Dlaczego gruszka chce być chuda jak pietruszka?


Blada, chuda i pozornie mało atrakcyjna. Przez wielu niedoceniana. Skrywana w blasku sławy i chwały rudej marchewki czy zielonego ogórka. A tymczasem gruszka chce być jak pietruszka, dlaczego? Pewnie dlatego, że to warzywo chowa w sobie wiele skarbów. Jakich? Sprawdźcie sami!

Prawdziwe piękno ukryte jest w środku, czyli wnętrze pietruszki

Swe cenne właściwości pietruszka zawdzięcza takim skarbom jak:
– flawonoidy – chronią naczynia krwionośne, wpływają na syntezę kolagenu, stabilizują witaminę C, działają przeciwzapalnie i przeciwalergicznie, a także przyczyniają się do likwidacji wolnych rodników.
– substancje śluzowe – zastosowane powierzchniowo łagodzą podrażnienia, likwidują wypryski alergiczne, zmiękczają i nawilżają. W lecznictwie pełnią rolę środków delikatnie przeczyszczających, osłaniających, ochronnych i przeciwzapalnych.
– sole mineralne (mikro i makroelementy): wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, mangan, selen, fluor – niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, pełnią rolę budulcową i regulatorową,
witaminy: A, C, E, K, kwas pantotenowy (B5), kwas foliowy, niacyna (PP), ryboflawina (B2), tiamina (B1),
– a także olejek eteryczny, który może zawierać substancje psychoaktywne – apiol i mirystycyna.

Ciekawostka!
Natka pietruszki stoi na piedestale pod względem zawartości witaminy C, wśród warzyw i owoców. Ma jej 3 x więcej (w 100g) niż osławiona cytryna czy kiszona kapusta!  

Pietruszka dla zdrowia i urody

Ze względu na swą bogatą zawartość, pietruszka wykazuje właściwości:
– moczopędne – korzeń pietruszki zwiększa ilość wydalanego moczu dlatego zalecany jest w stanach zapalnych nerek i pęcherza oraz w kamicy moczowej.
– wiatropędne – korzeń pietruszki można stosować w zaburzeniach trawienia, które objawiają się brakiem łaknienia, wzdęciami czy bólami brzucha.
– przeciwreumatyczne,
– napotne i przeciwgorączkowe – zalecana jest więc w okresie przeziębienia i grypy,
– odwadniające,
– przeciwbólowe – prawdopodobnie ze względu na duże ilości magnezu, który działa rozkurczowo
Ponadto:
reguluje ciśnienie krwi, a więc wskazana jest w diecie przy nadciśnieniu.

Zastosowanie w kosmetyce:
– w przypadku nadmiernego pocenia się – zaleca się picie naparu z korzenia pietruszki (10g korzenia na 100g wody), po jednej filiżance, trzy razy dziennie, dwa razy w tygodniu.
– w przypadku przetłuszczającej się cery, trądzikowej, skłonnej do wyprysków – jw., można pić napar,
pomaga usunąć zanieczyszczenia z organizmu, dzięki czemu oczyszcza również skórę.

Ze względu na zawartość witamin A, C i E:

– wpływa na poprawę nawilżenia i sprężystość skóry,
– hamuje procesy starzenia,
– wykazuje działanie ochronne przed promieniowaniem UVA i UVB,
– wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych,
– zmiękcza i wygładza powierzchnię skóry oraz poprawia jej koloryt.

UWAGA!
Ze względu na zawartość olejku lotnego, nie powinno się używać tartego korzenia, ani liści, w maseczkach kosmetycznych, ponieważ w bezpośrednim kontakcie ze skórą mogą powodować stan zapalny, obrzęk i zaczerwienienie!

Reasumując, warto zaprzyjaźnić się z pietruszką (zarówno natką jak i korzeniem) i wprowadzić ją do codziennej diety.
Macie jakieś pomysły – co z nią zrobić, jak przyrządzić, do czego dodać, by wykorzystywać ją częściej niż tylko w rosole?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Dodawac do wszystkiego. Do ziemniakow. Do makaronow. Do risotto. Do salatki z kasza i z warzywami. Do wszystkiego!

  2. Dodaję do koktajli. Uwielbiam i dzieciaki nie marudzą. Bomba witaminowa

    1. Ale tylko do koktajli warzywnych czy owocowych też??

  3. Nie wiem czy kiedyś próbowaliście, ale ja bardzo lubię orzechowe pesto, z natką pietruszki w roli głównej.
    Przepis jest niezwykle prosty:
    – garść orzechów laskowych lub włoskich,
    – 1 ząbek czosnku,
    – pęczek natki pietruszki,
    – odrobina soku z cytryny,
    – olej – ilość zależy od tego jaką chcemy uzyskać gęstość.

