Kuku i Supertata

Tytuł: Kuku i Supertata
Autorzy: Monika Kamińska i Andrzej Tylkowski
Wydawnictwo: Mamania
Oprawa: twarda
Liczba stron: 40

Myślę, że chłopca nazywanego Kuku wielu rodzicom i ich dzieciom nie trzeba przedstawiać. Zdążyliśmy go już poznać w poprzednich tytułach z tej serii: „Kuku i historia pępka” oraz „Kuku szuka szczęścia”.

Tym razem Kuku bawi się razem ze swoim psem, Rajtkiem, w superbohaterów. Zarzucili więc na siebie koce imitujące peleryny, biegają wtem i z powrotem, skaczą po kanapach i wydają mnóstwo różnych okrzyków. Mimo to, harce te być może przeszłyby bez echa, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie chłopiec uderzył z całej siły ręką w stolik, próbując przełamać go na pół. No bo przecież tak robi Superman i wielu innych „superktosiów”.

Zaniepokojony tym tata, poprosił syna, by spróbował być bohaterem bez robienia sobie krzywdy i psucia mebli. Przy okazji zaapelował też do chłopca, żeby posprzątał zabawki, które rozrzucił po całym domu. Kuku chciał zrobić to szybko, używając oczywiście swoich supermocy. Niestety jak to zwykle bywa wtedy, kiedy ktoś się spieszy – potknął się o swoją pelerynę i upadł z impetem na podłogę.

Solidnie stłukł sobie kolano, przez co się rozpłakał, myśląc że ból nigdy nie minie. Wówczas na ratunek przyszedł tata i mocno przytulił syna. Jak nietrudno się domyślić, cierpienie szybko odeszło w siną dal, a zafascynowany tym faktem chłopiec, zaczął uważniej przyglądać się tacie.

W głowie Kuku pojawiła się myśl, że jego tata posiada jakieś tajne supermoce i być może jest nawet superbohaterem. Po namyśle tak w istocie to wygląda. Przecież bohaterowie bronią innych i się nimi opiekują, a tak właśnie robi tata – broni i opiekuje się Kuku!

A to oznacza, że gdzieś w szafie musi skrywać swoje przebranie i pelerynę. Czy ją znajdzie? I jak ona wygląda – jest czerwona, jak ta od Supermana, czy może czarna, jak Batmana?   

Kuku i Supertatato już trzecia książka w tym cyklu, stworzona przez ten sam duet: autorki Moniki Kamińskiej oraz ilustratora Andrzeja Tylkowskiego. Tradycyjnie jest to prosta i ciepła historia o miłości, bliskości i rodzinie. W tym wydaniu również o istotnej roli ojca, o tym, że jest potrzebny dzieciom, tak jak mama, która zdecydowanie częściej pojawia się w różnych utworach literackich.

Najnowsza część o Kuku w jasny sposób pokazuje, że tata jest równie ważny i daje swojej rodzinie duże poczucie bezpieczeństwa, potrafi obronić, uchować od złego i dać ukojenie, nawet gdy coś strasznie boli.

To w tej książce bardzo mi się podoba – ukazanie ojca, jako osoby niezwykle ważnej w życiu młodego człowieka, a także jako superbohatera, który potrafi sprostać wielu wyzwaniom i zadaniom dnia codziennego. Wystarczy obecność taty, jego zapach, dotyk dłoni i można spokojnie iść spać, niczym się nie martwiąc.

Tę prostą, acz uroczą historię, jak zwykle dopełniają równie proste, lecz wymowne, a także nieco zabawne ilustracje, bardzo charakterystyczne dla tej serii.

Myślę, że ta pozycja powinna stać się obowiązkową lekturą dla maluchów, w sam raz nadaje się do czytania tuż przed snem 😊 Poza tym moim zdaniem „Kuku i supertata” idealnie nadają się na prezent z okazji (zbliżającego się) Dnia Ojca! 😉

 

Dziękuję wydawnictwu Mamania za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close