Cień

Tytuł: Cień 

Autor: Melanie Raabe 

Liczba stron: 392

Oprawa: miękka 

Rok wydania: 2020

Wydawnictwo: Czarna Owca

 

Wiedeń rzadko występuje w światowej literaturze. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mam na jego temat konkretnego wyobrażenia. W sumie jedyne, co znam ze słyszenia to Prater i Filharmonia Wiedeńska. Trochę mało, by wyczuć klimat miasta. 

Okazja nadarzyła się przy lekturze książki Melanie Raabe Cień. Muszę przyznać, że to zupełnie inna literatura niż ta, do której zdążyłam się przyzwyczaić. 

W klasycznej powieści sensacyjnej najpierw jest trup, potem zaczyna się śledztwo. Tu wszystko stoi na głowie. Najpierw jest przepowiednia, potem ma być trup. A czy będzie? Tego Wam nie zdradzę. 

 

Norah, główna bohaterka, po rozstaniu z narzeczonym przeprowadza się z Berlina do Wiednia. Jest dziennikarką, czeka na nią ciepła posadka w redakcji. Ma też kilku przyjaciół, więc na start nie jest źle. I pewnie by nie było, gdyby nie jedno dziwne spotkanie. Pewna kobieta wyglądająca na bezdomną, przepowiada jej, że konkretnego dnia, o konkretnej godzinie zabije konkretnego człowieka. Wymienia go nawet z imienia i nazwiska, które są Norze całkowicie obce. 

Jakbyście się poczuli, gdyby obca osoba rzuciła Wam w twarz takie słowa? Norah nie potrafi ich zignorować. Jednocześnie nie czuje żadnej potrzeby zabijania człowieka, którego kompletnie nie zna. Ale czy na pewno? Jako dziennikarka ma swoje znajomości, potrafi dotrzeć do wiedzy niedostępnej przeciętnym zjadaczom chleba nawet w dobie internetu. No więc Norah przy pomocy berlińskich przyjaciół ustala, że kompletnie nieznany jej Artur Grimm mógł znać jej nieżyjącą przyjaciółkę Valerie. Mało tego. Mógł ją nawet zabić. Ale czy na pewno zabił? Kto jest tajemniczym cieniem, którego obecność Norah stale czuje w swoim życiu? 

 

To bardzo pokręcona historia sięgająca w głąb ludzkiej duszy, jej najczarniejszych zakamarków. Historia, w której nic nie jest oczywiste i proste. Tu nawet sama Norah nie jest pewna, czy zachowała zdrowe zmysły. Bo skąd w jej nowym mieszkaniu pluszowy królik, którego nigdy nie widziała na oczy? I gdzie się podziała szczoteczka do zębów? 

Jeśli jesteście ciekawi, jak daleko można się posunąć, manipulując drugim człowiekiem, jak bardzo ludzki mózg jest podatny na sugestie i kto oraz w jaki sposób może chcieć to wykorzystać, to ta książka jest dla Was. Może Was nie porwie, bo trudno tu mówić o akcji mrożącej krew w żyłach (no dobra, może trochę pod koniec), ale nudzić się na pewno nie będziecie. 

 

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za przekazanie egzemplarza recenzenckiego 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close