Game Over

Szukacie gry na zajęcie czasu dla maksymalnie 4 graczy w wieku od 5 do 105 lat? No to mam coś dla Was.

Game Over, czyli gra, która tytułem zachwyciła mojego starszego syna (skojarzenie z grą komputerową), ale to młodszy pokochał jej zasady. Jest to propozycja gry typu “memory”  o jasnych regułach. Rozgrywka polega na odkrywaniu poszczególnych kart, aby gracz przeszedł korytarzami labiryntu odnajdując klucz do skrzyni ze skarbami i osobno same skarby.

Zadanie wbrew pozorom nie jest takie łatwe, bo dostępu do skarbu strzegą potwory oraz smok. Aby misja się powiodła, należy wykazać się spostrzegawczością i dobrą pamięcią. Potwory (piękne, kolorowe, zupełnie niestraszne) nie są takie niepokonane – ale o tym dalej.

Każdy gracz posługuje się jedną z czterech kart z wizerunkiem rycerza oraz wybiera  jeden z czterech rodzajów broni na czas kolejki. Karty tworzące planszę rozkłada się na środku stołu tak, aby powstał kwadrat (5 kart na 5 kart). Po przeciwnej stronie w narożnikach planszy kładzie się karty z rycerzami. Aby zacząć grę, najstarszy gracz wybiera jeden rodzaj broni którym się posłuży przeciw potworom i odkrywa pierwszą kartę. Na każdym kartoniku z potworami istnieje ikona, która informuje jaka broń zadziała przeciw niemu.

Jeżeli gracz posiada potrzebną broń, kontynuuje wędrówkę i odkrywa kolejne karty. Broń można zmieniać w trakcie kolejki. Jeśli kolejna karta ze stworem ma w rogu inną broń, niż ta, którą aktualnie posługuje się rycerz, nie jest w stanie pokonać potwora i wtedy pada hasło Game Over. 

Zakrywamy wszystkie wcześniej odkryte karty, ale warto przy okazji zapamiętać co było pod każdą z zakrytych, żeby później było łatwiej wybierać kierunek wędrówki. Istnieją tu także tajne przejścia w labiryncie, które pozwalają  przemieszczać się do dowolnych komnat. Jeśli traficie na smoka to znaczy, że kończycie swoją kolejkę. Ten kto w trakcie jednej wędrówki odkrywa klucz i skarb, wygrywa! 

Wiem, że opis zasad może wyglądać skomplikowanie, ale gra jest naprawdę prosta i przyjemna. Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało instruktaż w formie wideo, który warto zobaczyć, choćby po to, by docenić niewątpliwej urody grafikę tej gry.

Moje dziecko mówi, że gra jest super, więc ja również mogę ją polecić :)

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazania gry do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Fabryka robotów – recenzja gry

Szukacie gry, która będzie rozwijała koncentrację, spostrzegawczość i refleks u dziecka przedszkolnego, a do tego kosztowała poniżej 25 zł? Mam dla Was dobrą wiadomość, w asortymencie wydawnictwa Nasza Księgarnia odnajdziecie właśnie taką grę – Fabrykę Robotów.

Gra Fabryka Robotów jest genialna i mówię to ja, która nie przepada za karciankami, ale ta mnie naprawdę urzekła. Ponadto pochłonęła moje dzieci, które potrafią zniknąć w swoim pokoju na około trzydzieści minut rozgrywki. Czego chcieć więcej  :)

Fabryka Robotów jest grą rodzinną, z powodzeniem mogą grać w nią same dzieciaki, ale także dorośli odczują dreszczyk emocji.

W niewielkim pudełku znajdziecie 5 kart startowych i 50 kart robotów. Karty różnią się kształtem i kolorem robota oraz kolorem pasa transmisyjnego. Ponadto w pudełku znajduje się kartonowy przycisk stop, który należy uderzyć w momencie, gdy w fabryce zabraknie danego modelu maszyny.

Bardzo ciekawie jest rozwiązana opcja zamawiania cyborgów.  Wierzchnia strona kart wyznacza na jaki element mamy zwracać uwagę – kształt, kolor robota, czy kolor pasa transmisyjnego. W tym miejscu trzeba włączyć refleks, spostrzegawczość bo działa zasada kto pierwszy położy rękę na właściwej karcie, to wygrywa rundę i zabiera kartę do swojej kolekcji.

Mój siedmiolatek od razu załapał zasady gry i trudno było go pokonać już w pierwszej rozgrywce. Sześciolatek również powinien sobie świetnie poradzić.  Dla młodszych dzieci może być jeszcze zbyt trudna, gdyż niełatwe będzie dla nich oderwanie się od koloru, czy kształtu robota. Mimo tego gra jest fajnym ćwiczeniem na spostrzegawczość i koncentrację.

Grę polecam z czystym sumieniem, bo w naszym domu zagościła już na dobre.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza gry do recenzji!

Autorzy: Jason Lin, Frank Liu
Ilustracje: Maciej Szymanowicz
Wiek: 6-106 lat
Liczba graczy: 2-6
Czas gry: 20 min

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku