Jano i Wito. Na wakacjach

Tytuł: Jano i Wito. Na wakacjach
Autorzy: Wiola Wołoszyn i Przemek Liput
Wydawnictwo: Mamania
Oprawa: twarda
Liczba stron: 26

Jano i Wito. Na wakacjach” to kolejna, szósta już część z serii. Niezmiennie tworzy ją ten sam duet: blogerka i logopeda, Wiola Wołoszyn oraz znany i lubiany ilustrator, Przemek Liput. Mamy do czynienia również z tym samym wydawnictwem, Mamania, a także szablonem i zamysłem książki. Niech Was jednak nie zniechęca ta monotonność, nie ma tu bowiem mowy o nudzie. Jest nowa opowieść, nowa przygoda, dzięki czemu, książkę czyta się i ogląda z takim samym zainteresowaniem, jak poprzednie pozycje.

Tym razem tytułowi bohaterowie, Jano i Wito, wybiorą się razem z rodzicami na wakacje, na których będzie gorąco i bardzo słonecznie, toteż przydadzą się im czapki z daszkiem oraz okulary z filtrem UV. Chłopcy i tata są na to przygotowani, ale mama najpierw nie potrafi znaleźć swoich okularów, a później psotliwa małpa wisząca na drzewie, je podkrada! Trzeba ją więc złapać i odebrać rabunek.

Jano i Wito wraz z rodzicami ruszają więc w mały pościg, podziwiając przy tym piękne okoliczności przyrody oraz różne zwierzęta, które napotkają po drodze. Zobaczą między innymi przerażającego krokodyla, gadającą papugę i wielkiego słonia. Będą mieli też okazję spróbować swych sił w off roadzie, tzn. przejechać się jeepem, biegać po plaży, podziwiać ogromny statek i samolot… Niestety pogryzą ich też komary, ale to nic – wredne moskity nie mogą przecież popsuć im wakacji 😉

Co jeszcze im się przytrafi i czy ostatecznie uda im się odzyskać mamy okulary?

Cała historia opowiedziana jest w tradycyjny dla tej serii sposób, tzn. zawiera krótkie i proste zdania, okraszone wyrazami dźwiękonaśladowczymi, które dzieciaki chętnie powtarzają, ćwicząc przy tym rozwój mowy. W pozycji tej znajduje się również drobny element sensoryczny.

Jano i Wito. Na wakacjach” tak samo jak poprzednie książki, stworzona jest z dosyć grubego kartonu, odpornego na niezbyt delikatne traktowanie przez maluchy. Liczne i bardzo kolorowe ilustracje cieszą oko i zachęcają do bacznego przyglądania się oraz omawiania tego, co na nich widnieje, zachęcając przy okazji do szerszego opowiadania, dość skromnie przedstawionej przez autorkę opowieści.  

Muszę przyznać, że wszystkie części z serii Jano i Wito są ładnie wydane, estetycznie. Mimo iż zawierają dużo wielobarwnych rysunków, nie sprawiają pstrokatego wrażenia. Wręcz przeciwnie, dzięki temu, że ilustracje osadzone są na jasnym tle, całość jest przejrzysta i estetyczna.

Moje maluchy jak zwykle polubiły tę książkę (mamy w swojej biblioteczce poprzednie tytuły) i chętnie po nią sięgają, czytając, a właściwie to opowiadając ją samodzielnie, własnymi słowami 😉


Dziękuję wydawnictwu Mamania za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close