    Wykonanie:
    Orzechy oczyścić ze skórki, następnie wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować.
    Voila! :-)

    Pyszne i zdrowe! :)

  4. U mnie natka pietruszki króluje w kuchni dodaję ją do wielu potraw. Do rosołu ale także do innych zup, na ziemniaki posiekana, na kanapki, do sałatek,

  5. Dodaje do wszystkiego o ile zdążę, bo moja osmiolatka wyżera ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Lampiony – czyli domowy sposób na zatrzymanie blasku świec na dworze


Wiwat maj! Kocham maj za jego rześkie powietrze o poranku oraz ciepłe, prawie letnie wieczory. Nic nie dodaje uroku wieczornej porze, jak blask świec. Jednak na dworze bywa to nieco problematyczne, bo z wiatrem nie wygramy. Dlatego lampiony są niezastąpione dla wszystkich romantyków.

Lampiony dostaniemy prawie wszędzie – możemy przebierać w rozmiarach, kolorach, kształtach. Co jednak zrobić, kiedy zbliża się wieczór, a my nie mamy ochoty schodzić z tarasu, balkonu, a do wina brakuje tylko blasku świec? Jeśli nie masz kupionych lampionów, możesz je zrobić sama. Wystarczy zamknąć ten blask w słoiku, mniejszym, większym – w zależności co znajdziecie w swoim domku. Jeśli macie jeszcze drut miedziany, no to możecie poszaleć, a jak – zobaczcie w krótkim przewodniku i zdjęciach.

Będziecie potrzebować:

Szklane słoiki, słoiczki
Miedziany drut
Kombinerki
Świeczki typu tea light/podgrzewacz
Zapałki

lampiony-diy

 

Wersja ekspresowa:

  • Najlepsze słoiki, które można wykorzystać jako lampiony, to takie, które nie mają etykiet – np. po jogurtach, czy innych deserach. Jeśli nie macie takich słoików warto wcześniej je odpowiednio przygotować – czyli wyparzyć i oczyścić z wszelkich naklejek i kleju. Czasem bywa to żmudne zadanie – ale pomaga wcześniejsze ich namoczenie.

Wersja mniej ekspresowa:

  • Następne zadanie to przygotowanie odpowiedniej długości miedzianego drutu. Nie tnijcie go od razu na oko, lepiej przypasować do słoiczka drut i później uciąć.

lampiony-diy2

 

  • Następnie musicie opleść drut wokół słoiczka wraz z zagięciem uszka. Zobaczcie na zdjęcie.

lampiony-diy3

 

Drut miedziany ma to do siebie, że jest bardzo elastycznym materiałem, jednak kiedy trzeba go mocniej zgiąć przydadzą się kombinerki. To już naprawdę wszystko. Teraz zapal świeczkę, włóż do słoiczka i powieś go wybranym miejscu lub postaw.

lampiony-diy4

Tak przygotowane lampiony sprawią, że żaden podmuch wiatru nie będzie im straszny, a wy możecie dłużej się cieszyć wiosenną aurą na dworze w blasku świec. Zapraszam na kilka zdjęć z mojego tajemniczego ogrodu…

lampiony-diy7

lampiony-diy6

lampiony-diy9

 

Zdjęcia: A. Jelinek

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. A takie małe słoiczki można dostać z jogurtem w sklepie dla biednych ludzi :p

  2. Brrr unas lał deszcz i zimno.

    1. Posyłam ciepełko. Tutaj 15 stopni :)

  3. Hmm dotarło zrobiło się w miarę ciepło jak na tak późny wieczór ale niestety nie posiedzę na tarasie zmykam spać bo jutro do pracy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Bliżej natury, czyli majówka w zoo w Ostravie


W mojej rodzinie to już tradycja, że w majówkę jedziemy do zoo w Ostravie. Najwyższy czas zdradzić Wam, dlaczego lubimy wiosną ten czeski ogród zoologiczny.

Praktyczne informacje

Ostrava leży blisko granicy, dojeżdżając do niej nie trzeba płacić za autostradę (choć należy być uważnym i w odpowiednim momencie “odbić”, żeby nie była potrzebna winieta). Mimo, że jest się poza Polską, w zasadzie się tego nie odczuwa – po pierwsze w majówkę wśród zwiedzających przeważają nasi rodacy, po drugie napisy w zoo są także w języku polskim. Dodatkowo możemy trafić na niespodziankę – pokazy karmienia np. hipopotamów z komentarzami prowadzących po polsku. My akurat nigdy nie kupujemy wcześniej koron – korzystamy z bankomatu, który znajduje się tuż obok kasy. W sezonie bilet dla dorosłych to koszt 110 koron (na dziś to ok. 19 zł), a dla dziecka – 80 (od trzeciego roku życia), nie ma natomiast biletów rodzinnych. W dni wolne od pracy zawsze przed zoo jest kolejka, która choć wygląda strasznie, przesuwa się bardzo szybko. Za samochód na parkingu płaci się 45 koron – plus, że parking jest przy samym wejściu.

zoo-ostrava-1

Co spodoba się na pewno dzieciom?

Oczywiście na maluchach zawsze robią wrażenie słonie, żyrafy, hipopotamy, lwy i tygrysy  – i te wszystkie egzotyczne zwierzęta znajdziemy z ostrawskim zoo i stanowią one główny punkt wyprawy. Jednak tak się składa, że najwięcej dzieci jest zawsze „Na farmie”, gdzie mogą zobaczyć: kozy, owce domowe i kameruńskie, króliki, świnki morskie, małe kurki, świnie domowe i krowy. Owieczki i kózki można pogłaskać, są oswojone i łase na pieszczoty (można na ich wybieg wjechać wózkiem).

bydlo-szkockie

Zabawa i odpoczynek

Na terenie ogrodu znajduje się kilka drewnianych placów zabaw z huśtawkami, zjeżdżalniami. Przy ścieżkach stoi też kilka rzeźb, do wnętrza których można wejść wcielając się w małego kangura lub wikłacza. Atutem zoo jest bardzo wiele miejsc, gdzie można odpocząć – na każdym kroku ławki, a także drewniane leżanki. Mamy w specjalnych kącikach mogą spokojnie i dyskretnie karmić piersią swoje pociechy.

zoo-ostrava-5

Ile czasu?

Obejście całego zoo zajmuje nam niecałe 5 godzin, liczę z przerwami na odpoczynek i posilenie się. Cały teren jest zadbany, zielony, z dużą ilością drzew i roślin kwitnących.  Jest wiele kameralnych alejek i zakamarków. Większość nowych wybiegów i ekspozycji jest ciekawie wkomponowanych w trasy spaceru, że ma się wrażenie chodzenia między zwierzętami.

zyrafa

Strona internetowa ZOO, gdzie znajdziecie aktualności dotyczące zwierzaków, ceny biletów, godziny otwarcia itp. (jest wersja w języku polskim): http://www.zoo-ostrava.cz/pl/

 

zoo-ostrava-7

zoo-ostrava-4

zoo-ostrava-6

zoo-ostrava-3

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Wczoraj wesołe miasteczko, a przedwczoraj też zoo:) Zakochałam się w pingwinkach, które sa nowościa krakowskiego ogrodu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Chcesz rozwinąć spostrzegawczość u swojego dziecka? Graj z nim w gry


Dzieci są niezwykle bystrymi obserwatorami. To co zauważą, zapamiętają doskonale i wykorzystają w poznaniu i zrozumieniu otaczającego je świata. Najczęściej maluchy zaskakują nas bystrym okiem, zarzucając pytaniami “a widziałaś?”, “a co to?”. Z łatwością odnajdują ciekawe szczegóły, które niejednokrotnie nam, dorosłym umykają gdzieś spod uwagi.

Spostrzegawczość to cecha, którą warto rozwijać u dziecka

Staje się zauważalna, gdy maluch rośnie i szybko uczy się łatwego spostrzegania różnych szczegółów, które go zainteresowały. Nawet jeśli samo z siebie ciekawi się wszystkim dokoła, zawsze można rozwinąć jego umiejętności i to w prosty sposób. Musisz jedynie pamiętać, żeby zapewnić warunki do takiej zabawy i możliwości koncentracji, wyłączając telewizor, nie przeszkadzając toczącą się w pokoju głośnią rozmową. Ważne jest również, by nie bawić się z dzieckiem w pośpiechu, spoglądając nerwowo na zegarek. Taka atmosfera nie sprzyja ani zabawie ani ćwiczeniu.

Jak wpłynąć na rozwój spostrzegawczości u dziecka?

Są różne możliwości pracy z dzieckiem, ważne jest by nauka odbywała się przez zabawę, razem z rodzicem. Dodatkowy aspekt bliskości i wspólnie spędzonego czasu, jest dla więzów rodzinnych bardzo ważny. Jeśli chciałabyś wraz z dzieckiem sprawdzić jego refleks i spostrzegawczość, zaproponuj mu:

  • puzzle
  • odnajdywanie różnic na obrazkach
  • dobieranie par wśród różnych przedmiotów, grupowanie ich
  • zabawę w ukrywanie przedmiotów i odgadywanie, co zmieniło położenie np na stole czy w pokoju
  • “określ”, “wymień” czyli zabawę w spostrzegawczość za pomogą obrazku w książce, tak aby wymieniło jak najwięcej przedmiotów w danym kolorze, lub nazw na daną literkę
  • gry planszowe – o czym warto wspomnieć szerzej

Gry planszowe doskonale wyostrzają spostrzegawczość oraz refleks

Dzieci kochają grać w planszówki. To dla nich nie tylko możliwość wspólnej zabawy z bliskimi, ale okazji do rozwoju i nauki. Mały człowiek uczy się liczenia, rozpoznawania cyferek, liter, rozszerza umiejętność rozróżniania kolorów, kształtów, grupowania danych przedmiotów. Równolegle rozwija percepcję, koncentrację i koordynację wzrokowo-ruchową, co ma niebagatelny wpływ na sprawność manualną dzieci. Podczas wspólnej gry, można zaobserwować zachowanie dziecka, oraz jego talenty.

Są także szczególne gry, dedykowane dzieciom, które lubią wykorzystywać swoją spostrzegawczość i umiejętność koncentracji. Jedną z takich gier jest Dobble.

Fot. Agnieszka J.

 

Dobble – kto pierwszy ten lepszy!

Co prawda nie jest to klasyczna planszówka, bowiem gra nie toczy się na planszy, a gdziekolwiek, gdzie można położyć kupki okrągłych kart. Ale swoje założenie spełnia genialnie, dając równe szanse starszym i młodszym graczom.

Fot. Agnieszka J.

 

Dobble to gra na spostrzegawczość, refleks i percepcję, w której gracze ścigają się, by jak najszybciej odnaleźć na dwóch kartach takie same obrazki. Aby utrudnić zabawę mogą one być odwrócone i mieć inne rozmiary. Same karty są okrągłe i pełne kolorowych ilustracji roślin, postaci i przedmiotów, a każda z nich jest unikalna i łączy się z innymi kartami wyłącznie jednym symbolem. Dobble nie prędko się nudzą graczom, ponieważ to nie jest typowa planszówka, a raczej kilka zbliżonych do siebie gier w jednym opakowaniu, co zwiększa jej atrakcyjność. Różne warianty pozwalają dostosować grę do wymagań uczestników. Rozgrywka jest bardzo szybka, emocjonująca, przy stole dużo się dzieje, każdy krzyczy starając się jakoś nazwać pasujące obrazki i być przy tym szybszym od innych graczy. 

Fot. Agnieszka J.

 

Uwaga! W Dobble ostatnio grali u mnie obaj synowie – 2,5 latek oraz 5,5 latek, nawet młodszy radził sobie z rozpoznawaniem podobieństw, choć na ćwiczenie refleksu przyjdzie jeszcze czas. Podobało się obojgu, nam – rodzicom, również. Myślę, że ochota na dobrą, wspólną zabawę z nutką rywalizacji, prędko nie przejdzie. Zresztą, sprawdźcie sami!

Gra Dobble polecana jest  dla osób w każdym wieku, nic nie stoi na przeszkodzie, by zmierzył się choćby wnuczek z dziadkiem. To solidna dawka doskonałego humoru oraz  testu na refleks i spostrzegawczość.

Fot. Agnieszka J.

Fot. Agnieszka J.

Fot. Agnieszka J.

 

Wpis jest elementem współpracy z Rebel.pl

Zdjęcia: A. Jelinek

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Również polecam ?

  2. Tomasz Żelazko nasza gra :D

  3. A jakies rady co robić z dwulatkiem? Oczywiscie rozwijajacego :)

    1. Odkrywanie dwóch kart i szukanie tych samych symboli ;) oraz nazywanie ich.

    2. Nie mam kart :) musze kupic. Dzieki:) chociaz nie wiem czy moj syn jest w stanie sie na tym skupic ?

    3. Wybacz, źle Cię zrozumiałam. Dla dwu latka polecam rowerek biegowy, tablicę do ćwiczenia motoryki małej , którą możesz sama zrobić

    4. kazalam mezowi zrobic ? musze mu przypomniec. Rowerek ma oczywiscie :) konika i quada ☺️

  4. asia/wkawiarence.pl

    gry, które rozwijają, uczą i bawią należa do ulubionych chyba wszystkich. Zarówno tych małych i tych większych. Tych młodszych i trochę starszych. Są lepsze niż telewizor, niż tablet i wszystkie nowoczesności współczesnego świata, które technika nam serwuje

  5. Super miło spędzić czas z dzieckiem przy tej grze mamy polecamy a dorośli bawią się też super przy niej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku