1 minutę temu

Niesforne ziarenko idzie do biblioteki

Tytuł: Niesforne ziarenko idzie do biblioteki
Autorzy: Jory John, Pete Oswald
Ilustracje: Pete Oswald, Saba Joshaghani
Liczba stron: 32
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Harper Kids

Polscy czytelnicy mieli już okazję poznać Niesforne ziarenko dzięki serii „Smaczna banda i emocje”. Tym razem bohater wybiera się do biblioteki. Jest bardzo szczęśliwy – w końcu będzie mógł wypożyczyć książkę! Przypomina sobie zasady, jakie obowiązują w bibliotece, a następnie zaczyna szukać odpowiedniej dla siebie lektury. Gdy ją znajduje, wybiera wygodne miejsce i z zapałem zaczyna czytać. Do wieczora przeczytał całą książkę o Turbo ziarenku, która bardzo mu się spodobała. Tak bardzo, że postanowił zabrać ją do domu i czytać dalej. Mijały dni, a niesforne ziarenko wciąż zachwycało się lekturą. Pewnego dnia, po dwóch tygodniach od wizyty w bibliotece, listonosz przyniósł list – było to wezwanie do oddania wypożyczonej książki. Ziarenko wcale nie chciało się z nią rozstawać. Biło się z myślami i bardzo to przeżywało. W końcu jednak wpadło na pomysł – odda książkę i wypożyczy kolejną. Tak też zrobiło. Następnego dnia poszło do biblioteki, oddało zaległą książkę i wybrało nową, która również bardzo mu się spodobała. Zabrało ją do domu… i możemy się domyślać, że historia zatoczyła koło.

niesforne ziarenko idzie do biblioteki

Fot. Archiwum własne

Książka oznaczona jest specjalnym kodem TRYB czytania, co oznacza, że została przygotowana z myślą o młodych czytelnikach rozpoczynających samodzielną przygodę z czytaniem. Duże litery oraz piękne, wyraziste ilustracje bardzo pomagają w nauce. Dużym plusem jest także to, że na każdej stronie znajduje się niewielka ilość tekstu – dzięki temu dziecko się nie zniechęca, a jego ciekawość i radość z czytania rosną z każdą kolejną stroną.

niesforne ziarenko idzie do biblioteki

Fot. Archiwum własne

Niesforne ziarenko to bardzo sympatyczny bohater. Książka nie tylko pokazuje, jak wiele radości daje biblioteka, ale też uczy, jak należy się w niej zachowywać i jakie zasady w niej obowiązują. To świetne połączenie nauki i dobrej zabawy.

Jedynym minusem jest miękka oprawa – chętnie widziałabym tę książkę w twardej okładce. Za to sam format jest idealnie dopasowany do małych rączek dzieci, które dopiero zaczynają samodzielnie czytać.

Fot. Archiwum własne

 

Dla mnie ta książka ma jeszcze jeden, bardzo ważny wymiar – przypomina mi, jak sama zaczynałam swoją przygodę z czytaniem. To właśnie takie proste, kolorowe historie sprawiały, że chciałam sięgać po kolejne książki i odkrywać nowe światy. Widzę, jak podobnie działa to teraz na dzieci – ten błysk w oczach, duma z przeczytanej strony i radość z bycia „już czytelnikiem” są po prostu bezcenne. Dlatego szczególnie cenię takie pozycje – nie tylko uczą, ale też budują piękne wspomnienia i więź z książką na całe życie.

Recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Harper Kids.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close