Jak przestać być swoim własnym wrogiem – Alba Cardalda
Tytuł: Jak przestać być swoim własnym wrogiem
Autor: Alba Cardalda
Oprawa: miękka
Liczba stron: 253
Rok wydania: 2025
Wydawnictwo: Buchmann
O czym jest książka Jak przestać być swoim własnym wrogiem?
Mało kto jest dla siebie naprawdę miły i wyrozumiały. Wybaczamy rodzinie, znajomym, przyjaciołom, nawet współpracownikom. Od siebie wymagamy. Wiele osób takie wychowanie wyniosło z domu, inni po prostu „tak mają”. Częściej siebie krytykujemy, niż chwalimy. Dlaczego?
Jeśli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie, to „żółta książka z jeżykiem” jest właśnie dla Was. To książka o emocjach, chociaż raczej nie poczujecie ich przy czytaniu. No, może poza chwilami, w których pomyślicie: „To o mnie!”. Jest tu trochę postaci, ale nie ma głównego bohatera. To czytelnik jest bohaterem i to on stoi w centrum uwagi. Autorka poprowadzi Was przez zakamarki ludzkiego umysłu, wytłumaczy różnorakie emocje i reakcje. Pokaże, jak sobie z nimi radzić.
Jak się czyta Jak przestać być swoim własnym wrogiem?
Powiem tak: można tę książkę przeczytać od deski do deski. Ja tak zrobiłam, żeby móc ją opisać. Ale na pewno nie można na tym poprzestać. Ten pierwszy raz to raczej zapoznanie się z zawartością. Szczerze żałuję, że gdzieś mi się zapodziały zakładki magnetyczne, bo sporo miejsc bym sobie oznaczyła. Na szczęście książka nie jest bardzo długa – właściwie to jest krótka – więc w razie potrzeby i z pomocą spisu treści odnajdę sobie to, co akurat będzie mi potrzebne.
Duży plus za przystępny język. Żadnego naukowego bełkotu, który miałby udowodnić wiedzę autorki i nic nie dać czytelnikom. Jest dokładnie odwrotnie. Zaufałam Albie Cardaladzie właśnie dlatego, że pisze jasno, przystępnie i naprawdę zrozumiale dla totalnego laika.
Drugi duży plus za wyraźne podkreślenie, że zmiana sposobu myślenia i funkcjonowania to proces. Droga, na którą się wchodzi, nie będzie prosta i krótka. Mogą zdarzyć się zakręty, wyboje, ścieżki, które zaprowadzą donikąd. Jeśli jednak wytrwamy, nagroda na pewno nie będzie krótkotrwała.
Tego nie znajdziecie w internecie
A jeśli nawet znajdziecie, to niekompletne, rozproszone i niezrozumiałe. O czym mówię? O konkretnych metodach radzenia sobie z różnymi rzeczami, na przykład z prokrastynacją, brakiem pewności siebie, perfekcjonizmem, brakiem dystansu. Niby można różne rzeczy wyguglować, ale jak przychodzi co do czego, to… nic z tego. Przynajmniej ja tak mam. Dopiero w tej maleńkiej książeczce naprawdę znalazłam opisy fajnych technik oddechowych, relaksacyjnych i innych, które są pomocne w opanowaniu wewnętrznego krytykanta i we wzmocnieniu poczucia własnej wartości. I co ważne – ich opisy są proste, krótkie, zrozumiałe. W razie potrzeby wystarczą dwie minuty, by sobie przypomnieć „jak to się robi” i… zacząć to robić.
Jak przestać być swoim własnym wrogiem to coś więcej niż poradnik. To podręcznik, z którego można się dużo nauczyć, o ile ktoś tego naprawdę chce i jest cierpliwy. Bo umówmy się, problemów nie rozwiąże pstryknięcie palcami. Jeśli szukacie złotych środków, to tu ich nie znajdziecie. Znajdziecie za to konkrety, bez lania wody.
Dla kogo jest Jak przestać być swoim własnym wrogiem?
Myślę, że dla wszystkich. Może z wyjątkiem narcyzów przekonanych o swojej doskonałości. Cała reszta na pewno czasem słyszy w głowie głos, który mówi, że można było coś zrobić lepiej, dokładniej, szybciej, a w ogóle to jesteś do niczego i co ty sobie wyobrażasz. Teoretycznie ta pozycja jest przeznaczona dla dorosłych, ale myślę, że dla młodzieży licealnej też będzie zrozumiała. Zaryzykuję, że starsze dzieci ze szkół podstawowych też mogą przeczytać i wyciągnąć z niej coś dla siebie, aczkolwiek tu warto trzymać rękę na pulsie i upewnić się, że wszystko dobrze rozumieją.
