2 minuty temu

Cuda w kosmosie. Opowieści 5 minut przed snem – Gabby Dawnay

Tytuł: Cuda w kosmosie. Opowieści 5 minut przed snem
Autorka: Gabby Dawnay
Ilustrowała: Mona K
Przekład: Marcin Orliński
Seria/cykl: Opowieści 5 minut przed snemAkademia Mądrego Dziecka
Liczba stron: 96
Wydawnictwo: HarperKids

Każdy z nas ma czasem takie dni, kiedy codzienność przytłacza – pojawia się stres, zmęczenie i potrzeba choć na chwilę oderwania się od rzeczywistości. Właśnie w takim momencie sięgnęłam po książeczkę o kosmosie, którą czytałam razem ze swoim synkiem. Już od pierwszych stron poczułam, że zabiera nas ona w niezwykłą podróż poza granice naszej planety. Dzięki niej mogliśmy na chwilę zapomnieć o codziennych problemach i przenieść się w świat pełen gwiazd, planet i kosmicznych tajemnic. Ta niesamowita wyprawa po cudach wszechświata okazała się nie tylko ciekawa, ale także bardzo relaksująca i była dla nas pięknym, wspólnym czasem.

Cuda w kosmosie

Fot. Archiwum prywatne

Książeczka Cuda w kosmosie. Opowieści 5 minut przed snem” zachwyca już od pierwszego spojrzenia. Ma przepiękne ilustracje – od okładki aż po ostatnie strony. Są niezwykle kolorowe, barwne i pełne detali, które przyciągają wzrok zarówno dziecka, jak i dorosłego. Każda strona wygląda jak małe dzieło sztuki i sprawia, że czytelnik jeszcze bardziej zanurza się w kosmiczny świat. Ilustracje nie tylko zdobią książkę, ale także pomagają wyobrazić sobie opisywane zjawiska i planety.

Cuda w kosmosie

Fot. Archiwum prywatne

Na uwagę zasługuje również przekład M. Orlińskiego, który w rymowany sposób zabiera nas w tę wspólną podróż. Dzięki rytmicznym, lekkim wierszom czytanie jest przyjemne i naturalne, a historia płynie bardzo płynnie. Rymy sprawiają też, że tekst łatwo zapada w pamięć i z przyjemnością chce się wracać do kolejnych fragmentów.

Fot. Archiwum prywatne

Nasza kosmiczna wyprawa zaczyna się od srebrnego satelity Ziemi, czyli Księżyca. Następnie poznajemy naszą planetę i cuda jakie generuje, później wyruszamy w podróż po zakręconym Układzie Słonecznym. Kolejne rozdziały przedstawiają cztery skaliste światy, czyli planety skaliste, a potem olbrzymy z gazu i lodu. W książce jest też miejsce dla meteorytów, Drogi Mlecznej, Słońca oraz gwiazd. Dzięki temu młody czytelnik może w prosty i ciekawy sposób poznać najważniejsze elementy kosmosu.

Moim zdaniem ogromną zaletą tej książki jest to, że dzięki rymom i genialnym porównaniom w pamięci pozostają ważne informacje dotyczące kosmosu. Dziecko uczy się czegoś nowego niemal mimochodem, słuchając ciekawych i zabawnych opowieści.

Cuda w kosmosie

Fot. Archiwum prywatne

Choć książeczka jest przeznaczona do czytania przed snem, z własnego doświadczenia muszę przyznać, że… niekoniecznie pomaga zasnąć. Wręcz przeciwnie – uruchamia w niespełna trzylatku chęć dalszej, pogłębionej rozmowy i tysiąca dodatkowych pytań o kosmos. I choć oznacza to czasem dłuższy wieczór, to jednocześnie pokazuje, jak bardzo ta książka potrafi rozbudzić dziecięcą ciekawość świata. Warto też wspomnieć, że książka polecana jest dla dzieci od 3. roku życia, jednak moim zdaniem nie ma tu żadnych sztywnych granic wiekowych. To lektura, którą równie dobrze mogą cieszyć się młodsze dzieci, starsze przedszkolaki, a nawet dorośli czytający ją razem z nimi. A jak wiadomo, warto wybierać takie książeczki dla dzieci, których czytanie sprawia przyjemność także rodzicom – dzięki temu wspólna lektura staje się jeszcze bardziej wartościowym i radosnym czasem.

Fot. Archiwum prywatne

Dzięki zabawnej, rymowanej treści i przepięknym ilustracjom lecimy w prawdziwą podróż do kosmosu. Mam jednak wrażenie, że ta kosmiczna wyprawa przypomina trochę drogę rodzica i dziecka we wspólnym poznawaniu świata. Na początku wszystko jest nowe i tajemnicze – tak jak pierwsze planety mijane po drodze. Uczymy się razem, zadajemy pytania, czasem czegoś nie wiemy, ale właśnie dzięki temu każde kolejne odkrycie cieszy jeszcze bardziej. Każda strona tej książeczki jest trochę jak kolejny krok w tej wspólnej podróży: najpierw pojawia się ciekawość, potem pytania, a na końcu zachwyt nad tym, jak niezwykły jest świat wokół nas. Trochę jak podczas nocnego patrzenia w niebo – najpierw widzimy tylko gwiazdy, a chwilę później zaczynamy dostrzegać całe konstelacje. I właśnie tak wygląda też wspólne czytanie tej książki z dzieckiem: z pozornie małej historii rodzi się wielka rozmowa i jeszcze większa ciekawość świata.

Recenzja powstała w ramach współpracy z HarperKids 

Fot. Archiwum prywatne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close