Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić

Tytuł: Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić
Autor: Sabine Bohlmann
Ilustracje: Kerstin Schoene
Wydawnictwo: Mamania
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32

Pamiętacie małą popielicę, która nie mogła zasnąć? Z pomocą swych leśnych przyjaciół liczyła owce, słuchała bajek i kołysanek, a mimo to wciąż nie potrafiła zmrużyć oczu. Usnęła dopiero wtedy, gdy zaczęła rozmyślać o tym, co będzie robić przez kolejnych siedem miesięcy, kiedy wszyscy wokół będą pogrążeni w zimowym śnie.

I wyobraźcie sobie, że owa popielica zapadła w tak mocny sen, że tym razem, w przeciwieństwie do innych zwierząt nie chciała się obudzić! 😊  Ale nic dziwnego, skoro jesienią za późno poszła spać, a teraz śniła o samych wspaniałych rzeczach, jak choćby o spacerach po księżycu, kąpieli w torcie czy lataniu ponad drzewami. Też bym pewnie nie chciała otworzyć oczu 😉

W każdym razie, tak jak poprzednio wszyscy próbowali uśpić małą popielicę, tak teraz robią, co mogą, żeby ją zbudzić. Łaskoczą po nosku, hałasują, podsuwają pysznie pachnące jedzenie i nic. Popielica, jak chrapała, tak chrapie dalej.

Wreszcie zwierzęta zwątpiły, wszak na dworze czekała na nich wiosna, szkoda im było czasu na przesiadywanie w norce. Wybiegły więc na zewnątrz zostawiając naszą małą bohaterkę samą. I wtedy, gdy nie było obok niej nikogo, kiedy zapanowała totalna cisza, otworzyła oczy… 😊

Co Wam mogę powiedzieć o tej książce? Na pewno to, że jest cudowna. Jej forma i barwne ilustracje są absolutnie zachwycające. Nie mogę się na nie napatrzeć. Uwielbiam takie picturebooki! Bardzo lubię też je eksponować w pokoju dziecięcym, na specjalnych półkach. Dzięki czemu w pewnym sensie pełnią również funkcję dekoracji. Książki tego typu żal bowiem chować wśród dziesiątek innych stojących na regale. One zasługują na to, by były ustawione w dobrze widocznym miejscu i cieszyły oko 😉

Ale oczywiście nie z samych rysunków książka ta jest stworzona. I nie tylko one sprawiają, że jestem nią oczarowana. „Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić” to też urocza opowieść o leśnych zwierzętach, wybudzających się z zimowego snu. O małym śpiochu, który nie chce wstać, choć już powinien – tak jak moja córcia, która często mamrocze, że jeszcze się nie wyspała 😉 To opowiastka w sam raz dla niej!  

Treści w zasadzie jest niewiele, ale powiedziałabym, że w sam raz do całej tej historii. Poza urokiem wizualnym, książka jest również zabawna i za każdym razem łapię się na tym, że podczas lektury zarówno mi, jak i dzieciakom, towarzyszy uśmiech na twarzy 😊

Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić” to druga część prawiąca o przygodach tytułowego zwierzątka, poprzednio w tej serii wydana została „Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć – równie wspaniała pozycja, stworzona przez ten sam duet: Sabine Bohlmann i ilustratorkę Kerstin Schoene, a opublikowana została przez wydawnictwo Mamania.

Uważam, że obydwie książki idealnie nadają się na prezent dla małych czytelników.  

Dziękuję wydawnictwu Mamania za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close