Dom bez chemii. Sprzątam, robię zapasy, dbam o zdrowie

  • Wydawnictwo: Rea
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 256
  • Format: 16.7×24.1
  • Oprawa: Twarda

Chyba każda gospodyni domowa ma na półce ulubioną książkę, poradnik czy przepiśnik, który zawiera wiele wartościowych informacji ułatwiających funkcjonowanie w domu. Jak dobrze pamiętam, moja mama miała u siebie taki żółty “Poradnik gospodyni” w sztywnej, płóciennej okładce z kogucikiem. To była jedna z moich ulubionych lektur w czasie dzieciństwa, i to zamiłowanie do korzystania z dobrych rad i ułatwiania sobie życia, pozostało mi do dziś.

Teraz i ja mam na mojej półce swoistą Biblię dla każdej gospodyni domowej. Powiem wam, że wczoraj po południu przywiózł ją kurier, a ja do nocy wręcz połknęłam całą jej treść. “Dom bez chemii. Sprzątam, robię zapasy, dbam o zdrowie” autorstwa Joanny Tołłoczko, to genialny zbiór rad, przepisów i wskazówek dotyczących prowadzenia domu bez użycia chemii. Ten temat jest mi bardzo bliski, bo kocham warzyć żur na własnym zakwasie, potrafię zrobić swój jogurt, a w sezonie ogórkowym jestem wręcz zawalona słoikami, w które upycham namiętnie różnorodne owoce i warzywa.

Treść “Domu bez chemii” przeszła moje najśmielsze wyobrażenia. Owszem, spodziewałam się kompendium wiedzy, ale nie spodziewałam się, że znajdę tam AŻ tyle cennych informacji. Autorka pokazuje w poradniku, jak w sposób prosty i skuteczny zadbać o czystość w domu, bez pomocy przemysłowej chemii. A jest tu wiele wartościowych przepisów, m.in.płyn do mycia sedesu, płyn do mycia naczyń, proszek do prania, i nie tylko.

W kolejnym rozdziale autorka serwuje wiele fantastycznych przepisów na domowe, naturalne kosmetyki. Już teraz mogę wam powiedzieć, że są fantastyczne i skuteczne, bo niektóre z nich znałam wcześniej i bardzo chętnie stosowałam, choćby peeling kawowy czy herbaciany. Znajdziecie tu także opisy wykonania maceratów roślinnych, peelingów, kremów przeciwstarzeniowych, mleczka do ciała, mydeł, szamponów i wielu innych.

Znajdziecie tu również przepisy na przetwory warzywne, owocowe i mięsne. Przeglądając je uśmiechałam się sama do siebie, bo oczywiście część znam z domu rodzinnego, część pokazała mi teściowa, a reszta jest wspaniałym dopełnieniem tego, co już potrafię i do czego chętnie wracam. Dowiecie się również jak zrobić własny jogurt, twaróg i ser bez podpuszczki. Powiem wam, że to wyjątkowa satysfakcja, gdy na stole lądują produkty wykonane zdrowo i samodzielnie.

“Dom bez chemii” to obowiązkowa pozycja dla tych, którzy kochają naturalność i chcieliby żyć jak najzdrowiej. Na 255 stronach poradnika znajdziecie informacje podane w sposób klarowny, okraszone pięknymi zdjęciami, które wręcz zachęcają do natychmiastowego działania.

Wiecie co? Ja może nie jestem “eko-świrem”, ale chcę żyć bardziej świadomie i zdrowiej. Ta książka nie będzie jedynie leżeć na półce i zbierać kurz. Myślę, że będzie ona w częstym użytku i kurz po prostu nie zdąży na niej osiąść. Serdecznie polecam!

Dziękuję wydawnictwu Rea za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close