Paweł Zawitkowski o roli snu w życiu dziecka


Kiedy zostajemy rodzicami, jeszcze przed narodzinami dziecka pochłaniamy wszelkie informacje, mówiące nam o jego prawidłowym rozwoju, o jego śnie, o karmieniu piersią.  Tych wiadomości z różnych stron jest tak wiele, że możemy się poczuć zagubieni. To nie sprzyja spokojnej atmosferze, w której powinien wzrastać maluszek. Musimy wsłuchać się w to, co przekazuje nam maleństwo. 

Posłuchajcie, co o roli snu, dotyku w życiu maluszka mówi Paweł Zawitkowski, konsultant Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Ja uważam, że bardzo ważną rolę odgrywa materac do łóżeczka i trzeba go wybrać rozważnie żeby nie zaszkodzić kręgosłupowi takiego maleństwa :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Płyn do higieny intymnej – pomaga czy szkodzi?


Kosmetyki do higieny intymnej dla kobiet pojawiły się w Polsce stosunkowo niedawno. Zaryzykuję, że nie mają więcej niż dwadzieścia osiem lat, a jak zapytacie wasze babcie, to co druga powie, że nie wie, o co chodzi.

Możecie się także dowiedzieć, że kiedyś kobiety myły się mydłem i było dobrze, a teraz to istne szaleństwo, na każdy kawałek skóry inny kosmetyk, bo tu do twarzy, tu do sromu, a do stóp to jeszcze co inne, oszaleć idzie. Oszaleć jak oszaleć, ale czy przyszło wam kiedyś do głowy, że płyn do higieny intymnej to więcej szkody niż pożytku? Serio, serio.

Kosmetyki do higieny intymnej w założeniu miały dbać o delikatną skórę miejsc intymnych, nie dopuścić do wysuszenia śluzówki, łagodzić podrażnienia i przede wszystkim zadbać o prawidłowe pH pochwy. Tymczasem wnioski płynące z badań National Institute of Environmental Health Sciences nie napawają optymizmem. Po przebadaniu ponad czterdziestu tysięcy (!) kobiet, naukowcy doszli do wniosku, że przy regularnym stosowaniu płynów i żeli do higieny intymnej, ryzyko zachorowania na raka jajnika wzrasta aż o 80%!

Dlaczego tak się dzieje? No cóż, naturalne kosmetyki może nie wyszły całkiem z mody, ale są coraz trudniej dostępne, a to, co możemy kupić w sklepach, pełne jest parabenów, ftalanów, pochodnych formaldehydu i SLS. SLS to substancja odpowiedzialna między innymi za pienienie się detergentów. To dzięki nim nasze kosmetyki do mycia wytwarzają obfitą pianę. Niestety jest to związek silnie drażniący skórę. Może ją także wysuszać. Parabeny to sztuczne konserwanty, przedłużają żywotność produktu i… wywołują swędzenie i pieczenie wrażliwej skóry. Formaldehyd słusznie kojarzy się z formaliną, tylko czy nie za wcześnie na konserwowanie?

Ręka w górę, kto czyta skład kosmetyków przed kupnem? Ale tak dokładnie, wszystko to, co jest małym drukiem. Niestety, ta sztuczna chemia ma silne działanie rakotwórcze. Podejrzewam, że firmy kosmetyczne świetnie o tym wiedzą, dlatego walą ten skład po łacinie, żeby się biedna kobieta nie połapała, co tam tak naprawdę jest.

Pochwa to fajne miejsce w ciele kobiety, sama sobie produkuje w różnych wydzielinach, co tam uważa za słuszne i sama dba o naturalne pH. I wcale nie potrzebuje, żeby jej dostarczać z zewnątrz dodatkowych substancji, niekoniecznie dobroczynnych. Zresztą umówmy się, mało kto używa płynu do higieny intymnej do mycia pochwy!

Jeśli naprawdę upieracie się przy stosowaniu preparatów do higieny intymnej, to przed ich kupnem poczytajcie, co w nich można znaleźć. Najlepsze są te, które zawierają naturalne wyciągi z ziół np. szałwii i rumianku. Unikajcie nadmiaru chemii, z kosmetykiem do higieny intymnej jak z jogurtem, im krótsza lista składników, tym lepiej. Mało tego, po przekopaniu się przez różne mądre strony w internecie doszłam do wniosku, że czym tańsze, tym lepsze! Przede wszystkim te tanie rzadziej zawierają w SLS.

Jest takie powiedzenie, co za dużo to i świnia nie zeżre. Z używaniem płynów do higieny intymnej jest podobnie, niektórzy lekarze twierdzą, że nie potrzeba ich używać częściej niż dwa razy w tygodniu. Są i tacy, którzy uważają, że wystarczy myć się wodą. A na pewno znajdą się i tacy, którzy powiedzą wam, który jest najlepszy…

Cała ta wiedza wpadła mi w oko przypadkiem, zaintrygowana zaczęłam grzebać głębiej i… postanowiłam odstawić mój płyn do higieny intymnej na najwyższą półkę. Może wrócę do niego, jak mi się przytrafi jakieś coś niemiłe, potraktuję jako lekarstwo, trzy dni i z powrotem na półkę.

Na stan tzw. miejsc intymnych u kobiety wpływ ma trochę więcej niż jakość i ilość specyfiku do higieny intymnej. Wiadomo, jak spodnie, to niezbyt obcisłe, jak bielizna, to z naturalnej tkaniny, żeby przepuszczała powietrze. O higienicznym życiu seksualnym nie będę się rozpisywać, to oczywiste. A wiecie, że reakcje alergiczne mogą wywoływać także kolorowe papiery toaletowe? Najlepszy papier toaletowy to zwykły szary, jak się upieracie przy miękkim, to biały. I koniecznie nieperfumowany!

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. ja też kiedys musiałam swój odstawić, ale obecny stosuję codziennie i nie ma kłopotów :)

  2. Kiedys uslyszalam ze plyn do higieny intymnej swietnie sie sprawdza zamiast mydla i szamponu. Oczywiscie sprobowalam. Nie dosc zee mi podraznilo skore glowy to wlisy byly nie do rozczesania! O skorze na buzi juz nawet nie wspomne! Teraz stosuje sporadycznie i staram sie kupowac takie naturalne.

    1. To faktycznie ktoś Ci “radę” sprzedał! Przykro mi.

    2. Coz, czlowiek uczy sie na bledach ;) Dobrze ze nie byly jakies drastyczne ;)

  3. Polecam zajrzeć na bloga sroka o, dziewczyna analizuje składy kosmetyków dla matek i dzieci. Rzeczowo wymienione składniki niepożądane i opisane czemu są złe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Dziecko w przedszkolu. Czy pomoc w nauce i pakiety edukacyjne mają sens?


Od września mój drugi syn pójdzie do przedszkola. Czekałam na tę chwilę cały rok, ponieważ jako trzylatek nie dostał się, z powodu braku miejsc. Teraz jest inaczej i Wojtek od września stanie się prawdziwym przedszkolakiem. Nie martwię się o to, jak sobie poradzi. Jestem pewna, że pójdzie mu świetnie, bo to mądre, otwarte na ludzi i zdolne do kompromisu dziecko. Ale mam trochę inne obawy, bo mimo wszystko rok spędzony w domu, patrząc na dzieciaki, które przechodzą z grupą wyżej, to rok nie w pełni wykorzystany. W przedszkolu dzieci uczą się więcej, zauważyłam to przy moim starszym synu.

Teraz pojawiło się pytanie, jak można ułatwić dziecku start w tę dziecięcą edukację? Z Bartkiem (starszym synem), myślałam, że nic nie muszę przyspieszać, bo nie chcę go wpychać do dziecięcego wyścigu szczurów. Tak wtedy widziałam poświęcenie dodatkowego czasu z dzieckiem nad kartami pracy, rozwijanie umiejętności i poszerzanie wiadomości. Teraz patrzę na to inaczej. To nie wyścig szczurów, ale ułatwienie dziecku wejścia w etap edukacji przedszkolnej. Praca wykonana teraz, zaowocuje w przyszłości, warto więc sięgać po wsparcie, które poprzez zabawę oraz dobrze dobrane do wieku i możliwości dziecka zadania, pozwolą mu się rozwijać.

