Światło gwiazd – IV tom z cyklu Willa pod Kasztanem

Tytuł: Światło gwiazd
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Edipresse
Liczba stron: 352
Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Światło gwiazd autorstwa Krystyny Mirek to czwarty tom z cyklu Willa pod Kasztanem. Przyznam, że przygodę z tym cyklem zaczęłam od końca, bo wcześniej jakoś nie trafiła w moje ręce żadna książka wspomnianej autorki. Byłam jej na tyle ciekawa, że nawet świadomość tomu zamykającego serię mnie nie zniechęciła – po lekturze chętnie sięgnę po wcześniejsze części. Historię opowiedzianą w Świetle gwiazd czyta się lekko i przyjemnie. Ale po kolei.

Światło gwiazd

Nie wiem, co działo się wcześniej, że losy bohaterów splatają się akurat w tym momencie i w taki zagmatwany sposób. A musiało dziać się niemało. W czwartym tomie czytelnik przygląda się trudnym wyborom Doroty, pięknej i dojrzałej kobiety, która swoją młodość poświęciła prowadzeniu domu, wychowywaniu dzieci oraz organizowaniu życia u boku męża – prężnego bizmesnena. Ten jednak umiera i Dorota, jako wdowa, musi na nowo poukładać swój świat, naruszając budowaną od lat iluzję szczęśliwej żony i spełnionej kobiety. Bo to, co widzi obserwator z zewnątrz, jest jedynie fasadą, która zakrywa pusty i ciemny środek. W sumie to przykre obserwować zagubioną bohaterkę, którą tłamsi obawa przed zmianami i brak aprobaty dzieci dla jej marzeń i decyzji. I nawet pojawiająca się szansa na miłość może nie zostać wykorzystana, bo wymaga od Doroty wyjścia ze strefy komfortu – wiele może przy tym stracić. W moim odczuciu jeszcze smutniejsza jest świadomość, że wiele Polek tak żyje – niekiedy wbrew sobie, bez poczucia spełnienia i satysfakcji. Robią to, co muszą lub powinny, a nie to, co dyktuje im serce. 

Poza Dorotą pojawiają się także jej dzieci, cudowna i mądra życiowo babcia Kalina z dwiema początkowo nieznoszącymi się synowymi – Iwoną i Patrycją, oraz Antek i Bianka, Magda, Michał i Bartek. I każdy z bohaterów jest ze sobą w jakiś sposób powiązany i ma tu swoją rolę do odegrania, tworząc klimat powieści. Nie jestem w stanie Wam tego dokładniej nakreślić, by nie streścić całej książki. Nie chcę tego robić przede wszystkim dlatego, by nie psuć Wam niespodzianki – szczególnie, jeśli znacie wcześniejsze losy mieszkańców willi pod Kasztanem.

W mojej ocenie Światło gwiazd to całkiem przyjemna i wciągająca kobieca literatura, idealna na chłodne jesienne wieczory. Miło jest “pobyć” w przytulnym i pełnym dobrej energii domu babci Kaliny, docenić moc szczerej rozmowy i wniosków, które pozwalają naprawić nawet największe błędy. Wystarczy tylko chcieć i znaleźć w sobie odwagę, co pokazuje ta powieść. 

A jeśli zaciekawiła Was moja recenzja, koniecznie zajrzyjcie do trzech części poprzedzających Światło gwiazd. Ja planuję nadrobić braki, bo aż szkoda pozostawić zakończenie tej historii w oderwaniu od poprzednich tomów.

światło gwiazd

Dziękuję wydawnictwu Edipresse za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close