zagranie karty z ręki. Na każdej karcie widnieje siedziba, stworzenie i symbol. Ważna jest siedziba, ponieważ na takim samym polu gracz będzie mógł postawić swój kafelek. Można też odrzucić wszystkie karty z ręki i dobrać 3 nowe. Zagraną kartę kładzie się przed sobą. Jeśli uzbieracie trzy karty z takim samym symbolem (siekiera, most, korona lub młot), możecie wymienić je na odpowiedni żeton.

Fot. Archiwum własne
- Dodanie kafelka do drzewa. Należy dobrać wierzchni kafelek ze swojego stosu i dodać go na drzewo, które posiada tę samą siedzibę co wyłożona wcześniej karta. Jeśli na danym drzewie macie najwięcej kafelków, zyskujecie przewagę.

Fot. Archiwum własne
- Wybranie nowej karty. Na końcu tury gracz dobiera zakrytą kartę z talii lub jedną z kart odkrytych.
Warto pamiętać: drzewo może mieć maksymalnie 6 poziomów (1 pień i 5 kafelków). Jeśli dokładany kafelek jest trzecim w tym samym stylu co pień, gracz może dodać flagę w swoim kolorze (wartą 5 punktów sławy). Na jednym drzewie może być tylko jedna flaga danego koloru.
Przedmioty specjalne i ich funkcje
- Siekiera: pozwala usunąć najwyższy kafelek z wybranego drzewa.
- Młot: pozwala przenieść jeden z własnych kafelków na inne drzewo.
- Korona: umieszczona na dowolnym drzewie blokuje możliwość dodawania do niego nowych kafelków.
- Most: pozwala połączyć dwa drzewa. Przy łączeniu należy dodać do mostu flagę w swoim kolorze.

Fot. Archiwum własne
Pierwsza runda kończy się, gdy wyczerpie się pierwszy stos kafelków (8 sztuk). Drugą rundę rozpoczyna osoba, która była ostatnia w poprzedniej, a kolejność kolejek przechodzi przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.
Jak zdobywać punkty sławy?
W grze przewidziano cztery główne sposoby:
- Umieszczanie flag.
- Budowanie mostów.
- Uzyskanie przewagi na drzewie.
- Prymat za dzielnice.
Wygrywa gracz, który po zakończeniu drugiej rundy zgromadzi najwięcej punktów sławy.

Fot. Archiwum własne
Budowniczowie Sielskiej Doliny. Ppodsumowanie: Plusy i minusy
Na plus
- Przepiękna grafika: Gra od pierwszego spojrzenia zachwyca warstwą wizualną. Ilustracje są barwne, nasycone detalami i utrzymane w spójnej, przyjemnej dla oka estetyce, która buduje klimat na stole.
- Świetna jakość komponentów: Wydawca nie oszczędzał na materiałach. Elementy są solidne, trwałe i wykonane z dbałością o szczegóły..
- Angażująca, trójwymiarowa rozgrywka: Wykorzystanie pionowego wymiaru planszy to strzał w dziesiątkę. Budowanie struktur „w górę” nie tylko świetnie wygląda, ale wymusza na graczach zupełnie inne myślenie przestrzenne niż w klasycznych, płaskich planszówkach.
- Ciekawa mechanika gry logicznej: Pod płaszczykiem ładnej oprawy kryje się sprytny silnik logiczny. Planowanie kolejnych ruchów wymaga główkowania i przewidywania działań przeciwników, co daje dużą satysfakcję z dobrze wykonanego ruchu.
- Proste zasady i szybkie rozłożenie: Tytuł ten można wyciągnąć na stół i zacząć zabawę w kilka minut. Reguły są intuicyjne i można je wytłumaczyć w trakcie krótkiej partii próbnej, co czyni grę dobrym wyborem na spontaniczny wieczór.

Fot. Archiwum własne
Na minus
- Zła widoczność elementów przy złym ustawieniu: Specyfika trójwymiarowej konstrukcji sprawia, że perspektywa ma ogromne znaczenie. Jeśli gracze nie usiądą blisko rogów planszy, wyższe elementy mogą zasłaniać te niższe, co utrudnia pełną kontrolę nad sytuacją.
- Brak funkcji dla zwierząt na kartach: Choć ilustracje zwierząt są urocze, pełnią one rolę wyłącznie dekoracyjną. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się na przypisanie im choćby drobnych umiejętności lub unikalnych cech, co pogłębiłoby rozgrywkę.
- Spora losowość: Momentami przypadek ma zbyt duży wpływ na wynik końcowy. Dociąg kart lub niefortunny układ elementów może pokrzyżować nawet najlepiej przygotowaną strategię, co może nieco irytować graczy lubiących pełną decyzyjność.

Fot. Archiwum własne
Budowniczowie Sielskiej Doliny to zdecydowanie dobry tytuł familijny. Dzięki prostym zasadom i przyjaznej tematyce przy stole świetnie odnajdą się zarówno dzieci, jak i dorośli, a wspólna zabawa nie powoduje frustracji u młodszych uczestników. Gorąco polecamy!
P.S. Pamiętajcie tylko usiąść na rogach planszy!
Tytuł: Budowniczowie Sielskiej Doliny
Autor: Peter Ridgeway
Ilustracje: ann&seb
Wydawca: Galakta
Wiek graczy: 10+
Liczba graczy: 2–4
Czas rozgrywki: ok. 60 minut
Główne mechaniki: zbieranie zestawów, budowanie miast
Egzemplarz gry do recenzji otrzymaliśmy od wydawnictwa Galakta— dziękujemy!



















