Magiczne Drzewo – Cień Smoka

Tytuł: Magiczne Drzewo. Cień Smoka
Autor: Andrzej Maleszka 
Liczba stron: 480 
Oprawa: twarda 
Wydawnictwo: Znak emotikon 
Rok wydania: 2014
 

Przyznaję się bez bicia, że jestem jednym wielkim molem książkowym, który mimo pędzącej techniki, nie przerzuci się na e-booki. Książka to dla mnie okładka, kartki papieru, ten ciężar w dłoni, oraz ta chwila zapomnienia, kiedy można się dać pochłonąć lekturze.

Gdy dotarła do mnie nowość Wydawnictwa Znak emotikon, czyli Magiczne Drzewo część Cień Smoka, nie kryłam zadowolenia z wielkości książki (format A5), która zmieści się do każdej mojej torebki.

Cień Smoka to kolejna odsłona talentu Andrzeja Maleszki, który potrafi porwać nie tylko dzieciaki, ale i dorosłych swoją wyobraźnią. Mój 3,5 latek co rusz podawał mi książkę, by przeczytać kolejne przygody Kukiego, Blubka, Gabi i Psa Budynia.

Już od pierwszych stron autor zabiera nas wraz z bohaterami w świat przygód i niepowtarzalnych zwrotów akcji. To fantastyka, w której nie obce są takie urządzenia, jak smartfon, tablet – czyli to co jest już normalne w świecie naszych dzieci – a nam nie było w ogóle znane. Przez to książka ta będzie bardzo dobrze odbierana przez dzisiejsze dzieciaki i zapewne chętnie czytana.

Dużym plusem jest także  średnia czcionka zastosowana w książce, a ilustracje – cóż mogę rzec, przede wszystkim oryginalne, piękne, chylę czoła pomysłowości w ujęciu tych kilku wydarzeń ze stronic książki.

W skrócie Magiczne Drzewo  – Cień Smoka to historia  Kukiego, Blubka, Gabi i Psa Budynia, pełna przygód, magii. Z każdą przewróconą stroną człowiek jakby się uzależnia, nie może się doczekać, by przeczytać co nasi bohaterowie spsocili i jak próbują naprawić swoje błędy.

Wszystkim niezdecydowanym rodzicom polecam – dzieciaki pochłoną tą książkę i zapragną więcej o czym mogą świadczyć komentarze innych rodziców.

Dziękuję Wydawnictwu Znak emotikon za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

  1. Pani czyta takie ksiazki jak Cien smoka 3 letniemu dziecku??Matko , to ja chyba z ksiezyca spadlam , bo moja corka ma 8 i wlasnie mi powiedziala , ze jest troche straszna.Chyba sama bede musiala zagladnac.

  2. Agnieszka Jelinek

    Co straszniejsze momenty omijałam :)
    Zanim zacznę czytać książkę dziecku sama się w nią wczytuję. Wtedy łatwiej mi ominąć trudniejsze fragmenty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Zły Kocurek. Sto lat

Tytuł: Zły Kocurek. Sto lat
Autor: Nick Bruel
Liczba stron: 161
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Mamania
Rok wydania: 2014

Kto przeczytał poprzednią recenzję książki Nicka Bruela o Złym Kocurku ten wie już praktycznie wszystko. Kto nie przeczytał niech to natychmiast zrobi, bo nie będę przepisywać drugi raz tego samego tylko po to, żeby mi dłuższa recenzja wyszła.

Druga książka jest wydana dokładnie tak samo jak pierwsza, ten sam zabawny styl, połączenie komiksu i książki popularno-naukowej, te same (w tym samym stylu) ilustracje, ten sam bohater… Zaraz, zaraz, bohater jak bohater, tym razem przez karty książki przewija się więcej niż jedna postać! A dlaczego? Ano dlatego, że kocurek ma urodziny i przyszli do niego goście! Jak myślicie, ucieszył się? Każdy by się ucieszył! Każdy ale nie Kocurek… Kocurek do swoich urodzin podszedł z iście kocim dystansem, zupełnie nie interesowały go przygotowania do imprezy, nie wykazał chęci uczestniczenia w dekorowaniu domu, ożywił się dopiero na hasło: prezenty. Tak, tak, koty uwielbiają urodzinowe prezenty. A jakie? No cóż, nie są to rzeczy, z których cieszy się przeciętne dziecko. Koty mają swoje wybitnie kocie upodobania. Także menu skomponowane na kocie urodziny musi być wyjątkowe. Tort czekoladowy jest stanowczo wykluczony!

Goście też przynieśli prezenty i to nie byle jakie! Cóż z tego skoro w pewnym momencie wszystkie zniknęły? Rozpoczęło się drobiazgowe śledztwo, którego tajników Wam nie zdradzę. Nie powiem również czym się zakończyło szczegółowe sprawdzanie stopnia winy u każdego z gości, sprawdźcie sami..

Z poważniejszych kart książki można się dowiedzieć jak długo śpią koty i kiedy wykazują największą aktywność. Z pewnością pozwoli to lepiej zrozumieć kocią naturę dziecku, które dziwi się, że kotek nie chce się z nim bawić. Dowiemy się też, jak rozwija się mały kot i kiedy jest gotowy na oddzielenie go od kociej mamy

A poza tym? Dużo świetnej zabawy zarówno dla dzieci jak i dla rodziców. Przyznam się Wam po cichu, że lubię jak moja córka przynosi Kocurka i prosi o poczytanie. Tekst pozostawia wiele możliwości interpretacji i zawsze kończy się to wspaniałą zabawą i niepohamowanym śmiechem u nas obu. Czy może być lepsza rekomendacja dla książki dedykowanej dzieciom?

 

Dziękuje Wydawnictwu Mamania za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku