Apartament w Paryżu

Autor: Guillaume Musso
Kategorie: Książki / kryminał i sensacja / thriller
Typ okładki: okładka miękka
Wydawca: Albatros
Ilość stron: 400

Podchodząc na gorąco do recenzji tej książki uznałam, że muszę zacząć od wpisu, jaki umieściłam na moim profilu FB od razu po lekturze.

“Nie lubię kryminałów, ale to… majstersztyk! Po prostu genialnie upleciona historia. Trzyma w napięciu, emocjonuje, zaskakuje, a na samym końcu ściska za gardło. I z przerażenia i ze wzruszenia. Upór się opłaca. Ile zła, tyle dobra. Coś nieprawdopodobnego –  Musso, czapki z głów! “

Cóż więcej napisać o książce “Apartament w Paryżu”? Autor oczarował mnie totalnie, bo postaci zarówno dziwacznego pisarza – scenarzysty jak i dość ekscentrycznej byłej policjantki, zostały zarysowane wyraziście, elektryzująco. To nie żadna Grażyna i jakiś Janusz, to dwa indywidua, Madeline i Gaspard.

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie interakcję pomiędzy nimi… Spotkali się przypadkiem w jednym mieszkaniu i nie zapałali do siebie sympatią. Nić porozumienia zadzierzgnęli jednak w związku ze śledztwem, dotyczącym zaginionych dzieł znanego malarza, który zmarł – jak się wydawało na zawał.

Początkowo śledztwo wydawało się nudnawe i mało perspektywiczne, tym bardziej, że Madeline była zniechęcona do działania przez dawną porażkę w pracy, a jej towarzysz z przymusu – Gaspard, lubił wychylić kieliszek, albo nawet i dziesięć. Ale gdy Gaspard trzeźwiał i wrzucał myślenie na wyższe obroty, to właśnie on, a nie Madeline, stawał się motorem napędowym śledztwa. I całe szczęście, bo to co odkryli, było niesamowicie ważne i cenne, ale towarzysząca temu tajemnica okazała się przerażająca w swym pomyśle i okrucieństwie. I wcale nie obrazy były tu najważniejsze.

Nie napiszę już nic więcej, bo sami musicie zatopić się w niuansach tej zaskakującej książki. Dać się porwać, zadziwić, zirytować, wkurzyć i na końcu wzruszyć. Pełen wachlarz emocji i genialna historia –  diabeł tkwi w szczegółach. A do tych autor ma talent.

Guillaume Musso zupełnie odczarował moją niechęć do tego typu literatury i uwierzcie mi – “Apartament w Paryżu” to będzie pierwsza, ale nie ostatnia książka jego autorstwa, po którą sięgnę. Oby reszta była tak samo doskonała!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za przekazanie książki do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Game Over

Szukacie gry na zajęcie czasu dla maksymalnie 4 graczy w wieku od 5 do 105 lat? No to mam coś dla Was.

Game Over, czyli gra, która tytułem zachwyciła mojego starszego syna (skojarzenie z grą komputerową), ale to młodszy pokochał jej zasady. Jest to propozycja gry typu “memory”  o jasnych regułach. Rozgrywka polega na odkrywaniu poszczególnych kart, aby gracz przeszedł korytarzami labiryntu odnajdując klucz do skrzyni ze skarbami i osobno same skarby.

Zadanie wbrew pozorom nie jest takie łatwe, bo dostępu do skarbu strzegą potwory oraz smok. Aby misja się powiodła, należy wykazać się spostrzegawczością i dobrą pamięcią. Potwory (piękne, kolorowe, zupełnie niestraszne) nie są takie niepokonane – ale o tym dalej.

Każdy gracz posługuje się jedną z czterech kart z wizerunkiem rycerza oraz wybiera  jeden z czterech rodzajów broni na czas kolejki. Karty tworzące planszę rozkłada się na środku stołu tak, aby powstał kwadrat (5 kart na 5 kart). Po przeciwnej stronie w narożnikach planszy kładzie się karty z rycerzami. Aby zacząć grę, najstarszy gracz wybiera jeden rodzaj broni którym się posłuży przeciw potworom i odkrywa pierwszą kartę. Na każdym kartoniku z potworami istnieje ikona, która informuje jaka broń zadziała przeciw niemu.

Jeżeli gracz posiada potrzebną broń, kontynuuje wędrówkę i odkrywa kolejne karty. Broń można zmieniać w trakcie kolejki. Jeśli kolejna karta ze stworem ma w rogu inną broń, niż ta, którą aktualnie posługuje się rycerz, nie jest w stanie pokonać potwora i wtedy pada hasło Game Over. 

Zakrywamy wszystkie wcześniej odkryte karty, ale warto przy okazji zapamiętać co było pod każdą z zakrytych, żeby później było łatwiej wybierać kierunek wędrówki. Istnieją tu także tajne przejścia w labiryncie, które pozwalają  przemieszczać się do dowolnych komnat. Jeśli traficie na smoka to znaczy, że kończycie swoją kolejkę. Ten kto w trakcie jednej wędrówki odkrywa klucz i skarb, wygrywa! 

Wiem, że opis zasad może wyglądać skomplikowanie, ale gra jest naprawdę prosta i przyjemna. Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało instruktaż w formie wideo, który warto zobaczyć, choćby po to, by docenić niewątpliwej urody grafikę tej gry.

Moje dziecko mówi, że gra jest super, więc ja również mogę ją polecić :)

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazania gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku