Nie każda zmiana oznacza raka piersi. Zamiast bać się na zapas, badaj swoje piersi


Guz piersi, nowotwór. Samo brzmienie tych słów powoduje u wielu z nas gęsią skórkę. Nikt nie chce chorować przewlekle, tym bardziej cierpieć z powodu raka. Ale sam strach i niechęć niewiele zmienia.

My, kobiety, zbyt często popełniamy grzech zaniedbania. Gdy ktoś nas pyta o profilaktykę, to owszem, potakujemy, że jest ona potrzebna, ale najczęściej się kończy na deklaracji samobadania. Ale ile z nas faktycznie staje przed lustrem regularnie, raz w miesiącu i poświęca dosłownie kilka minut dla swojego zdrowia?

Mhmm, no tak.

Ale może być i tak:  

Wiesz, że trzeba się badać, choć nie wiesz jak. Słyszałaś, że palcami możesz wyczuć zmiany, więc dla świętego spokoju myjesz swoje ciało i od niechcenia przesuwasz dłonią po piersi. Nie czujesz nic i jesteś spokojna. Albo czujesz coś innego, nietypowego. W panice wyskakujesz z wanny, stajesz przed lustrem i po raz kolejny dotykasz TEGO miejsca i oblewa cię zimny pot.

Rak, guz, nowotwór – przez głowę przelatuje ci wszystko co najgorsze, tymczasem….

Tymczasem MUSISZ wiedzieć, że nie każda zmiana oznacza raka.

Zarówno brak profilaktyki raka piersi, jak i nieumiejętna kontrola piersi w domu może przynieść niemiłe konsekwencje. Nie wystarczy, abyś “coś” na ten temat słyszała, bo trzeba wiedzieć jak się badać tak, by naprawdę zadbać o zdrowie i życie.

5 kroków do samobadania piersi:

1.Stojąc nago przed lustrem unieś ręce wysoko do góry i przyjrzyj się, czy nie widzisz zmian w kształcie swoich piersi, czy skóra nie jest przebarwiona, czy nie marszczy się lub nie jest napięta.

  1. Opuść ręce na biodra i zwróć uwagę na to samo.
  2. Ściśnij brodawkę i sprawdź czy nie wydziela się z niej płyn.
  3. Pod prysznicem połóż swoją lewą rękę z tyłu głowy, a prawą na lewej piersi. Lekko naciskaj trzema środkowymi palcami zataczając małe kółeczka wzdłuż piersi, z góry na dół i z powrotem. Powtórz to samo z prawą piersią.

Proste? Bardzo proste! Więc dlaczego tak wiele z Nas tego unika?

Musisz jeszcze wiedzieć, że wahania poziomu hormonów w cyklu miesięcznym sprawiają, że przed miesiączką oraz w jej trakcie, piersi mogą być bardziej opuchnięte i nadwrażliwe, o nieco innej konsystencji, niż np. w środku cyklu.

Możesz to zrobić jeszcze prościej, przy pomocy specjalnego urządzenia do domowego badania piersi Braster. Po prostu przyłóż urządzenie do piersi i uruchom specjalną aplikację na smartfon lub tablet z dostępem do internetu, aby przejść badanie krok po kroku. Braster przykłada się do każdej z piersi, prostopadle do linii ciała – w zależności od rozmiaru piersi należy wykonać 1,3 lub 5 przyłożeń.

Potrzebujesz na to wyłącznie 15 minut w miesiącu, bez specjalnych przygotowań. Wykonane przez urządzenie obrazy termograficzne piersi wysyłane są do analizy. Każda podejrzana zmiana zostanie zauważona, a Ty będziesz miała pełną kontrolę nad swoim zdrowiem. Co więcej, aplikacja przypomni Ci o konieczności kolejnego badania.

Jeśli planujesz samobadanie przy pomocy dłoni lub urządzenia Braster, USG lub mammografii, najlepszym czasem będzie tydzień po miesiączce.

I nie panikuj, gdy coś wyda Ci się inne, niepokojące. Umów się na wizytę z lekarzem, który rozwieje wątpliwości lub skieruje na bardziej szczegółową diagnostykę. Szczęśliwie większość podejrzanych zmian nie jest zmianami złośliwymi.  

Ja nie chcę Was straszyć, nie taką mam intencję. Ja chcę każdą z Was gorąco zachęcić do tego, abyście nie ignorowały wartości samobadania piersi. Comiesięczna profilaktyka to bezcenna szansa, którą należy mądrze wykorzystać. Pamiętajcie, że wiedza oznacza życie, a ono nie ma swojej ceny.

Zgodzicie się ze mną, prawda?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Borówka amerykańska – niepozorna niebieska kuleczka, a skrywa w sobie tyle cennych właściwości


Borówka amerykańska, niepozorna niebieska kuleczka. Wyglądem przypomina jagodę, różni się jednak od niej wielkością, smakiem oraz właściwościami. Jeden z moich ulubionych owoców, których nigdy nie mam dość. Chętnie zjadam je na surowo, dodaję do płatków, placków owsianych, koktajli czy słodkich deserów i wypieków. Uwielbiam je za smak i dobroczynne działanie na mój organizm.

Borówka amerykańska jest bowiem bogatym źródłem witamin: A, C, E, K, B1, B2, B3, B6 i kwasu foliowego, a także minerałów takich jak: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód i cynk. Swe prozdrowotne cechy zawdzięcza obecności między innymi flawonoidów, garbników, antocyjanów oraz fitoestrogenów. Wykazuje działanie przeciwutleniające, antynowotworowe i zapierające, o czym warto pamiętać w przypadku biegunki.

Owoce borówki amerykańskiej zawierają sporo związków antyoksydacyjnych, które usuwają z organizmu wolne rodniki, przyczyniające się do rozwoju wielu groźnych chorób, między innymi nowotworów oraz chorób układu krążenia. Ponadto, jak powszechnie wiadomo, wolne rodniki przyspieszają procesy starzenia, a borówki są podobno mistrzami wśród warzyw i owoców pod względem wymiatania ich z organizmu.

Regularne spożywanie borówek wzmaga produkcję kolagenu, poprawia jędrność skóry i elastyczność naczyń krwionośnych. Zaprzyjaźnić się więc z nimi powinny wszystkie osoby, chcące na długo zachować młody wygląd i borykające się z problemem pękających naczynek.

Profilaktyka chorób serca i układu krążenia – substancje zawarte w owocach borówki pomagają obniżyć poziom cukru we krwi, ciśnienie tętnicze, a także wpływają na zmniejszenie poziomu „złego” cholesterolu (LDL) i zwiększenie „dobrego” (HDL). Poza tym uszczelniają naczynia krwionośne, uelastyczniają je i poprawiają przepuszczalność naczyń włosowatych.

Profilaktyka niektórych nowotworów – dzięki zawartości fitoestrogenu, kwasu elagowego i przeciwutleniaczy borówka neutralizuje substancje rakotwórcze. Przeciwdziała między innymi rozwojowi nowotworów tarczycy, piersi, wątroby, płuc, przełyku oraz krtani.

Marskość wątroby – borówki łagodzą stany zapalne i chronią komórki wątrobowe przed uszkodzeniem i włóknieniem.

Poprawa wzroku – borówkę stosuję się w leczeniu zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej. Może również przyczynić się do poprawy widzenia.

Problemy z pamięcią i koncentracją – brytyjscy naukowcy przekonują, że substancje zawarte w borówkach mogą poprawiać pamięć, poprzez regenerację neuronów i usprawnienie komunikacji między komórkami.

Oczyszczanie organizmu – zawarte w borówkach garbniki wykazują działanie antybakteryjne. Pomocne są więc w procesach detoksykacji organizmu. Ponadto przyspieszają przemianę materii,  wspomagają funkcje trawienne i wspomagają pracę układu moczowego – w przypadku zapalenia pęcherza moczowego zaleca się picie soku lub koktajli z borówek.

Wzmocnienie odporności – dzięki zawartości wielu witamin i minerałów borówki wykazują silne działanie przeciwbakteryjne i antywirusowe. Dlatego stosowane są w leczeniu kaszlu i infekcji układu oddechowego.

Dawniej suszone borówki oraz napary z nich przyrządzone stosowano jako środki przeciwbólowe – podobno podawano je również kobietom ciężarnym przed porodem. W medycynie naturalnej chętnie sięga się po nie w przypadku biegunki. Zaleca się również ich spożywanie w celu wytępienia pasożytów, między innymi owsików.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Poradnia Dietetyk Na Walizkach

    Oj tak zgadzam się borówka to świetny owoc! Posiada jeden z najwyższych potencjałów antyoksydacyjnych <3 Ja osobiście uwielbiam połączenie borówka+jogurt naturalny+orzechy włoskie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

9 objawów, które może powodować anemia. Nie przegap ich


Anemia (niedokrwistość) to zmniejszona ilość hemoglobiny i czerwonych ciałek we krwi. Może mieć ona różne przyczyny, najczęściej wynika z niedoboru żelaza,  witaminy B12 lub kwasu foliowego.

Anemia kojarzy się nam zazwyczaj ze zmęczeniem i bladą cerą. Tymczasem daje ona wiele nieswoistych objawów, które są mylone z innymi dolegliwościami. A najczęściej i tak machamy na to ręką, bo kto by się tam przejmował, prawda?

Tymczasem niedokrwistość niesie poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, nie warto jej bagatelizować.

9 objawów, które może powodować anemia

  1. Zmęczenie

Najczęstszym objawem anemii jest zmęczenie, które pojawia się, ponieważ organizm nie otrzymuje wraz z krwią odpowiedniej ilości tlenu. Osoby cierpiące na anemię zmęczone są notorycznie, a odpoczynek nie przynosi znacznej poprawy.

  1. Jasna skóra

Błony śluzowe, skóra, język czy wargi wyglądają wyjątkowo blado przy anemii. Niedobór  hemoglobiny odbiera kolor śluzówkom, co uwidacznia się w ich jaśniejszym zabarwieniu.

  1. Zadyszka

Osoby z anemią podczas aktywności fizycznej, mogą mieć problem ze swobodnym oddechem i zmęczeniem. Krew nie może dostarczyć większej ilości tlenu, więc anemicy oddychają szybko i głęboko, aby zwiększyć ilość tlenu we krwi. Towarzyszą temu zawroty głowy i uczucie oszołomienia.

  1. Odczuwanie niepokoju

Przyczyną niepokoju, kołatania serca, lęków, może być anemia. Serce szaleńczo pracuje, ponieważ pompuje krew mocniej i szybciej, próbując uzyskać więcej tlenu.  

  1. Drętwiejące ręce i nogi

Przy anemii organizm może “oszczędzać” natlenowaną krew, która trafia do kończyn, aby utrzymać jej konieczny dopływ w innych częściach ciała. Skutkiem tego jest drętwienie kończyn.

  1. Bóle głowy

Bóle głowy, także gdy towarzyszą temu inne, niepokojące objawy, może być oznaką, że organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu z krwi. Tętnice w głowie poszerzają się, co powoduje ucisk i dolegliwości bólowe.

  1. Problemy z miesiączką

U kobiet niedokrwistość może być przyczyną bardzo bolesnych, nasilonych okresów.

  1. Problemy z koncentracją

Anemia i niski poziom żelaza może mieć wpływ na wydajność pracy, zdolność oceny i zdolność do skupienia się. Problemy z koncentracją są częstym objawem niedokrwistości.

  1. Wypadające włosy

Organizm chcąc zaoszczędzić tlen z krwi, kieruje go do najważniejszych organów. Włosy zdecydowanie do nich nie należą, dlatego niedostatek tlenu i składników odżywczych objawia się przerzedzeniem i gorszą kondycją czupryny.

Dbajcie o siebie i uważnie słuchajcie Waszych ciał. Zdrowie jest bezcenne.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. To piękny gest. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Wolny kwadrans przy małym dziecku – podpowiem, jak to zrobić


Twoje dwuletnie dziecko nie zdradza chęci na popołudniową drzemkę? Jesteś cały dzień sama z dzieckiem w domu, a krasnoludki strajkują i wszystko na Twojej głowie? Nie podeślę Ci dobrej wróżki, ale zdradzę kilka sposobów na wyczarowanie wolnego kwadransa.

Raczej nie licz na to, że będąc sama z dzieckiem w domu, zrobisz generalne porządki, a może nawet mały remont. Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce jeszcze nikomu się nie udało. Natomiast spokojnie pozmywasz, podlejesz kwiatki, powiesisz pranie, a nawet wypijesz kawę i przeczytasz jeden rozdział książki. I to nawet wtedy, gdy dziecko nie będzie spało. Jak? A tak:

1. Chcesz w spokoju pozmywać, musisz znaleźć dla dziecka zajęcie w kuchni. Jeśli masz w domu małego żarłoka, daj mu coś do jedzenia. Jabłuszko na przykład. Albo cokolwiek innego, co nie robi plam i czego nie musisz obsesyjnie pilnować.

2. Twoje dziecko nie je jabłek i w ogóle nic nie je? Spoko, załatwimy to inaczej. Plastikowy talerzyk, wilgotna gąbka i zmywacie razem. Jedyne co musisz robić, to co jakiś czas przypominać, że zmywać trzeba dokładnie i jeszcze druga strona jest nieumyta. Na dwulatka to działa.

3. Szafki kuchenne powinny być pozabezpieczane. Wiadomo, te wszystkie niebezpieczne talerze, noże, widelce itp. Jednak jeśli zostawisz jedną małą szafkę lub szufladę, z której dziecko może wyjąć, co tylko chce (czyli całą gamę drewnianych, plastikowych i silikonowych przyborów kuchennych), to możesz nawet umyć blaty i zlew po zmywaniu. Opcjonalnie, zamiast zmywać, możesz zrobić w kuchni coś innego.

4. Łazienka to ciekawe miejsce i dzieci je uwielbiają. Naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, byś włożyła dziecko do wanny, jeśli chcesz akurat spokojnie rozwiesić pranie. Nawet nie musisz jej napełniać wodą. Wystarczy, jeśli wrzucisz kilka zabawek kąpielowych. Jeśli masz kran z mieszaczem, to musisz trochę uważać.

5. Wiadomo, że telewizja to zło, komputer to jeszcze większe zło. Ale nie dajmy się zwariować. Ta jedna krótka bajka naprawdę nie złamie dziecku życia. Zresztą Internet to nie tylko bajki. Kamery online z ogrodów zoologicznych to dopiero frajda!

6. Telefonu to ja akurat bym dziecku nie dała, ale wiem, że niektórzy rodzice to robią i nawet są zadowoleni. No jak chcesz, ale nie zdziw się, jak dostaniesz go z powrotem z pękniętym wyświetlaczem :P

7. Dobra zabawka nie jest zła i nawet nie musi być kosmicznie droga. Jak Duśka była mała, odkryłam Smily Play i powiem Wam, że się zakochałam w tych zabawkach. Po pierwsze naprawdę są tanie jak na tej klasy zabawki dla dzieci, po drugie dobrej jakości i po trzecie – dla mnie najważniejsze – ich dźwięk nie doprowadza mnie do szału. Wiadomo, że dziecko nie przesiedzi godzinę na dywanie z jedną zabawką, ale kawę wypijesz. Nawet ciasto zjesz i trochę poczytasz. Ewentualnie możesz w strategicznym momencie jedną zabawkę zastąpić drugą.

8. Dzieci lubią udawać dorosłych. Wykorzystaj to, proponując dziecku zajęcie znacznie wykraczające poza jego wiek. Duży kalkulator na baterie słoneczne to jest coś! Z niewiadomych powodów dobrze działa też „dorosła” gazeta. Nawet jak nie da się jej przeczytać, to można tu czy tam naderwać.

9. Jeśli masz dużo cierpliwości albo jesteś przygłucha, pozwól dziecku bębnić łyżkami po garnkach. Plusem tego zajęcia jest możliwość chodzenia po całym mieszkaniu. Dopóki słyszysz bębnienie, wszystko jest w porządku. Najlepiej usadzić dziecko w przedpokoju, praktycznie zawsze jest na oku.

10. I jeszcze złota rada na koniec. Chcesz, żeby Twój dwulatek coś zrobił? Zabroń mu tego! Działa na 90% małych buntowników ;-)

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku