Siódma plaga. Ta książka wciska w fotel.

Siódma plaga to kolejna część serii Sigma, w której nieustraszeni agenci Sigma Force stawiają czoła tajemniczemu wrogowi. James Rollins z niesamowitą łatwością łączy thriller z powieścią sensacyjną, kryminalną, przygodową, sprawiając, że nie można oderwać się od tej książki.

Cykl Sigma poznałam już dawno temu. Moją pierwszą przeczytaną książką z tej serii był Wirus Judasza (tom 4). Pochłonęłam go w mgnieniu oka. Podobnie było z Siódmą plagą. Tym razem autor wziął na warsztat plagi egipskie, ukazując je w zupełnie innym świetle. Przedstawia ciekawe wyjaśnienie dlaczego pojawiały się one w takiej, a nie innej kolejności.  Umiejętnie wplata motywy naukowe i historyczne, dodając swojej powieści autentyczności i niepowtarzalności.

James Rollins w unikalny sposób zabiera czytelnika w podróż do rejonów Egiptu, Rwandy, Sudanu oraz w  miejsca Archipelagu Arktycznego. W tej powieści nie ma chwili wytchnienia, wątki z głównymi bohaterami przeplatają się, dając niedosyt i głód, który zaspokaja dopiero przeczytanie kolejnych stron książki. Intrygi, zaskakujące operacje rodem z najlepszych filmów akcji, wciskają w fotel. Czytając kolejne strony powieści mam wrażenie, że oglądam bardzo wciągający film.

Agenci Sigma Force to byli żołnierze wojsk specjalnych, specjalizujący się w różnych dziedzinach nauki, jak genetyka, fizyka, biotechnologia, co czyni ich elitarną jednostką walczącą z tajemniczym wrogiem. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się coraz więcej i tak na początku agenci ruszają z misją odnalezienia zaginionych brytyjskich naukowców i archeologów. Później poznajemy dokonania odkrywcy Davida Livingstone’a, wynalazki Nikoli Tesli. Bohaterowie próbują nie dopuścić do rozprzestrzenienia się śmiertelnej choroby, a na drodze staje im pewien naukowiec miliardem, który planuje powtórzyć jeden z eksperymentów Tesli, tylko na skalę światową.

Czasu jest mało, a presja ogromna. To nieustanna walka dobra z ludzkimi słabościami, aspiracjami, ambicjami oraz mikroorganizmem, który zagraża ludzkości. Czy zdążą, czy im się uda? Czy przełamią egipską klątwę, odkryją lekarstwo? To wszystko aż-tylko na 480 stronach książki.

Książkę czyta się od deski do deski, bardzo angażuje i wciąga. Autor umiejętnie charakteryzuje bohaterów, nie ma dłużyzn. Koniecznie zaplanujcie parę wolnych wieczorów, lub nocy.

 

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki

 

Tytuł: Siódma plaga
Autor: James Rollins
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 480
Cykl: Sigma, tom 12
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close