Bambi

Tytuł: Bambi
Autor: Bob Grant
Tłumaczenie: Bartłomiej Nawrocki
Ilustracje: Walt Disney Studio
Wydawnictwo: Harper Collins
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32

Bambi to bez wątpienia klasyka literatury dziecięcej, na podstawie której w latach czterdziestych powstał piękny film animowany, produkcji Walta Disneya. Warto tutaj dodać, że opowieść o tymże jelonku wyszła spod pióra austriackiego pisarza, Felixa Saltena w 1923 roku. Od tamtej pory historia ta doczekała się dwóch adaptacji, pierwsza w 1942 roku i druga w 2006 roku.

Oczywiście Bambi jest również bohaterem wielu książek, tzn. różnych wydań pierwowzoru, jakie powstały na przestrzeni lat. Sama pamiętam też swój egzemplarz, jaki dostałam w dzieciństwie. Żałuję, że nie uchował się do tej pory, ale nie ma tego złego, ponieważ wydawnictwo Harper Collins (dawniej Egmont) stworzyło serię „Nostalgia”, w której do tej pory ukazało się sześć znanych tytułów takich jak: Pinokio, Zakochany Kundel, Alicja w Krainie Czarów, Piotruś Pan, Król Lew, no i Bambi.

Dzięki temu stałam się posiadaczką nowego wydania, aczkolwiek wiernie nawiązującego swoją formą do klasyki sprzed ponad siedemdziesięciu lat. Przede wszystkim bardzo podoba mi się to, że książka zamknięta została w twardej oprawie, treść spisana jest na typowym dla starych lektur papierze – nieco szorstkim i zszarzałym – no i co najważniejsze, zawiera klasyczne Disney`owskie ilustracje.

Całość prezentuje się bardzo elegancko, myślę więc, że będę dążyć do uzbierania całej serii, dla moich dzieciaków, wszak opublikowane tytuły, należą do ulubionych baśni, nie tylko małolatów, ale i dorosłych na całym świecie. Grzechem byłoby więc nie podarować ich swojemu potomstwu 😉

Założę się, że jelonka Bambi nie trzeba nikomu przedstawiać, aczkolwiek jeśli trafił tu ktoś, kto jakimś cudem, jeszcze go nie poznał, krótko przedstawię jego historię i to, dlaczego ta opowieść skradła serca milionów.

Otóż, jelonek Bambi mieszkał w samym środku lasu, wraz ze swoją mamą, królową Łanią.  Całe swoje dzieciństwo spędził na poznawaniu świata i zabawie z przyjaciółmi: królikiem Tuptusiem i skunksem Kwiatkiem. W późniejszym czasie poznał również młodą łanię Felinkę, z którą połączyła go wielka miłość.

Opowieść ta choć piękna w każdym calu, kryje też niestety smutny epizod, ponieważ któregoś zimowego dnia matka Bambiego padła ofiarą człowieka. Jelonek musiał więc nauczyć się żyć sam. Innym razem, gdy nadeszła jesień, ludzie znowu zakłócili spokój leśnych zwierząt, rozbijając namioty i rozpalając ogień, przez który spłonęła część lasu.

Na szczęście losy Bambiego poszły w dobrym kierunku i rzec by można, że historia zatoczyła koło, bowiem wiosną las zaczął odradzać się po pożarze, zaś Bambi i Felinka zostali rodzicami, dwóch cętkowanych jelonków 😊

Bambi został więc nowym wspaniałym Królem Lasu.

Opowieść ta niezmiennie, od lat urzeka mnie swoją prostotą i bijącym z niej pięknem, a także niewątpliwie wzrusza. Dziś zachwyca również moje dzieciaki, które tak jak ja przed laty, pokochały znanego całemu światu jelonka 😊 Jego historia stanowi też dla nas punkt wyjścia do pewnych ważnych rozmów o tym, że zwierząt nie wolno krzywdzić, nie wolno niszczyć ich naturalnego środowiska i domu, a także o tym, że człowiek bywa (niestety) paskudnym i egoistycznym stworzeniem, nieszanującym otaczającego go świata. Smutne to, ale prawdziwe i pewnie dlatego zostało to uchwycone w tej ponadczasowej baśni.

Baśni, do której zawsze chętnie wracam.

 

Dziękuję wydawnictwu Harper Collins za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close