4 godziny temu

Rechtorka – Magdalena Majcher

Tytuł: Rechtorka
Autor: Magdalena Majcher
Kategoria: Kryminał
Wydawnictwo: WAB
Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
Data wydania: 2026-02-25

Mam przyjemność zaproponować Wam najnowszą książkę jednej z moich ulubionych polskich autorek. Kryminał Rechtorka Magdaleny Majcher to powieść, która nie tylko wciąga od pierwszych stron, ale również zapada w pamięć na dłużej. Szczególnie gdy jest się (tak jak ja) nauczycielem ;).

O czym jest kryminał Rechtorka?

Cała rzecz rozpoczyna się od aresztowania szesnastolatki podejrzanej o zamordowanie Marianny Szczerby, nauczycielki pracującej w jednym z katowickich liceów. Wszystko wskazuje na to, że winną sprawnie wskazano, gdyż dziewczyna miała mocny motyw, aby wykończyć znienawidzoną rechtorkę (nauczycielkę). Policja jest przekonana do poczynionych ustaleń, a społeczność szkolna zdaje się je potwierdzać. Szczerba uparła się na Martynę, więc ta miała powody, by się mścić. Sprawa trafia do dziennikarza Borysa Dyrdy, który niechętnie decyduje się na zbadanie tematu brutalnego zabójstwa nauczycielki. Do czego zaprowadzi go śledztwo?

Tego nie zdradzę, ale muszę nieco więcej napisać o samym Dyrdzie, którego miłośnicy serii Kryminalny Śląsk (tytuły Bajtel, Frela) zapewne polubili, mimo specyficznego sposobu bycia. W Rechtorce obserwujemy próby podnoszenia się Borysa z życiowej tragedii. Śmierć syna, choć była możliwa do przewidzenia, powoduje obciążające go poczucie winy i bezradności, nakręcane traumą wyniesioną z dzieciństwa. Obserwujemy tu nie tylko zmagania o odzyskanie kontroli nad życiem osobistym, ale też zachwianie zdolności do działania w śledztwie. Borys momentami staje się po prostu uczestnikiem wydarzeń, a w poprzednich częściach dał się poznać jako motor napędowy w rozwiązywaniu śledztw. Upór, przenikliwość umysłu — to się teraz rozmywa. Tak czy inaczej, na Borysie skupia się gros uwagi Czytelników. 

Moje wrażenia po lekturze

Rechtorka, podobnie jak inne książki autorki, jest propozycją dopracowaną, ze wciągającą i zaskakującą fabułą. Historia rozwija się powoli, ale ciekawie. Dyrda momentami drepcze ze śledztwem w miejscu, a chwilami z powodu podejmowania różnych tropów lista osób podejrzanych ulega nieoczekiwanym zmianom. A ani jedno, ani drugie nie przybliża dziennikarza do rozwiązania sprawy. Autorka przez całą historię umiejętnie dawkuje informacje, dzięki czemu Czytelnik większość czasu pozostaje w niepewności. Nie ma tu odpowiedzi podanej na tacy.

Dodatkowym atutem, który cenię sobie w serii Kryminalny Śląsk, jest język śląski (nie, nie zamierzam się spierać o to sformułowanie), do którego mam pewną słabość. Jeśli ktoś chce przenieść się nieco w czasie i dotknąć Katowic przełomu XX i XXI wieku, tu znajdzie taką sposobność dzięki realizmowi w przedstawieniu codzienności. 

Muszę wspomnieć także o tym, że bohaterowie są wyraziści i autentyczni. Można ich lubić bądź nie, co sprawia, że Czytelnik czuje się tak, jakby czytał o sprawie, która mogłaby wydarzyć się tuż obok niego. A jak już będziecie kończyć lekturę, koniecznie zajrzyjcie do posłowia, które wnosi osobiste doświadczenia autorki do tego, co pojawiło się w książce. 

Magdalena Majcher po raz kolejny udowadnia, że doskonale czuje się w powieściach kryminalnych, ale smykałka do opisywania relacji międzyludzkich, którą tak pokochałam w powieściach obyczajowych autorki, nie zanikła. Rechtorka to doskonałe połączenie literatury, która ma trzymać w napięciu, jak i budzić emocje. A czy polecam? Cóż za pytanie 🙂


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem W.A.B

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close