Emocje 29 stycznia 2018

Za pracą, za chlebem, za rodziną? Oto dlaczego Polacy chcą emigrować

Decyzja o emigracji nigdy nie jest łatwa, szczególnie gdy mamy dzieci. Inny kraj to nie tylko inny język. To także odmienna kultura, obyczaje, panujące zasady i prawo. A jednak rokrocznie Polacy decydują się na podjęcie tego trudnego kroku. Dlaczego?

Względy ekonomiczne to najczęściej podawany powód wyjazdu do pracy na emigracji. I nie chodzi tu tylko o wysokość zarobków, ale o siłę nabywczą pieniądza w Polsce i w innych krajach. Nie jest tajemnicą, że są takie państwa, w których na podstawowe utrzymanie nie wydaje się więcej niż pół pensji, a comiesięczne oszczędności nie są konsekwencją wyrzeczeń. Dla porównania w Polsce często trzeba pracować na więcej niż jeden etat, by utrzymać rodzinę. Powszechnym zjawiskiem jest mobbing, umowy śmieciowe oraz brak perspektyw na awans.

Wyższy standard życia jest kolejnym powodem, dla którego Polacy opuszczają swoją ojczyznę. Jest to dość zrozumiałe: nikt nie chce „kisić” się z rodziną w kawalerce, za luksus traktując dwupokojowe mieszkanie. Tuż po otwarciu nowych rynków pracy, bardzo popularne były oferty pracy w Holandii, Norwegii, Anglii, Irlandii i Niemczech. Kraje te były postrzegane nie tylko jako wyżej rozwinięte, ale dające realne możliwości, których w Polsce brakowało. Czas pokazał, że wcale nie zmieniło się dużo. Holandia i Niemcy nadal są na szczycie listy kierunków migracji.

Wyższe standardy nauczania jako argument przemawiający za emigracją podają osoby posiadające dzieci. Nie jest tajemnicą, że do europejskich metod nauki ciągle nam daleko. I nie chodzi tylko o szkoły podstawowe i średnie, ale także o szkolnictwo wyższe. Zapewne są powody, dla których młodzi Polacy marzą o Oxfordzie, podczas gdy młodzi Anglicy nie tęsknią za naszymi Uniwersytetami.

Lepsza opieka zdrowotna i dostęp do niej to kolejny fakt przemawiający za emigracją. Dla pozostających w kraju rodaków, informacje o krótkim czasie oczekiwania na wizytę u specjalisty, szpitalach przypominających luksusowe hotele z doskonałym wyżywieniem, brzmią niemal jak bajki. Są jednak takie miejsca, gdzie pobyt w szpitalu można uznać za przyjemność. Dla porównania w Polsce mamy przepełnione szpitale, zmęczonych lekarzy i bardzo skromny koszyk świadczeń gwarantowanych.

Opieka socjalna to coś, o czym w skrytości ducha marzą wszystkie polskie rodziny. Podczas gdy nasze kobiety zastanawiają się, czy mogą sobie finansowo pozwolić na kolejne dziecko, kobiety w Europie Zachodniej po prostu je rodzą. Kraje, które borykają się z niskim przyrostem naturalnym, wręcz zachęcają kobiety do rodzenia dzieci, jednocześnie tworząc im godne do tego warunki. W Polsce kolejne dziecko jest nie tylko wielkim skarbem, ale często obciążeniem ekonomicznym. Comiesięczny zasiłek 500 + to ciągle tylko kropla w morzu potrzeb.

Łączenie rodzin to kolejny powód, dla którego w tym roku wyjadą z Polski tysiące Polaków. Najczęściej będą to kobiety z dziećmi, które dołączą do swoich mężów, dorosłe dzieci pojadą do rodziców, rodzice do dorosłych dzieci, Wyjeżdżamy też, aby połączyć się z przebywającymi na emigracji przyjaciółmi.

Perspektywy zawodowe niewątpliwie są wabikiem, na który łapie się wiele osób. Nie chodzi tylko o ciekawą pracę, ale także możliwości awansu, rozwoju, podnoszenia kwalifikacji, czy też to wszystko, co zazwyczaj określa się słowem „kariera”.

Obywatelstwo w dogodnym kraju jest marzeniem wielu Polaków, którzy decydują się na długotrwałą emigrację. Powodem jest nie tylko emerytura w „bogatym” kraju, ale także… chęć podróżowania. Obywatele wielu krajów mogą podróżować po całym świecie bez wiz. Praktyka pokazuje, że czasem łatwiej dostać obywatelstwo (na które przecież trzeba poczekać) niż na przykład wizę do Stanów Zjednoczonych.

Marzenia to może niekoniecznie racjonalny, ale wcale nie tak rzadki powód wyjazdów. Fascynacja obcą kulturą, językiem, obyczajami, kuchnią to wcale nie tak rzadkie powody wyjazdów do innych krajów. Tutaj nie liczą się względy ekonomiczne, dla własnej przyjemności można wyjechać także do krajów słabo rozwiniętych.

Miłość to nie banał, ale integralna część naszego życia. Pół biedy jeśli zakochamy się w Polce/Polaku, ale jeśli nie? W takiej sytuacji najczęściej małżonkowie mieszkają w kraju dającym lepsze perspektywy. Niestety często poza Polską.

A co nas zniechęca do wyjazdu z Polski? Najczęstszym „magnesem” jest pozostająca na miejscu rodzina, atrakcyjne stanowisko pracy i związane z nim zarobki oraz nieznajomość języka.

Wpis sponsorowany

10
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Karolina ŁaszczukRadosław SkrętaAgata PavlinecIwona TomaszewskaSylwia Wnuk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alina Nowak
Gość

w niemczech za mężem <3

Agata Pavlinec
Gość

W Czechach, za mężem. A z perspektywy wielu lat widzę pełno superlatyw – lepsza opieka zdrowotna, rozumniejsze systemy, brak religijnych przymusów społecznych, no i większy szacunek dla praw kobiet. Tęsknię za morzem i za jedzeniem :)

Iwona Tomaszewska
Gość

Jak tam jest jeśli chodzi o pracę, poziom życia? Bo zawsze myślałam, że jeśli emigracja to tam,kraj podobny a jednak chyba normalniej

Agata Pavlinec
Gość

Racja – podobnie, tylko normalniej :) Bezrobocie jest niskie, ale dla obcokrajowców praca to tylko w Pradze albo w Ostravie. Poziom życia chyba podobny, tylko wszystkie sfery publiczne lepiej działają. I mnie też pasuje ateistyczna mentalność oraz „detale” takie jak badania prenatalne dla każdej kobiety, dofinansowane in vitro, aborcja bez pytań, urlop wychowawczy płatny nawet na 4 lata…

Magdalena Marczuk
Gość

Ja bym wyjechała za innym klimatem :)

Madziu Madziu
Gość

W Belgi, za mezem milosc od pierwszego spojrzenia i tak juz prawie 13 lat, szkoda tylko ze rodzina daleko

Alicja Zając Czaplińska
Gość

Jestem w Irlandii już 8 lat, wyjechałam z chłopakiem, powodem wyjazdu było to żeby zmienić otoczenie chłopaka, był na terapii uzależnień od alkoholu i nie chcieliśmy żeby po terapii wrócił do starych znajomych, teraz już mój mąż nie pije 8 lat, to była najlepsza decyzja jaką podjęliśmy

Sylwia Wnuk
Gość

Mieszkałam do niedawna w Belgii. Troszkę czasu tam spędziłam bo blisko 9 lat. Wróciłam bo synek poszedł do przedszkola. Postawiliśmy dom więc własny kąt też jest. Głównym powodem do wyjazdu byl właśnie aspekt ekonomiczny. Mąż został jeszcze w Belgii ale niedługo też wraca

Radosław Skręta
Gość

Polska

Karolina Łaszczuk
Gość

2.5 roku temu wróciliśmy już do Polski :) ale wcześniej ponad 5 lat w Irlandii. Wyjechałam za mężem, wtedy jeszcze chłopakiem :) ale czad było już wrócić do domu. :)

W przedszkolu 26 stycznia 2018

Czym różnią się lęki nocne od koszmarów sennych. Sprawdź, który problem dotyczy twojego dziecka

Twoje spokojnie śpiące dziecko nagle siada na łóżku, zaczyna krzyczeć, być może ma otwarte oczy, ale nie możesz nawiązać z nim kontaktu? Prawdopodobnie cierpi na tak zwane lęki nocne – formę zaburzeń snu. Lęki nocne to nie to samo, co złe sny.

Typowe objawy ataku lęku nocnego (mogą, ale nie muszą wystąpić jednocześnie):

– krzyk,

– płacz,

– wyraźnie przyspieszony puls,

– szybki oddech,

– szeroko otwarte, „niewidzące” oczy,

– wyłamywanie palców u rąk lub załamywanie rąk,

– chodzenie w czasie snu.

Kiedy widzimy tak zachowujące się w nocy dziecko, naturalną reakcją jest chęć obudzenia go. Jednak jest to ostatnia rzecz, jaką powinniśmy zrobić. Dziecko śpi, głębokim i – choć trudno w to uwierzyć – często spokojnym snem. Wybudzone nie będzie wiedziało, o co chodzi, a przerażone miny rodziców mogą je dodatkowo wystraszyć. To, co możemy zrobić, to postarać się mówić do dziecka spokojnym tonem, pogłaskać po głowie, spróbować przytulić. Z tym ostatnim ostrożnie – dziecko może się wyrwać, chociaż wcześniej wołało rodziców. W takiej sytuacji nie należy naciskać. Jeśli dziecko chodzi przez sen, trzeba postarać się usunąć z jego drogi wszystkie przedmioty, o które mogłoby się potknąć – zarówno krzesła, jak i małe zabawki, wszystko jest tak samo niebezpieczne.

Przyczyny lęków nocnych nie są jednoznaczne. Za “winowajców” uważa się geny – w większości przypadków dziecko, u którego stwierdzono lęki nocne, ma w rodzinie kogoś, kto cierpi na różnego rodzaju zaburzenia snu. Kolejną prawdopodobną przyczyną jest niedojrzałość układu nerwowego. Podejrzewa się, że lęki nocne występują u osób, u których układ ten rozwija się wolniej. Inne potencjalne przyczyny są bardziej prozaiczne: stres, choroba, przyjmowanie leków, ciężkostrawna kolacja. Często lęki nocne pojawiają się wraz ze zmianą w życiu – początek przedszkola, szkoły, przeprowadzka, pojawienie się rodzeństwa, rozpad rodziny. Pojedynczy atak lęku nocnego może trwać od kilku minut do pół godziny.

Lęki nocne stosunkowo łatwo można odróżnić od koszmarów sennych. O ile przerażone złym snem dziecko świadomie wzywa rodziców i szuka z nimi kontaktu, o tyle z dzieckiem w trakcie ataku lęku nie można nawiązać kontaktu, mimo że ma otwarte oczy. Kiedy atak lęku mija, dziecko momentalnie zasypia i dosłownie o wszystkim zapomina, rano nie pamięta, co się działo w nocy. W przypadku koszmaru sennego dziecko boi się ponownie zasnąć, a rano potrafi powiedzieć, co mu się śniło.

Lęki nocne, chociaż przerażające dla rodziców, nie powinny być tak naprawdę powodem do niepokoju. Do czwartego roku życia dziecko „ma prawo” do jednego ataku w tygodniu, starsze – dwóch w miesiącu. W okresie dojrzewania lęki powinny całkowicie ustąpić.   

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Znad kołyski 25 stycznia 2018

Złoty odblask w oku dziecka. Reakcja powinna być natychmiastowa

Siatkówczak – retinoblastoma – dotychczas ten nowotwór straszył mnie jedynie ze zdjęć chorych maluchów, których pełno jest w internecie. A widziałam ich tyle, że zaczęłam przechowywać w pamięci to, co powinno niepokoić w wyglądzie oka dziecka. Pewnego dnia zamarłam, bo na kilku wykonanych przeze mnie zdjęciach małego, zauważyłam ten przeklęty błysk!

Natychmiast znalazłam numer telefonu do polecanego w mojej okolicy okulisty i opowiedziałam mu, co mnie niepokoi. Kazał przyjechać z dzieckiem na oddział okulistyczny na cito, gdzie przeprowadzono badania obu oczu mojego synka.

Chciałabym móc wam napisać, że to wyłącznie fałszywy alarm i nic złego się nie dzieje. Mam nadzieję, że za miesiąc, gdy powtórzymy wszystkie badania, właśnie to ode mnie usłyszycie – że Olek jest zdrowy.

Na ten moment, po badaniu dwóch okulistów stwierdziło, że dno obu oczu jest czyste, mały zdecydowanie widzi na “podejrzane” oko, tarczki (mam nadzieję, że nic nie pomieszałam, specem w tej dziedzinie nie jestem) ok, ale… odblasku na zdjęciu być nie powinno. Z tego powodu za miesiąc powtarzamy badania.

Być może Olek należy do dzieci z wyjątkową urodą oka, które w ten sposób przez przypadek odbiło światło flesza. Lub przyczyna tkwi jeszcze gdzie indziej. Źrenice od flesza zawsze powinny odbijać jednolity kolor czerwony – biały, żółty, złoty i zielony to sygnał do działania. Normalnie białe światło wpadające do oka ulega odbiciu od siatkówki, od której odbija się czerwoną barwą. W przypadku zmian chorobowych w gałce ocznej, jak np. guzy, światło odbija się od patologicznej struktury i daje nieprawidłowy, jasny odblask. Gdyby u Olka był guz, który dawałby taki efekt, musiałby zająć 3/4 oka, a tego na szczęście nie widać.

Siatkówczak na zdjęciach

Nie licząc wizyt kontrolnych u okulisty, raz na jakiś czas dobrze zrobić dziecku foto z fleszem. Jeśli oko “świeci jasnymi kolorami”, gdy dziecko patrzy idealnie na wprost, trzeba natychmiast działać.

Siatkówczak

Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które musicie wiedzieć o siatkówczaku:

  • Siatkówczak objawia się także zezem. Każde dziecko z taką nieprawidłowością należy dokładnie zbadać pod kątem obecności czerwonego odblasku w obu oczach.
  • Siatkówczaka najczęściej rozpoznaje się u dzieci do ukończenia 3. roku życia.
  • Podstawowym badaniem przesiewowym w kierunku siatkówczaka jest sprawdzenie obecności czerwonego refleksu w obu oczach. Nieprawidłowy, białawy odblask źreniczny jest nazywany leukokorią (z gr. biała źrenica).
  • Śmiertelność w przebiegu siatkówczaka zależy od stopnia zaawansowania choroby. Rokowanie odnośnie do zachowania gałki ocznej oraz funkcjonalnej ostrości wzroku również zależy od stopnia zaawansowania choroby.
  • Siatkówczak nie musi być wyrokiem. Obecnie dostępnych jest kilka metod leczenia bez konieczności usunięcia gałki ocznej.

Bądźcie czujni i nie lekceważcie żadnych niepokojących sygnałów. I życzcie mojemu synkowi zdrowia, bo to jest moje największe marzenie.

źródło wiadomości – www.mp.pl

źródło zdjęcia – visualsonline.cancer.gov, wikipedia.org

29
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Zwracacie uwagę na kolor odbicia światła flesza w oczach dziecka?

Edyta Skrzydło
Gość

Oczywiście !!!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Mam nadzieję, że nigdy tego co ja nie zauważysz. Dużo zdrówka życzę <3

Edyta Skrzydło
Gość

U nas jest inne odbicie , ale jesteśmy pod kontrolą okulist bo obaj nają okulary .

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

W okularach. I przystojni i mądrzy <3 :)

Edyta Skrzydło
Gość

?

Agnieszka Jelinek
Gość

Zmroziłaś mi krew w żyłach. Jak dzieci wrócą z ferii robię im zdjęcie z fleszem. Mam nadzieję, że Olek jest zdrów jak ryba!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Musimy czekać jeszcze 3 tygodnie na ponowną kontrolę. Wierzę, że będzie dobrze <3

Radek Paulinka
Gość

moja mała ma biały odblask w oczku i byłam z nią na różnych badaniach i Wszystko jest w porządku chyba za dużo paniki w tym necie…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Paulinka nie zgodzę się z tym. A co, jeśłi rodzic zbagatelizuje i dziecko poniesie konsekwencje? Nigdy dość wiedzy i ostrożności.

Radek Paulinka
Gość

WytlumacOno mi co robi flesz połączony ze światłem fałszywy odblask kocich oczu… No tak ale ile ja nie spalam przez te rzeczy ale zbadalismy i wiem ze Wszystko oki

Radek Paulinka
Gość

lepiej chodzić na kontrole ?

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Zgadzam się, kontrola to podstawa. U mnie akurat zbiegła się z tymi zdjęciami i reakcja lekarza również była natychmiastowa. Nie bez przyczyny. Najczęściej rodzice zauważają objawy, gdy nowotwór jest już bardzo zaawansowany. Osobiście znam przypadek dziecka z tym nowotworem – niby nic, a leczony w USA u dr Abramsona, za ciężkie, uzbierane przez dobrych ludzi pieniądze. Chciałabym, żeby dzieciaki po prostu wszystkie były zdrowe. Bez wyjątku.

Radek Paulinka
Gość

Ja jezdzilam z lena na badania do CZD w Warszawie badanie DNA oka oraz USG gałki ocznej

Joanna Kubik Zakrzewska
Gość

Będę pamiętać w modlitwie +

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

To piękny gest. Dziękuję.

Karolina Kozdrowiecka
Gość

Dużo zdrowia życzę w takim razie! Oby było w porządku ❤

Ewka Marchewka
Gość

Zdrówka!!! Będzie dobrze!!!!

Anna Surma-Gargul
Gość

Mam pierd…. na tym punkcie. Zreszta, na kazdym…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Nic dziwnego. Dzieci są najważniejsze.

Anne Zwolska
Gość
Anne Zwolska
Gość
W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Śliczne oczka :) Specem nie jestem, ale wyglądają normalnie :) Mojemu synkowi na kilku zdjęciach jedno oko odbiło czerwoną barwę a drugie złotą. I to było niepokojące. Zawsze warto spytać lekarza, nawet przy zwykłej kontroli.

Monika Gorzelak
Gość

Mojemu synowi też się odbija na biało , moim znajomym też na biało jeśli robię zdjęcie z fleszem .

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Mojemu akurat nie na biało, ale złoto. Ja jestem już przewrażliwiona i wolałam sprawdzić.

Monika Gorzelak
Gość

Ja rozumiem i to bardzo dobrze , lepiej dmuchać na zimne .

Kamila
Gość
Kamila

Witam, rozumiem że chodzi o sytuacje kiedy dziecko patrzy idealnie na wprost? Mam zrobionych kilka zdjec z fleszem, jesli malutka gdzies wedruje wzrokiem na boki to zazwyczaj wychodzi zdjecie z bialyn lub zlotym błyskiem, natomiast kiedy patrzy wprost odblask jest czerwony.

Żaklina
Gość
Żaklina

U nas mały miał oczy skierowane na wprost i do boku również świecił. Nie wiem, jak być powinno w każdym przypadku, bo nie każdy to nowotwór,, ale okulista mówił, że on wolałby konsultować wszelkie wątpliwości i odesłać uspokojnych rodziców i przebadane dziecko do domu, niż zostawić swodobny rozwój choroby w utajeniu. Retinoblastoma nie jest częstym nowotworem, ale jednak się przydarza.

Marta
Gość
Marta

Mielismy tak samo, kilka zdjec I biala plamka na prawym oczku. Dramat,nerwy .. Szybka wizyta u okulisty dzieciecego. Badanie dna oczka, duzo placzu .. Ale okazalo sie ze wszystko W parzadku. Pani doktor powiedziala ze bardzo duzo przypadkow takich wizyt ma u siebie I zawsze wychodzi ze jest wszystko dobrze. Ponoc to kwestia lampy .. Zlego zdjecia nie zawsze wiaze sie to z najgorszym.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close