Odkrywamy tajemnice zmywarki. Ekspert odpowiada na wasze pytania


Nie wiem, czy to złośliwość sprzętu, że zawsze psuje się on w najmniej oczekiwanym momencie? W wigilijny wieczór zepsuł się bojler i z tego powodu nie mieliśmy ciepłej wody. A co z naczyniami, talerzami, garnkami? Przecież są święta, a jest nas wszystkich dziesięcioro? Kto będzie wszystko mył w zimnej wodzie?

Zmywarka uratowała nasze ręce przed myciem tej sterty naczyń.

Zmywarka to nieoceniona pomoc w każdej kuchni, więc warto wiedzieć, jak o nią dbać, by zachować w doskonałym stanie i jak sobie radzić w awaryjnej sytuacji. Zebraliśmy więc wasze pytania i przekazaliśmy do naszego eksperta. Gotowi na odpowiedzi?

Dlaczego tabletka w zmywarce nie rozpuszcza się cała?

Piotr Topa, ekspert Sharp Home Poland (PT):  Są trzy główne powody: niskiej jakości tabletka do zmywania, zbyt niska temperatura zmywania (zły dobór programu) oraz złe ustawienie twardości wody (woda jest zbyt twarda). Dodatkowo bardzo modne jest używanie programów krótkich, a niestety nie jest modne czytanie instrukcji obsługi, więc mało kto wie, że programy krótkie są przeznaczone do mniej zabrudzonych naczyń i najczęściej do mniejszej ilości kompletów niż maksymalna pojemność zmywarki.

Dlaczego zmywarka nie odprowadza wody?

PT: Są dwa główne powody, dla których sprawna zmywarka nie odprowadza wody: zatkany filtr (ten znajdujący się wewnątrz, należy go wykręcić, wyjąć i wyczyścić). Wyczyszczenie zmywarki powinno pomóc. Druga przyczyna to zbyt wysoko umiejscowiony odpływ nieczystości ze zmywarki. Jeżeli odpływ ścieków od zmywarki znajduje się za wysoko, nie będzie ona w stanie ich wypompować. Tu warto sprawdzić informacje zawarte w instrukcji obsługi.

Dlaczego moja zmywarka nie suszy naczyń i po skończonym myciu naczynia śmierdzą wilgocią? Wszystko jest: sól, nabłyszczacz i nawet jakiś zapach wisi, czyszczę ją raz na miesiąc i nie mam zielonego pojęcia co mogłoby być przyczyną?

PT: . Znów kilka powodów: niska temperatura zmywania, złe dopasowanie programu do załadowanych brudnych naczyń. Należy pamiętać, też, że naczynia z plastiku szybciej stygną i dlatego też mogą pozostawać bardziej mokre niż naczynia ceramiczne czy metalowe. Tu należy wspomnieć jak suszarki suszą naczynia. Otóż jest to prosta sprawa, czyli po myciu i płukaniu naczynia są polewane gorącą wodą przez co są nagrzewane, a potem ciepłe/gorące naczynia odparowują wodę. Skuteczność suszenia zależy od tego, jak szybko para zostanie usunięta z wnętrza zmywarki. Tu wW produktach SHARP oferujemy trzy systemy usuwania pary: Active Drying, Turbo Drying oraz AutoDoor. Active drying usuwa parę grawitacyjnie, Turbo Drying dodatkowo wymusza usuwanie pary poprzez pracę wentylarora. Autodoor to funkcja, która pod koniec suszenia otwiera drzwi i para jest usuwana na zewnątrz urządzenia. W temacie brzydkiego zapachu, warto pamiętać o czyszczeniu zmywarki oraz o niepozostawianiu naczyń po umyciu zbyt długo w zamkniętej zmywarce.

Czy zmywarkę też trzeba czyścić? – mycie, bez naczyń?

PT: Tak trzeba i tu podobnie jak w przypadku pralek częstotliwość mycia zależy od tego jak często myjemy naczynia w jakich temperaturach i jakich programów używamy. Zasada ta sama, im niższe temperatury, im bardziej brudne naczynia, im krótsze programy tym częściej należy myć/czyścić zmywarkę. Dobrze jest też używać raz na jakiś czas (np. tydzień) programu o wysokiej temperaturze. Modne ostatnio programy Eco także nie mają najlepszego wpływu na czystość zmywarki.

Czy pranie w zmywarce np. czapki z daszkiem lub butów jej nie zaszkodzi? Nie chcę prać ich w pralce, bo mogą się zniszczyć.

PT: Pranie w zmywarce… jak to ładnie brzmi ☺ W przypadku zmywarki używamy nieco innych detergentów niżeli w pralce, czyszczenie/pranie/mycie w nich butów czy czapki z daszkiem nie powinno zaszkodzić samej zmywarce. Jest natomiast duże prawdopodobieństwo, że uszkodzeniu ulegną buty lub czapka. W przypadku butów zdecydowanie lepiej je wyprać w pralce. Oczywiście należy pamiętać o sprawdzeniu zaleceń producenta obuwia, wyjęciu sznurówek ustawieniu odpowiedniego programu oraz dołożeniu czegoś do pralki, aby nie prać samych butów. Tu idealnie sprawdzą się stare bawełniane ręczniki. Oczywiste jest również, że wszelkiego rodzaju „grubsze” zabrudzenia, jak np. błoto należy usunąć wcześniej ręcznie. W przypadku czapki także lepiej jest wyprać ją w pralce. Także w tym przypadku należy stosować się do zaleceń producenta czapki. Daszki takich czapek są bardzo często tekturowe
i w takich przypadkach najlepszym rozwiązaniem jest pranie ręczne tak, aby nie namoczyć zbytnio daszka oraz go nie zdeformować.

Czy otwieranie zmywarki w trakcie mycia by dołożyć coś, nie szkodzi?

PT: Samo otwieranie zmywarek raczej jej nie szkodzi. Można także coś dołożyć. Znów należy pamiętać o zdrowym rozsądku. Zmywarka, podobnie jak pralka ma zaprogramowany tryb/przebieg mycia – używając dużego uproszczenia: namaczanie, mycie wstępne, mycie zasadnicze, płukanie, suszenie. Tu, jeżeli zapragniemy dodać coś do pralki po dłuższym okresie czasu od jej uruchomienia, może okazać się, że nasze „zapominalskie” brudne naczynie trafi do zmywarki już podczas fazy płukania
i po prostu nie zostanie domyte. W skrajnym przypadku „podzieli” się swoim zabrudzeniem z resztą naczyń i całość mycia będzie na nic. Niestety lub na całe szczęście zakup zmywarki kończy się powiększeniem ilości kompletów naczyń
w naszych domach. Szczerze powiedziawszy najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie takiego „zapominalskiego” naczynia do kolejnego mycia – chyba że zmywarka została dopiero co uruchomiona.

Czy tryb ekonomiczny naprawdę jest tak ekonomiczny, czy to ściema?

PT: Tryb ekonomiczny to realny program, którego zadaniem jest osiągnąć takie same efekty mycia jak programu standardowego, ale przy jednoczesnym zmniejszonym zużyciu wody, prądu. Jak to jest osiągane – otóż jest wydłużany nieco czas przez jaki naczynia są namaczane i myte. Do poprawnego umycia naczyń, generalizując, potrzebne są trzy rzeczy, woda, energia i czas. Jeżeli chcemy zużyć mniej wody i prądu musimy dać zmywarce więcej czasu. Niektóre urządzenia są także wyposażone w czujniki zabrudzenia wody. Dzięki nim zmywarka podczas mycia jest w stanie na bieżąco monitorować czystość wody i ewentualnie skrócić mycie oszczędzając czas, wodę i prąd. Kolejnymi rozwiązaniami ekonomicznymi są EcoBox czy Autodoor. EcoBox to funkcja ograniczająca zużycie wody. Woda
z ostatniego płukania wykorzystywana jest w kolejnym cyklu podczas mycia wstępnego. Autodoor umożliwia szybsze i sprawniejsze osuszenie naczyń. Po zakończeniu mycia drzwi zmywarki automatycznie się uchylają, aby uwolnić nagromadzoną parę. Pozwala to na zaoszczędzenie prądu potrzebnego do skutecznego suszenia, poprawia jakość samego suszenia i skraca czas całego cyklu.

Czy można za każdym razem myć w tym samym trybie? Czy trzeba np. raz na jakiś czas wybierać ten o 75 stopniach?

PT: Większość z nas kupując zmywarkę chce, aby urządzenie miało tysiące programów i funkcji. W rzeczywistości mało kto czyta instrukcje obsługi i używa jednej funkcji. W przypadku zmywarek sytuacja jest podobna. Dobre zmywarki wyposażone są w programy automatyczne. Te lepsze modele mają jeszcze komplety czujników sprawiając, że urządzenia robią się bardziej inteligentne – czy używając modnego słowa smart. I dobrze, jako producenci dokładamy wszelkich starań, aby urządzenia były łatwe, proste i miłe w obsłudze. Zmywarka w domu ma nas uwolnić od kłopotu, zmartwień z brudnymi naczyniami. Dziś modne jest używanie najkrótszych programów, niskich temperatur niezależnie od stopnia zabrudzenia naczyń. Takie postępowanie wpływa negatywnie na filtr zmywarki, czystość jej wnętrza czy serce całego systemu – pompę. Chyba pora na odpowiedź – Tak, pomimo automatyzacji zmywarek, ich inteligencji, należy jednak raz na jakiś czas uruchomić zmywarkę w programie Intense czy 75 stopni. Jest to dobre dla samej zmywarki. Wysoka temperatura umożliwia lepsze i bardziej dokładne nie tylko umycie naczyń, ale i samej zmywarki.

Czy używając tabletek “all in one” konieczne jest dodatkowe używanie nabłyszczacza i soli?

PT: Warto zacząć od początku. Przeczytać instrukcję obsługi lub dobry blog.  Sól
w zmywarce potrzebna jest do poprawnego działania systemu zmiękczania wody. Twarda woda obniża jakość i efektywność mycia. Ustawienie twardości wody
w zmywarce to bardzo ważny element wpływający nie tylko na to, jak dobrze zmywarka myje, ale i na to, czy zmywarka nie zacznie „niszczyć” szklanek i kieliszków. Ustawienie zbyt twardej wody powoduje uszkodzenie – demineralizację naczyń, najbardziej podatne na takie uszkodzenie są szklanki i kieliszki (im gorszej jakości szkło tym szybciej je uszkodzić). Natomiast ustawienie zbyt miękkiej wody może wpływać negatywnie na efekty mycia. Dlatego, też należy dobrze ustawić ten parametr, ewentualnie zaniżyć ustawienie.   

Nabłyszczacz natomiast odpowiada za brak „smug” czy „zacieków” na szklanych naczyniach. Dlaczego tyle tu o ustawieniach twardości – gdy już wszystko ustawimy poprawnie, zmywarka wie, z jaką wodą ma do czynienia i jest w stanie nie tylko dobrze umyć, ale także i nie matowić naszej zastawy. Wie też, ile i jak dozować sól i nabłyszczacz. Jeżeli mamy w zmywarce sól i nabłyszczacz, mamy już ją dobrze ustawioną, wybrany odpowiedni program i uruchomimy ją korzystając z tabletek 1000 w 1 to musimy się liczyć, że podczas mycia będzie więcej niż to potrzeba nabłyszczacza oraz woda będzie bardziej „zmiękczona” niż to potrzeba – możemy uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. Dlatego też, dobrze jest wybrać zmywarkę z trybem „tabletka”. Uruchamiając taki tryb zmywarka, wie, że dostanie „turbo” działkę zmiękczania i nabłyszczania. Druga ewentualność to sprawdzenie w instrukcji obsługi, jak należy ustawić twardość wody w przypadku takich tabletek.

Jakimi domowymi środkami można skutecznie myć zmywarkę omijając chemiczne środki dostępne na sklepowych półkach?

PT: Jak już była mowa, najlepiej uruchamiać zmywarkę raz na jakiś czas
w regularnym programie intensywnym w wysokiej temperaturze. Dodatkowo nie należy zapominać o czyszczeniu filtra (znajdującego się na dole, wewnątrz zmywarki). To powinno wystarczyć. Zmywarkę możemy także uruchomić „na pusto” – wtedy umyje się sama.

Przeczytaj też – Twoja pralka zostawia dziwne plamy na ubraniach? Nie jesteś sama, zobacz co możesz z tym zrobić

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Fajny tekst! Muszę podesłać teściowej :p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Nieprzespane noce i dnie, dlaczego niemowlę nie chce zasnąć?


Niemowlęta potrzebują znacznie więcej snu niż starsze dzieci i dorośli, a noworodki w ciągu doby śpią nawet 16 godzin. Pomimo tego wielu rodziców ma problemy z usypianiem swoich maluchów – niemowlę albo nie może zasnąć w ogóle albo szybko się wybudza. Jakie mogą być tego przyczyny i jak sobie poradzić w takiej sytuacji?

Przyczyny kłopotów ze snem u niemowląt

 

W ciągu pierwszych kilkunastu tygodni niemowlę nie odróżnia nocy od dnia, a dodatkowo musi oswoić się z docierającymi do niego bodźcami. Ponieważ w tym czasie jego mózg pracuje na wysokich obrotach, potrzebuje częstszych drzemek, które jednak przerwać mogą potrzeba bliskości mamy czy uczucie głodu – noworodki wypijają podczas posiłku niewielkie ilości mleka i trawią je stosunkowo szybko. Wraz z upływem czasu maluch dostrzega coraz więcej bodźców płynących z otoczenia, co może przeszkadzać mu w zaśnięciu, łatwiej też się rozprasza podczas ssania piersi. Kiedy dziecko kończy pół roku, pojawia się lęk separacyjny, co jest dla niego powodem do niepokoju, a wyżynające się zęby dodatkowo wpływają na jego samopoczucie. Trudności z zaśnięciem często związane są ze skokami rozwojowymi i nie ma w tym nic niepokojącego. Kiedy jednak niemowlę nie chce spać lub ciągle budzi się w nocy, a tym samym nie pozwala rodzicom na zasłużony odpoczynek, warto sprawdzić, jak można sobie w takiej sytuacji pomóc.

Zadbaj o komfort niemowlaka

 

Kłopoty ze snem u niemowląt wcale nie muszą wynikać ze skoków rozwojowych, choroby czy ząbkowania. Zdarza się, że maluchowi jest po prostu niewygodnie. Sprawdź, czy nie uwiera go piżamka, zadbaj o to, by kołderka wykonana była z miękkiej i przewiewnej bawełny, a w sypialni ustaw temperaturę pomiędzy 20, a 22ºC – w ten sposób zyskasz pewność, że dziecku nie jest ani za ciepło ani też chłodno. Możesz dotknąć karku niemowlaka – spocony oznacza, że dziecku jest gorąco, a chłodny – że malca trzeba przykryć cieplejszą kołderką. Pomocne bywa też zawinięcie dziecka w kocyk. Ten sposób sprawdza się zwłaszcza w przypadku młodszych dzieci, szczególnie cierpiących z powodu kolki. Pamiętaj jednak, że nie każde niemowlę lubi być krępowane, dlatego też warto poznać preferencje malucha co do pozycji zajmowanej podczas snu. W pobliżu łóżeczka możesz umieścić niewielką lampkę, która będzie dawała rozproszone przytulne światło. Dzięki temu nakarmisz w nocy niemowlę lub zmienisz mu pieluchę bez konieczności zapalania ostrego światła górnego.

Rytm dnia i rytuały zasypiania

 

Niemowlę często nie chce spać w porach, które jego rodzice uważają za odpowiednie, z bardzo prostego powodu – nie potrafi odróżnić dnia od nocy. Trzymanie się stałego planu dnia pozwala w tym pomóc. Karmienie, zabawa, drzemki czy spacery o tych samych porach umożliwią maluchowi odróżnienie kiedy jest czas na aktywność, a kiedy na odpoczynek, i przyzwyczajenie się do snu o ustalonych godzinach. Nie mniej istotne jest też pilnowanie rytuału zasypiania – po wieczornej kąpieli możecie wykonać relaksujący masaż, który pomoże wyciszyć się dziecku. Zadbaj o odpowiednią atmosferę – możesz włączyć łagodną muzykę, np. kołysanki dla dzieci, ściemnij światło i dopilnuj, aby do sypialni nie docierały głośne hałasy. Wieczorem zrezygnujcie też z dynamicznym zabaw, które rozbudzą niemowlaka, na rzecz tych wyciszających.

Zachowaj spokój

 

Zmęczenie spowodowane niedoborami snu z pewnością nie poprawia samopoczucia, staraj się jednak zachować spokój. Dzieci wbrew pozorom bardzo dobrze wyczuwają nastroje dorosłych, dlatego Twój stres może udzielić się maluchowi i dodatkowo całe zadanie znacznie utrudnić. Jeśli więc niemowlę nie chce spać, nie podchodź do tej sytuacji emocjonalnie. Upewnij się, że maluchowi jest wygodnie, zadbaj o atmosferę w sypialni, która pomoże dziecku się wyciszyć i uspokoić. Zdarza się, że kłopoty z zasypianiem wynikają ze skoków rozwojowych dziecka, a wtedy najrozsądniej jest po prostu je przeczekać. Sprawdź też czy maluchowi nie przeszkadza zatkany nosek lub mokra pieluszka czy ból spowodowany wyrzynaniem się ząbków.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Pierworodny przespał całą noc dopiero w okolicach 3 lat, natomiast młoda jak miała 1,5 roku :)

  2. Nie wiem, co to są nieprzespane noce, co najmniej osiem godzin nieprzerwanego snu było od samego początku. Czasem tylko godziny były dziwne, np. 5 – 13 :P ale nigdy nie chodziłam niewyspana przy dziecku

    1. Pozazdrościć… mój synek ma 2.5 roczku I potrafi się obudzić ze 2 razy. ..a wcześniej to co 20 minut

  3. “.. po odłożeniu do łóżeczka.” Jakim odłożeniu Synek, dziecko HNB był totalnie nieodkladalny, po tym jak mocno zasnął delikatny ruch próba podniesienia sie z np fotela, żeby go spróbować odłożyć kończyła sie budzeniem i wielkim, długim płaczem. W łóżeczku nie przespał nawet jednej nocy. Tali typ … Ma teraz 4,5 lat i nadal nie wiem co to przespana noc budzi sie min 3-4 x w nocy.

    1. Nie zazdroszczę. Pamiętam jak przy Marcinie do okolic 3 roku chodziliśmy nie wyspani. A czy śpi jeszcze w dzień?

    2. Nie, nie spi 😃 On juz jako niemowlak w dzień bardzo mało spał. Taki “cyborg” z niego 😄 Dużo czytałam o dzieciach HNB i to mi pomogło, zrozumiałam inne zachowania niż u większości dzieci np. spanie tylko z rodzicami, mało snu, sen jak u zająca ledwo postawisz kawę na stoliku to ten “hałas” go budził 😁

    3. Mi pani od laktacji pokazała, że mam na rękach przeczekać pierwszą fazę snu, kiedy to łatwo o wybudzenie i odłożyć. Śpi, jak zaklęty, w dzień 1,5-2h w nocy do 3 :)

    4. Natalia Twardowska-Wach jak rozpoznać, że 1 faza snu się skończyła😀

    5. Przy pierwszym też czekałam aż twardo zasnie, to było ok 30 min i robił się wtedy jak by wiotki 🙂 nie reagował na dotyk. Przy drugim nie mogę pozwolić sobie na marnowanie czasu (za dużo obowiązków w domu) i czasem niestety przebudzi się przy odkładaniu. Młodszy 4 miesiące potrafi ciągiem przespać 7 godz ale zazwyczaj budzi się co 2-3 godz z powodu bólów brzuszka

  4. W zasadzie od poczatku, szybko nauczyla sie, ze noc jest od spania :)

  5. Nasza córka wczoraj skończyła 3miesiące, a od kilku dni przesypia ok 8-9h w nocy :)

    1. Corko generalnie lepiej sypiaja mam wrazenie. Moja majac 2 mce spala od 22 do 5/6 rano mleko i szpa dalej a syn ma 3 mce i budzi sie co 2 h

    2. Sonia ale Ci zazdroszczę ☺ Jasiek to tak 3, 4 razy w nocy wstaje ☺

    3. Ania przerabialismy to jak Lena była malutka-my ją wtedy co 3h w nocy budziliśmy, potem sama zaczęla się budzić co 4, aż w końcu zaczęła spać jak suseł do rana. Na Was pewnie też przyjdzie pora jak mały stwierdzi, że czas się wyspać ;)

  6. U nas dziewczyny są mało ospale starsza jak była niemowlakiem potrafiła cały dzień nie spać każdy był w szoku to był okropny okres w nocy nie było lepiej budziła się co chwilę jak miała 4 lata zaczęła przesypic noce wtedy był rok odpoczynku i urodziła się druga córka jest lepiej teraz ma 18 miesięcy w dzień śpi 2-3 godz. Spać idzie o 20 i budzi się 2-3 razy także każde dziecko jest inne ale wydaję mi się że i my dorośli też z każdym dzieckiem jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia i jeszcze nam tych nocek zarwanych będzie brakowało,

  7. Od samego początku praktycznie było kapanie ok. 17.00 flacha i spanie. Pobudka ok. 8.00. Pierwszy tydzień czy dwa budziła się tylko raz w nocy na jedzenie, później już wcale. Trwało to ok. 5mies a później zaczęło się ząbkowanie teraz mamy 7.5 zasypia ok.18.00 wstaje o północy na jedzenie i pozniej kolo 5-tej. Spi raz do 8.00 raz do 7.00 niema reguły. Przez dzień spi w dwóch drzemkach od 3-4 godzin.

    1. A starszy syn już teraz 6 latek… dwa pierwsze miesiące gehenna bo kolki. A jak się skończyły to znów chodził spać między 20.00-21.00 a budził się między 9.00-11.00 😉 i to też było aż do okresu zabkowania. Ogólnie jeżeli moje dzieci nie chcą spać to już wiadomo że je coś boli☺ nurofen forte, żele, czopki zawsze pod reka😉

  8. U nas synek zaczal przesypiac noce jak skonczyl mniej wiecej roczek. Zazwyczaj spi od 20 do 6-7 chyba ze sie przebudzi to mamy pobudke. Teraz to juz zadko sie zdarza. Tak jak na poczatku czlowiek szybko sie przyzwyczail do nocnego wstawania na karmienia tak i teraz szybko sie przyzwyczaic mozna do przespanych nocy.

  9. Syn Zaczął przesypiać noce jak miał 5 miesięcy więc od miesiąca rodzice wyspani☺ tylko czasami jest to od 21 do 9na czasami od 1 w nocy do 11-12 ☺

  10. Nasz zaczął przesypiac cale noce ( 21-6) jak skonczyl 1.5 miesiąca. ..obecnie ma 6 miesięcy i zdarza sie mu spac od 20 -22 do 8-9 rano tylko ze Nasz Synunio od skonczenia miesiąca jest na mm

  11. Córka do 1 miesiąca życia budziła się w nocy co trzy godziny na karmienie.
    Dziś ma 3,5 miesiąca i przesypia całe noce bez karmienia od 22/23 – 8/9 :)
    Wieczorem mamy kąpiel, następnie mleko i włączamy kołysankę z YT (zawsze tę samą) , max 15 min i Córka śpi do rana :)

  12. Mój syn za tydzien skończy rok I ani jednej przespanej nocy. Bywa że budzi sie co godzinę. Ogólnie jest bardzo żywiołowym dzieckiem I nawet przez sen ciągle robi jakieś salta bywa to bardzo męczące bo wiadomo w dzień szaleje a matka musi mu dotrzymać kroku a w nocy też nie daje odpocząć

  13. Synek po 5 mscach dopiero spał po 5-6h do 5.00. A przez pierwsze 5 mscy to była jazda bez trzymanki w kwietniu rodzi sie braciszek, oby początki były łaskawsze jak z pierworodnym

  14. Mój 15 miesięczny syn przesypjał całe noce musiałam nastawiać budzik sobie na karmienie żeby go niezagłodzic teraz śpi od 20 do 8 9 rano bez przerw zaTo drógi syn ma teraz miesiąc i daje mi nieźle popalić w nocy i w dzień też równowaga musi być

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Komunijna karuzela ruszyła


Duśka w tym roku idzie do Komunii. Idzie, to idzie. Nie ona pierwsza i nie ostatnia, prawda? Pójdzie dlatego, że tego chce. I my też tego chcemy. W katolickiej rodzinie przyjmowanie sakramentów to oczywistość. Tymczasem wokół nas…

Wrzesień

– Zamówiłaś już salę na komunię?

– Że co proszę?

– Gdzie komunię urządzisz dziecku? Salę musisz mieć.

Kurde, salę muszę mieć. Pewnie taką weselną. Jakoś mi do głowy nie przyszło. Nie wiem, co teraz będzie, bo wszystkie sale zajęte. Nie dziwota, skoro w trzech parafiach komunie w tym samym terminie. Zmowa jakaś, czy co? Zresztą czy ja potrzebuję sali? Chyba mogę gości w domu przyjąć?

 

– Dzieci się porównują ze sobą, nie możesz nie zrobić przyjęcia. I prezenty muszą być!

Kurde, to już gorzej. Prezenty! Najważniejsza rzecz podczas Komunii. Co tam sakrament, co tam msza, prezenty! Powiedziałam Duśce, że dostanie rower, bo stary jest za mały. Kiedyś wszystkie dzieci dostawały rowery na Komunię. Tradycję trzeba szanować. Jeszcze zegarki się dostawało, ale ma ich tyle, że chyba jej kolejnego nie kupię.

 

Październik

– Wiesz już, ile gości będziecie mieć?

Kurcze, ja jeszcze nie wiem, gdzie tę Komunię wyprawię i czy w ogóle wyprawię, a tu ile gości. Wcale nie chcę zapraszać miliona gości, Komunia to nie wesele, bez przesady. Rozmawiałam o tym z Duśką nie raz. I jeszcze o tym, że Komunia to sakrament, a od prezentów są urodziny i Dzień Dziecka. No i Wigilia oczywiście. Wygląda, jakby rozumiała. Mam nadzieję, że do maja jej nie przejdzie. Tydzień po komunii ma urodziny, ostatecznie można by te okazje połączyć, wtedy impreza i prezenty będą jakby usprawiedliwione.

– Ten ksiądz to zwariował. Napisał na zaświadczeniu (takim dla dziecka, które będzie przyjmowało Komunię w innej parafii), że nie mamy ślubu kościelnego, nie przyjmujemy księdza i w kościele nas nie widuje. Co go to obchodzi?

No w sumie pewnie nic, ale jak się nie żyje po katolicku to po co zmuszać dzieci do przyjmowania katolickich sakramentów? Nie lepiej uczciwie powiedzieć: to nie dla nas?

 

– No ale od czego jest ksiądz jak nie od tego, żeby sakramenty dawać? Łaskę robi?

Nooo, jak komuś katolicki ksiądz nie pasuje, to niech się zwróci do prawosławnego albo protestanckiego duchownego. jestem ciekawa, czy tak szybko i chętnie udzielą sakramentu komuś, kogo w swojej świątyni nie widują.

Nie wierzysz? To nie wierz, nie przeszkadza mi to. Ale po co udajesz, że Komunia dziecka jest dla ciebie ważna? Imprezę można i bez tego zrobić.

 

Listopad

– I proszę jeszcze, żeby z każdej klasy zgłosiło się po dwoje rodziców do ścisłego komitetu organizacyjnego.

Dobrze, że ksiądz prosi, a nie zmusza. Nie, żeby mnie to wszystko nie obchodziło, ale do żadnego komitetu należeć nie chciałam. Może dlatego, że ta cała świecka otoczka średnio mnie obchodzi.

 

– Dusia coś z tą twoją Komunią trzeba zrobić. Nie wiem, gdzie ją wyprawić…

– No jak to gdzie, w domu. Taniej będzie. Przecież zbieramy pieniądze na bilety, zapomniałaś?

Nie, nie zapomniałam. Nie wiem tylko, czy ona sobie zdaje sprawę, ile potrzebujemy, żeby się na tydzień na Florydę urwać… Ale cieszę się, że ma jakieś priorytety, dobre i to.

 

Grudzień

Pobieranie miar na stroje komunijne. Poszłam, bo nie miałam pomysłu na nic innego. Nie chce mi się szukać stroju dla niej. Chociaż plotka krąży, że alba będzie kosztowała więcej, niż ta kiecka écru, którą jej kupiłam w zeszłym roku do sypania kwiatków na procesji. Może to nie był taki dobry pomysł wprowadzić te alby? Niby skromniej, ale jakby drożej. Inna plotka krąży, że można mieć używaną albę, jeśli ktoś ma od kogo odkupić. No zawsze to jakaś opcja.

Zebranie komitetu. Zwołane w pośpiechu i nerwowej atmosferze. Powód? Trzeba natychmiast wybrać fotografa i kamerzystę. Jak na ślub normalnie.

 

Styczeń

Dostałam ofertę od fotografa i drugą od kamerzysty. Rzuciłam jednym okiem, nie wiem, czy skorzystam. Wpadło mi tylko w oko filmowanie z drona. Nie wiem, taka stara jestem i niedzisiejsza, że mnie to dziwi, czy naprawdę z Komunii robi się teraz cyrk nad cyrkami?

 

– Będziesz ten film zamawiała?

– No właśnie nie wiem. Zawsze to jakaś pamiątka. Może nie dla nas, ale dla naszych dzieci, albo ich dzieci, albo nawet wnuków…

– I myślisz, że za pięćdziesiąt lat to się gdzieś da odtworzyć?

 

Kurde. Już teraz jest problem z kasetami video. Diabli wiedzą, jakie nośniki będą za pięćdziesiąt lat. Można niby przechować gdzieś na dysku w chmurze, ale co będzie, jak internet nagle zniknie? Właściwie to nie wiem, czy jest sens brać ten film.

 

Z ostatniej chwili

Zaczęłam się zastanawiać ile osób upchnę w domu i wyszło mi, że raczej mało. Dziesięć to już tłok. Pogoda w maju niepewna, garden party lepiej nie planować. A jakby tak zrobić przyjęcie w sobotę dzień przed komunią? Chyba jakaś sala się znajdzie?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. dziś to rzeczywiście cyrk, liczy się ilość gości, sala, kasa i prezenty, komunia to tylko dodatek do imprezy…dobrze, że są alby bo w kościele był istny wybieg i rewia mody, z sukniami jak do ślubu…ale to wina rodziców a nie dzieci. Ja obiecałam sobie, że nie dam się zwariować, ale mnie to czeka za jakieś 3 lata.

    1. A ja myslalam ze sukienki od kilku lat maja wszystkie dziewczynki takie same

    2. Moze teraz i maja,napisalam “byl”

    3. Moja córka też idzie do komuni ale prezenty się nie liczą dla niej najważniejsze jest przyjęcie Pana Jezusa i sukienki wszystkie dziewczynki mają jednakowe skromne długie

  2. Świat faktycznie powariowal… Syn miał komunie w tamtym roku… Obserwując dzieci było widać które szły bo “tak wypada”, dzieci nie wiedziały chyba gdzie są, jak się w kościele, na mszy zachować… Ale takie rzeczy powinno się wynieść z domu… Córka ma komunie w 2020 i byłam w szoku jak już cześć lokali u nas nie ma miejsc… Komunia za 2 lata (!) a ja już musiałam rezerwować lokal żeby nie zostać na lodzie :/

    1. Nie musiałaś, chciałaś 😊 Serio komunijny obiad można podać w domu. 🤔😉

    2. Nie dla ponad 30 osób, najbliższej rodziny… Z którą utrzymuje się stały kontakt…

    3. Rezerwacje na za dwa lata do przodu??

    4. 30 osób dla mnie to małe wesele 😉 Dla mnie najbliższą rodziną to rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i chrzestni.

    5. Magdalena Potecka ja mam za sobą dwie komunie i w domu, dlatego wiem jak to jest, człowiek zamiast zająć się przygotowaniami do kościoła itp. to musi stać nad kuchnią i gotować, po mszy też zamiast sobie w spokoju usiąść porozmawiać z najbliższymi to się biega i podaje dania gościom itd. a jak ktoś pochodzi z wielodzietnej rodziny to się trochę nazbiera tych osób.

    6. mąż ma 3 siostry każda ma męża i po 2 lub 3 dzieci więc od strony męża już jest 15 osob osób A gdzie reszta ?

    7. Dorota Gocłowska w samo sedno. Mam dużą rodzinę, mieszkam w mieście i mam małe mieszkanie. .. Dzieci jest dużo i sciskaly by się w małym mieszkaniu. Może i lokal to pójście na łatwiznę ale w naszym przypadku najlepsze… Dzieci mają dużo miejsca, plac zabaw. Starszy się nudzi nieraz przy stole a co dopiero dziecko…

    8. Lokal też rezerwowalam 2 lata temu

    9. Kasia Żerko mój mąż ma 3 siostry i 2 braci… Praktycznie każdy ma już rodzinę i dzieci…

    10. Magdalena Potecka to ja będę miała wesele 😉 Mam trójkę rodzeństwa,mąż też ma 3. Każde po ślubie i z dwójką dzieci. Plus rodzice chrzestni i dziadkowie. Lekką ręką mam 30 osób. Nikogo poza tą najbliższą rodziną nie zapraszam,nawet kuzynki,z którą się widujemy częściej niż z moimi braćmi…

    11. Jakoś nie wyobrazam sobie robić komunii w domu bo nie mam zamiaru stać wtedy przy garach

  3. Komunia w domu też OK ;) warto tylko do pomocy w kuchni kogoś zaprosić… :)

  4. Pod warunkiem że się ma przestrzeń .. też bym zrobiła w domu niestety goście w moim m się nie pomieszczą..

    1. Wiadomo, że to zależy od ilości, ale wiele osób robi małe wesele ;) po prostu… W w tym zgiełku czasem gubi się sens…

    2. Można mieć w knajpce, ale nie robić z tego przyjęcia roku :)

    3. Zgadzam się . Też uważam ze komunia to nie wesele . Niektórzy przesadzaja.

  5. Chciałam w domu , bo też mamy komunię w maju , ale nie da rady zbyt mało miejsca , a goście hmm rodzeństwo , chrzestni i dziadkowie a wyszło 25 osób , nie ma opcji. Prezenty młody chce rower

    1. W życiu bym się nie zgodziła !

    2. Syn ma komunię 1-go maja. Nie mówi nic o prezentach,w sumie to nawet nie wiem czy on wie,że się dostaje prezenty 😉 Nie zgodzę się na żadne drogie prezenty,absolutnie!