A teraz ciekawostka. Czy wiecie, że mózg 3-latka jest ponad dwa razy bardziej aktywny od mózgu osoby dorosłej? Wiedziałam, że połączenia nerwowe w nim tworzą się intensywnie, ale nie myślałam, że jest ich dwukrotnie więcej, niż dziecko potrzebuje. Co więcej, między 2 a 5 rokiem najefektywniej kształtuje się inteligencja emocjonalna, spostrzeganie wzrokowe oraz zdolności ruchowe, a pierwsze 10 lat życia człowieka to najlepszy czas na naukę języka obcego. W takim przypadku jedynie “zaprzęgnięcie” główki malucha do pracy, przynosi rewelacyjne efekty.

W przedszkolu panie, które edukują maluchy, są wykwalifikowane i doświadczone w tej materii, natomiast my, rodzice, mamy trudniej. Staramy się, bo przecież kupujemy książeczki, kolorowanki, pomoce do nauki itp. Zapewne niejedna z nas sięga również po karty pracy dedykowane przedszkolakom. I bardzo dobrze, ponieważ profesjonalne materiały przygotowane przez profesjonalnych wydawców, najlepiej wspierają rozwój ogólny dziecka 3- i 4-letniego.

Karty pracy przedszkolaków obejmują treści, które wpływają na rozwój dziecka w różnych sferach:

  • Sprawność manualna – różnorodne, dostosowane do wieku i możliwości dziecka, zadania ćwiczą rączkę w sposób, który jest niełatwy do osiągnięcia bez odpowiednich pomocy.
  • Logiczne myślenie – istotny aspekt w rozwoju maluchów, który umożliwia głębsze zrozumienie problemu i poszukiwanie jak najlepszych rozwiązań.
  • Percepcja wzrokowa – poprzez dobór ćwiczeń rozwijających spostrzegawczość, orientację przestrzenną i orientację na kartce.
  • Koncentracja uwagi – dzięki zróżnicowanym treściom zdecydowanie łatwiejsze jest stawianie dziecku wymagań możliwych do zrealizowania, zgodnych z jego poziomem rozwoju psychofizycznego.
  • Inteligencja emocjonalna – ze szczególnym naciskiem na istotną w dalszych etapach edukacji naukę empatii i współpracy w grupie.
  • Aktywność twórcza – która ma ogromny wpływ na rozwój wyobraźni i kreatywności maluchów.

Każdy, kto ma świadomość zalet takich materiałów, powinien po nie sięgnąć. Maluchy lepiej przygotowane pod kątem umiejętności i zastosowania wiedzy, łatwiej poradzą sobie w grupie. Nie wszystkie dzieciaki mają taką samą lekkość uczenia się, ale każde z nich ma głowę otwartą na wiedzę. Jeśli tylko pomożemy w tym procesie, możemy być mile zaskoczeni zakresem, w jaki zostanie wykorzystany potencjał malucha.

P.S. Ja mam przygotowane dla Wojtka karty pracy, zasiądę do nich w wakacje. Nie chodzi o to, by nadrobić stracony czas, ale jestem przekonana, że ułatwimy mu start w przedszkolnej edukacji. Jeśli Wy również chcecie wiedzieć więcej o tym, jak odpowiednio stymulować dzieci w młodszym wieku przedszkolnym, by szybko i efektywnie zdobywały nowe umiejętności, zajrzyjcie na www.mac.pl/postawnatrzylatka.

Miłej edukacji :)

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Korzystamy. W wakacje też nie zapominamy o ćwiczeniach z logopedii.

  2. Dziękujemy za zaufanie :-)

  3. Moim zdaniem przedszkole potrafi naprawdę dobrze nauczyć dziecko pod wieloma względami.
    Intelektualnym, ruchowym, artystycznym.
    Zauważyłam to dzięki Przedszkolu Ene Due Rabe Stalowa Wola.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Jak wybrać dobre przedszkole?


Gdy musimy wypuścić spod skrzydeł naszego malucha, jedną z trudniejszych decyzji jest wybór przedszkola. Jakie warunki powinno zapewnić, czy lokalizacja jest najważniejsza, co z miesięcznym kosztem pobytu dziecka — na co warto zwrócić szczególną uwagę, wybierając przedszkole?

  1.      Lokalizacjasprawdzamy Mapy Google

Jednym z najważniejszych kryteriów jest mała odległość przedszkola od domu lub pracy.

Dylematem może być kwestia, czy wybrać przedszkole blisko miejsca zamieszkania, czy miejsca, w którym pracujemy – oba rozwiązania mają plusy.

Blisko pracy – Nie lecisz na łeb, na szyję, żeby odebrać malucha, nie obchodzą Cię korki, czas przebywania w przedszkolu się nie przedłuża, a i w razie potrzeby szybko jesteś przy dziecku. Droga do i z przedszkola to dodatkowy Wasz wspólnie spędzony czas.

Blisko domu – Gdy jesteś na zwolnieniu lekarskim lub urlopie, lub gdy nie prqcujesz, nie musisz specjalnie jechać, by zawieźć lub odebrać dziecko. Ta opcja sprawdza się, gdy nie jesteś jedyną osobą, która odbiera malucha. No i praca dzisiaj jest ta, jutro tamta…

  1.     Bezpieczeństwo – KONTROLA podstawą zaufania

Do przedszkola nie można wejść ot, tak sobie – drzwi powinny być zamknięte (z dzwonkiem), a teren placu zabaw i ogródka ogrodzony oraz zabezpieczony przed obcymi. Czy osoby wchodzące są sprawdzane? I odwrotnie – sprawdź, czy dziecko nie ma możliwości samo się wydostać. Dowiedz się, jak liczne są grupy i ilu nauczycieli sprawuje opiekę nad dziećmi. Zaufajmy własnej intuicji, jeśli coś budzi Twój niepokój, dopytaj o to personel, a jeśli nadal widzisz jakieś potencjalne zagrożenie, rozejrzyj się za innym przedszkolem.

  1.     Edukacja – teoria i praktyka

Przedszkole nie jest przechowalnią, a miejscem,  w którym dzieci nawiązują relacje z rówieśnikami, uczą się wartości, zachowań społecznych i współpracy z innymi. Dlatego warto wybrać placówkę, zapewniającą warunki, które będą wspierać rozwój naszego dziecka. Zwróć uwagę na program dydaktyczny, jaki oferuje przedszkole i  stosowane metody pracy. Przyjrzyj się, jak wygląda plan dnia w przedszkolu, czy zajęcia są ciekawe i różnorodne i jak dużo czasu maluchy spędzają na dworze.

Przypatrz się pracom przedszkolaków wiszącym na gazetkach, rodzajom zajęć, atrakcjami – tu pomocna jest strona internetowa czy profil przedszkola na Facebooku.

  1.     „Nasza pani”– kadra pedagogiczna

Sercem przedszkola są osoby w nim pracujący. To one są najważniejsze – sprawując opiekę, tworzą klimat i budują więzi z dziećmi. Kadra ma kwalifikacje i odpowiednie przygotowanie do pracy z dziećmi, powinna wzbudzać zaufanie nasze i maluchów, być empatyczna i reagować na dziecięce potrzeby. Ważna jest także komunikacja pracowników z rodzicami. Im lepsza współpraca pomiędzy domem a przedszkolem, tym większa szansa na nasz spokój psychiczny i dobre funkcjonowanie dziecka.

  1.   Jadłospis – porcja pozytywnej energii

Wybierając przedszkole, warto też zwrócić uwagę na menu. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób układany jest jadłospis – czy dzieci codziennie dostają wystarczającą ilość warzyw i owoców, czy posiłki są różnorodne, a jeśli Twoje dziecko jest alergikiem, czy będzie uwzględniać jego  potrzeby. Ważna jest też kwestia podejścia do preferencji smakowych dzieci, bo zbyt duży nacisk i zmuszanie do jedzenia, może zakłócić naturalny mechanizm samokontroli łaknienia.

  1.     SOS – dodatkowe wspomaganie rozwoju

Dowiedz się, na pomoc jakich specjalistów w przedszkolu możesz liczyć (logopeda, psycholog, rehabilitant, pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej).

  1.     Ile? – opłaty

Dopytaj, za co się płaci, jakie zajęcia są w cenie. Co z opłatami w przypadku, gdy dziecko zachoruje. I ile wynosi dodatkowa opłata, jeżeli rodzic nie odbierze dziecka z przedszkola w godzinach zadeklarowanych w umowie.

  1.     Adaptacja – małymi krokami

Coraz więcej placówek stwarza możliwość zapoznania dziecka z przedszkolem, z nauczycielami, zabawkami, placem zabaw itd. Tym właśnie jest adaptacja, czyli stopniowym przyzwyczajaniem dziecka do nowego miejsca i osób go otaczających, które odbywa się poprzez wspólny udział dzieci i rodziców w zajęciach. Zobacz, czy przedszkole oferuje taką aktywność i w jakiej formie.

  1.     Opinie – koniec języka za przewodnika

Przede wszystkim nie bój się sprawdzać i pytać – zrób research w sieci, wśród znajomych, sąsiadów, osób, które mają dzieci w podobnym wieku. Ale pamiętaj, że zdobyte informacje dobrze jest też zweryfikować.

Infografika ze strony z poradnikiem – Ile kosztuje przedszkole?

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. wybierać? marzenie ściętej głowy cieszymy się jeżeli dziecko się dostało, wybierać to można sobie w prywatnych choć i tam z miejscami różnie

    1. To prawda, ale zawsze na wniosku można wskazać te wybrane, więc warto zapoznać się z ofertą przedszkoli.

  2. My byliśmy na dniach otwartych i stwierdziłam że akurat to będzie odpowiednie ☺ bo mają obiady, a w drugim nie ma, bo jest nowe po remoncie, i jest super dyrektor no i chodzą tam znajome dzieci

  3. Lokalizacja jest dla mnie bardzo ważna. Od września dwójka moich idzie do tego samego przedszkola ;)

  4. Opinie innych rodziców oczywiście, ale i lokalizacja. Przedszkole córki to 5 minut spacerem.

    1. Z tym, że nie jest to przedszkole państwowe.

  5. Ja szukalam opinii w internecie i interesowaly mnie takie, ktore maja wysoki poziom nauczania. Do tego mam ciotki pracujace w branzy wiec wszyscy sie znaja ;) Bralam pod uwage tylko panstwowe.

  6. Opiniami osób mieszkających w okolicy. Miałam luksus próby wyboru, z racji wychowywania dziecka solo. Normalnie to rodzic cieszy się, jeśli dziecko dostanie się gdziekolwiek.

  7. Syna postanowiliśmy posłać do przedszkola zbyt późno,więc tutaj udało się po znajomości. Wybór okazał się słuszny :) Byliśmy mega zadowoleni :) Córkę postanowiliśmy posłać do tego samego przedszkola. Przedszkole integracyjne,córka z orzeczeniem o kształceniu specjalnym. Zadowoleni jesteśmy mega! Przed nami prosta droga

  8. U nas zadecydowały względy praktyczne – podczas podejmowania decyzji o kupnie domu spodobał nam się fakt, że do przedszkola mamy jakieś 200 metrów, potem okazało się, że kierowniczką jest mama koleżanki – i nie mogliśmy trafić lepiej :D

  9. Mnie zależało aby w przedszkolu była własna kuchnia a nie katering i duży plac zabaw aby dzieci miały miejsce do biegania a poza tym

  10. Wychowuje sama syna i nie mialam mozliwosci wyboru po 1,5 roku szukania dopiero dostal sie sie do przedszkola .

  11. Tym,że u nas jest tylko jedno

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku