Aksamitny królik, czyli jak zabawki stają się prawdziwe

autor: Margery Williams

Znawcy tematu napisali, że “Aksamitny królik” to klasyka dziecięcej literatury, ale kłamać nie będę – takiego klasycznego Kubusia Puchatka znam, Królika dopiero poznałam. Ale od razu polubiłam.

Historia opisana w książce nie jest długa, za to przesycona ważnymi w życiu każdego człowieka kwestiami, takimi jak prawda, miłość, wiara w marzenia czy przemijanie.

Aksamitny Królik, czyli główny bohater książeczki, jest mieszkańcem dziecięcego pokoju, marzącym o tym, by stać się prawdziwym królikiem. W dodatku jest jedną z najmniej nowoczesnych zabawek w pokoju chłopca, co staje się powodem jego kompleksów. Przyjaźń z Zamszowym Koniem pozwala mu zrozumieć świat, a szczególnie, co to znaczy być prawdziwym:

“Prawdziwym nie stajesz się w jednej chwili – odparł Zamszowy Koń. – Przemiana trwa długo. Właśnie dlatego nie przytrafia się tym, którzy się łatwo psują, ani tym, z którymi trzeba się delikatnie obchodzić. Prawdziwy stajesz się dopiero wtedy, gdy już wykochano z ciebie większość sierści, gdy oczy ci wypadają i puszczają szwy, kiedy wyglądasz zupełnie żałośnie. Ale to jest bez znaczenia, bo skoro już jesteś Prawdziwy, to w oczach tego, kto cię kocha, nie możesz być brzydki. Brzydkim mogą cię nazwać tyko ci, którzy niczego nie pojmują, którzy nie rozumieją , jakie to piękne być Prawdziwym”.

Szczęśliwie dla pluszaka chłopiec zakochuje się w nim “na śmierć i życie”. Bo jest tu i widmo śmierci i siła życia. Znajdziecie uczucie smutku i porzucenia, przeplatane chwilami bezbrzeżnego szczęścia. Reszty wam nie opowiem, nie odbiorę wam przyjemności. Musicie przeczytać sami.

Natomiast chcę wam napisać, że książka porusza czułe struny duszy czytelnika. Nie będę ukrywać, że opowiedziana w klasyczny sposób historia, okraszona rysunkami jak za dawnych lat, przeniosła mnie w kierunku dzieciństwa i zanurzyła we wspomnieniach. Wielką moc ma książka, która potrafi zaszklić oczy tego, który ją czyta.

Z dumą umieściłam “Aksamitnego Królika” na wysokiej półce, by dziecięce rączki zbyt szybko nie pozbawiły jej uroku. Ta książka zasługuje na to, by jej historię przedstawić nie tylko moim dzieciom, ale i wnukom.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego książki.

 

3 odpowiedzi na “Aksamitny królik, czyli jak zabawki stają się prawdziwe”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close