4 godziny temu

Kryształowi. Początek – Joanna Opiat-Bojarska

Tytuł: Kryształowi. Początek
Autor: Joanna Opiat-Bojarska
Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
Rok wydania: 2026
Wydawnictwo: Chmury

Z książkami Joanny Opiat-Bojarskiej to jest tak, że człowiek nawet na tytuł nie patrzy, nazwisko autorki na okładce robi robotę. Na opis z tyłu też można nie patrzeć, macie na to moje słowo. Ja go tak naprawdę nie przeczytałam, a to, co wiem na temat książki, było w mailu od wydawnictwa. Który zresztą też ledwie połaskotałam oczami. Są tacy autorzy, po których książki można sięgnąć całkiem w ciemno i naprawdę bardzo się cieszę, że na Asię trafiłam. Cudowna pisarka z zakręconym umysłem i pomysłami, przed którymi tylko czapki z głów zdejmować. Jak już coś napisze, to nie ma w tym za grosz szablonowości i banału. No jak jej nie kochać? Ja nie potrzebowałam więcej argumentów, żeby sięgnąć po  Początek kryształowych, ale jeśli Wam mało, postaram się dorzucić jeszcze kilka.

O czym jest książka Kryształowi. Początek?

Zaczynamy od policyjnego slangu. Kryształowi to potoczna nazwa „policji w policji” – a dokładniej: Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Czyli po prostu jednostka, która patrzy na ręce innym policjantom i ustala, czy czasem nie łamią prawa albo nie przekraczają uprawnień. Bardzo potrzebni, ale nieszczególnie przez kolegów lubiani. Razem z Joanną Opiat-Bojarską zaglądamy za kulisy ich codzienności.

A codzienność kryształowych nie jest tak nieskazitelna, jak można by przypuszczać. To też ludzie z krwi i kości, ze wszystkimi zaletami, ale też wadami i słabościami. Mają swoje problemy, prywatne życie i nie do końca poukładane priorytety. Są, jacy są, ale są potrzebni.

Tym razem muszą ustalić, czy śmierć, do której doszło w czasie zatrzymania, na pewno można uznać za nieszczęśliwy wypadek i splot nieprzewidzianych okoliczności. Rodzina młodego mężczyzny, Radka Solskiego, rysuje jego obraz w samych jasnych barwach. Wrażliwy, uczynny, spokojny, zdrowy i absolutnie bez skłonności do agresji. Jednak w czasie aresztowania wyglądało to zupełnie inaczej, a drugi strzał z tasera okazał się śmiertelny, chociaż proceduralnie w pełni uzasadniony.

Temu przypadkowi przypatruje się dwójka kryształowych policjantów – Zośka, znana z zaczepnego charakteru i tego, że nikt nie chce mieć z nią na pieńku oraz Driver – młody policjant, któremu właśnie rozpada się małżeństwo i którego dociekliwość wszystkich denerwuje. Przy czym „wszystkich” oznacza nie tylko innych policjantów, ale też znajomych denata oraz osoby, które aktualnie kręcą się przy jego żonie. A kręcą nie bez powodu i niekoniecznie z czystymi intencjami.

Jeśli w tym momencie pomyśleliście, że mój opis jest chaotyczny i nic z niego nie wynika to… pewnie macie rację. Tej książki nie da się opowiedzieć ani streścić. Mnogość postaci, wątków i powiązań sprawia, że aby ją zrozumieć i poczuć ten podjeżdżający smrodkiem klimat, trzeba ją przeczytać.

Jak się czyta Początek Kryształowych?

Spodobają Wam się, tego jestem pewna. Książka zakręcona jak słoik, pełna pułapek niczym pierwsza wersja Super Mario Bros, a przy tym naprawdę dobrze pomyślana i bardzo logiczna. Ale o tym można się przekonać dopiero pod koniec, kiedy wszystkie wątki zaczynają się łączyć. Wcześniej kolejne rozdziały jawią się jako stale powiększający chaos, a czytelnik może mieć wrażenie, że Autorce się rękopisy pomyliły. No ale nie – nic się nikomu nie pomyliło i wszystko jest jak najbardziej na swoim miejscu.

Kryształowi. Początek – recenzja subiektywna

Długość – do 400 stron trochę zabrakło, ale 336 to też całkiem spoko w tym przypadku. To, co miało zostać opisane, opisane zostało i to całkiem rzetelnie.

Trupy – na jednym zasadza się cała akcja książki, a czy są inne, to sobie doczytajcie.

Humor – powiem tak: to nie jest śmieszna książka i trudno się tu doszukiwać jakiegoś błyskotliwego poczucia humoru, ale kilka razy zdarzyło mi się uśmiechnąć ze zrozumieniem.

Widoczność liter – no dajcie spokój, czy ktoś kiedyś u Joanny Opiat-Bojarskiej widział litery???

Subiektywnie i autorytatywnie oświadczam, że książka jest dobra i trzeba ją przeczytać. Bierzcie i czytajcie zatem, bo wspaniała uczta i łamigłówka zarazem przed Wami.

Dla kogo jest książka Kryształowi. Początek?

Kryształowi to seria, która powstała już jakiś czas temu, a Kryształowi. Początek to prequel, czyli takie co było, zanim była część pierwsza. I to jest dobra wiadomość, bo nawet jeśli nie znacie tych pozostałych (ja nie znam), to jak najbardziej możecie po początek sięgnąć. Tak myślę, że dzięki niemu lepiej będzie się czytało kolejne.
Kryminał jest dla fanów kryminałów i tu pewnie Ameryki nie odkryję – to właśnie fani powieści sensacyjnych będą najbardziej zadowoleni z lektury. Im polecam w pierwszej kolejności. A zaraz potem całej reszcie, bo to naprawdę fajna lektura i to bez względu na tematykę. Po prostu dobrze się czyta.

 


Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Chmury

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close