  6. milena Kaminska

    Ja w Tym roku mam Komunię syna. U mnie wszystko na spokojnie. Jestem osobą która wszystko planuje, robi z wyprzedzeniem bo nie lubię zostawiać na ostatnią chwilę. Salę mam zamówioną już dawno, bo słyszałam że jest problem. Co prawda mam możliwość zrobienia w domu, osoby będą tylko te najbliższe nie robię hucznej imprezy, ale robiłam chrzciny dzieci ijest z tym bieganiny dlatego taka decyzja. Nie będę myślała kto wstawi rosół ziemniaki kto podgrzeje mięso. Tego dnia będę miała czas dla syna.Sala jest super duże podwórko z trawą i kostką do ewentualnego wypróbowania roweru ;) , ogrodzone, sala zabaw dla dzieci z pileczkami, zjeżdżalniami. Do tego sala nowa zadbana piękna i słyszałam że dobre jedzenie. Mozna zerknąć na str fb polecam verde giardino Bartniki. :) tortem się nie przejmuję bo na tej sali jest możliwość zamówienia. Zamówiłam bo nie będę chciała mieć na głowie jeżdżenie. Strój już przymierzalismy wszyscy mają jednakowe alby dla chlopca koszt 80 dla dziewczynki 160 plus trzeba dokupić rekawiczki i dziewczynki bolerko, torebka, wianek a chłopiec garnitur,no i buty ;). Fotograf w kościele jest jeden dla wszystkich tzn cala firma bo gdyby do każdego dziecka przyszedł fotograf byłoby zamieszanie. Dodatkowo pozowanych zdjęć nie biorę, znajomy podjedzie na sale i nam kilka zdjęć zrobi i sami wywołamy. Zdjęcia te od firmy 4 zl jedno mniejsze, format a4 10 zł płyta z filmem 40 Zl. Jeśli wezmiemy więcej niż 10 zdjęć plyta ze wszystkimi zdjęciami gratis. Zebrania już były trójkę wybralismy ekspresowo bo byly 3 panie chetne które były już przygotowane na pierwsze zebranie. Mamy wybrana kwaiaciarke, chlebki zamowione, upominki dla wychowawcow, katechetek, dyrekcji też zamówione, składka zebrana. Pospieszylam się z zaproszeniami bo już Kacper dał zaproszenia, ale wykorzystalismy to ze w święta była rodzina z Warszawy, Olsztyna, i Angli. Wolałam dać wcześniej niż wysyłać pocztą :) katechetka zebrała też skladke na obrazek różaniec i książeczkę. Wszystko jest organizowane spokojnie,mamy czas na systematyczne uczenie się modlitw.

  7. U nas ksiadz oglosil ze nie bedzie mowil w co maja sie ubrac dzieci. Kazdy ma przyjsc w tym co uwaza za sluszne czy to beda jeansy czy garnitur

  8. my też jesteśmy komunijni w tym roku. zgłosiłam się do komitetu, bo nikt nie chciał. Faktycznie trochę załatwiania jest – stroje, kamera, fotograf, wystrój kościoła (my chcemy prosić zakonnice żeby ubrały ołtarz), organista, sala (zamawiamy tylko ze względu na brak warunków lokalowych na zaproszenie najbliższej rodziny ok.20osób). O prezentach nie rozmawiamy z córką, ona nie pyta, pewnie będą jakieś symboliczne, ale najważniejszy w tym dniu jest sakrament!!

  9. My właśnie jesteśmy komunijni w tym roku. Cyrk nad cyrkami. Owszem sale mamy już od roku bo upchnąć w mieszkaniu 28osob to tak nie bardzo… Cyrk byl z kieckami bo jednym się podobają,innym nie. Ja byłam po środku bo mi wszystkie 3 propozycje się podobały. Mają być skromne i jednakowe. Czy kiecka za ponad 200zl jest skromna,no nie powiedziałabym. Cieszę się ze to nie alba taka workowata. Cyrk byl z kamerzysta bo dlaczego taki a nie sraki. Mi to obojętne. Jestem w komitecie do spraw konsultacji. W listopadzie mialam wszystkiego po kokardki. Teraz już na lajcie,jak na razie spokój,cyrk kolejny zacznie się ok marca myślę.
    Nie którzy mówią tak “moje dziecoo idzie bo dostanie prezenty”. Dla mojej to dodatek. Są i rodzice którzy nie chodza z dzieckiem do kosciola bo im się nie chce. Takie dzieci potem na lekcji mówią”moj tata powiedział ze Kościół ma w dupie, zaczniemy chodzic w kwietniu na próby ” no więc ten..są ludzie klamki i parapety.

    1. I te 28os u nas to najblizsza rodzina plus chrzestny z rodziną 😱

  10. Moja córka też idzie w tym roku. Zalezy kto i jak na to patrzy w restauracji wygodniej, bo nie trzeba biegać, gotować itd… czy taki cyrk to nie wiem. Do tego.trzeba sie przygotowac to wiadomo, że bedzie małe zamieszanie. Kazdy chce by to byl szczegolny dzien w zyciu dziecka. Nie zapominajmy o tym aby nasze dzieci pamietaly, że w tym wszystkim najważniejszy jest Bóg.

  11. Moja córka też idzie do komuni ale prezenty się nie liczą dla niej najważniejsze jest przyjęcie Pana Jezusa i sukienki wszystkie dziewczynki mają jednakowe skromne długie. Owszem przyjęcie po komunii w lokalu bo w domu nie pomieszcze tyle osób a tydzień po komunii będą chrzciny :)

  12. Moja córka też idzie w tym roku do komunii. Restaurację zamówiłam na początku wakacji ale ksiądz we wrześniu zmienił termin komunii i pojawił się problem – na nowy termin w “naszej” restauracji nie było już miejsc. Obdzwoniłam całe miasto i okolice i w końcu znalazłam salę 30 km od kościoła. Niestety w mieszkaniu nie mamy miejsca nawet aby pomieścić najbliższych a babcia i chrzestni z rodzinami są przejezdni więc wypada ich nakarmić przed odjazdem… Albę planuję kupić używaną. Nie mam jednak zamiaru zamawiać córce fryzjera czy też kupować bukietu komunijnego – moim zdaniem przeszkadzałby jej on jedynie w kościele. Skupiam się przede wszystkim na tym co ten sakrament oznacza dla mojego dziecka i tłumaczę jej to co jakiś czas, prezenty może będą może nie i to przecież nie jest ważne. Kamerzystę i fotografa wybierać będzie ksiądz z katechetką i rodzicami którzy zgłosili się do komitetu organizacyjnego – z każdej klasy 3 zgłosił się 1 rodzic. Na pewno kupimy zdjęcia i nagranie gdyż na samej komunii będzie zakaz robienia zdjęć i kręcenia filmów i jest to w sumie zrozumiałe bo jak zacznie po kościele biegać kilkanaście osób z aparatem czy kamerą i “uwieczniać” swoje dziecko to zrobi się bałagan ;) Dzieci mają co niedzielę swoją mszę o 15:00 i bardzo fajne jest to, że dzieci biorą w niej czynny udział – śpiewają psalmy, czytają czytania. Mojej córce to się bardzo podoba i bardzo chętnie chodzi do kościoła a jeszcze rok temu bywało z tym różnie ;) Fajne jest to że nikt nie sprawdza/nie kontroluje czy dzieci chodzą do kościoła – nie ma żadnego zbierania podpisów/pieczątek/obrazków. Ksiądz stwierdził że zostawia to w naszej gestii i nie będzie nikogo zmuszał na siłę do tego aby chodził przez rok do kościoła bo jest komunia a po komunii już w kościele się nie pojawi…

    1. Bukiet komunijny??? Ciekawe, czego ja jeszcze nie wiem…

    2. Mnie uświadomiła koleżanka której córka rok temu miała komunię. Też nie wiedziałam o tych bukietach komunijnych… Ona za ten dla córki dała 75 zl! No ale podobno prawie wszystkie dziewczynki miały w naszym kościele… Też się zastanawiam czego się jeszcze dowiem przed majem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Chwile takie jak te …


Narzekacie na zimę, której w tym roku jeszcze nie było? Ja tam wolę ciepło, ale moim dzieciom fajnie byłoby pokazać śnieg i bałwana ulepić. Te nasze pory roku powoli zlewają się w jedno, bez wyraźnego rozgraniczenia.

Nijaka wiosna przechodzi w mokre lato, które następnie przeistacza się w “niezłotą” jesień. Z kolei ta cichutko prześlizguje się w niewiadomą zimę, która, taka ze śniegiem i mrozem, już chyba nie nadejdzie. To smutne, bo gdy idę z psem czy dziećmi przez las, nie czuć tych cudownych różnic, które powinny rozgraniczać poszczególne miesiące ich wyjątkowością. A więc czy wiosna, czy zima, idę i rozkopuję na boki te liście w mniej lub bardziej przegniłej postaci. Przyrodo, proszę cię, wróć do normy!

A przy okazji tęsknoty za słońcem i dywanem liści pod nogami, którymi raczyła nas skromnie jesień, przypomniała mi się taka historia:

Idę z synami przez las. Starszy, jak to starszy, wydarł z psem do przodu, gania, krzyczy, kopie kolorowe liście. Zadaje mi pytania i sam sobie na nie odpowiada, nie dając mi możliwości pomyślenia. Młodszy, tuż obok mnie, idzie powoli za rękę, bo tak lubi. I tak idziemy i dumamy. Ja, bo już zmarzłam i chcę wracać, młodszy, bo on zawsze duma nad życiem i otaczającą nas materią.

Nad naszymi głowami obsypały się kolorowe liście. Wprost zachwycające, złote, czerwone, w różnych odcieniach sypią się, aż dech w piersiach zapiera. Mały stanął, zadarł głowę i pyta:

  • Mamo, dlaczego te liście tak spadają z nieba?
  • Bo, drzewa się kołyszą – odpowiadam i od razu pytam – a dlaczego drzewa się kołyszą synu?
  • Bo liście muszą opadać….? – zastanawiał się, więc pospieszyłam ze sprostowaniem
  • Nie synuś, bo wieje wiatr, który kołysze gałązkami, po czym spadają z nich liście i lecą pod nasze nogi…

Młodszy spojrzał się na mnie w niekłamanym podziwem, po czym podsumował wzdychając: JESTEŚ TAKA MĄDRA MAMO!

Takie słowa łechcą lepiej niż świadomość wszystkich dyplomów zdobytych na i po studiach. Zachwyt nad “wiedzą tajemną” posiadaną przez rodzica, w oczach dziecka jest nie do podrobienia. Nic nie wywołuje takiego poczucia dumy, jak właśnie ta chwila. Bez względu na porę roku i okoliczności przyrody :)

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Często trafiają mi się takie chwile :) staram się zawsze zapamiętać, co dzieciaki powiedziały, ale głowa dziurawa… na szczęście niezapomniane uczucie szczęścia pozostaje :)

  2. Moja czteroletnia córeczka mówi do mnie czasami przed snem, że jestem kochana, piękna i jestem jej przyjaciółką :-) Dla takich chwil chce się żyć.

  3. milena Kaminska

    To właśnie dzięki takim słowom mam siłę, przetrwałam najtrudniejsze chwile. Codziennie kilka a nawet kilkanaście razy moje dzieci podchodzą do mnie ptzytulają i mówią “kocham cie” tak poprostu bezinteresownie, albo ” jesteś wspaniała”.

  4. Tymek miał w zeszłym roku ,zrobiłam przyjęcie w domu ,było 12 osób ,takich które musiały być ,oczywiście że dostał prezenty ale w sumie chyba najskromniejsze w całej klasie .Dużo rozmawialiśmy i bardzo podobało mi się jak do tego podszedł pomimo że nie jesteśmy fanatycznie wierzący było to dla nas piękne duchowe przeżycie, z przyjemnością patrzyłam na niego jak to wszystko odbiera cieszyło mnie nawet kiedy opowiadał jak ucina rozmowę z kolegami na temat prezentów wygląda na to że nawet w dzisiejszych czasach da się …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku