Królewna w lśniącej zbroi, czyli trochę inne bajki dla dziewczynek i chłopców

Tytuł: Królewna w lśniącej zbroi, czyli trochę inne bajki dla dziewczynek i chłopców
Autorzy: Karrie Fransman i Jonathan Plackett
Wydawnictwo: Czarna Owca
Oprawa: twarda
Liczba stron: 198

Któż z nas nie słuchał w dzieciństwie baśni i bajek o Czerwonym Kapturku, Kopciuszku, czy Królewnie Śnieżce? Założę się, że nie ma wśród dorosłych osób, które by nie znały tych historii, wszak opowiadane są z ust do ust, z pokolenia na pokolenie, od setek lat.

Jako dziecko bardzo lubiłam tego typu opowieści i teraz jako matka równie chętnie przekazuję je swojemu potomstwu. Przyznaję jednak, że moja buntownicza natura niejednokrotnie oburzała się – dlaczego zawsze dziewczynki muszą być pięknymi i bezbronnymi księżniczkami, a chłopcy dzielnymi i walecznymi rycerzami?

Przecież my kobiety także jesteśmy silne i odważne, skąd więc w bajkach taka dyskryminacja i stereotypy?

W pewnym sensie odpowiedzią na to pytanie i mój wewnętrzny bunt okazała się książka „Królewna w lśniącej zbroi”. Jak tylko ją zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa Czarna Owca, wiedziałam, że będzie moja! No bo powiedzcie sami, czy zamiana płci bohaterów w popularnych baśniach nie brzmi intrygująco?

Dla mnie bardzo! 😊

Sięgnęłam więc dość łapczywie po tę pozycję, czytając ją z wielkim uśmiechem na ustach. Autorzy, Karrie Fransman i Jonathan Plackett, stworzyli bowiem nowe bajki, choć tak naprawdę nie zmieniali ich treści. Wystarczyło jedynie sprawić, by to królewna nosiła zbroję i próbowała ratować uwięzionego w wysokiej wieży, czy uśpionego księcia.

Muszę przyznać, że ten trik bardzo przypadł mi do gustu. I nie chodzi jedynie o to, że po wielu latach baśnie zyskały nowy wymiar, a o to, że pozwalają one spojrzeć zarówno na tego typu opowieści, jak i na realny świat, zupełnie z innej perspektywy. Bajki te pokazują, że kobiety są silnymi istotami, które potrafią wiele zdziałać i mogą odgrywać zróżnicowane role społeczne. Z kolei mężczyźni skrywają w sobie wiele wrażliwości, potrzebują wsparcia, potrafią zajmować się różnymi domowymi obowiązkami, a także marzą o potomstwie.

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale moim zdaniem baśnie zawierają wiele atutów. Po pierwsze zawarte w nich magia oraz wszelkie elementy fantastyczne, pobudzają wyobraźnię i pozwalają przeżywać niezwykłe przygody. Dają możliwość wcielania się w różne role i pokonywać nawet najgroźniejsze smoki, czy inne potwory. Po drugie, i co ważniejsze, zawierają elementy edukacyjne, uczą nas tego, co jest dobre, a co złe.

Królewna w lśniącej zbroi” niewątpliwie podbija tę zaletę, ponieważ autorzy chcą zwrócić uwagę, że podział na „męskie i kobiece” jest bardzo mocno zakorzeniony w społeczeństwie. Zamiana płci bohaterów ma zachwiać ustalonym dawno temu stereotypem i zachęcić czytelników do refleksji, do zastanowienia się, jak postrzegają daną płeć, a także czy na co dzień kierują się schematami mówiącymi, co komu wolno, co wypada, a co nie.  

Karrie Fransman i Jonathan Plackett, notabene małżeństwo, wybrali czternaście bajek i baśni znanych na całym świecie, przeistaczając je między innymi w: Pięknego i Bestię, Królewicza na ziarnku grochu, Małgosię i Jasia, Śpiącego królewicza, czy Kotkę w butach. Z jednej strony są to doskonale znane nam historie, z drugiej, pokazują zupełnie nowe opowieści, dające światło na stereotypy związane z płcią.

Książka ta, to nie tylko zbiór pięknych treści, ale i zachęta do tego, by spojrzeć na otaczający nas świat z innej perspektywy. 

Na marginesie jeszcze dodam, że nasz zespół W Roli Mamy objął tę książkę patronatem medialnym :-)

 

Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close